Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neroli & Orchidea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neroli & Orchidea. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 czerwca 2014

Ulubieńcy maja ♥

Witajcie Słonka :)
Miseczka wypełniona truskawkami pod ręką, herbatka w kubku paruje, a ja piszę dla Was post o ulubieńcach :)
Chciałabym już przenieść swoje " centrum dowodzenia " na taras, ale pogoda, niestety, na to jeszcze nie pozwala, bardzo brakuje mi słońca i ciepełka - mamy już czerwiec, a ja nadal siedzę w ciepłych bamboszach, ach te moje wiecznie zmarznięte stopy :)


Majowa gromadka ulubieńców, to kosmetyki z różnych " dziedzin " zastosowania - pielęgnacja skóry, jej odżywianie, pielęgnacja rąk i paznokci, a także coś pysznego dla ust i zapach, nie mogło go zabraknąć, bo perfumy odgrywają ważną rolę w mojej codzienności, makijażowych ulubieńców na razie nie zmieniłam, a nie chcę się powtarzać z tymi samymi produktami każdego miesiąca, jedynie przeprosiłam się z zestawem MUFE...


Maska z miodli indyjskiej Himalaya Herbals już była jakiś czas temu w ulubieńcach, dopóki moja cera zmagała się z nadwrażliwością, musiałam ją odstawić, bo działa dosyć mocno, ale gdy w maju jej stan unormalizował się, wróciłam do maseczki z wielką przyjemnością. Zapachem nie powala, wyglądem też nie, ale działa fantastycznie - efekty są bardzo widoczne, nawet po jednorazowym użyciu ;)


Z kosmetykami Simple nie miałam nigdy wcześniej styczności, to nowa marka na naszym, polskim rynku, jednak ciesze się, że je poznałam, krem na noc z tej linii, o którym pisałam tu, okazał się przyjemnym kosmetykiem, aczkolwiek nie porwał mnie zapachem, natomiast Regenerująco-odmładzający krem do pielęgnacji skóry wokół oczu jak najbardziej! Wygodne opakowanie, uwielbiam tego typy aplikatory, przyjemny zapach, świetna, nie obciążająca konsystencja i bardzo zadowalające efekty - wkrótce o nim napiszę.


Niveikowe masełka wywołują bardzo różne reakcje i także zbierają różnorodne opinie - od zachwytów do nienawiści ;) Ja, podczas bumu na nie, kupiłam 3 dostępne rodzaje - Raspberry Rose, Original i Caramel Cream, zaczęłam stosować je wszystkie w jednym czasie, to już sięga dna, natomiast dwa pozostałe nadal są wypełnione niemal po same brzegi, co to znaczy? Że według mnie jest fantastyczne, nie bieli ust, świetnie je odżywia, wygładza i mega smakowicie pachnie.
Może uda mi się zrobić notkę zbiorczą z tymi masełkami :)


Zestaw Make Up Forever Rock Forever posiadam od kilku lat, jakoś specjalnie mnie nie zachwycał, rozświetlające pudry w mocno złotym i śnieżno białym odcieniach służyły mi skrajnie rzadko, przy mojej świecącej się skórze dodatkowy połysk nie jest mile widziany, choć nie ukrywam, że dają mega gwiazdorski efekt, który można z łatwością stopniować. Z trwałością jest gorzej, szybko znikają z mojej tłustej twarzy, jednak ostatnio zaczęłam ich używać jako... cieni do powiek - bingo!
Na oku, nałożone na bazę oczywiście, utrzymują się świetnie, złoto na powiekach zawsze jest u mnie mile widziane, a białasek, nałożony na wewnętrzne kąciki oczu i pod łukiem brwiowym, rewelacyjnie rozświetla oczy.
Kredki lubię używać, są miękkie, gładko suną po delikatnej skórze nie rozciągając jej, efekt nie jest mega trwały, ale wystarczająco dobry - kilka godzin bez poprawek - warto jednak czasem dać drugą szansę kosmetykom :)


O moje dłonie, po zużyciu Hipoalergicznego P&R, dba Krem do rąk z ekstraktem z arktycznej jagody Angry Birds by Lumene i choć jest dosyć treściwy, pozostawiający lekki film na skórze ( masło Shea i olejek migdałowy tuż po wodzie i emoliencie ) uwielbiam jego działanie - dobrze nawilża, wygładza, regeneruje i uelastycznia skórę zapewniając jej ochronę. Stosuję na noc, bo tłusta warstewka jako dzienniaka go dyskwalifikuje.


Od kiedy u mnie zjawiła się woda toaletowa Neroli & Orchidea od L`Occitane nie mogłam się powstrzymać, by po nią nie sięgać. Zdetronizowała pozostałe zapachy! Zdecydowanie mój zapach - przyjemny, otulający, nadzwyczajnie trwały. Umila mi każdy dzień, nawet szaruga za oknem nie jest w stanie popsuć mi humoru, wystarczy 3 psiki i... życie staje się piękniejsze :)

Które kosmetyki z moich ulubieńców znacie?
Czy również uprzyjemniają Wam codzienność, czy macie o nich odmienne zdanie?
Co najbardziej Was zaciekawiło?
Miłego wieczoru :*
                                                                                    

środa, 28 maja 2014

Akademia Zmysłów L`Occitane - Maj - Neroli & Orchidea

Witajcie Słoneczka :)
Maj to piękny miesiąc i choć jakoś specjalnie nie rozpieszcza pogodą, te ciągłe wahania temperatur, raz słońce, a po chwili ulewny deszcz, i tak go bardzo lubię, bo są pierwsze truskawki, które uwielbiam, i wszystkie kwiaty dookoła pięknie kwitną, zadziwiając swoim pięknem, cudownymi barwami i niesamowitymi aromatami...
Majowa odsłona Akademii Zmysłów L`Occitane również przyczyniła się do tego, że jeszcze bardziej polubiłam ten miesiąc :)


Już samo pudełko wprawiło mnie w błogi nastrój i poprawiło samopoczucie - te pozytywne, subtelne, wiosenne barwy, piękna tasiemka ze złoconym haftem Neroli & Orchidee zapowiadały, że wnętrze kryje w sobie prawdziwą ucztę dla ciała i zmysłów... I tak też było :)


Słów kilka od producenta 

Pozornie niewinna neroli jest w rzeczywistości esencją zmysłowości i namiętności.
Mariaż z pochodzącą z egzotycznych krain orchideą nie był dziełem przypadku. Olejki eteryczne tych dwóch białych kwiatów, choć różne, są niezaprzeczalnymi symbolami kobiecości.”
Karine Dubreuil
kreator perfum L’OCCITANE

Stworzone na bazie najwspanialszych składników perfumy L’OCCITANE z linii La Collection
de Grasse to hołd, który oddajemy tradycji i kunsztowi twórców perfum ze światowej stolicy
perfum, Grasse w Prowansji.
Składniki z krain bliskich i dalekich pozyskiwane od lokalnych wytwórców z Prowansji i z wielu
innych zakątków świata zostały połączone w niezwykłe pary znakiem & przez Karine Dubreuil,
twórcę perfum L’OCCITANE.


Kuszący i cudowny zapach, Woda Toaletowa Neroli & Orchidea tworzy harmonijną mieszankę zapachów dwóch szlachetnych białych kwiatów. Istota promiennego olejku neroli znad Morza Śródziemnego została staranie zmieszana z absolutem z białej orchidei z Madagaskaru. Owocowe przebłyski pomarańczy i brzoskwiniowe nuty serca dopełniają zmysłowy bukiet, który utrzymuje się delikatnie na ciele w ciągu całego dnia.
Woda Toaletowa Neroli & Orchidea jest częścią Kolekcji Grasse, nazwanej na cześć śródziemnomorskiego miasta Grasse w Prowansji. Miasto to jest znane jako "światowa stolica perfum".


Serce zapachu lawiruje między słodką niewinnością a ekscytującą zadziornością, między słodyczą, a zmysłowością, między frywolnością, a dojrzałością.
Orzeźwiające nuty skórki pomarańczowej i mandarynki są oryginalnym preludium dla zapachu neroli, czyli olejku eterycznego z kwiatów pomarańczy. Kompozycję wzbogaca i uszlachetnia aromat dostojnej białej orchidei oraz delikatne nuty owocowe. Akord zapachu kończy się sugestywnymi nutami piżma i irysa.


Rodzina zapachowa  - Kwiatowy, owocowy.

Główne składniki - Esencja neroli z regionu Morza Śródziemnego & absolut białej orchidei z Madagaskaru.

Skojarzenie - Opalizujący kwiat ułożony na drapowanym jedwabiu.

Nuty zapachowe
  • Nuty głowy - Pomarańcza, mandarynka
  • Nuty serca - Neroli, brzoskwinia, mleczko figowe
  • Nuty bazy - Orchidea, piżmo, irys.

Woda toaletowa jest zamknięta w prześlicznym, aczkolwiek klasycznym, o prostych formach, flakonie z grubego szkła, złote elementy dodają mu elegancji i luksusowego szyku, co ciekawe, sznureczek, który został owinięty wokół szyjki flakonu znajduje się tam wcale nie przypadkowo, niesie w sobie pewien przekaz  - w sztuce florystycznej kwiat pomarańczy i biała orchidea symbolizują przywiązanie :)
Flakon jest zapakowany w zafoliowane, tekturowe pudełko utrzymane w nawiązujących do zapachu barwach, zawiera wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu, w tym pełny skład i termin ważności - 18 miesięcy od momentu otwarcia.
Atomizer działa bez zarzutu, nie zacina się, z łatwością i precyzją nim operuje się, ma malutki otwór, bardzo precyzyjnie rozpyla wodę, dzięki czemu uwalnia się ona w postaci subtelnej mgiełki idealnie układającej się na ciele. Długa rurka, sięgająca aż do dna, umożliwi wydobycie zapachu do ostatniej kropli.
Pojemność flakonu - 75 ml.


Zapach według mnie jest nadzwyczajnie urzekający, otulający, delikatny, a jednocześnie stanowczy, nie daje o sobie zapomnieć przez wiele, wiele godzin.
Początkowo, tuż po rozpyleniu, są wyraźnie wyczuwalne słodkawe, energetyzujące, cytrusowe nuty, ale po kilku chwilach łagodnieją i ustępują miejsce kwiatowym tonom subtelnie przeplatającymi się z soczystością brzoskwini.
Po pewnym czasie " noszenia " zapachu wyłania się delikatny aromat piżma, które w połączeniu z kwiatowo - owocowymi nutami tworzy spójną całość, podkreślając ich aromat i dodając charakteru zapachowi.
Zapach z pewnością trafia w moje gusta, jest ciekawy, świetnie skomponowany, ładnie rozwija się na mojej skórze i wyróżnia się doskonałą trwałością. Na ubraniach jest wyczuwalny przez kilka dni!

Cena - 230 zł / 75 ml


Mydło perfumowane Neroli & Orchidea łączy zapachy dwóch szlachetnych białych kwiatów, w rezultacie gdy się pieni, wytwarza kuszący, cudowny zapach.
W kontakcie z wodą obficie się pieni, tworzy kremową konsystencję, dzięki czemu zapewnia łagodne i luksusowe oczyszczanie.
Powstało z olejku neroli pochodzącego z basenu Morza Śródziemnego i absolutu z białej orchidei z Madagaskaru, pozostawia za sobą kwiatowy, owocowy zapach.
Mydło perfumowane Neroli & Orchidea jest częścią Kolekcji Grasse.


Perfumowane mydełko jest zamknięte w pięknym, tekturowym pudełku utrzymanym w tych że barwach, co cała linia Neroli & Orchidea, mieści na sobie najważniejsze informacje dotyczące produktu - krótki opis, wagę - 125 g, miejsce produkcji - Francja, oraz pełny skład.
Mydło ma mleczno - różowe zabarwienie i dobrze wyczuwalny zapach utrzymany w tych samych nutach zapachowych, co woda.
Choć wagowo jest dosyć ciężkie, kostka jest bardzo ładnie uformowana, przez co mydło bez problemu mieści się w dłoni. Ładne tłoczenia nadają mu wyjątkowości - jak to u L`Occitane - dopracowany każdy, nawet najdrobniejszy szczegół ;)


Mydło ładnie pachnie, już o tym wspomniałam, ale pod wpływem ciepłej wody jego zapach uwalnia się ze zdwojoną siłą - otula skórę, wypełnia całą łazienkę i wszystkie okoliczne pokoje, jeśli drzwi są otwarte :)
Jednak cudowny zapach, to nie jedyna jego zaleta, mydło jest nadzwyczajnie delikatne, " miękkie ", po zetknięciu z wilgotną skórą dobrze pieni się, wytwarzając białą, " emulsiopodobną " piankę. Dobrze oczyszcza skórę, zapewnia uczucie świeżości i czystości, ale nie powoduje przesuszenia, nie oferuje uczucia ściągnięcia czy jakiegokolwiek innego dyskomfortu, przez co idealnie nadaje się także do mycia twarzy.
Po użyciu tego mydła skóra jest miękka i gładka w dotyku oraz pięknie pachnąca - czysta przyjemność!

Cena - 30 zł / 125 g


Dostępność - salony i sklep internetowy L`Occitane en Provence.

Podsumowując...

Woda toaletowa i mydło perfumowane Neroli & Orchidea idealnie trafiły w mój gust, zapach jest czarujący, bardzo kobiecy i romantyczny, niezawodny o każdej porze, zwłaszcza przy chłodnych, deszczowych dniach - zapewnia niesamowite ukojenie i natychmiastowo poprawia samopoczucie :)


Poznaliście już produkty z linii Neroli & Orchidea?
Jak podoba się Wam zapach?
A może inne linie należą do Waszych ulubionych - podzielcie się :)
Miłego wieczoru :*