Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki naturalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki naturalne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Nuxe BIO Organic - naturalne, certyfikowane wegańskie kosmetyki pielęgnacyjne

Nowa, innowacyjna linia certyfikowanych produktów NUXE BIO wraz ze swoim pojawieniem się wzbudziła ogromne zainteresowanie, podziw i... pożądanie! Jako wierna, długoletnia wielbicielka kosmetyków Nuxe zapragnęłam je poznać, odkryć cudowne formuły, wypróbować na sobie ich działanie 💚 Linia NUXE BIO jest dość mocno rozbudowana, obejmuje aż 11 produktów pielęgnacyjnych, odpowiednich zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Mi udało się przetestować 5 wspaniałych kosmetyków do twarzy i do ciała też. Dziś bardzo chętnie o nich opowiem ;)

Nuxe BIO 100% naturalne, certyfikowane wegańskie kosmetyki pielęgnacyjne
Nuxe BIO Organic - 100% naturalne, certyfikowane wegańskie kosmetyki
Słów kilka o linii Nuxe BIO...

Skuteczne, zmysłowe, zaawansowane... Odkryj wegańskie, certyfikowane produkty BIO do pielęgnacji skóry, które koncentrują w sobie wszystkie korzyści płynące z natury. Produkty z gammy NUXE BIO wyznaczają się wyjątkowymi składnikami aktywnymi o zwiększonym potencjale dzięki zastosowaniu ekologicznych technologii. Ich tekstury i zapachy są w 100% naturalnego pochodzenia, wtapiają się w skórę, zapewniając niezwykle przyjemne doznania podczas pielęgnacji. Cykl życia całej gamy, wyprodukowanej we Francji, opiera się na przemyślanym podejściu - od formuł ( wzornictwo ekologiczne ), po opakowań ( z wykorzystaniem materiałów pochodzących z recyklingu ) - to wszystko dla zmniejszenia negatywnego wpływu na naszą planetę 🌏💚

Nuxe Bio krem koloryzujący Biała Herbata
Multi-perfekcjonujący krem koloryzujący Biała Herbata - jasny odcień skóry - od producenta

Multi-perfekcjonujący krem koloryzujący, certyfikowany preparat BIO na bazie białej herbaty, który oferuje skórze naturalne wykończenie przez cały dzień. Jego płynna konsystencja bogata w pigmenty mineralne występuje w 2 odcieniach. Drobne zmarszczki stają się wygładzone, a zaczerwienienia i przebarwienia wyrównane, odsłaniając świetlistą cerę. Krem nawilża, wygładza, wyrównuje i rozświetla cerę.
Główny składnik aktywny: Ekstrakt z białej herbaty, sprzymierzeniec „ idealnej cery ", w 100% pochodzenia naturalnego, bogaty w polifenole. A także: Pigmenty mineralne, które wygładzają i rozświetlają cerę bez efektu maski.
Produkt odpowiedni do wszystkich rodzajów skóry, nawet wrażliwej.

Nuxe Bio krem koloryzujący Biała Herbata
Skład INCI: ROSA DAMASCENA FLOWER WATER*, DICAPRYLYL CARBONATE, POLYGLYCERYL-2 DIPOLYHYDROXYSTEARATE, SILICA, GLYCERIN, SQUALANE, DICAPRYLYL ETHER, GLYCERYL BEHENATE, AQUA/WATER, MAGNESIUM SULFATE, PARFUM/FRAGRANCE, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, SODIUM CHLORIDE, SESAMUM INDICUM ( SESAME ) SEED OIL*, TOCOPHEROL, BENZYL ALCOHOL, PROPANEDIOL, HYDROGENATED CASTOR** OIL, GLYCERYL CAPRYLATE, HYDROGENATED LECITHIN, SODIUM GLUCONATE, DEHYDROACETIC ACID, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, PRUNUS PERSICA ( PEACH ) FRUIT EXTRACT*, VACCINIUM MYRTILLUS FRUIT EXTRACT*, LINALOOL, [+/- : CI 77891/TITANIUM DIOXIDE, CI 77492/IRON OXIDES, CI 77491/IRON OXIDES, CI 77499/IRON OXIDES].

Zawiera 99% składników pochodzenia naturalnego, w tym 52% składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego (*)

Nuxe Bio krem koloryzujący Biała Herbata
Uwielbiam kremy koloryzujące, bo... sprawdzają się na mojej dojrzałej, mieszanej skórze lepiej niż podkłady ;) Multi-perfekcjonujący krem koloryzujący Nuxe Bio od razu wzbudził moją ciekawość, a jak się sprawdził na skórze? 
Zacznę od tego, że wyznacza się on lekką, a jednocześnie treściwą konsystencją, nie jest płynny, ani wodnisty - świetnie się rozprowadza po skórze nie tworząc smug, zacieków ani plam. Krem, który używam, jest w wersji jasnej, całkiem dobrze dopasowuje się do mojej jasnej karnacji, wyrównuje koloryt i poprawia wygląd cery w trybie natychmiastowym. Dobrze kryje zaczerwienienia oraz drobne niedoskonałości, a przy tych większych - warto wspomóc się korektorem ;) W kwestii pielęgnacyjnej koloryzujący krem z Białą herbatą wspaniale się sprawdza na mojej skórze - dobrze nawilża, wygładza, regeneruje i odżywia ją, choć, po kilku godzinach, powoduje też lekkie świecenie się w " strefie T ". Matujący puder pomaga zniwelować nieco ten problem, więc nie jest on uciążliwy, a wliczając liczne korzyści płynące z regularnego stosowania tego kremu - bilans i tak wypada  bardzo pozytywnie ;) Wycyganiła ode mnie próbkę tego kremu koleżanka, posiadaczka suchej skóry, i powiem wam, że jest zachwycona - zarówno działaniem upiększającym, jak i pielęgnacyjnym. Dla jej typu cery pasuje idealnie! Krem koloryzujący Nuxe Bio  jest podany w wygodnym opakowaniu typu airless umożliwiającym higieniczne i precyzyjne dozowanie, a tekturowe pudełko nie tylko gustownie podkreśla stylistykę linii, ale również jest biodegradowalne - czyli przyjazne środowisku. 

Nuxe Bio serum antyoksydacyjne Nasiona Chia
Esencjonalne serum antyoksydacyjne Nasiona Chia - od producenta

Certyfikowane serum BIO o aromatycznym zapachu, gromadzi w sobie antyoksydacyjne właściwości ekstraktu z nasion Chia. Posiada lekką, wtapiającą się w skórę konsystencję. Zabezpiecza przed czynnikami zewnętrznymi, redukując oznaki starzenia się skóry i nadając jej naturalnego blasku.
Główne zalety - działanie antyoksydacyjne i długotrwała redukcja oznak starzenia się skóry. Serum odpowiednie do codziennej pielęgnacji rano i wieczorem, do każdego rodzaju skóry.
Główny składnik aktywny: Ekstrakt z nasion Chia pozyskany dzięki zielonej biotechnologii, wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne. A także: Ustabilizowana witamina C pochodzenia naturalnego, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi i nadaje skórze blasku.

Nuxe Bio serum antyoksydacyjne Nasiona Chia
Skład INCI: CITRUS AURANTIUM DULCIS ( ORANGE ) FRUIT WATER*, AQUA/WATER, ASCORBYL GLUCOSIDE, SALVIA HISPANICA SEED EXTRACT, PENTYLENE GLYCOL, GLYCERIN**, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM/FRAGRANCE, SODIUM BENZOATE, SODIUM HYALURONATE, LEVULINIC ACID, CHONDRUS CRISPUS/CARRAGEENAN, SODIUM GLUCONATE, XANTHAN GUM, CITRIC ACID, SODIUM LEVULINATE, LACTOBACILLUS FERMENT, LINALOOL.

Zawiera 99% składników pochodzenia naturalnego, w tym 78% składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego.

Nuxe Bio serum antyoksydacyjne Nasiona Chia
Uwielbiam to serum! Już po pierwszym użyciu wzbudziło we mnie pozytywne emocje i przyjemne doznania, po dwóch miesiącach stosowania nabawiłam się... uzależnienia ♥ Antyoksydacyjne serum Nasiona Chia ma postać lekkiego, beztłuszczowego płynu, ale nie jest wodniste, lecz wyraźnie miękkie, delikatne w konsystencji. Sprawnie się rozprowadza po skórze i błyskawicznie się w nią wchłania. Wmasowuję go kolistymi ruchami aż do momentu wyczucia lekkiego oporu - pozostawiam do wchłonięcia. Proces ten trwa dosłownie minutę, moja skóra wchłania go całkowicie, do tak zwanej " suchości ". Serum z Chia Nuxe Bio dobrze nawilża i wygładza moją mieszaną, dojrzałą skórę, delikatnie ujędrnia ją i przygotowuje do dalszej pielęgnacji. Stanowi genialną bazę pod makijaż, świetnie współpracuje z kremem koloryzującym Nuxe Bio ( oraz innymi upiększającymi kosmetykami ) idealnie się nadaje też pod krem nawilżający Nuxe. Dlatego tak chętnie sięgam po to serum o poranku. Zapewnia skórze potężną dawkę antyoksydantów, które wspomagają walkę z przedwczesnym starzeniem się, a także chronią ją przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Po 40-tce walory te są przeze mnie szczególnie doceniane - lepiej zapobiegać... prawda? Antyoksydacyjne serum z Chia wyznacza się bardzo przyjemnym, subtelnym, ziołowym aromatem kojącym zmysły. Jest podane w uroczej, szklanej buteleczce z pipetą, umożliwiającą precyzyjne dawkowanie, a to zapewnia prawdziwą przyjemność podczas stosowania ;) Wydajnością też zachwyca - na twarz i szyję wystarcza kilka kropel. 

Nuxe Bio olejek odżywczy na noc Olej Ryżowy
Regenerujący olejek odżywczy na noc Olej Ryżowy - od producenta

Ten certyfikowany, nocny olejek BIO do twarzy odbudowuje skórę dzięki zawartości oleo-eko ekstraktu z ryżu. Wzmacnia naturalny system ochronny skóry, dzięki olejom pochodzenia roślinnego ( awokado, jojoba, makadamia, sezam ). Jego jedwabista konsystencja i aromatyczny zapach oczarowują zmysły. Po przebudzeniu skóra jest gładka i promienna, widocznie zregenerowana i pełna blasku.
Olejek jest odpowiedni do każdego rodzaju skóry, w tym delikatnej i wrażliwej.
Główny składnik aktywny: Oleo-eko ekstrakt z ryżu pochodzącego z regionu Camargue, aktywny składnik otrzymywany poprzez zieloną ekstrakcję, idealny do wzmocnienia i naprawy mechanizmów obronnych skóry. A także: Odżywcza i antyoksydacyjna moc olejków roślinnych ( awokado, jojoba, makadamia, sezam ).

Nuxe Bio olejek odżywczy na noc Olej Ryżowy
Skład INCI: SIMMONDSIA CHINENSIS ( JOJOBA ) SEED OIL*, SESAMUM INDICUM ( SESAME ) SEED OIL*, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL*, PERSEA GRATISSIMA ( AVOCADO ) OIL*, OLEIC/LINOLEIC/LINOLENIC POLYGLYCERIDES, PARFUM/FRAGRANCE, TOCOPHEROL, GLYCINE SOJA ( SOYBEAN ) OIL*, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, ORYZA SATIVA ( RICE ) EXTRACT, ORYZA SATIVA ( RICE ) GERM EXTRACT, LINALOOL, LIMONENE, GERANIOL.

Zawiera 100% składników pochodzenia naturalnego, w tym 88% składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego. 

Nuxe Bio olejek odżywczy na noc Olej Ryżowy
Odżywczy olejek na noc Olej Ryżowy to niezastąpiony sprzymierzeniec mojej wieczorowej pielęgnacji. Bardzo często sięgam po oleje naturalne, bowiem, mimo mieszanego typu skóry, świetnie wpływają na kondycję i wygląd mojej cery. A że początkowo natłuszczają, podczas wieczorowego rytuału wcale mi to nie przeszkadza - liczą się efekty! A te po olejach są zjawiskowe! Nocny olejek Nuxe Bio wyznacza się złotą barwą, treściwą, oleistą konsystencją i wyrafinowanym, ziołowym aromatem, wprawiającym w stan relaksu i ukojenia przy każdym użyciu. Olejek sprawnie się dawkuje, dzięki precyzyjności pipety, z łatwością się rozprowadza po skórze, równomiernie pokrywając ją oleistą warstewką. Mimo swej treściwości nie zapycha ani nie obciąża skóry, nawet w przetłuszczających się jej partiach. Ale za to pozwala na długi masaż twarzy, mający zbawienny wpływ na wygląd naszej skóry. Systematycznie stosowany olejek na noc Nuxe Olej Ryżowy wyraźnie spłyca zmarszczki, ujędrnia i uelastycznia skórę oraz poprawia jej gęstość. Zapobiega wysuszeniu, powstawaniu podrażnień, zaczerwienień, ujednolica fakturę skóry sprawiając, że wygląda ona znacznie młodziej i piękniej. O poranku, po przebudzeniu, cera jest wypoczęta, jedwabiście gładka i miła w dotyku, a do tego promienieje zdrowym blaskiem i energią. Dodatkowym atutem nocnego Ryżowego olejku Nuxe jest to, że nie tylko bardzo przyjemnie i skutecznie działa, ale również wyznacza się niesamowicie wysoką wydajnością! Dużo przyjemności i ogrom satysfakcji z odbicia w lustrze gwarantowane! I to każdego dnia ;)

Nuxe Bio Rozświetlający krem nawilżający Ekstrakt z Cytrusów
Rozświetlający krem nawilżający o bogatej konsystencji Ekstrakt z Cytrusów - od producenta

Aksamitny w dotyku certyfikowany krem nawilżający BIO, o delikatnym cytrusowym zapachu, nadaje wyjątkowego blasku skórze normalnej i suchej. Dzięki zawartości innowacyjnych komórek cytrusowych oraz wyjątkowego trio: ekologicznych olejków roślinnych ( arganowego, makadamia i morelowego ), nawilża cerę przez 24-godziny. Odpowiedni do stosowania na dzień i na noc. Nawilża, odżywia i przywraca naturalny blask skórze. Najbardziej odpowiedni dla cery normalnej i suchej.
Główny składnik aktywny: Komórki z cytrusów, 100% pochodzenia francuskiego, które przyczyniają się do nawilżenia skóry. A także: Olejki roślinne BIO ( arganowy, makadamia, morelowy ), idealne do odżywienia, zmiękczenia i nadania skórze blasku.

Nuxe Bio Rozświetlający krem nawilżający Ekstrakt z Cytrusów
Skład INCI: LIPPIA CITRIODORA LEAF WATER*, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, DICAPRYLYL ETHER, AQUA/WATER, C12-16 ALCOHOLS, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL*, GLYCERIN, HEXYLDECANOL, HEXYLDECYL LAURATE, LAUROYL LYSINE, BEHENYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE CITRATE, OLEIC/LINOLEIC/LINOLENIC POLYGLYCERIDES, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL OIL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, HYDROGENATED COCONUT OIL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, HYDROGENATED LECITHIN, PALMITIC ACID, BENZYL ALCOHOL, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) KERNEL OIL*, CAPRYLOYL GLYCINE, XANTHAN GUM, ORYZA SATIVA CERA/ORYZA SATIVA ( RICE ) BRAN WAX, TOCOPHEROL, CITRIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, HYDROGENATED APRICOT KERNEL OIL**, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, CITRUS CLEMENTINA FRUIT EXTRACT, PHYTIC ACID, BETA-CARYOPHYLLENE, DEHYDROACETIC ACID, PAPAVER RHOEAS PETAL EXTRACT*, ANTHEMIS NOBILIS FLOWER OIL, VANILLA PLANIFOLIA FRUIT EXTRACT, PYRUS COMMUNIS ( PEAR ) SEED EXTRACT, BRASSICA CAMPESTRIS ( RAPESEED ) STEROLS, PRUNUS AMYGDALUS AMARA ( BITTER ALMOND ) KERNEL OIL, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL.

Zawiera 99% składników pochodzenia naturalnego, w tym 70% składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego.

Nuxe Bio Rozświetlający krem nawilżający Ekstrakt z Cytrusów
Rozświetlający krem nawilżający z ekstraktem z Cytrusów stosuję zarówno na dzień, jak i podczas wieczorowej pielęgnacji. Nie bez powodu został określony " bogatym " kremem - wyróżnia się gęstą, treściwą, a zarazem łatwo podatną na rozprowadzenie konsystencją. Przy kontakcie z ciepłą skórą przeobraża się w lekki, masełkowy krem, który sprawnie sunie po skórze twarzy, szyi i dekoltu, równomiernie je pokrywając. Krem dobrze się wchłania, ale nie wnika w moją mieszaną skórę całkowicie, pozostawia na jej powierzchni delikatny, ochronny film. Oczywiście stopień chłonności jest uwarunkowany zarówno typem jak i kondycją skóry. Gdy jest ona bardziej przesuszona, nadwrażliwa, lub podrażniona - "wpija " krem całkowicie, a przy normalnym układzie, w " strefie T " zawsze pozostawia po sobie rozświetlenie, mimo iż " błyskotek " w swej konsystencji nie posiada ;) Na dzień nawilżający krem Cytrusowy używam po zastosowaniu serum Chia Nuxe Bio. Gdy się wchłonie zdejmuję połysk chusteczką i zabieram się za makijaż. Krem świetnie się zachowuje w roli bazy, nie roluje się, nie obciąża, nie zapycha skóry, ładnie ją wygładza, uelastycznia, wypełnia, minimalizując widoczność porów i drobnych zmarszczek. W zależności od pogody, i panujących w niej warunków w ciągu dnia, bogaty nawilżający krem Nuxe Bio zapewnia skórze dodatkową ochronę, komfort i ukojenie. Jednak czasem, by nieco zminimalizować jego rozświtlające możliwości, zmuszona jestem do sięgania po bibułki matujące ;) Jako krem nocny, stosowany solo - na mojej mieszanej skórze sprawdza się niezawodnie! Porządnie nawilża, odżywia, regeneruje, ujędrnia i poprawia ogólny wygląd oraz kondycję cery. Po przebudzeniu jest ona doskonale wygładzona, pełna wigoru i młodzieńczego blasku. Delikatny cytrusowy aromat uprzyjemnia stosowanie kosmetyku zarówno o poranku, jak i wieczorem - przyjemność dla skóry i rozkosz dla zmysłów w jednym! 

Nuxe Bio Odżywczy olejek do ciała Orzech Laskowy
Odżywczy olejek do ciała Orzech Laskowy - od producenta

Stanowiący doskonałe połączenie olejków roślinnych, certyfikowany olejek do ciała BIO, odżywia i zapewnia komfort suchej skórze. Przyczynia się do poprawy wyglądu i kondycji skóry ciała, która staje się bardziej sprężysta, gładka i elastyczna, a do tego doskonale zregenerowana. Jego zmysłowa konsystencja o zapachu kwiatu pomarańczy idealnie sprawdzi się podczas masażu ciała.
Intensywnie odżywia, regeneruje i zmiękcza suchą skórę ciała nadając jej blasku i elastyczności. 
Główny składnik aktywny: Olej z orzechów laskowych, otrzymywany w procesie tłoczenia na zimno i bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe. Intensywnie odżywia skórę. A także: BIO oleje roślinne z sezamu, szafranu i słonecznika, poprawiające elastyczność skóry.

Nuxe Bio Odżywczy olejek do ciała Orzech Laskowy
Skład INCI: CARTHAMUS TINCTORIUS ( SAFFLOWER ) SEED OIL*, SESAMUM INDICUM ( SESAME ) SEED OIL*, CORYLUS AVELLANA ( HAZELNUT ) SEED OIL*, HELIANTHUS ANNUUS ( SUNFLOWER ) SEED OIL*, PARFUM/FRAGRANCE, TOCOPHEROL, LIMONENE, LINALOOL, CITRONELLOL, CITRAL, GERANIOL.

Zawiera 100% składników pochodzenia naturalnego, w tym 96.8% składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego. 

Nuxe Bio Odżywczy olejek do ciała Orzech Laskowy
Do pielęgnacji ciała od lat używam różnych wersji olejków Nuxe Huile Prodigieuse, które troszczą się o skórę, podkreślają jej piękno, chronią przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych, a dodatkowo obłędnie pachną! Nie tak dawno do grona moich faworytów dołączył nowy odżywczy olejek do ciała Nuxe Bio - skradł moje serce, i zmysły od pierwszego użycia! Olejek do ciała Orzech Laskowy jest podany w masywnej, szklanej buteleczce, o pojemności 100 ml. Butelka wykonana z ciemnego szkła, które chroni zawartość przed światłem, a więc zapobiega jęłczeniu, na które naturalne oleje, przy nieodpowiednim przechowywaniu, są szczególnie narażone. Orzechowy olejek do ciała ma piękną, żółtą barwę oraz treściwą, oleistą konsystencję, która, wbrew pozorom, szybko się wchłania nie oferując skórze ciała klejącej czy tłustej warstewki. Delikatny masaż i ciepło dłoni sprawia, że wnika w ciało bez reszty, pozostawiając po sobie jedynie przyjemne uczucie komfortu, natychmiastowe ukojenie i satynową miękkość. Ach, nie! Jeszcze coś - zapach! Otula ciało niewidoczną, aromatyczną woalką o zapachu kwiatu pomarańczy! Co za rozkosz, mówię wam... Wygodna pompka zapewnia komfort podczas stosowania, bardzo ułatwia dawkowanie oleju, zapobiega ociekaniu go po buteleczce. Dodatkowo pompka jest wyposażona w blokadę, która uniemożliwia niechciane jego wydostanie się podczas przewożenia i dodatkowo chroni olej przed negatywnym działaniem wilgoci czy drobnoustrojów. Olejek do ciała Nuxe Bio Orzech Laskowy to genialny produkt, który na długo zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia, ochrony i odżywienia w jednym, a do tego cudownie pachnie, nie plami ubrań czy bielizny i jest niesamowicie wydajny! Stosowanie go wiąże się jedynie z przyjemnością i niezawodnymi efektami, a o to przecież chodzi. Rozkoszna pielęgnacja w zgodzie z naturą ♥
Nuxe BIO Organic - 100% naturalne, certyfikowane wegańskie kosmetyki
Nuxe BIO Organic - 100% naturalne, certyfikowane wegańskie kosmetyki
Ceny: od 130 zł, ale ogólnie zróżnicowane, w zależności od promocji w danej aptece.

Dostępność: Pełną gamę produktów BIO znajdziesz na stronie Nuxe

Podsumowując...

Ja osobiście jestem zachwycona nowościami Nuxe Bio Organic! Te serum, olejek i kremy do twarzy oraz olejek do ciała sprawdzają się w mojej pielęgnacji fenomenalnie! Produkty zachwycają nie tylko lekkością i naturalnością formuł, ale także wysoką tolerancją przez skórę, jak również świetnymi efektami, które można podziwiać już po kilku użyciach! Przy systematycznej pielęgnacji skóra odzyskuje swój naturalny blask, jędrność, gładkość i elastyczność, a wysoka wydajność kosmetyków Nuxe Bio pozwala cieszyć się nimi bardzo dłuuugo! Skuteczna pielęgnacja, troska o skórę i środowisko, a do tego prawdziwa rozkosz dla zmysłów - to wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, dzięki gammie Nuxe Bio ♥ 

Znasz kosmetyki NUXE BIO?
Sięgasz po naturalną pielęgnację?
Które produkty z tej linii najchętniej byś wypróbowała?
Wszystkiego NAJlepszego w Nowym Roku Kochani ♥

sobota, 21 listopada 2020

Jesienna pielęgnacja twarzy z Madame Justine

Czy słyszeliście o Madame Justine? Sama nie tak dawno, i to całkiem przypadkowo, o niej się dowiedziałam. Jak się okazało, po przetestowaniu kilku wybranych produktów, jest to całkiem udana znajomość... Dlatego postanowiłam podzielić się z wami swoimi wrażeniami, a być może, dzięki nim, odkryjecie dla siebie nowy wymiar pielęgnacji, poznacie markę i zadbacie o promienny wygląd swojej skóry ;) 

Madame Justine kosmetyki naturalne
Madame Justine kosmetyki naturalne recenzja
Madame Justine to polska marka kosmetyków naturalnych, która powstała po to, aby kompleksowo dbać o zdrowie i urodę naszej skóry. Narodziła się z potrzeby ofiarowania nam czegoś wyjątkowego i wartościowego. Produkty marki są tworzone wedle potrzeb i oczekiwań klientów, a więc mają za zadanie spełniać nawet najskrytsze nasze oczekiwania. Oferta Madame Justine jest dość szeroko rozbudowana, obejmuje produkty do kompleksowej pielęgnacji ciała i twarzy dla całej rodziny. Dla siebie wybrałam Serum olejowe pod oczy, Serum z kwasami do twarzy, Złuszczający tonik oraz Mikrodermabrazję korundową i to o tych właśnie produktach dziś wam napisze ;)

Madame Justine mikrodermabrazja korundowa
Madame Justine mikrodermabrazja korundowa
Mikrodermabrazja korundowa - od producenta 

Mikrodermabrazja korundowa o zapachu soczystego arbuza o właściwościach silnie rewitalizujących i odżywczych. Korund jest doskonałym materiałem ściernym, bardzo drobnym, nie powodujących podrażnienia skóry. Olejek z czarnuszki ma właściwości silnie odżywcze i naprawcze, jest bogactwem witamin i minerałów. Do każdego rodzaju skóry, z wyłączeniem skóry trądzikowej, uszkodzonej.

Skład INCI: AQUA, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, NIGELLA SATIVA ( BLACK SEED ) OIL, ALUMINA, GLYCERYL STEARATE CITRATE, XANTHAN GUM, PARFUM, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN. 

Madame Justine mikrodermabrazja korundowa recenzja
Madame Justine mikrodermabrazja korundowa
Mikrodermabrazja korundowa jest jednym z moich ulubionych zabiegów w salonie kosmetycznym. Uwielbiam też  korund w kosmetykach, przeznaczonych do domowego użytku. Genialnie sprawdza sie na mojej mieszanej, przetłuszczającej się w " strefie T " skórze. Mikrodermabrazja korundowa Madame Justine idealnie wpasowała się w moje preferencje i upodobania od pierwszego użycia. Ma lekką, delikatną konsystencję, przypominającą mleczko, usianą drobinkami korundu. Nie ma ich zbyt dużo, ale mimo tego kosmetyk bardzo dobrze złuszcza, wygładza i ujednolica skórę. Przy regularnym stosowaniu, ja używam 2 razy w tygodniu, wyraźnie poprawia jej kondycję i wygląd. Normalizuje proces wydzielania sebum, zwęża pory, zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Nie uczula, ani nie podrażnia skóry, lecz sprawia, że po kilku minutach masowania staje się ona jedwabiście gładka i delikatna w dotyku. Wygodna buteleczka z pompką ułatwia stosowanie kosmetyku, skutecznie też chroni zawartość przed zanieczyszczeniami, wilgocią i bakteriami. Na szczególną uwagę zasługuje piękny, acz delikatny, nienachalny zapach tego produktu. Słodkawy, świeży aromat arbuza pobudza zmysły, uprzyjemnia stosowanie mikrodermabrazji i zachęca do regularnego sięgania po ten kosmetyk. Dla mnie mikrodermabrazja korundowa MJ jest uzależniającym kosmetykiem, będącym pierwszym krokiem w pielęgnacji, a zarazem patentem na piękną, zdrową i pełną promiennego blasku cerę.

Madame Justine tonik złuszczający recenzja
Tonik złuszczający - od producenta 

Łagodny tonik z kwasem jabłkowym, migdałowym i witaminą B3 o właściwościach złuszczających i regenerujących. Zawarte w preparacie kwasy łagodnie usuwają martwy naskórek, niwelując przebarwienia, witamina B3 ( niacyna ) działa antyseptycznie i nawilżająco. Polecany do skóry tłustej, normalnej i mieszanej, szczególnie z przebarwieniami, zmęczonej, bez blasku.

Skład INCI: AQUA, GLYCERIN, MALIC ACID, MANDELIC ACID, NIACINAMIDE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN. 

Madame Justine tonik złuszczający recenzja
Madame Justine tonik złuszczający recenzja
Jesienią moja cera zaczyna tracić swój zdrowy blask. Wraz ze znikającą opalenizną nabiera ziemistego odcienia, przez co wygląda na zmęczoną. Co gorsza, staje się bardzo kapryśna, nadwrażliwa, bardziej podatna na negatywne działanie czynników zewnętrznych, zanieczyszczenia i niedoskonałości. Złuszczający tonik Madame Justine, dzięki zawartości kwasów, skutecznie poprawia wygląd skóry nie podrażniając ani nie uczulając jej. Delikatnie, i w niewidoczny sposób, złuszcza martwy naskórek, przez co skóra, przy systematycznym stosowaniu, dzień po dniu odzyskuje swój zdrowy blask. Tonik, jak wiele kwasowych preparatów, należy stosować na noc, na dokładnie oczyszczoną skórę. Warto pamiętać, że nie wolno tego typu produktów używać na uszkodzoną skórę. Tonik, nawet przy drobnych podrażnieniach szczypie skórę, na szczęście, po chwili wszytko wraca do normy. Stosowany wedle zaleceń działa świetnie - na mojej mieszanej skórze sprawdza się doskonale! Ładnie ściąga pory, minimalizując ich widoczność, oczyszcza skórę, pomaga pozbyć się niedoskonałości, a nawet nieprzyjemnych, "podmaseczkowych " wysypów, które ostatnim czasem mi się tworzą w okolicy nosa i brody. Złuszczający tonik, mimo iż lekko szczypie, nie wysusza mojej skóry, ale za to skutecznie zmniejsza jej świecenie się w " strefie T ", delikatnie nawilża i wyrównuje koloryt, sprawiając, że cera odzyskuje jednolitość i wygląda zdrowo. Tonik ma nieco specyficzny, delikatnie wyczuwalny zapach - więc nie przeszkadza mi w czasie stosowania. Zwłaszcza, że po aplikacji szybko znika ze skóry, pozostawiając ją gładką i dobrze przygotowaną do dalszej pielęgnacji. 

Madame Justine serum z kwasem migdałowym recenzja
Serum Skin Perfector z Kwasem migdałowym 10% - od producenta

Serum - peeling enzymatyczny z kwasem migdałowym i hialuronowym ma działanie nawilżające i złuszczające naskórek. Serum pobudza metabolizm skóry, przez co regeneruje ją, redukuje przebarwienia i spłyca zmarszczki. Stosowanie serum zmniejsza widoczność przebarwień, wyrównując koloryt skóry. Złuszczając skórę, reguluje pracę gruczołów łojowych oraz zwęża pory. Cera stopniowo odzyskuje zdrowy blask i poprawia się jej kondycja.

Skład INCI: AQUA, HYALURONIC ACID, MANDELIC ACID, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN.

Madame Justine serum z kwasem migdałowym recenzja
Madame Justine serum z kwasem migdałowym recenzja
Co drugi dzień, jako uzupełnienie procesu oczyszczania i przywracania skórze zdrowego blasku, stosuję złuszczające serum na bazie kwasów migdałowego i hialuronowego. To jest dosyć mocny kosmetyk, który początkowo lekko podrażniał moją mieszaną skórę. Ale nie zraziłam się, aplikowałam kilka kropli tuż przed snem, by nie odczuwać tak dotkliwie dyskomfortu, który mi dawał. Po tygodniu moja skóra zaczęła się do niego przyzwyczajać i mniej gwałtownie reagować. Skin Perfector ma postać przezroczystego, bezzapachowego płynu. Dzięki wygodnej szklanej pipecie z gumową wypustką, z łatwością się dawkuje i równie sprawnie się rozprowadza po skórze. Szybko się wchłania, zapewniając natychmiastową gładkość, a wraz z nią - niezbyt przyjemne uczucie ściągnięcia skóry... No ale coś za coś - efekty, które zapewnia są bardzo zadowalające, więc stosuję i nie marudzę ;) Złuszczające serum należy używać na noc, a o poranku zmyć ciepłą wodą. Po spłukaniu twarzy czuję, jak niesamowicie miękką i gładką, niczym aksamit, się stała! Po miesiącu stosowania serum, moja cera zmieniła się nie do poznania! Oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu ;D Stała się bardziej jędrna, wygładzona, napięta i pełna promiennego blasku, znacznie mniej się przetłuszcza. Pory są zminimalizowane niemal do zera, linie mimiczne wygładzone, koloryt rozjaśniony - przez co twarz odzyskała zdrowy, młodzieńczy wygląd. Skin Perfector skutecznie pobudza moją skórę do regeneracji, zwęża pory, niweluje zaskórniki i odmładza - troszczy się o jej doskonałą kondycję, zdrowie oraz  piękny wygląd. 

Madame Justine serum olejowe pod oczy recenzja
Supernova Olejowe serum pod oczy - od producenta

Delikatne serum pod oczy o działaniu silnie regenerującym, odżywczym i natłuszczającym. Serum dogłębnie odżywia skórę, redukuje efekt przemęczonych oczu, dodaje blasku. Polecany do cery suchej i normalnej.

Skład INCI: HELIANTHUS ANNUUS ( SUNFLOWER ) SEED OIL, BRASSICA CAMPESTRIS ( RAPESEED ) SEED OIL, PERSEA GRATISSIMA ( AVOCADO ) OIL, CANNABIS SATIVA ( HEMP ) SEED OIL, RICINUS COMMUNIS OIL, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN.

Madame Justine serum olejowe pod oczy recenzja
Madame Justine serum olejowe pod oczy recenzja
Olejowe serum pod oczy MJ to mój absolutny ulubieniec! Od pierwszego użycia zachwyciło swoją lekkością i niesamowitymi właściwościami, które przy każdym kolejnym użyciu oferowały coraz lepsze efekty. Wygodna pipeta umożliwia precyzyjne dawkowanie, co w jego przypadku jest kluczowe. Mała kropelka złotego, oleistego eliksiru porządnie nawilża, genialnie wygładza, zmiękcza i ujędrnia skórę w okolicy oczu. I choć producent zaleca stosowanie go na noc, bardzo chętnie sięgam po to serum również podczas porannej pielęgnacji. Świetnie się nadaje pod makijaż, bowiem szybko się wchłania, a jednocześnie sprawia, że "kurze łapki " w mgnieniu oka znikają, przez co skóra jest gładka jak tafla ;) Spojrzenie w tej oprawie nabiera niesamowitego blasku! Skóra, po użyciu serum, jest porządnie nawilżona, odżywiona i zregenerowana, odporna na podrażnienia. Olejowe serum Supernova nie podrażnia ani nie uczula mojej skóry wokół oczu ( używam go również na powieki ), nie wywołuje łzawienia czy zaczerwienienia spojówek. Jest niesamowicie wydajne i przyjemne w użyciu, nie natłuszcza, nie zapycha, nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Wchłania się całkowicie, zapewniając długotrwały komfort i ochronę, a do tego nadaje spojrzeniu blasku. Uwielbiam! 

Madame Justine recenzja
Cena: Mikrodermabrazja - 32 zł / 100 ml; Złuszczający tonik - 21 zł / 200 ml; Skin Perfector - 62 zł / 30 ml; Serum pod oczy - 52 zł / 30 ml. 

Dostępność - e-sklep Madame Justine 

Podsumowując ... 

Kosmetyki Madame Justine świetnie się wkomponowały w moją codzienną, jesienną pielęgnację. I choć początkowo Skin Perfector nieco podrażniał wrażliwe partie twarzy, po pewnym czasie skóra z nim się polubiła. W wyniku czego mogę cieszyć się gładką i promienną twarzą o jednolitym kolorycie i fakturze. Tonik doskonale sprawuje się od samego początku, zapewniając skórze perfekcyjną czystość i jedwabistą gładkość każdego dnia. Olejowe serum oraz mikrodermabrazja są moimi ulubieńcami od pierwszego użycia i jak na razie, po miesiącu stosowania, nic nie wskazuje na to, aby to się zmieniło. Z przyjemnością sięgam po każdy z tych produktów, a ich " interaktywność " sprawia, że moja skóra, mimo niesprzyjającej pory roku, promienieje zdrowym blaskiem, zdrowiem i młodością! 

Znasz produkty Madame Justine? 
Które kosmetyki chętnie stosujesz i polecasz?
Sięgasz po kwasy jesienią czy wolisz je aplikować wiosną?
Miłego!

sobota, 11 kwietnia 2020

Kosmetyczne zużycia Marca - Denko w mini recenzjach i życzenia Wielkanocne 👯

Przedświąteczny czas zawsze skłania mnie do przeprowadzenia gruntownego sprzątania przestrzeni wokół siebie ;) I choć te Święta Wielkanocne będą zupełnie inne niż dotychczas, jestem wierna swoim przyzwyczajeniom. Dom cały wysprzątany, błysk w każdym " zakamarku ", ogród uporządkowany, wokół unosi się zapach świeżo upieczonego sernika, a ja zabieram się za " czyszczenie " torby z kosmetycznymi zużyciami ;) Zostawiłam to " na deser " ;)

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Marzec obfitował w sporą ilość zużytych kosmetyków. Wykończyłam wiele ulubionych produktów, do których chętnie wracam, ale nie zabrakło też takich, które wcale mnie nie zachwyciły, a nawet nie sprawdziły się od pierwszego użycia. Co to za gagatki? O tym dowiesz się już za chwilę. Przypomnę tylko, że do oceny każdego kosmetyku posługuję się oznakowaniami pozwalającymi określić, który produkt sprawdził się wyśmienicie, który średnio, a który wcale:
💙 - bardzo lubię!
👌 - całkiem spoko...
👎 - nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy od lewej :) A recenzowane produkty są do tych recenzji podlinkowane.

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Syoss Cool Blonds Farba do włosów 12-59 Chłodny Platynowy Blond 2 opakowania - po tę farbę ostatnio sięgam najczęściej, czasem po inny, spokrewniony odcień. Jest niedroga, ma przyjemną, gęstą, kremową konsystencję, nie podrażnia mojej delikatnej skóry głowy i nie śmierdzi amoniakiem jakoś nadzwyczajnie. Co prawda ciemne odrosty po jej użyciu są trochę żółtawe, ale " fioletowy " szampon szybko poprawia ich prezencję ;) Za to reszta włosia ma faktycznie taki odcień, jak na pudełku - genialny chłodny, platynowy blond! 💙

Sanctuary SPA Odżywczy krem do rąk i Delikatny scrub do ciała 30 ml i 50 ml - absolutnie nie moje klimaty... O marce sporo dobrego słyszałam, pragnęłam wypróbować te rozpieszczające ciało i zmysły kosmetyki, tymczasem obydwa produkty po prostu mnie rozczarowały. Zapach mocny, wyrazisty, orientalny z naciskiem na przyprawy, używanie ich uwalniało intensywny aromat, który jeszcze bardzo długo pozostawał na skórze. Zwłaszcza krem do rąk. Jakościowo, też bez szału - skład daleki do naturalnego, konsystencje takie se, a i działanie absolutnie przeciętne. szczęście w nieszczęściu, że znajomość rozpoczęła się od miniatur - męczyłam je długo... 👎

La Corvette Marseille Mydło Marsylskie Prowansalskie Róża 100 g - cudownie pachnące płatkami róż mydełko, które dobrze się pieni, delikatnie, acz skutecznie myje ciało ( do twarzy go nie używałam ) nie wysuszając ani nie podrażniając skóry. Różana wersja jest jedną z moich najbardziej ulubionych. Mydło jest wydajne i niedrogie, jak na mydło marsylskie, więc wszystkim wielbicielkom prowansalskich mydeł - serdecznie polecam ;) 💙

Ava Laboratorium ProRenew Probiotyczna stymulacja młodości Krem na dzień i Krem na noc 50 ml x 2 - świetne, lekkie konsystencje, skuteczne działanie oferujące dogłębne nawilżenie i odżywienie sprawiły, że kremy bardzo pozytywnie zostały przyjęte przez moją mieszaną skórę. Jak na tę pojemność okazały się również bardzo wydajne. Nie obciążały, nie zapychały, nie podrażniały mojej skóry, świetnie się sprawdzały w codziennej pielęgnacji natychmiastowo oferując komfort, ukojenie, ujędrnienie. Przyjemne zapachy umilały stosowanie kosmetyków - takie to ja lubię ;) Po więcej szczegółów i zdjęć zapraszam do recenzji :) 💙

Bell Lip Scrub Peeling do ust 4,5 ml - totalna masakra! NAJgorszy peeling, jaki dotychczas używałam... A mianowicie który użyłam, bo " używać " to go się nie dało. Po kilku próbach wylądował w denku. Skończyła mi się pomadka peelingująca Sylveco, więc kupiłam w Biedronce peeling Bell. To nie była dobra decyzja, bowiem już przy pierwszym użyciu odrzucił mnie chemiczny zapach, a ten okropny " łój " tak obciążył usta, ze miałam wrażenie, iż nałożyłam klej w sztyfcie. Ciężki, nieprzyjemny, ohydny... i ten wstrętny " smak " w ustach. O nie, nie! Nigdy w życiu... 👎

Odżywcza Pomadka z peelingiem Sylveco 4,6 g - NAJulubieńsza, naturalna, wydajna, skuteczna, niezawodna, smaczna ... Już wiecie, że od lat zachwycam się jej działaniem, a nie tak dawno w końcu napisałam o niej recenzję, więc chętnych zapraszam. Dodam tylko, że jeszcze żaden peeling nie pasował mi tak idealnie, jak ta pomadka. Kończy się jedna, wyjmuję z zapasów kolejną... - zamawiam regularnie, aczkolwiek zdarza się, że trzeba poczekać na dostawę, a wtedy zdarzają się różne wtopy, jak na przykład z wyżej opisaną Bell... Teraz będę jeszcze bardziej zapobiegliwa ;) 💙

Miya mySUPERskin Olejek do demakijażu i oczyszczania twarzy, oczu, ust 140 ml - naturalny olejek do demakijażu i mycia o subtelnym aromacie i skutecznym działaniu. Szczerze mówiąc, na mojej mieszanej skórze lepiej się sprawdza " na sucho " niżeli " na mokro ", ale to kwestia upodobania. Olejek dobrze " rozpuszcza " tusz do rzęs, bezpowrotnie ściąga puder, cienie, rozświetlacze... Szybko i sprawnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia nie podrażniając ani nie wysuszając skóry. Wygodna pompka ułatwia dawkowanie, a olejek wyznacza się niesamowicie wysoką wydajnością! 💙

Avon Encanto Irresistible Nawilżający balsam do ciała 250 ml - świetny, lekki, a zarazem dobrze nawilżający balsam, który zapewnia ciału wspaniałe uczucie jedwabistego otulenia. Nie natłuszcza, nie zapycha, nie klei skóry, błyskawicznie się wchłania i daruje komfort oraz ukojenie. Łagodzi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia, a do tego tak pięknie, świeżo pachnie! Wygodna pompka ułatwia dawkowanie i pozwala na zużycie kosmetyku niemal do ostatniej kropli. Dla mojej normalnej skóry okazał się doskonałym wyborem! Nawet się nie spodziewałam, ze aż tak mnie zachwyci ;) 💙

Dove Shower Foam Pianka pod prysznic Odżywcza 200 ml - jaka fajna ta pianka! Kremowa, mięciutka, o zbitej, gęstej konsystencji. Wspaniale się dawkuje, przyjemnie się rozprowadza po skórze nie okapując, nie spadając nie spływając z mokrej skóry. Delikatnie, acz stanowczo, myje ciało, bardzo dobrze go odświeża zapewniając uczucie czystości na długo! Wspaniały, kojący, otulający zapach uprzyjemnia stosowanie pianki i na długo pozostaje na ciele, czym wprawia w stan odprężenia. Mimo dość małej pojemności, pianka okazała się bardzo wydajna - dzięki bogatej formule nie potrzebowałam dużej ilości na jedno użycie. Zapewniała skórze czystość, nawilżenie i odżywienie zarazem. 💙

Pixi Vitamin-C Tonic Tonik rozjaśniający skórę 100 ml - uwielbiam kosmetyki z witaminą C, więc cała ta linia Pixi świetnie się u mnie spisała. Tonik zachwycał świeżością zapachu i świetnymi właściwościami pobudzającymi skórę oraz dodającymi jej energii. Dodatkowo, przy regularnym stosowaniu przyczyniał się do poprawy jej kolorytu i ogólnej kondycji. Stosowałam go bez użycia płatków kosmetycznych więc wystarczył mi na długo! Chętnie do niego wrócę, po lecie ;) Recenzja całej linii Pixi Vitamin C pod linkiem w nazwie 💙 

It's Skin Collagen Nutrition Cream Ujędrniający krem do twarzy 50 ml - koreański krem o silnych właściwościach odmładzających. Wyraźnie nawilżał i natychmiastowo wygładzał moją skórę, sprawiając, że stawała się jedwabiście miękka i przyjemna w dotyku. Dogłębnie odżywiał, koił podrażnienia, regenerował i otulał długotrwałym komfortem. Mimo dosyć bogatej, zwartej konsystencji, krem wcale nie obciążał ani nie zapychał skóry, zapewniał jej piękny i promienny wygląd. Moją mieszaną skórę delikatnie natłuszczał, ale uwzględniając efekty, które zapewniał, wcale mi to nie przeszkadzało - używałam go na noc. Okazał się szalenie wydajnym kosmetykiem! Więcej znajdziesz w recenzji ;) 💙 

Bee Natural Pomadka ochronna Granat 4,2 g - moje nowe odkrycie, jeśli chodzi o pielęgnację ust. Pomadka w postaci twardego, smukłego, wykręcanego sztyftu, mimo swojego mikruśnego rozmiaru ( w porównaniu do innych balsamów naustnych ) ma taką samą gramaturę. Mieści się nawet w małej kieszonce i jest bardzo wygodna w użyciu. Sztyft jest twardy, nie łamie się, nie pęka ( sprawdzone na licznych upadkach ) sprawnie sunie po ustach równomiernie je pokrywając ochronną, lekko natłuszczającą warstewką. Na długo zapewnia komfort, ukojenie i nawilżenie, jest bardzo wydajna, no i pięknie pachnie! Mam ochotę na więcej, tylko teraz w innych " smakach " :) 💙 

Joanną Ultra Color Odżywka do włosów blond, rozjaśnianych i siwych 200 g - odżywka o pastelowo-fioletowym kolorze i gęstej, kremowej, delikatnej konsystencji. Z łatwością się rozprowadza po mokrych włosach natychmiastowo je zmiękczając i wygładzając. Użyta jednorazowo nie daje zbyt wyrazistego efektu, ale przy regularnym użyciu w zestawie z szamponem z tej że linii - działa wspaniale. Delikatnie " schładza " odcień, stopniowo, mycie po myciu, neutralizując żółte refleksy. Zmiękcza i uelastycznia włosy, ułatwia ich rozczesywanie i układanie, a dodatkowo pięknie nabłyszcza i wygładza je. To już moje 3 opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie ;) 💙 

Linda Kremowe mydło w płynie 7 Olejków 500 ml - kupione w Biedronce, a że lubię te mydła, chętnie testuję nowe wersje. Ta od razu wpadła mi w oko, zarówno swoją szatą graficzną jak i deklarowaną obecnością olejów ( awokado, kokosowego, słonecznikowego, arganowego, lnianego, makadamia i oliwkowego ) w składzie. Już po pierwszym użyciu okazało się, że mydełko nie tylko świetnie myje i oczyszcza skórę rąk, nie wysuszając jej, ale i cudownie, zmysłowo pachnie. Z perspektywy zużytej buteleczki powiem, że jest to najlepsze mydło Linda jakie znam! 💙 

Avon Planet Spa Blissfully Nourishing Krem do rąk 30 ml - bardzo fajny, odżywczy krem z masłem shea, który doskonale pielęgnuje, wygładza i odżywia, delikatnie natłuszczając, przesuszoną skórę rąk. Krem niezawodnie działa, dogłębnie odżywia i uelastycznia skrę, zapewniając jej jedwabistą gładkość. Krem, prócz skuteczności działania wyznacza się też bardzo smakowitym zapachem palonego karmelu i kawy. Co więcej, zapach ten długo się utrzymuje na skórze i, stosowany na noc, sprawia, że mam tylko kolorowe, słodkie sny ;) 💙

Pixi Glow kultowy Tonik Rozświetlający z kwasem glikolowym 500 ml - edycja limitowana kultowego toniku, który w krótkim czasie przywraca skórze, nawet poszarzałej i zmęczonej, promienność i blask. Ten tonik był imienny, więc stosowało się go ze szczególną satysfakcją ;) Znacznie więcej przeczytasz w recenzji poświęconej temu tonikowi :) 💙

Lanbena Bamboo Charcoal Clay Mask Maska glinkowa z Węglem Bambusowym 50 g - przyjemna maseczka, nie powiem. Mimo zawartości glinki wcale szybko nie wysychała na twarzy, co przekładało się na komfort stosowania. Delikatnie pachnie, nie męczy, nie drażni swoją obecnością. Ładnie nawilża, wygładza i rozjaśnia skórę wyrównując jej koloryt. Przy regularnym używaniu, minimum raz w tygodniu, przyczynia się do poprawy wyglądu i kondycji skóry, reguluje proces przetłuszczania się, odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność. Z łatwością się zmywa i nie powoduje podrażnień, zaczerwienienia, przesuszenia. Więcej o kolorowych maseczkach Lanbeny w recenzji. 💙

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Które kosmetyki z mojego denka znasz?
Jakie masz o nich zdanie?
A może nabrałaś ochot, aby któryś z nich wypróbować?

Kochani, życzę wam wszystkim, waszym rodzinom i bliskim osobom,
spokojnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych
Mimo sytuacji, w której wszyscy się znaleźliśmy, 
starajmy się zachować choć trochę tej " normalności ". 
Życzę radości z obecności najbliższcych.
Miłości i dobra w sercu, 
Wiary, która pomaga przetrwać najgorsze chwile i 
Nadziei - bo bez niej życie nie miało by żadnego sensu.  
Zdrowych, spokojnych, pogodnych Świąt :* 
Wesołego Alleluja! 

                                                                    

piątek, 31 stycznia 2020

Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - porównanie Odżywczej z Miętową

Masz swoje ulubione kosmetyki? Takie, do których zdarza Ci się co jakiś czas wracać? A może też takie, bez których nie wyobrażasz sobie codzienności, więc kupujesz je " nałogowo ", uzupełniając braki na bieżąco? Ja osobiście mam kilka takich produktów, jednym z nich jest Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco.

Sylveco pomadki z peelingiem recenzja
Sylveco pomadki z peelingiem recenzja
Te z was, które czytają bloga regularnie, a zwłaszcza projekty " denko ", wiedzą, że ta odżywcza pomadka z peelingiem gości w nim regularnie. Obiecałam też, że w końcu napisze o niej więcej, zdradzę, dlaczego, mimo krótkotrwałych, nic nieznaczących " skoków w bok ", ciągle do niej powracam. Co ciekawe, pierwsze spotkanie z tą pomadką, jak tylko się pojawiła na rynku, do pozytywnych nie należało. Nie przypadła mi do gustu wcale. Lecz gdy ją zużyłam, poczułam, że czegoś mi brakuje... I usta już nie są tak miękkie, delikatne i zadbane... To był początek uzależnienia :) Na dzień dzisiejszy, po kilku latach używania pomadki, nadal jest dla mnie niezastąpiona, jedyna w swoim rodzaju - NAJlepsza! Aby nie było zbyt ostentacyjnie, postanowiłam zrobić porównanie odżywczej pomadki peelingującej z miętową pomadką z peelingiem, również oferowaną przez Sylveco. Ciekawi, która z nich wygra? ;)

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem recenzja
Sylveco Pomadka Odżywcza z peelingiem - od producenta 

Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Drobiny peelingujące delikatnie złuszczają i doskonale wygładzają usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących. Oleje naturalne, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatną skórę ust, zapobiegając ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem recenzja
Skład INCI: Glycine Soja Oil, Cera Alba,  Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera ( Carnauba ) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil.

Składniki aktywne: olej sojowy, wosk pszczeli, cukier trzcinowy, lanolina, olej z wiesiołka, wosk carnauba, masło kakaowe, masło karite, betulina, olejek z gorzkich migdałów.

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem recenzja
Odżywcza pomadka Sylveco to twardy, gładko ukształtowany sztyft, który początkowo nawet nie zdradza swoich złuszczających walorów. Co prawda, jak się przypatrzymy, nie da się nie zauważyć obecności brązowych drobinek, ale wliczając fakt, że mamy do czynienia z produktem naturalnym, można je zmylić z " niejednolitą barwą ". Przy pierwszym użyciu drobiny jeszcze nie dają się we znaki, ale każde kolejne - " obnaża " je w pełnej krasie. Co więcej, drobinki nie tylko widać, ale również je czuć. Są ostre, o nieregularnych kształtach oraz różnej wielkości i, co najciekawsze, słodkie! Podczas pocierania wargi o wargę drobinki się powoli rozpuszczają fenomenalnie wygładzając i ujędrniając delikatną skórę. Pomadka delikatnie natłuszcza usta, co sprawia, że nabierają one pięknego połysku. Prócz tego doskonale je odżywia, wygładza, uelastycznia i zapewnia długotrwały komfort. Skutecznie chroni przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega przesuszeniu, spierzchnięciu, podrażnieniom. Wystarczy użyć jej 1 - 2 razy dziennie, a na stałe pożegnasz się z nieprzyjemnym uczuciem napięcia, pieczenia czy dyskomfortu ust.
Odżywcza pomadka peelingująca wyznacza się przyjemnym, ziołowym zapachem i wysoką wydajnością. Z łatwością się wykręca, wiec stosowanie jej wiąże się wyłącznie z przyjemnością, pod każdym względem ;)

Sylveco Miętową pomadka z peelingiem recenzja
Sylveco Miętowa pomadka z peelingiem - od producenta 

Miętowa pomadka peelingująca, zawiera naturalne drobinki ksylitolu ( cukru brzozowego ), które delikatnie złuszczają i wygładzają skórę ust. Olej słonecznikowy i oliwa z oliwek intensywnie nawilżają i regenerują spierzchnięte usta. Wosk pszczeli, masło karite i olej rycynowy pielęgnują delikatny naskórek, zapobiegając jego wysuszeniom, podrażnieniom i pękaniu. Eteryczny olejek miętowy pozostawia na ustach uczucie ukojenia i orzeźwienia.

Sylveco Miętową pomadka z peelingiem recenzja
Skład INCI: Helianthus Annus Seed Oil, Cera Alba, Xylitol, Olea Europaea Fruit Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Tocopheryl Acetate, Carnauba Wax, Mentha Piperita Oil.

Składniki aktywne: masło karite, wosk pszczeli, olej sojowy, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, ksylitol, betulina, wosk Carnauba.

Sylveco Miętową pomadka z peelingiem recenzja
Miętowa pomadka peelingująca również ma postać twardego, zbitego sztyftu, tyle że o białym kolorze. Po zetknięciu ze skórą ust sunie po niej gładko, jak masełko. Drobin w nim niemal zupełnie nie widać, bowiem są to przezroczyste, niewielkich rozmiarów, ostre kryształki. Ale po kilku użyciach z łatwością da się je wyczuć i docenić właściwości złuszczające. Pomadka zachwyca przyjemnym, miętowym aromatem, bardziej przypominającym słodkie landrynki niżeli ziołowy napar z mięty :) Smakuje równie wspaniale jak złuszcza - jest lekko słodka, za sprawką ksylitolu, a jednocześnie subtelnie miętowa. Pomadka świetnie nawilża, wygładza i delikatnie nabłyszcza usta, sprawiając, że wyglądają kusząco, pięknie i ... smakowicie ;) Miętowy olejek sprawia, że po użyciu pomadki usta wydają się być większe, a subtelne uczucie chłodzenia jest bardzo przyjemne :) Drobiny cukru brzozowego, z racji malutkich rozmiarów, bardzo szybko się rozpuszczają, zapewniając ustom jedwabistą gładkość i komfortową, otulającą, ale wcale nie klejącą, ochronną warstewkę. Miętowa pomadka peelingująca zapewnia ustom długotrwałą ochronę, zapobiega ich wysuszeniu i spierzchnięciu. Łatwo się wykręca, zmieści się w każdej torebce, także kopertówce, a nawet w kieszeni jeansów - zawsze może być pod ręką, gotowa do użycia o każdej porze dnia i nocy ;) Oczywiście zawsze staje na wysokości zadania!

Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - Odżywczej z Miętową recenzja
Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - Odżywczej z Miętową recenzja
Jeśli miałabym z tych dwóch pomadek peelingujących wybrać tylko jedną, to zdecydowanie wybrałabym odżywczą pomadkę z peelingiem. Dlaczego? Bowiem ma większe, lepiej złuszczające drobiny, które fantastycznie wygładzają usta już po jednym użyciu! Miętowa pomadka z peelingiem jest znacznie delikatniejsza pod tym względem, więc w porównaniu - jedno użycie pomadki odżywczej = 3 użyciom miętowej pomadki. Po za tym jednym szczegółem nic więcej nie mam do zarzucenia. Miętowa pomadka jest nieco " smaczniejsza " ( moim skromnym zdaniem ) i oferuje fajne uczucie orzeźwienia na ustach. Ochronna pomadka jest cudownie otulająca, kojąco - słodka.
Obydwie świetnie pielęgnują, odżywiają i chronią usta zapewniając im ładny połysk i zdrowy wygląd. Na szczęście nie muszę wybierać jednej, więc chętnie stosuję obydwie, na przemian i jest, po prostu, super!:)

Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - Odżywczej z Miętową recenzja
Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - porównanie Odżywczej z Miętową
Cena - 12 zł / 4,6 g każda

Dostępność - e-sklep Sylveco oraz drogerie i apteki, w tym internetowe.

Podsumowując... 

Obydwie pomadki z peelingiem Sylveco fajnie się u mnie sprawdzają, dobrze spełniają swoje funkcje, czym potwierdzają zapewnienia producenta. Idealnie wpasowują się w moją codzienną pielęgnacje, zapewniają ustom gładkość, miękkość, delikatność i komfort. Nie tylko złuszczają martwy naskórek, jak wiele peelingów, ale jednocześnie oferują ustom porządną porcję nawilżenia, odżywienia i ochrony. Miętowa pomadka peelingująca jest delikatniejsza w działaniu, ale daje złudzenie pełniejszych warg. Odżywcza pomadka peelingująca to mój N1 i na razie żaden inny produkt tego typu jej nie przebił :) Jest po prostu uzależniająca! Zresztą sama je wypróbuj - nie pożałujesz!;)

Lubisz pomadki peelingujące? Stosujesz tego typu produkty?
Którą z tych dwóch pomadek Sylveco wypróbowałaś?
Jak oceniasz ich działanie?
Jakie marki peelingów do ust polecasz?
Miłego!