Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Body Club. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Body Club. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 października 2014

Pożegnane we wrześniu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Kolejny miesiąc wypełniony po brzegi aktywnością - październik nie jest dla mnie łaskawy pod tym względem, a czas... ucieka przez palce. Już przysięgałam sobie, że będę się trzymać zaplanowanych czynności i terminów, ale zawsze coś " wyskoczy " i wszystko trzeba planować od nowa :) Też tak macie?

Wrześniowe denko też było planowane, miało okazać się na początku października :) Opakowania po zużytych we wrześniu kosmetykach ładnie spakowałam do pudła i... nijak nie mogłam się zabrać za focenie :)
Trocha mi tego uzbierało się. Zużyte we wrześniu kosmetyki wraz z wyrzutkami, które skończyły swój żywot wraz z zakończeniem terminu przydatności.
No to lecimy po kolei! Przypomnę, że recenzowane produkty mają podlinkowane tytuły kierujące do notek :)

Najel Savon D`Alep - Mydło Aleppo z Olejem z czarnuszki - 100 g, cudowne mydełko, które zużyliśmy całą rodziną z wielką przyjemnością! Zapach ma neutralny, więc bez obaw mogą po niego sięgać nawet osoby, nie przepadające za specyficznym aromatem Aleppo :) Delikatne, skuteczne, bezpieczne, a przy tym wydajne. Więcej przeczytacie w recenzji.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Body Club Mydło glicerynowe Magnolia i Nagietek -100 g, no cóż mogę powiedzieć, wspaniale pachniało, zapach wręcz nieziemski! Delikatnie skórę traktowało, dobrze oczyszczało, nie przesuszało :) Gorzej było z wydajnością, zniknęło w ciągu niespełna dwa tygodnie. Minusem jest to, że się łamie, gdy zostaje zużyte do połowy - rozpada się na kilka części, a to utrudnia jego stosowanie, tym nie mniej lubię.
The Secret Soap Store Mydło naturalne z Różą - 250 g, to mydełko, które zachwyca zarówno zapachem, jak i działaniem. Zawiera oleje naturalne i oliwę z oliwek, co prawda EDTA też, ale mi to nie przeszkadza. Rozdrobnione płatki róży, w nim zatopione, delikatnie masują skórę. Pod wpływem ciepła mydło intensywniej pachnie, naturalną różą - coś wspaniałego! Początkowo kostka jest nieporęczna, jakby nie patrzeć ma 250 g, ale później jest coraz lepiej :) Cenowo - korzystny zakup.
Czy kupię ponownie - TAK!!! obydwa

Apart Natural Bioflavon - Nektar do kąpieli liczi i żurawina - 750 ml, to kolejny, kąpielowy przyjemniaczek o bardzo przyjemnym, relaksującym aromacie. Prócz pięknego zapachu oferuje puszystą pianę, zmiękcza wodę i skórę też. Nie podrażnia, nie wysusza skóry, nie uczula. Na skórze zapach utrzymuje się przez dłuższy czas, co lubię. Dostępność szeroka, a cena niska, warto wypróbować ;)
Czy kupię ponownie - TAK!

Simple Regeneration Regenerująco-odmładzający krem do okolic oczu - 15 ml, bardzo wydajny krem, który, mimo iż niczego nadzwyczajnego nie robił, dobrze spełniał podstawowe funkcje. Nawilżał i wygładzał skórę w okolicy oczu, nie obciążał, nie podrażniał, nie powodował zaczerwienienia. Wygodny aplikator ułatwiał aplikację, a miękka tubka, pozwoliła na zużycia całego kosmetyku do ostatniej kropli. Pisałam o nim - link w nazwie.
Czy kupię ponownie - Może...

Simple Regeneration Regenerująco-odmładzający krem na noc z Zieloną herbatą - 50 ml, całkiem fajny krem, który pomógł mi uporać się z przesuszeniem skóry. Jest lekki, kremowo-żelowy, wchłania się całkowicie, nie natłuszczając ani nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki na skórze. Brakuje mi w nim jedynie zapachu, wolę, gdy kremy ładnie pachną ;) Opakowanie i dozownik na plus, cenowo tez jest przyjemnie, wydajność bardzo wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK


Dax Cosmetics Perfecta Professional - Dekoder Genów Młodości 25+ - 50 ml, wiem, że przedział wiekowy zupełnie nie mój, ale co tam, wypróbowałam i zużyłam... z przyjemnością. Kremy Perfecta są mi znane od lat, zawsze świetnie wpisywały się w moje preferencje i zaspokajały potrzeby skóry. Tak też było i tym razem. Ładnie, bardzo ładnie i świeżo pachniał, zauroczył lekką konsystencją i błyskawicznym wchłanianiem. Stosowałam go na dzień i na noc też, jak kiedy, różnie bywało. Nie zauważyłam jakichś nadzwyczajnych efektów, ale skóra była dobrze nawilżona, gładka i przyjemna w dotyku. Pod makijaż idealny, a słoiczek jest przeuroczy - uwielbiam szklane opakowania kosmetyków. Może o nim napiszę pełną recenzję, jeśli znajdę czas :)
Czy kupię ponownie - TAK

AA Oceanic Intensive Therapy - Esencja na zmarszczki mimiczne - 30 ml, zawieruszyło się opakowanie z resztką cudnej esencji, której, niestety, już w sprzedaży nie ma... A szkoda, bo świetnie działała, zapewniała ochronę przeciwsłoneczną i przyjemnie pachniała. regularnie stosowana delikatnie wygładzała zmarszczki i ujędrniała skórę. Lekka konsystencja świetnie wchłaniała się w skórę, nie obciążała, ani nie kleiła jej. Stosowałam " miejscowo " - czyli tylko na zmarszczki. Smuteczek...
Czy kupię ponownie już NIE

Gold Water Blue Gen Factor No 02 - Bioaktywny krem regeneracyjny - 40 ml, to już moja druga tubka, co świadczy o tym, iż krem ten był moim ulubieńcem. W sumie nie stosowałam go jako kremu, ale jako opatrunku na różnorodne " dolegliwości " skórne. Pomagał zniwelować niedoskonałości, goił poparzenia, w tym słoneczne, koił podrażnienia i zaczerwienienia, pomagał uporać się z wysypką, w tym alergiczną... Ratował nie raz wszystkich domowników. Ojej, miał mnóstwo zalet i bardzo wysoką wydajność, co przyćmiewało wysoką cenę. Ostatnio odkryłam, że firma zniknęła!!! Ani na faceboou, ani strony internetowej nie ma, po małym rozeznaniu dowiedziałam się, że były pewne kłopoty, na szczęście nie związane z jakością produktów, które tworzyły - wielka szkoda! Tak pięknie się zapowiadało. Mam jeszcze opakowanie Gen Faktora 4, o podobnych i bardziej rozbudowanych " możliwościach " - dobrze mieć zapasy :)
Czy kupię ponownie - z powodów oczywistych NIE

Eubiona Żel oczyszczający z bio-aloesem i owocem granatu - 125 ml, o którym pisałam nie tak dawno, jest moim ulubieńcem. Dobrze sprawuje się ze swoim zadaniem precyzyjnie myjąc i oczyszczając skórę z makijażu, sebum oraz zanieczyszczeń. Nie podrażnia, nie wysusza, nie szczypie w oczy, tak! zmywałam nim także maskarę :) Jego zapach bardzo mi przypadł do gustu, a delikatna świeżość, którą zapewniał po użyciu, sprawiała, że skóra oddychała!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Himalaya Herbals Neem Face Pack - Maska z miodli indyjskiej - 75 ml, była pierwszym moim produktem tej marki. Maska bardzo dobrze odżywiała, oczyszczała i ujednolicała skórę, pory, po jej użyciu, stawały się niemal niewidoczne, a skóra nabierała promienności i zdrowego wyglądu. Nie wiem w jakim stopniu przyczynia się do zapobiegania powstawaniu niedoskonałości, bo stosowałam ją nieregularnie, ale faktycznie usuwała sebum i odblokowywała zatkane pory fantastycznie. Zapachem ani konsystencją nie zachwycała, ale przy tak skutecznym, natychmiastowym działaniu, nie ma to szczególnego znaczenia ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Piz Buin Allergy Lotion SPF 30 - 200 ml, mój ulubieniec od lat! Mleczko pomaga zapobiegać alergiom słonecznym, które nie są dla mnie obce. Od kiedy go stosuję, głównie na początku letniego sezonu, zapomniałam o wysypce spowodowanej promieniami słonecznymi :) Gdy skóra jest już lekko muśnięta słońcem, wprowadzam inne przeciwsłoneczne produkty. Mleczko świetnie pachnie, ma lekką konsystencje, dobzre wnika w skórę i skutecznie ją chroni. Atutem jest jego odporność na wodę i pot, więc zyskuje na wydajności - aplikacji nie trzeba często powtarzać. Resztkę, która po lecie została, wykorzystałam do masowania stóp - w tej roli równie dobrze się spisało :)
Czy kupię ponowne - TAK!!! 

Dax Cosmetics Perfecta SPA - Masło do ciała antycellulitowe - 225 ml, kupione całkiem przypadkowo ale okazało się strzałem w 10! Przyjemnie pachnie pomarańczą i wanilią, nie jest to zapach naturalny, ale bardzo fajny, kojący i otulający. Konsystencja gęsta, ale nie zbita, przy kontakcie ze skórą stawało się lekkie i delikatne. Świetnie rozprowadzało się po ciele, nie natłuszczało, ale zostawiało delikatny film ochronny. Nie kleiło, nie zapychało, ani nie obciążało skóry. Niewiele go trzeba na jedną aplikację, więc wydajność oceniam jako wysoką. Cena też przyjemna ;)
Czy kupię ponownie - TAK

Lactacyd Femina Hydro Balance - Emulsja Do Higieny Intymnej - 200 ml, świetna alternatywa dla żelu. Jest o wiele lżejsza, pięknie pachnie, dobrze myje i odświeża. Nie podrażnia delikatnych okolic, nie powoduje dyskomfortu. Jak radzi sobie z  łagodzeniem podrażnień - nie powiem, bo takowych dolegliwości nie miałam. Wydajność na plus, buteleczka wystarczyła na 1,5 miesiąca regularnego stosowania.
Czy kupię ponownie - TAK!

BeBeauty Peeling do stóp złuszczający - 75 ml, kupiłam z czystej ciekawości, bo uważam, że peelingi dedykowane stopom nie są niezbędnym produktem. Peeling BeBeauty mnie w tym przekonaniu utwierdził. Zużywałam go całe wieki... Choć nie był zły, miał fajną konsystencje i dużo drobinek, fajnie masował, ale z pewnością nie złuszczał skóry, już o zgrubieniach nie wspomnę. Owszem, jako produkt wykańczający, po użyciu pumeksu, wieńczył dzieło ładnie wygładzając skóre. Przesuszał moje stopy, nie nawilżał.
Czy kupię ponownie - NIE

L'Occitane en Provence Odświeżająca mgiełka Werbena - 50 ml, była, według mnie, cudownym produktem. Dobrze się rozpylała, delikatnie i równomiernie układając się na skórze, zapewniała ładny, bardzo świeży, orzeźwiający zapach, co prawda trocha szybko ulatniał się ze skóry, ale taki już urok mgiełek. Dodatkową zaletą było delikatne działanie nawilżające - stosowałam ją głownie na twarz, zamiast wody termalnej, i w tym celu służyła genialnie. Nie ściągała skóry, nie wysuszała - polubiłam ją bardzo! Nie wiem jak długo będzie jeszcze dostępna, bo pochodzi z linii limitowanej, ale na razie jest dostępna, muszę zrobić zapas :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Garnier Mineral Deodorant Invisible 48h Anti-Marks Roll-On - 50 ml, który nabyłam po wypróbowaniu fantastycznej wersji w sprayu. Kulkowy też sprawdzał się u mnie bardzo fajnie - po aplikacji szybko wysycha, bardzo ładnie oraz intensywnie pachnie, zapach utrzymywał się na skórze przez cały dzień! Uwielbiam go. Jeśli chodzi o ochronę, również jestem zadowolona, żadnego nieprzyjemnego zapachu w ciągu dnia ( i wieczoru ) nie wyczuwałam. Nie oferował plam na ubraniach, nie podrażniał, ani nie uczulał. Podekscytowana kupiłam dwie kuleczki, tyle że w wersji zielonej i... niestety już tak dobrze u mnie się nie sprawdzają.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Balm Balm 100% Organic Ylang Ylang Eau De Parfum - 33 ml, ta woda perfumowana wpadła mi w oko u Patrycji Kosmetycznej Wyspy i choć Patrycja mnie ostrzegała o jego specyficzności, skusiłam się na wymiankę - takim oto cudem trafiła do mnie i sprawiła, że przestałam przepadać za aromatem Ylangu :) Balm Balm ma w swojej ofercie 7 zapachów, jeśli się nie mylę, Ylang Ylang jest jednym z nich, można je stosować osobno lub mieszać ze sobą - tworząc własną kompozycję. Może gdybym miała więcej, mieszała i stosowałam, zapach solo mi nie odpowiada. Jest opisywany jako tajemniczy, seksowny, egzotyczny... żadnej tej cechy w nim nie odkryłam. Zupełnie nie mój aromat! Po kilku użyciach na ciało, wykorzystałam jako zapach do wnętrz :)
Czy kupię ponownie - NIE

Joanna Naturia Color Farba do włosów Szlachetną perłą - 2 szt., ta farba ostatnimi miesiącami ciągle gości na moich włosach, po ile wcześniej byłam z niej zadowolona bardzo, od dwóch miesięcy widzę, że kolor znacznie szybciej wypłukuje się. Dam sobie na razie z nią spokój, ale pewnie wrócę do niej jeszcze nie raz, bo jest bezproblemowa w używaniu, nie niszczy ani nie wysusza włosów, nie podrażnia skóry głowy, dostępna wszędzie. Kolor, po trzech myciach, jest śliczny.
Czy kupię ponownie - TAK, za jakiś czas...

Batiste Suchy szampon Wild - 200 ml, nie raz uratował moją fryzurę w " nagłych " sytuacjach :) Nie wyobrażam sobie nie mieć tego produktu pod ręką, bo na moich włosach fantastycznie sprawdza się! Mam kilka wersji, Wild był jednym z najbardziej lubianych, a to ze względu na zapach - jest bardzo przyjemny, utrzymany w orientalnych nutach, wyróżniający się trwałością oraz intensywnością. Po jego użyciu perfumy były już zbędne ;) Szampon momentalnie odświeżał fryzurę, szczególnie grzywkę, wszystkie posiadaczki grzywek wiedzą, jak szybko traci ona świeżość, a tu psik, i ponownie wygląda jak świeżo po umyciu :) Wydajność bardzo wysoka! Nie stosowałam regularnie, nic nie zastąpi tradycyjnego mycia, ale tylko przy konieczności. Bieli włosy, ale w moim przypadku to zaleta, szczególnie gdy zjawiają się odrosty - minimalizuje ich widoczność :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Bourjois Voulme Fast & Perfect Mascara - Rotacyjny tusz do rzęs - 9 ml, nabyłam tuż po jego wyjściu na nasz rynek, ale było to chyba z dwa lata temu :) Lezakował, czekał na swoją kolej, a gdy przyszła, okazało się, że już nie za bardzo nadaje się do użytku. Używałam go dosłownie przez tydzień, a następnie ... wysechł w tempie ekspresowym :( Nauczka będzie. Ciekawy pomysł z tą obrotową szczoteczką, całkiem fajnie się sprawdza w praktyce. Równomiernie nakładała tusz i ładnie rozdzielała rzęsy. Tylko tyle mogę powiedzieć po tygodniu stosowania.
Czy kupię ponownie - NIE, już niedostępna

Coslys Gel dentifrice dents & gencives sensibles - 5 g, miniatura organicznego żelu do wrażliwych zębów i dziąseł. Przyjemny skład, dobry smak i delikatne działanie sprawiły, że nabrałam ochoty na wersję pełnowymiarową.
Czy kupię ponownie - TAK

Stara Mydlarnia TEA-maska do twarzy Algae Thalasso - 25 g, to maska do twarzy typu peel-off, za którymi w sumie nie przepadam, ale kupiłam ją ze względu na zawartość alg, lubię kosmetyki z algami. Nie zdążyłam wypróbować, termin już się skończył, więc muszę powtórzyć zakup :)
Czy kupę ponownie - TAK

I to by było na tyle moje Drogie :)
Znacie któreś produkty z mojego denka?
Jak u Was sprawdzają się?
Podzielacie moje zdanie, czy macie zupełnie inne?
Miłej niedzieli :*
                                                                                         

poniedziałek, 14 lipca 2014

Pożegnane w czerwcu, czyli denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka,
Jak Wam minął weekend? Czy również tak jak ja mieliście okazję nacieszyć się słońcem?
Czerwcowe denko musiało nieco poczekać na swoją prezentację, ponieważ pogoda ciągle plątała mi figle i jak tylko zabierałam się za fotografowanie moich pustaków, zaczynał padać deszcz i cała ochota mi przechodziła ;)
W końcu zmobilizowałam się i mimo pochmurnej pogody zabrałam się za uwiecznienie zużyć - zapraszam!
W czerwcu  pożegnałam wiele dobrych i lubianych kosmetyków, choć nie zabrakło też przeciętniaków oraz takich, do których nigdy więcej nie wrócę, po ile większa część kosmetyków, które zużyłam, nie doczekała się osobnej recenzji, napiszę o nich kilka słów, natomiast produkty recenzowane mają podlinkowane tytuły - jeśli któryś z nich Was zainteresuje, klikajcie i czytajcie pełne recenzje :) No to zaczynamy...

Chantal Color Variete farba trwale koloryzująca 9.9 Blond gołębi - 2 opakowania ( jedno już w koszu ) co prawda farbowałam nią włosy w końcu maja, ale zawieruszyło mi się opakowanie, więc pokazuję w czerwcowych zużyciach, pożegnać muszę ;) O przebiegu koloryzacji oraz efektach, które uzyskałam na włosach z jej pomocą, możecie poczytać w recenzji, więc nie rozpisuję się zbytnio, powiem tylko, że efekt bardzo mi spodobał się, a z racji niskiej ceny, z pewnością jeszcze do niej wrócę ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Marion Natura Styl farba do włosów 692 Platynowy blond - 2 opakowania ( jedno już w koszu ), kupiłam ją z czystej ciekawości, ze względu na piękny kolor blondu na pudełku oraz... promocji, której nie byłam w stanie się oprzeć :) Farbowałam włosy w końcu czerwca, z pewnością pokażę i napiszę o niej więcej, tylko poczekam jeszcze, by sprawdzić stopień jej wypłukiwania z włosów, nie chcę pomijać żadnych szczegółów, zdradzę jedynie, że jak na taką cenę, całkiem fajna jest, ale ostateczne zdanie jeszcze w trakcie kształtowania ( czytaj - myję włosy i obserwuję trwałość koloru ) :)
Czy kupię ponownie - Jeszcze nie wiem... 

Alta Moda Argan Oil Szampon i Odżywka z Olejkiem Arganowym - po 300 ml każde, całkiem fajne i godne polecenia produkty, niedrogie, bo po 10 zł każdy, o pięknym, lekko słodkawym zapachu, które w duecie na moje włosy działają rewelacyjne, zapewniając im miękkość, gładkość i ładny połysk. Szampon plącze włosy, ale bardzo dokładnie je oczyszcza, bez odżywki nie poradziłabym sobie z ich rozczesywaniem, ale po to właśnie jest - wieńczy dzieło sprawiając, że włosy rozczesuję w mig. Dodatkowo obydwa produkty wyznaczają się wysoką wydajnością, z reguły szybciej mi się kończą szampony, odżywki nakładam bardziej oszczędnie, by nie obciążyć cienkich włosów, w tym przypadku zużycie było równomierne, szampon dorównał odżywce :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Pat&Rub, Sweet Szampon i płyn do kąpieli dla niemowlaków i dzieci - 250 ml, bardzo przyjemny, naturalny kosmetyk zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, jako szampon i jako płyn do kąpieli spisywał się genialnie, po jego użyciu włosy były miękkie i delikatne w dotyku, moje trocha plątał, natomiast dzieciom zapewniał całkowity komfort - włoski łatwo rozczesywały się, były sypkie i lekkie niczym piórka, jako płyn do kąpieli dobrze się pienił, zmiękczał wodę i oferował lekką warstewkę ochronną, nie podrażniał i ładnie pachniał.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Żele pod prysznic - Soap & Glory Clean On Me oraz  L'Occitane en Provece Revitalizing 3 essential oils - po 75 ml każdy, żel S&G zaskoczył mnie swoją wydajnością i strasznie obfitym pienieniem się, a do tego piękny zapach i żadnego przesuszenia skóry ( link w tytule ). L`Occitane to energetyzujący żel pod prysznic który zawiera trzy olejki eteryczne - miętowy, rozmarynowy oraz sosnowy - zapach... boski! Wyrazisty, może nieco męski, a jednocześnie bardzo orzeźwiający, zapewnia energię na cały dzień, a skóra po nim była gładka i nadzwyczajnie delikatna w dotyku, bez użycia balsamu! Niestety, już nie jest dostępny, nad czym ubolewam...
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli znajdę...

Joanna Naturia Peeling myjący z Żurawiną wygładzający - 100 ml, jak już wiele z Was wie, uwielbiam myjące peelingi Joanny, dotychczasowe wersje były fantastyczne, natomiast żurawina mnie trocha rozczarowała, działanie w jak najlepszym porządku, dobrze i w delikatny sposób oczyszczał skórę, nie podrażniał, ale zapach wydawał mi się bardzo sztuczny, wręcz męczący, w buteleczce pachnie przyzwoicie, podczas używania już nie, nie polubiłam go, ciesze się że wybrałam małą buteleczkę, bo zużywanie go szło bardzo opornie ;)
Czy kupię ponownie - NIE!
Farmona Tutti Frutti Karmel & Cynamon opalizujący olejek do kąpieli - 500 ml, olejkiem go raczej nie nazwałabym, jest bardzo przyjemnym płynem do kąpieli, który prócz puszystej pianki oferuje cudowny, słodko - korzenny zapach, przypominający pierniki :) Obłędny aromat unosił się nie tylko w łazience, ale także długo pozostawał na skórze, można go stosować również pod prysznic, my zużyliśmy tylko i wyłącznie do kąpieli. Dobrze zmiękczał wodę, delikatnie ją zabarwiał, nie podrażniał skóry, mimo zawartości SLS, wydajność na plus - cenowo również przyjemny.
Czy kupię ponownie - TAK!

MD Trade Aroma Line Sól do kąpieli Kwiat róży - 550 g, sól wyszukana w Netto, oczywiście cena niska, skład bardzo prosty: granulat sony, kompozycja zapachowa, barwnik i ekstrakty ziołowe - zapach całkiem przyjemny, naturalnie różany, wcale nie wyczuwam nutek chemicznych, co za tym idzie, doskonale relaksuje i odpręża, niewielka garść soli wystarcza na jedną kąpiel, nie pieni się, ale też nie zawiera SLS, zmiękcza wodę i skórę też, nie zaoferowała podrażnień ani uczulenia, bardzo przyjemny wynalazek :)
Czy kupię ponownie - TAK

Joico Masło do ciała Pink Vanilla - 200 ml, pierwsze limitowane masło marki Joico, które, choć nie jest w 100% idealnie dopracowane, cudownie u mnie się sprawdziło, otulało pięknym zapachem, bardzo dobzre i długotrwale nawilżało i regenerowało skórę, a przy tym było bardzo wydajne, mam ochotę na więcej, ale w nowym opakowaniu, więcej o nim w recenzji - link w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Le Petit Marseillais Mleczko nawilżające Słodki Migdał - 250 ml, bardzo polubiłam to mleczko i z prawdziwą przyjemnością go zużyliśmy, ładnie pachniało, bardzo skutecznie i długotrwale nawilżało, nie wałkowało się, anie nie spowodowało żadnych niepożądanych objawów skórnych, wygodna pompka ułatwiała stosowanie - sama przyjemność! Mam już kolejne opakowanie, więc nadal delektuję się jego działaniem i zapachem :)
Czy kupię ponownie - TAK!!! zużyję nowe i kupię znowu :)

Cien Men Żel do golenia Fresh - 250 ml, tak, to też moje zużycie ;) Wojtas co prawda kupił dla siebie na próbę i stwierdził, że niczym się nie różni od Gillette, którego ostatnio dwie puszki musiał wyrzucić ze względu na zepsute pompki - w tej sprawie firma nie miała nic do powiedzenia, oprócz... " zdarza się podczas transportu " - wkurzył się, kupił Cien`ia jedynie za kilka złotych i jest progres! Żadnej rdzy na obudowie, pompka chodziła bez zarzutu aż do końca, żel był bardzo gęsty, świetnie pienił się, wytwarzając puszystą pianę, która nie spływała z mokrej skóry i przy tym świetnie pachniał, świeżą, morską bryzą - pożyczałam, lubię męskie żele, bo zauważyłam, że często są lepszej jakości niżeli te dedykowane nam, kobietom ;) Polecam! Są różne rodzaje :)
Czy kupię ponownie - TAK!! Wojtas już o to się postarał :)

BeBeauty Hands Expertiv Nawilżający krem do rąk 24h Aqua system - 125 ml, to było "najtrudniejsze" 125 ml kosmetyku, który musiałam zużyć! Krem jest przeznaczony do skóry normalnej i suchej i miał za zadanie ekspresowo nawilżać i wygładzać skórę, faktycznie zawiera olej Macadamia, ale też parafinę na 4 miejscu w składzie, choć nie robiła szkody mojej skórze, ale sprawiała że krem fatalnie się rozprowadzał, miałam wrażenie ze smaruję skórę łojem, nie wchłaniał się, tylko zostawiał na rękach tłustą, śliską warstwę, którą wycierałam w ręcznik, zapach... męczący, mdły i nieprzyjemny... - Wojtas kupił od razu trzy, jeszcze dwa inne rodzaje zostało, nie wiem jak sprawdzą się, ale ten będę omijać 10 drogą. Absolutnie u nas nie sprawdził się!
Czy kupię ponownie - NIEEEEE!

BeBeauty Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu Skóra wrażliwa - 400 ml, tego produktu chyba nikomu przedstawiać nie trzeba :) Długo stawiałam mu opór, nie kupowałam, choć cała blogosfera śpiewała mu pieśń chwały, w końcu poddałam się i ... wcale nie żałuję, zrozumiałam jego fenomen - tani, dobrze oczyszcza skórę, nie powoduje podrażnień, pieczenia oczu, łzawienia i mgły, a także uprzyjemnia stosowanie swoim przyjemnym zapachem i jest wydajny - polubiłam go! Na tyle, że mimo obecności kilku różnych płynów micelarnych w szafce kosmetycznej, stosuję jego wersję Matującą, którą Wojtas ostatnio kupił w super cenie :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Bioderma Hydrabio Creme Gommante - Krem złuszczający - 75 ml, ulubiony "czyścik" do twarzy, który w bardzo subtelny, ale skuteczny sposób oczyszczał skórę, niezastąpiony był w okresach nadwrażliwości mojej skóry - ma kremową konsystencję w której zostały zatopione maluteńkie drobinki, przyjemnie masowały skórę, dogłębnie ją oczyszczały, nie powodując przy tym zaczerwienienia czy podrażnienia. Skóra po jego użyciu stawała się gładka, ujednolicona, z mniej widocznymi porami - bajka! Wydajność wysoka, niewielka ilość wystarczała na jedną aplikację na twarz szyję i dekolt :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

L`Oreal Paris Volume Million Lashes Tusze do rzęs So Couture oraz Excess NOIR - po 9 ml każda, obydwie sprawdziły się u mnie genialnie, uważam je za jedne z najlepszych tuszy obecnych na rynku, oferowały świetną, głęboką czerń i wyrazistość oczom już po jednym pociągnięciu szczoteczek - nie rozpisuję się zbytnio, nazwy każdego są podlinkowane - możecie zobaczyć efekty i przeczytać recenzje, od siebie - polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Floslek Wazelina Kosmetyczna do ust Poziomkowa - 15 g, to już moje drugie opakowanie i z pewnością nie ostatnie, no może jedynie zmienię poziomkowy smak na inny :) Zapewnia szybką ulgę przesuszonym ustom, gdy nic już nie działa - ona pomoże przywrócić je w stan doskonałości. Zapewnia skuteczną ochronę przed zimnem i upałami, jest bardzo wydajna i pachnie pięknie ;) Więcej w recenzji.
Czy kupię ponownie - TAK! ale chcę posmakować innego rodzaju :)

Dr. med. Christine Schrammek zestaw próbek różnych linii - fantastyczne kosmetyki, które wstępnie poznałam dzięki Marcie z bloga Geometry of Nature. Konsystencje, zapachy, sposób aplikacji - na plus, wiem, że najchętniej skusiłabym się Time Control, Regulating oraz Resvera Cell Concentrate - najbardziej pasują do mojej mieszanej cery, BB świetne kolorystycznie, ale zostawiają tłustą warstewkę, linia Green Peel pachnie obłędnie ale jest zbyt delikatna dla mojej skóry.
Czy kupię ponownie - TAK! ale pełnowymiarowe :)

BeautyFace Maska kolagenowa Hydrożelowa Odmładzająca z drobinkami złota - 1 szt, fantastyczna, bardzo mi przypadła do gustu, cera po jej użyciu wyglądała na wypoczętą, promienną, świeżą... cudowna!
BeeYes Próbki kosmetyków Bee Pure - maska, serum, krem pod oczy - każdy produkt ma w sobie potencjał, który odkryję już za niedługo z pomocą pełnowymiarowych odpowiedników ;)
AA Maska do twarzy Efekt Matujący - nawet dosyć dobrze matuje, muszę przyznać, przyjemna w użyciu, łatwa w spłukiwaniu i efek zapewnia świetny - skóra miękka, gładka, bez grama sebum, ale nie ściągnięta, ani nie podrażniona :)
Body Club Mydło glicerynowe Guawa i owies - 100 g, co za przyjemność! Zapach miało niesamowity i to nie tylko podczas stosowania, ale przez cały czas przebywania w łazience, nawet gdy wysychało - zapewniało piękny zapach. Delikatnie pieniło się, było nieco śliskie, jak to glicerynowe mydełka mają, wyglądało pięknie i pielęgnowało skórę delikatnie oczyszczając, nie powodowało podrażnień ani przesuszenia - ciesze się, że mam jeszcze dwa okazy - z pewnością kupię jeszcze nie raz :)
Płatki kosmetyczne Bella Cotton - 80 szt, płatki jak płatki, miękkie, delikatne, przyjemne w użyciu, chłonne, nie rozwarstwiły się, ani nie " pyliły " - przyjemne.
Czy kupię ponownie - TAK!

Jeszcze tu jesteście?
To już w końcu koniec :)
Dziękuję za cierpliwość i Waszą uwagę :*
Znacie któreś z powyższych produktów, jakie macie o nich zdanie?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                                        

sobota, 14 czerwca 2014

Nowości kosmetyczne maja + Wyniki konkursu :)

Witajcie Słoneczka :)
Majowe ulubieńcy już były, denko również " rozliczone ", teraz najwyższy czas na nowości kosmetyczne, które u mnie zagościły w maju :) Staram się opanować swój zakupoholizm, ograniczając się do produktów, które naprawdę potrzebuję, czasem jednak nie idzie mi najlepiej, ale co tam, półka z zapasami nieco się wyszczupliła, intensywnie zabrałam się do ich zużywania, więc staram się utrzymać jej " odpowiedni poziom " :)

W maju największe zakupy poczyniłam w Biedronce, kosmetyczna oferta była bardzo bogata, grzechem byłoby nie skorzystać - asortyment ciekawy, a i cenowo - bardzo przyjemnie wypadał :)

Mydła glicerynowe Body Club kusiły pięknymi kolorami i fajnym wykonaniem, skusiłam się na trzy rodzaje: Magnolia i NagietekGuawa i Owies oraz Cytryna i Mak - każde po 7 zł/100 g, bez grosika, a zazwyczaj kupuję tego typu mydełka po 13 - 15 zł!
Na razie pełnią funkcję dekoracyjną, leżąc w koszyczku z mydełkami na łazienkowej półce, ale nie omieszkam wypróbować, gdy tylko zużyję do końca obecne okazy.

Kremy do twarzy Celia de Luxe przykuły moją uwagę swoimi szatami, poczytałam składy i wszystkie trzy wylądowały w moim koszyczku, są co prawda, przeznaczone do skóry dojrzałej, ale nie zwracam uwagi na przedział wiekowy w kwestii pielęgnacji, jak to mówią: " Lepiej zapobiegać..." :)
Wybrałam Argan Królewski - Matujący krem przeciwzmarszczkowy na dzień i noc przeznaczony do cery normalnej i mieszanej, zawiera marokański olej Arganowy oraz 3 oleje młodości: Marula, Jojoba i Migdałowy, z dodatkiem matującej kory Enantiaoraz.  Argan Królewski - Naprawczy krem przeciwzmarszczkowy na dzień i noc dla cery z rozszerzonymi naczynkami, również zawiera marokański olej Arganowym oraz 3 oleje młodości: Marula, Jojoba i Monoi de Tahiti, z dodatkiem wzmacniającej Rutyny-C. Trzeci okaz to Perłowy Lifting - Lekki krem przeciwzmarszczkowy na dzień i noc przeznaczony do cery normalnej i mieszanej, zawiera wyciąg z białej Perły i Lilii wodnej, kwas Hialuronowy oraz CykoriaLIFT.
Jestem pod wrażeniem wykonania, każdy krem jest zamknięty w szklanym słoiczku, nie zawierają parabenów! Cena każdego to 8 zł, pojemność 50 ml! - w necie ich koszt to 13 - 15 zł - jest różnica :)

Masła do ciała Fruit bomb SPA Bielendy - musiałam wypróbować, peelingi jakoś mnie nie kusiły, ale masełka owszem, więc włożyłam do koszyczka trzy dostępne rodzaje: Winogronowe, Arbuzowe i Papajowe :) Za każde masełko o pojemności 100 g trzeba było zapłacić 6 zł, to dobra cena - są w kolejce oczekujących, więc nic na razie nie powiem na ich temat :)

Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu Celia de Luxe polecany do wszystkich typów cery w każdym wieku, zawiera ekskluzywny wyciąg z naturalnych Pereł, kwas Hialuronowy, Glicerynę i d-Pantenol - prezentuje się bardzo ładnie, nigdy nie stosowałam pielęgnacji Celii, teraz to zmienię - bardzo jestem ciekawa jego działania ;) Cena 7,99 zł za 200 ml.

Lakier Ladycode by Bell Full Colour skusił mnie swoim soczystym kolorkiem, uwielbiam takie, zwłaszcza latem, a 4,49 zł za 8 g, to bardzo korzystna cena, wypróbuję jak się sprawdza na paznokciach :)

Garnier mineral Invisible roll-on przez wielu z Was, po mojej recenzji wersji w sprayu, był polecany, postanowiłam wypróbować też tą wersję, na razie jestem bardzo zadowolona z jego działania - dobrze chroni, nie zostawia śladów, pięknie pachnie i nie podrażnia :) Zapłaciłam za niego 7 zł bez grosika, nie wiem co one mają z tym ...99 w każdej cenie :)

Kolastyna Refresh żel do mycia twarzy cera normalna i mieszana spodobał mi się ze względu na opakowanie, takie ładne, " świeże ", energetyzujące... cenowo również wygodnym był zakupem - 7 zł za 150 ml, w sieci ponad 10 zł za niego trzeba zapłacić, czeka na swoją kolej :) Nawet nie wiem jak pachnie, nie lubię otwierać kosmetyków przed ich regularnym używaniem - o takie dziwactwo mam :)

Zestaw do pielęgnacji twarzy Beauty Line po zachwytach, które przeczytałam w internecie musiałam wypróbować, jakościowo bardzo dobrze i skrupulatnie wykonany, działanie też fajne i cena, 20 zł, jak najbardziej zachęcała do zakupu :)
Pumeksy z tarką BeBeauty SPA nabyłam dwa, jeden już w użyciu, fajne, nic dodać, nic ująć, za 4 zł jak najbardziej warto wypróbować ;)

Farby do włosów w odcieniu platynowego blondu Natura Styl od Mariona już od dłuższego czasu za mną chodziły, aż dorwałam je w Netto, i to w cenie 6 zł za dwa opakowania!!! Była promocja :) Nie chciałam brać więcej, bo nie wiem, jak sprawdzi się na moich włosach, wkrótce wypróbuję i dam znać ;)

Zestaw - Żel pod prysznic Kwiat pomarańczy i Mleczko nawilżające Le Petit Marseillais to moja wygrana w konkursie kreatywnym na profilu marki, stosuję, poznaję... zapachy śliczne, ale o nich napiszę wkrótce coś więcej :)

Masło do ciała Pink Vanilla Joico, to pierwszy produkt do pielęgnacji ciała tej ekskluzywnej marki, dotychczas znanej i kojarzonej przez wszystkich z profesjonalnymi kosmetykami do pielęgnacji i stylizacji włosów - ciesze się że to limitowane cudeńko mogłam wypróbować - opakowanie nie zachwyca czymś szczególnym, ale działanie... zapach... ach! Wkrótce recenzja.
Structure Animate to lekki krem zwiększający objętość włosów, jeszcze nie wypróbowany, z suszarką rzadko się przyjaźnię, ale z pewnością dam znać, jak się sprawdza w działaniu :)

Perfumy Inubi Rain to też moja wygrana w konkursie fotograficznym na profilu marki, powiem szczerze, że nigdy wcześniej nie słyszałam o ich perfumach, kolekcja jest inspirowana żywiołami - asortyment mają piękny! Perfumy wybrałam osobiście, nuty zapachowe Rain mnie urzekły, atomizer do perfum to miły dodatek do wygranej :)

Tabletki z kolagenem z ryb morskich Pure Collagen testuję od trzech tygodni, dbam o urodę nie tylko zewnątrz, ale też od wewnątrz - 30+ zobowiązuje :) Mam nadzieje, że zobaczę pozytywne efekty kuracji, bo moje paznokcie i skóra ostatnio miały nie najlepszy okres :)

Masełko Alverde wygrałam w rozdaniu u Ines - dziękuję Kochana,  a te wszystkie " dodatki " to już miła niespodzianka :) Herbatki smakowały wyśmienicie! Masło czeka na użycie, a próbaski perfum zawsze są u mnie mile widziane ;)

Z nowości majowych to by było na tyle moje Drogie :)
Znacie któreś z powyższych produktów, jakie macie o nich zdanie?

A teraz czas na wyniki konkursu z olejkiem Charme d`Orient !!!
W pierwszej kolejności pragnę podziękować wszystkim, komu chciało się napisać kilka zdań na temat wspomnień ze swojego dzieciństwa - wszystkie odpowiedzi są fantastyczne!
Zabraliście mnie we wspaniałą podróż do przeszłości swoimi wspomnieniami - dziękuję
Ale nagroda tym razem była tylko jedna...
Olejek wygrywa ... Anita B.
Gratuluję serdecznie!!!
Podeślij proszę swoje dane do wysyłki nagrody na pocztę z zakładki Kontakt :)

Choć pogoda dziś nie dopisuje, przynajmniej u mnie - leje jak z cebra, życzę Wam, Kochane, udanego i spokojnego weekendu :***