Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja farby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja farby. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2014

Akcja koloryzacja - domowe farbowanie z Alta Moda é... Colore

Witajcie Słonka ;)
Dawno nie pisałam o farbowaniu włosów prawda? Co nie znaczy, że tego nie robiłam, ostatnio farbowałam włosy tydzień przed Świętami, ale kompletnie nie miałam czasu, by o tym napisać, przychodzę więc dzisiaj z notką o ciekawej farbie, którą pierwszy raz miałam przyjemność stosować - Alta Moda é... Colore w odcieniu 12.00 Champagne.
Pewnie o tej farbie nie dowiedziałabym się tak prędko, jest dla mnie totalną nowością, gdyby nie konkurs w serwisie Magazyn Drogeria, który wygrałam, a jak wygrałam to odcień 12.00 Champagne dla siebie wybrałam ;) Byłam tak jej ciekawa, że postanowiłam natychmiast wypróbować, myśląc że " gdyby coś poszło nie tak " to będę mieć jeszcze trocha czasu, by poprawić wygląd swoich włosów na Święta :)
Dziś już mija miesiąc od momentu farbowania, najwyższy czas napisać o wrażeniach i pokazać efekty.


O marce 

ALTA MODA to pierwszą marką wprowadzoną w ramach najnowszej grupy produktowej koncernu ALFAPARF GROUP.
Wieloletnia współpraca z fryzjerami pozwoliła marce zdobyć doświadczenie i zaawansowaną wiedzę w zakresie koloryzacji włosów. Marka oferuje najbardziej zaawansowane formuły, które powstają w ich laboratoriach, przy użyciu najnowocześniejszych światowych procesów produkcyjnych.
Formuły te wykorzystane zostały m.in. w linii farb do trwałej koloryzacji ALTA MODA, dzięki czemu konsumentki mogą cieszyć się maksymalnym kolorem i połyskiem, jednocześnie pielęgnując swoje włosy.
ALTA MODA to produkty gwarantujące wspaniałe rezultaty oraz praktyczną aplikację, tak aby wszystkie kobiety mogły farbować sobie włosy same, w sposób łatwy, pewny i bezpieczny we własnym domu.


Słów kilka od producenta 

Alta Moda é Colore 12.00 CHAMPAGNE - Koloryzacja w kremie.
Maksymalny kolor, połysk i pielęgnacja!
Jedyne opakowanie na rynku posiadające aż 150 g koloru!
Idealne pokrycie siwych włosów oraz promienne, modne i trwałe kolory!
Innowacyjna formuła, która powstała w oparciu o technologię najnowszej generacji – skrystalizowanych mikropigmentów. Są to pigmenty kosmetyczne, które dzięki małym rozmiarom przenikają do wnętrza włosa i utrwalają się w najgłębszych warstwach włókna włosa.
Efekt to lepsze pokrycie również siwych włosów oraz trwałość, blask i intensywność kolorów.


W pudełku, z którego spogląda na nas Pani o szampańskich blond włosach, otrzymujemy:

  • 60 g kremu koloryzującego
  • 90 ml emulsji utleniającej w kremie
  • 1 parę rękawiczek
  • 1 instrukcję użycia.
Na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje dotyczące farby: opis, spis zawartości, ostrzeżenia oraz pełne składy kremu koloryzującego oraz emulsji utleniającej. 


Na załączonej ulotce w bardzo obszerny sposób zostały opisane wszystkie niezbędne informacje dotyczące przygotowania i sposobu użycia farby, znajdziemy na niej również uwagi, ostrzeżenia, oraz info dotyczące sposobu przeprowadzenia testu wrażliwości skóry.


Po zapoznaniu się ze wszystkimi informacjami i przygotowaniu niezbędnych rzeczy przystąpiłam do sporządzenia mieszanki - bez najmniejszego problemu połączyłam krem z emulsją, w wyniku czego powstała duża porcja ( 150 g to rzeczywiście dużo! większość farb mają standardowe 100 g, niektóre 120 g ) gęstej, kremowej, ale lekkiej i delikatnej papki o miłym, kwiatowo-słodkim zapachu - już czułam, że aplikacja będzie przyjemna, uwielbiam gęste, nielejące się konsystencje mieszanek farb, ta była wyjątkowo kremowa!
No i ten subtelny zapach... czysta przyjemność!



Nie myliłam się! Nakładanie farby rzeczywiście było bardzo precyzyjne, przyjemne i wygodne.
Farbę, wedle instrukcji, nakładałam na nieumyte, czytać tłuste :), suche kosmyki - nałożyłam część mieszanki na odrosty i pozostawiłam na wskazane 30 minut, po tym czasie moje ciemne odrosty całkowicie się rozjaśniły, rozprowadziłam resztę farby po całej długości włosów, wymasowałam, delikatnie rozczesałam i czekałam kolejne 5 minut.
Przed płukaniem włosów delikatnie je zwilżyłam wodą i masowałam, aż powstała delikatna pianka, farba zachowuje się jak maska do włosów, po tym masażu dokładnie spłukałam farbę, co też przyszło z łatwością i... gotowe.
Farba nie spowodowała u mnie żadnej reakcji alergicznej, pieczenia, szczypania, nie podrażniła skóry głowy.


Jak widać na powyższym zdjęciu, moje włosy były już nieźle " zapuszczone ", odrosty duże i do tego ciemne, na umytych włosach wyglądały jeszcze w miarę możliwie, takie ombre ;) ale na tłustych - bardzo brzydko.
Farba świetnie zadziałała na moje włosy, nie spodziewałam się aż takiego rozjaśnienia, tym bardziej że ze wzornika na pudełku wynikało, iż zmiana koloru będzie lekka, a tu takie zaskoczenie!
Odrosty i większość włosów wyszła szampańska, kilka pasemek nabrało platynowego odcienia, dzięki czemu kolor nie wygląda płasko.
Włosy po koloryzacji z łatwością rozczesałam, nie były one poplątanie, przesuszone czy zniszczone, nawet na końcówkach nie zauważyłam żadnego rozdwajania - kosmyki stały się miękkie, gładkie, sypkie, ale posłuszne i łatwe do układania, oraz błyszczące.
Po miesiącu od farbowania mam już ciemniejsze odrosty, ale farba nieźle się trzyma, nie wypłukuje się, zmieniła odcień na jaśniejszy, co mi jak najbardziej odpowiada, a co najważniejsze, moje włosy nadal pozostały w doskonałej kondycji - mocne, pełne blasku i witalności, bez przesuszenia ani nadmiernego wypadania :)


Cena - ok. 13 zł / 1 op. ale widziałam w sklepach internetowych nawet po 10 zł :)

Ocena - 5/5

Dostępność - Drogerie polskie i sklepy internetowe zaznaczone na stronie producenta AltaModa.

Podsumowanie 

I jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z farby Alta Moda é... Colore 12.00 Champagne, pierwsza znajomość z nią zostawiła jedynie same pozytywne wspomnienia, kolor wyszedł dokładnie taki, jak ze wzornika, farba nadzwyczajnie łatwa w użyciu, przyjemnie pachnie i nie niszczy włosów, a wręcz odwrotnie, zadbała o ich dobry wygląd podczas koloryzacji. Nie spowodowała swędzenia, pieczenia, ani innych nieprzyjemnych odczuć, nie doprowadziła do podrażnienia czy uczulenia, a do tego kosztuje stosunkowo mało.
Znalazłam na ich stronie informację, że farby Alta Moda zostały nagrodzone prestiżowym „LAUREM KONSUMENTA” w IX edycji plebiscytu, w kategorii ODKRYCIE ROKU 2013, jak widać to nie tylko moje odkrycie ;)
Marka posiada w swojej ofercie wspaniałą paletę kolorów, ja mam ochotę na Platynę, Białe Złoto, a może nawet na Zborze ;)
Paletę kolorów znajdziecie na stronie AltaModa.
Polecam! Jest świetna ;)

Znacie farby Alta Moda?
A może stosowaliście, jakie są Wasze wrażenia?
Dajcie znać!
Miłego wieczoru :*

piątek, 19 lipca 2013

Chantal Color VARIETE - farbowanie to przyjemność!

Witajcie Słoneczka :)
No i stało się. Zdradziłam Joaśkę ...
Tyle czasu trwała przy mnie, w każdą pogodę, o każdej porze roku, o każdej porze dnia, a nawet nocy, dzieliła ze mną radości i smutki, a teraz zostało jedno, jedyne opakowanie, stoi i się smuci na łazienkowej półce, i ta Pani, tak do mnie uśmiecha się z pudełka ... Nie kupiłam jej przyjaciółki, a więc zrozumiała, że to zły znak, bo zawsze korzystam z usług dwóch tych pań, jedna to za mało, na domiar złego obok niej ulokowały się dwie inne blond piękności, zuchwale spoglądające swoimi niebieskimi oczętami z pod burzy pięknych, lśniących włosów.
Czy to już koniec?
No nie wiem, nie wiem. Poczułam chęć do zmian, nie omieszkałam wprowadzić swój zamiar w życie, a winowajcami tego całego " zamieszania ", i powodem do złości Joaśki, były panie Color Variete - farby trwale koloryzujące od firmy Chatal.


Kilka słów o firmie

Firma Chantal powstała w 1989 roku i od początku swego istnienia zajmuje się produkcją kosmetyków.
Najpierw były to wyroby perfumeryjne i kosmetyka dekoracyjna, jednak już od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku głównym kierunkiem rozwoju firmy stała się kosmetyka do włosów.
W oparciu o receptury tworzone we własnym laboratorium uruchomiona została produkcja wielu cenionych dziś nie tylko na rynku polskim preparatów kosmetycznych. Obecnie, misją firmy jest tworzenie wysokiej jakości produktów do koloryzacji i pielęgnacji włosów, zachowując konkurencyjną cenę.
W asortymencie firmy znajdują się trwale koloryzujące farby do włosów, rozjaśniacze, płyny do trwałej ondulacji,odżywki, szampony,oraz produkty do stylizacji włosów.
Firma wytwarza swoje wyroby zarówno dla konsumentów indywidualnych jak również profesjonalne kosmetyki przeznaczone dla salonów fryzjerskich.


Co pisze producent 

Color Variete to innowacyjna farba trwale koloryzująca, która zapewnia intensywny,długotrwały kolor oraz doskonałe pokrycie siwych włosów. Dzięki zawartości olejku ze słodkich migdałów oraz witaminy E doskonale chroni strukturę włosa podczas farbowania. Po zabiegu włosy pozostają miękkie, gładkie i lśniące.
Color Variete to farby trwale koloryzujące
Nowatorska formuła zawierająca trwałe barwniki pozwala na uzyskanie intensywnego koloru. Łatwo się rozprowadza i równomiernie wnika we włókno włosa, dając jednolity i trwały kolor. Zapewnia doskonałe pokrycie siwych włosów. Specjalne dobrane składniki przeciwdziałają wymywaniu koloru i matowieniu włosów.
Witamina E i olejek ze słodkich migdałów
Dzięki zawartości składników aktywnych włosy są pielęgnowane już w trakcie zabiegu. Witamina E chroni przed przesuszeniem włosów w trakcie koloryzacji, odżywia oraz pomaga utrzymać je w doskonałej kondycji. Olejek ze słodkich migdałów wygładza powierzchnie włosów nadając im perfekcyjną gładkość i połysk.
Odżywienie po koloryzacji
Dołączona do zestawu odżywka multiwitaminowa nawilża włosy oraz pielęgnuje kolor. Sprawia, że są one miękkie, sprężyste oraz pełne blasku. Łatwo się rozczesują i są bardziej podatne na układanie.


Opis według mnie

Opakowanie farby to ładne i bardzo przyjemne dla oka tekturowe pudełko na którym, prócz ślicznej szaty graficznej i wysokiego połysku, znajdziemy opis i nazwę produktu, numer farby, ja wybrałam 9.2. perłowy blond, informację o środkach ostrożności, trocha przerażające, ale na szczęście w użyciu nie sprawdziły się, tabelka z rezultatami kolorystycznymi w zależności od wyjściowego koloru włosów, pełny skład i spis zawartości opakowania - każda farba zawiera:

  • 1 tubę kremu koloryzującego - 50 g
  • 1 saszetkę mleczka utleniającego - 50 g
  • 1 saszetkę odżywki multiwitaminowej - 10 g
  • 1 parę rękawiczek 
  • 1 instrukcję użycia 


Skład jest podany w bardzo przejrzysty i czytelny sposób, każdy produkt z pudełka osobno zaznaczony i opisany. Farba prócz witaminy E i olejku migdałowego zawiera wiele agresywnych i drażniących składników, które mogę prowadzić do reakcji alergicznych, dla tego jest zalecane przeprowadzenie testu na alergię skórną, a srogie przestrzeganie środków ostrożności zapobiegnie nieprzyjemnym sytuacjom - co więc poczyniłam. Odżywka multywitaminowa zawiera sylikon, emulgator, prowitaminę B5, witaminę B3 i E, substancje zapachowe, parabeny i kwas cytrynowy na końcu.



Farba ma gęstą, łatwą do nakładania konsystencję, po wymieszaniu różowo - beżowego kremu koloryzującego z śnieżno białym mleczkiem utleniającym otrzymujemy delikatną, beżową barwę farby.
Zapach mieszanki nie jest zbyt intensywny, początkowo wyczuwalny jest amoniak, jednak po kilku chwilach staje się nawet przyjemny, podczas trzymania farby na włosach zapach nie przeszkadzał mi, nie jest intensywny, połączony z nutą czegoś przyjemnego, ale ciężkiego do określenia.
Aplikacja jest genialna, farba fantastycznie rozprowadza się - szybko i rónomiernie, nie skapuje, ani nie cieknie, jak w trakcie nakładania, tak i podczas trzymania jej na włosach.
Działanie farby na moich włosach i skórze głowy przeszło bez żadnych niepożądanych efektów, anie pieczenia, ani szczypania, ani swędzenia nie odnotowałam.
Efekty bardzo mi spodobały się, włosy równomiernie pofarbowane, nie zostały przesuszone, ani obciążone, wręcz odwrotnie, po koloryzacji wyglądały zjawiskowo!
Wydajność niemal standardowa, a nawet ciut za dużo było mieszanki z dwóch opakowań.

Moja opinia

Z farbą Color Variete spotkałam się pierwszy raz, a więc wiadomą rzeczą jest, że przeczytałam wszystkie informacje z ulotki bardzo dokładnie, po zapoznaniu się ze środkami ostrożności, szczerze mówiąc, miałam obawy, czy nakładać ją na włosy, czy nie, ale tak mam z każdą " nowością ".
Sprawa w tym, ze moja skóra głowy reaguje negatywnie na wiele farb drogeryjnych, a co dopiero na te profesjonalne!, zdarzyło się nawet nie raz zaznać poparzeń w salonie fryzjerskim, raz bardzo poważnych, gdzie to Pani nakładając mi na włosy zwykły " wybielacz " wmawiała do ostatniej chwili, iż jest to farba na składnikach naturalnych, łagodna i przyjazna dla skóry, aż dopóki nie zemdlałam, i wcale nie z wrażenia... Co zostało mi ze skóry? Nawet strach opowiadać, sama rana.
Tym nie mniej odważyłam się, test przed zastosowaniem zrobiłam, przeszedł pomyślnie, więc nałożyłam farbę na włosy - dwa opakowania wystarczyło mi na bardzo dokładne pokrycie, wręcz z nadmiarem, moich włosów średniej długości, sięgających za łopatki.


Farba bardzo szybko rozrabia się, w kilka chwil mieszanka jest gotowa, z łatwością nakłada się i fajnie rozprowadza się otulając każdy włosek, stosowałam ją na nieumyte, lekko przetłuszczone włosy. Podczas ekspozycji nie miałam żadnych skutków ubocznych w postaci swędzenia, pieczenia, szczypania, podoba mi się również jej konsystencja, jest niczym krem, a więc ciągle pozostaje na włosach, nie spływa, nawet na skórę tuż u nasady włosów - nałożyłam ją i zapomniałam o jej obecności na pewien czas, przestrzegałam srogo czasu wskazanego w ulotce, 30 minut na odrostach plus 10 minut na całej długości trzymałam.
Spłukuje się równie dobrze, szybko i dokładnie, po spłukaniu włosy są takie trocha tępe, ale dołączona do farby odżywka w ciągu 2 minut tworzy z nimi cuda! Stają się miękkie, delikatne niczym jedwab, gładziutkie i pięknie pachnące - świetna!



Tak wyglądały moje włosy przed koloryzacją i od razu po niej, na mokro i po wysuszeniu - ciemne odrosty nabrały jasnego odcienia, kolor wyszedł równomierny z delikatnymi refleksami, co bardzo mi podoba się, nie jest " płaski " lecz wielobarwny, że tak się wyrażę.
Barwa na moich włosach jest niemal identyczna do tej prezentowanej przez Panią na pudełku, u mnie nawet ciut jaśniejszy odcień wyszedł.


Na dzień dzisiejszy jestem już ponad 3 tygodnie po koloryzacji, nie recenzowałam tej farby wcześniej, bo stosowałam ją pierwszy raz i chciałam sprawdzić jej stopień spłukiwania z włosów oraz trwałość, by móc Wam wszystko dokładnie opisać.
Z moich obserwacji wynikło, że farba rzeczywiście jest trwale koloryzująca, trzyma się na włosach świetnie, z czasem staje się jaśniejsza, ale nie tworzy pomarańczowo - żółtych refleksów, nie płowieje, nie wysuszyła też moich cienkich kosmyków.
Nie wiem jak sprawdza się w pokryciu siwych włosów, bo takowych jeszcze u siebie nie znalazłam - dobrze że jestem blondynką :)

Cena - 7,20 zł / 1 opakowanie

Ocena - 5/5

Dostępność - www.chantal.com.pl

Podsumowanie

Farba Color Variete w pełni jest zgodna z opisem producenta, mój pierwszy raz z tą farbą uważam za udany - jest łatwa i przyjemna w użyciu, co jest ważne podczas domowego farbowania, zwłaszcza gdy " to robię sobie sama ", bez pomocy osób postronnych, nie śmierdzi, a nawet ładnie pachnie, na włoskach wygląda ślicznie i zapewnia naturalny efekt, nie wysuszając ich, ale nadając blasku i ładnego wyglądu, prócz tego wyróżnia się dobrą trwałością i bardzo atrakcyjną ceną, a co najważniejsze - nie uczuliła, nie podrażniła anie nie spowodowała swędzenia na mojej skórze głowy!
Z pewnością do niej jeszcze wrócę, zwłaszcza że Chantal ma szeroką paletę kolorów w ofercie :) 

I jak Wam podoba się ta farba?
Może mieliście już na swoich włoskach którąś z farb tej firmy, jakie są Wasze wrażenia?
Miłego weekendu Wam życzę ;*

sobota, 2 marca 2013

Powrót wcale nie musi być trudny... Joanna Naturia Color

Witajcie Słoneczka,
Te z Was, które śledzą mojego bloga, wiedzą że przed świętami zaszalałam z kolorem włosów w salonie fryzjerskim, moja chęć zmiany podpowiedziała mi radykalną metamorfozę włosową, co też uczyniłam, wskazując fryzjerce ciemny kolor na moje blond włosy i szatynkowe odrosty ;)
Początki były wspaniałe, cieszyłam się blaskiem oraz intensywnością koloru... no właśnie niezrozumiałego, ale pięknego, jednak po miesiącu kolor włosów zaczął zmieniać się, a z każdym kolejnym myciem płowiał na oczach, szarość ogarnęła nie tylko moje kosmyki, ale za każdym razem gdy patrzyłam na siebie w lustro, też moje myśli.
Zatęskniłam za blondem... Za swoimi włosami w tym odcieniu...
Więc postanowiłam - wracam do niego!


Pomóc mi w tym miały dwie powyższe gwiazdy: Farby do włosów Joanna Naturia Color - 211 Złoty piasek oraz 212 Szlachetna perła, z których postanowiłam zrobić mieszankę, co czyniłam już niejednokrotnie z innymi odcieniami farb Joanna, jeszcze będądz blondynką.
Używałam te farby najpierw pojedynczo, później zachciało mi się eksperymentów, podpatrzone w salonie fryzjerskim, do którego uczęszczam, więc mieszałam różne zbliżone odcienie i nakładałam, efekty były świetne!
Ale jak farby te sprawdzą się w przypadku " przemalowania " ciemnej farby profesjonalnej, która jest o wiele silniejsza, niżeli odpowiedniki drogeryjne? Brnęłam w niewiadome, ale cóż, wizyta w salonie odpadała ze względów finansowych, a tu za kilka złotych, warto było zaryzykować, sytuacji bez wyjścia nie ma ;)


Opis producenta

Naturia Color to linia modnych odcieni farb, która zdobyła duże uznanie wśród Pań.
Receptury kosmetyków zostały przygotowane na bazie naturalnych składników roślinnych: protein mlecznych i ekstraktu z brzoskwini. Proteiny mleczne chronią i odżywiają włókna włosów. Brzoskwinia to bogate źródło witamin i soli mineralnych, działa na włosy odświeżająco i tonizująco.
Po zabiegu farbowania włosy są miękkie i sprężyste, mają głęboki kolor, piękny połysk i zdrowy wygląd.

Opakowanie zawiera:

  • farbę 40 g
  • utleniacz w kremie 60 g
  • ulotkę informacyjną
  • rękawiczki ochronne


Opis

Opakowania farb rzeczywiście mają bardzo fajną szatę graficzną, ślicznie prezentują się okazując na  pięknych uśmiechniętych kobietach, zamieszczonych na pudełkach, kolor włosów który otrzymamy po koloryzacji owymi farbami. Zamieszczona treść zachęca do wypróbowania, a wyszczególniony napis informujący o zawartości ekstraktu z brzoskwiń i protein mlecznych zapowiada przyjemność stosowania.
Pudełka wykonane z tektury, mieszczą na sobie wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu - logo marki, nazwę ogólną produktu, nazwę i numer odcienia wraz z jego rysunkiem, krótki opis, pełny skład, termin ważności, opis zawartości pudełka, wskazówki ostrzegawcze, poziom koloryzacji, w tych odcieniach to kolor trwały, zamieszczony ilustrowany opis sposobu użycia oraz informacja o tym, że farby były testowane dermatologicznie.
Znajdująca się w opakowaniu ulotka dokładnie opisuje jak należy przygotować i przeprowadzić zabieg koloryzacji wraz ze środkami ostrożności i ważnymi uwagami.


Skład dokładnie opisany z podziałem na farbę i utleniacz, naturalny nie jest, ale farba faktycznie zawiera, prócz chemii, proteiny mleczne oraz ekstrakt z brzoskwini.
Farby mają gęstą kremową konsystencje z lekkim połyskiem, każdy odcień ma też odrobinę inną barwę, utleniacz taki sam w obydwu przypadkach, pół gęsty, o białym zabarwieniu, z łatwością łączą się ze sobą w kremową emulsję, w kilka chwil mieszanka jest gotowa do nakładania, nie tworzą grudek.
Zapach nie jest zbyt intensywny, nie wyczuwa się mocnego zapachu amoniaku, jest delikatnie wyczuwalny na samym początku, ale już gotowa mieszanka farb pachnie dosyć przyjemnie, przynajmniej dla mnie, nie intensywnie.
Aplikacja łatwa i błyskawiczna, dzięki konsystencji, która przypomina gęstą emulsję, farba nie spływa, nie kapie, dobrze trzyma się pędzla, na włosach fajnie i równomiernie rozprowadza się. Mieszanka ma tendencje do zmiany koloru na ciemniejszy, ale to w żadnym wypadku nie przyczynia się do efektów końcowych. Sporządzoną mieszankę należy natychmiastowo nakładać na włosy.
Działanie farb jest dosyć szybkie, zaczynam ją nakładać od tyłu głowy, a zanim dobrnę do przodu, już widać jak zaczyna działać rozjaśniając ciemne kosmyki. Farba nie ma nieprzyjemnego zapachu, nie szczypie skóry głowy, nie podrażnia, nie powoduje swędzenia, ale to kwestia indywidualna oczywiście!
Efekty farbowania są dla mnie zadowalające, włosy nie są zniszczone ani matowe, odwrotnie stają się błyszczące i gładkie. Kolorystycznie też dosyć fajnie, choć końcowy efekt nie jest równomierny, ze względu na kolor włosów już farbowanych i odrostów w naturalnym odcieniu tonacja różni się, ale po trzech - czterech myciach efekt staje się naturalny i ładny.
Wydajność mogę uznać za wysoką, ja na swoje włosy średniej długości, za łopatki, potrzebuję 1,5 opakowania tej farby, dwie jest zdecydowanie za dużo, jedna, za mało ;)

Opis 

Farby Joanna Naturia Color odkryłam nie cały rok temu, wcześniej, przez lata koloryzowałam włosy farbami L`Oreal Recital Prefference, były moimi wielkimi ulubieńcami, zwłaszcza Stockholm, Viking, Copenhague, ale gdy cena dobiła 30 zł, a obecnie prawie 40, zrezygnowałam z nich, bo kosz za dwie farby, które potrzebuje na jedno malowanie, równa się, bez mała, wizycie w salonie fryzjerskim z tą że usługą, więc wybrałam opcje wygodną - salon. Ale nie zawsze mam możliwość wyjścia do fryzjera i środki na tą wizytę, wiec w poszukiwaniach drogeryjnej dobrej farby trafiłam na Joannę. Wypróbowałam jedną, drugą, spodobało się, cena niska, efekty świetne, kolory równie bardzo fajnie.


Po próbie farb solo, zaczęłam mieszać ze sobą dwa zbliżone odcienie, by otrzymać jeszcze fajniejszy, niespotykany efekt i wychodziło to bardzo ładnie.
Na zmianę swoich ciemnych włosów wybrałam 211 Złoty piasek 212 Szlachetną perłę. Sporządziłam mieszankę, co jest łatwą i przyjemną czynnością, bo farby ładnie się ze sobą łączą, szybko powstaje jednolita masa o kremowej, zwięzłej konsystencji i zaczęłam ją nakładać na całe włosy, ciemne oraz moje naturalne odrosty, wcześniej zwilżone wodą, nie wiem czy we wszystkich odcieniach farb z tej linii tak jest zalecane, ale w moich odcieniach owszem.


Nakładam farbę za pomocą pędzla, na nieumyte włosy, lekko zwilżone.
Farba z łatwością rozprowadza się, równomiernie układa się, nie spływa, pozostaje tam, gdzie ją nałożyłam. Po całkowitym pokryciu włosów delikatnie je rozczesuje za pomocą grzebienia, na ile się da, zwijam w kok i pozostawiam na 45 minut. Choć w ulotce jest zaznaczono, że farbowanie dla bardziej intensywnego koloru powinno trwać 30 - 40 min., ja jednak u siebie trzymam o 5 min., dłużej, sprawdziłam wcześniej, nic mi się nie dzieje, więc trzymam ;)
Po czasie działania, zwilżam włosy ciepłą wodą, masuję kilka chwil i spłukuję dokładnie farbę, dodatkowo, po spłukaniu farby, myję włosy szamponem. Lubię gdy do farby jest dołączona odżywka, którą po koloryzacji należy nakładać na włosy, tutaj jej niestety mi brakuje.


Po wysuszeniu moje włosy z ciemnego, szarego brązu stały się... rudawo karmelowe ;) Kolor daleki od zamierzonego oraz tego wskazanego na pudełku, ale dosyć ciekawy, zresztą nie dziwie się, nie spodziewałam się złotego ani platynowego blondu na tak ciemnych włosach.
Włosy po koloryzacji są sypkie, miękkie i delikatne, nie są zniszczone, nie wypadają w nadmiarze, tylko tak jak zwyczajnie, nie są matowe lecz z lekkim połyskiem, nie wiem dla czego na zdjęciu takie wyszły.
Ogólnie jestem zadowolona, wiem, że po drugim takim zabiegu będzie lepiej, a później tak, jak kiedyś na moich włosach zagości piękny blond ;)


O taki jak tu, to również Kochani dzieło farby Joanna Naturia Color, koloryzacja była przeprowadzona farbą w odcieniu 213 Srebrny pył, tamtym razem była w czystej postaci, bez mieszania z innymi odcieniami ;)
A wracając do powyższych farb, powiem że początkowy kolor zawsze wygląda trocha zbyt nasycony, jednak po 2 - 3 myciach, czyli po tygodniu - dwóch, kolor staje się stonowany i taki " właściwy ", wtedy swoje włosy lubię najbardziej, nie od razu po koloryzacji.
Teraz, dwa tygodnie po farbowaniu farbami Joanna Naturia Color - 211 Złoty piasek 212 Szlachetną perłą, moje włosy wyglądają o tak... Rudości spłukały się, farba stała się bardziej blondowa i ja jestem zadowolona, bo mimo szarugi za oknem, na mojej głowie jest słoneczko ;)


Cena - 5, 00 zł ( w promocji! ) normalnie ok. 7, 00 zł/ opakowanie

Dostępność - wszechobecna :) Nawet w małych sklepikach lokalnych! I na stronie producenta - Sklep Joanna

Ocena - 5/5

Podsumowanie

Uwielbiam te blond farby Joanny! Są cudowne, mają piękne odcienie blondów, kosztują grosze, bo jak są promocje, za niecałe 5 zł można je kupić, ja tak kupiłam w Netto, z pewnością w innych sklepach też, nie wiem dokładnie, bo ten sklep mam blisko siebie, natomiast dostępna jest prawie w każdym sklepiku w mojej okolicy, to już coś, już o drogeriach i marketach nie wspominając, a cena i bez promocji jest atrakcyjna!
Prócz tego jest fajna i przyjemna w użyciu, kolor długo utrzymuje się na włosach, i co najważniejsze, nie podrażnia skóry głowy, na co jestem wyczulona, większość farb drogeryjnych i wiele fryzjerskich mnie uczula, a " wybielacze " fryzjerskie powodują na mojej skórze głowy bąble i ropnie, które bardzo długo się goją ;( Dla tego z ostrożnością wybierałam farby do domowej koloryzacji, aż trafiłam na nią, Joanna u mnie obecnie jest numerem jeden wśród farb do włosów, pod każdym względem!

A Wy stosowaliście te farby?
Jak oceniacie działanie, efekty i trwałość?
Z których firm farby używacie?
Miłego weekendu Słoneczka ;*