Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2015

BEAUTY&The Box - ShinyBox Wrzesień 2015 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Już niedługo rusza wysyłka październikowych pudełek ShinyBox, a więc nadszedł czas rozliczyć wrześniową edycję BEAUTY & The Box. Wrzesień był dla mnie pięknym, ale zarazem bardzo intensywnym i aktywnym miesiącem, mało czasu na przyjemności, dużo pracy i spraw " na już ". Po zabieganym dniu stawiałam na błyskawiczną pielęgnację, bo czasu nawet na sen brakowało :)
BEAUTY&The Box - ShinyBox
BEAUTY&The Box - ShinyBox
Zapowiedzi BEAUTY&The Box nieco nadały zarysu temu, co czekać nas będzie w środku, ale i tak z niecierpliwością na niego czekałam, i z wypiekami na twarzy, otwierałam pudełko. To już mój taki comiesięczny rytuał, nawet nie patrzę na " otwarcie " pudełka u innych, aby nie popsuć sobie niespodzianki :)

Poczuj się jak współczesna bogini piękna - atrakcyjna, zadbana i pewna siebie! 
Wrześniowa edycja ShinyBox 'BEAUTY & The Box' to kompozycja najlepszych kosmetyków, które utrzymają Twoje ciało w boskiej formie!

Czy tym razem niespodzianka była miła? Czy poczułam się jak " bogini piękna "? O nie, do tego uczucia mi jeszcze bardzo daleko, ale nie za sprawką box`u, nie, po prostu jestem samokrytyczna :)
A zawartość wrześniowego pudełka przypadła mi do gustu, o szczegółach już za chwilę przeczytacie.

BIAŁY JELEŃ Emulsja do higieny intymnej
BIAŁY JELEŃ Emulsja do higieny intymnej - to specjalnie opracowana formuła do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Zawiera łagodzącą alantoinę oraz kwas mlekowy, który wspomaga naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami. Zastosowane ksylitol i laktitol jako naturalne prebiotyki utrzymują prawidłową równowagę ekosystemu mikroflory skóry. Emulsja zmniejsza ryzyko występowania infekcji i korzystnie wpływa na błony śluzowe, zapewniając uczucie świeżości.
Szałwia jest źródłem olejków eterycznych, garbników, żywic i kwasów organicznych. Wykazuje właściwości przeciwzapalne i ściągające, hamuje wzrost drobnoustrojów. Dzięki zawartości olejków eterycznych działa kojąco na błony śluzowe, łagodzi stany zapalne delikatnej i wrażliwej skóry. Sok z ogórka łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę. Intensywnie ją nawilża regulując równowagę wodną skóry, tonizuje i odświeża. Eliminuje problem świądu. Działa odświeżająco i ściągająco.

Cena -  8,00 zł / 265 ml ( produkt pełnowymiarowy )

BIAŁY JELEŃ Emulsja do higieny intymnej
Hipoalergiczne emulsje do higieny intymnej Biały Jeleń dosyć często u mnie goszczą, lubię je ze względu na wysoką jakość i niską cenę. Działają tak dobrze, jak niejeden specyfik apteczny, tyle że w porównaniu do nich, kosztuje przysłowiowe " grosze ". W swoim pudełku znalazłam wersję Szałwia i Ogórek, połączenie tych dwóch składników pozwoliło uzyskać całkiem przyjemny, kojący aromat, który uprzyjemnia stosowanie oraz fajnie odświeża. Subtelnej woni towarzyszy nadzwyczajnie kremowa, średniej gęstości konsystencja, która przy kontakcie z wodą wytwarza delikatną piankę. Te wszystkie czynniki sprawiają, iż używanie emulsji jest czynnością nie tylko niezbędną, ale też przyjemną. Produkt nie powoduje podrażnień, nie wysusza delikatnych miejsc lecz świetnie oczyszcza, długotrwale odświeża, czym zapewnia nie tylko miejscowy, ale też ogólny komfort.
Dodatkowym atutem jest wysoka wydajność oraz przezroczysta i wygodna w używaniu buteleczka z pompką - dawkowanie jest czystą ( higieniczną ) przyjemnością, no i zawsze widzimy ile produktu nam jeszcze zostało :)

VASELINE Balsam do ciała w spray'u Cocoa Radiant
VASELINE Balsam do ciała w spray'u Cocoa Radiant - Vaseline Spray&Go, to linia innowacyjnych balsamów w spray’u, które sprawiają, że pielęgnacja staje się prosta i szybka, jak nigdy dotąd. Unikalny system aplikacji tworzy lekką mgiełkę kosmetyku, którą można łatwo i równomiernie rozprowadzić.
Balsam błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej i lepkiej warstwy. Gwarantuje natychmiastowy efekt nawilżenia skóry, dzięki czemu już w chwilę po aplikacji można bezpiecznie założyć ubranie.

Cena -  26 zł / 190 ml ( produkt pełnowymiarowy )

VASELINE Balsam do ciała w spray'u Cocoa Radiant
Gdyby nie pozostałe, równie świetne kosmetyki, mianowałabym Cocoa Radiant Vaseline najlepszym produktem wrześniowego pudełka! Co za zapach! Co za forma! Co za lekkość! Co za łatwość i precyzja dawkowania! Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. Zresztą to nie tylko moje zdanie, lecz także Wojtasa, a same wiecie, że faceci są bardziej wybredne, jeśli chodzi o pielęgnację, no przynajmniej mój mąż taki jest :)
Balsam już na początku zachwyca swoją formą sprayu, lekkim ruchem przekręcamy koreczek, a naszym oczom okazuje się malutki otwór dozujący. Wystarczy delikatny nacisk, a balsamowa " mgiełka " w mig ląduje na skórze. Wraz z porcją delikatnego, mięciutkiego i lekkiego balsamu uwalniamy boski zapach czekoladowej babeczki - mmmm, rozkoszna, słodka pielęgnacja! Balsam bardzo szybko i sprawnie rozprowadza się po skórze, błyskawicznie w nią wnika zapewniając natychmiastowe uczucie nawilżenia, wygładzenia, odżywienie i regeneracji. Nie natłuszcza ani nie obciąża skóry, nie pozostawia żadnej wyczuwalnej warstwy, wnika całkowicie, otulając ciało fantastycznym zapachem i oferując mu długotrwały komfort. No i teraz chcę poznać wszystkie dostępne wersje tych balsamów, mimo iż w zapasach smarowidełek nie brakuje :)

VEDARA Złoty peeling do Ciała
VEDARA Złoty peeling do Ciała - skutecznie oczyszcza skórę, przyspiesza metabolizm i poprawia mikrokrążenie. Zawiera ekskluzywną kompozycję oleju kokosowego i migdałowego, które dogłębnie odżywiają, nawilżają i regenerują naskórek, a także tworzą warstwę ochronną zapobiegają utracie wilgoci. Luksusowy olejek karotenowy (z marchwi) dostarcza maksymalną dawkę witamin z grupy B nadając skórze piękny, delikatny koloryt.
Zawarte w peelingu drobinki cukru i pestki winogron usuwają martwy naskórek. Cukier szybko rozpuszcza się pod wpływem kontaktu z wodą przez co peeling nie podrażnia naskórka. Złote drobinki dodają blasku i optycznie rozświetlają wyrównując koloryt i niedoskonałości na skórze.
Preparat pozostawia odbudowaną i wzmocnioną barierę lipidową skóry. Peeling łatwo się spłukuje pozostawiając skórę piękną, nawilżoną i świeżą.

Cena -  48 zł / 150 ml ( produkt pełnowymiarowy )

VEDARA Złoty peeling do Ciała
Cukrowe peelingi od zawsze należą do moich faworytów, więc nic w tym dziwnego, że wypróbowałam ich całe mnóstwo, ale takiego jak Złoty peeling Vedara jeszcze nigdy nie stosowałam. Pierwsze wrażenie po otwarciu słoiczka - WOW! Pomarańczowa, jednolita zawartość z odrobiną oleju na górze i widocznymi czarnymi drobinami oraz złotym pyłem, połyskującym tu i tam. Zapach nadzwyczajnie przyjemny, lekko słodki, z nutą orientalną, zapowiadał magiczne doznania podczas stosowania :) Konsystencja, i tu było zdziwienie, mega kremowa! Wbiłam pace, aby wymieszać olejową warstewkę z cukrową masą, jak to zazwyczaj robię, a one zanurzyły się w delikatnym, miękkim, kremowym masełku!
Peeling nie należy do gatunku ostrych, zaliczyłabym go do delikatnych, ponieważ kryształki cukru, zanurzone w maślanej konsystencji, przy kontakcie z wodą szybko się rozpuszczają, a więc niezbędna jest kolejna porcja peelingu, i kolejna, i kolejna... Traci na wydajności. Co nie zmienia faktu, że stosowanie go wiąże się z przyjemnością. Aromat znacznie nabiera na sile pod wpływem ciepłej wody, staje się intensywniejszy, wypełnia całą łazienkę i na ciele długo jest wyczuwalny. Peeling delikatnie złuszcza martwy naskórek, wygładza skórę, odżywia, a nawet nawilża ją - działa niczym " masło pod prysznic ":) Skóra po osuszeniu jest niesamowicie miękka, jedwabiście gładka i delikatna w dotyku. Oczywiście już nie potrzebuje dodatkowej pielęgnacji.

SYIS Krem pod oczy
SYIS Krem pod oczy - jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Świetnie radzi sobie z zasinieniami oraz drobnymi zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu.
Dzięki zawartości cennego wyciągu z korzenia Tarczycy Bajkalskiej rozjaśnia, uelastycznia i wygładza delikatną skórę. Witamina B3 stymuluje syntezę kolagenu i spłyca zmarszczki. Zawarty w kremie kolagen działa regenerująco oraz odpowiednio nawilża skórę. Skóra staje się gładsza, lepiej odżywiona, a spojrzenie nabiera blasku. Wyciąg z Korzenia Tarczycy Bajkalskiej wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, opóźnia starzenie komórek i przywraca aktywność fibroblastów. Kolagen odpowiada za utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia skóry, poprawia jej elastyczność oraz jędrność. Zatrzymuje zarówno substancje hydrofilowe jak i lipofilowe. Witamina PP/B3 poprawia ukrwienie skóry, stymuluje syntezę kolagenu w dojrzałych fibroblastach, spłyca drobne zmarszczki, uelastycznia skórę uszkodzoną promieniowaniem UV. Jest silnym antyoksydantem, zapobiega procesowi fotostarzenia.

Cena -  29 zł / 15 ml ( produkt pełnowymiarowy )

SYIS Krem pod oczy
Kosmetyki marki Syis poznaje głownie dzięki ShinyBox i za każdym razem mnie zaskakują, oczywiście pozytywnie. Krem pod oczy wcale nie jest wyjątkiem. Zwyczajne opakowanie, bez udziwnień, półprzezroczyste, co pozwala na śledzenie stopnia zużywania, wyposażone w precyzyjną pompkę, choć początkową w nią zwątpiłam :) Lekkie, poręczne, niemałe, ale do każdej kosmetyczki się zmieści.
Sam krem początkowo wydaje się zbity, ale podczas aplikacji na skórę czujemy, jak szybko się rozprowadza i tak samo się wchłania. Zaaplikowany na skórę natychmiastowo zapewnia jej porządną, i dogłębną porcję nawilżenia i odżywienia. Dodatkowo subtelnie orzeźwia skórę, ale proszę nie mylić z chłodzeniem, to zupełnie inne uczucie, pozwala skórze się ocknąć, odświeża ją i pobudza, po kilku chwilach orzeźwienie znika bezpowrotnie... Ładnie wygładza, uelastycznia, upiększa skórę, nadając spojrzeniu blasku. O właściwościach odmładzających, spłycaniu zmarszczek oraz usuwaniu zasinień, opowiem przy denku, teraz jeszcze zdecydowanie za wcześnie na takie wyniki :)
Przyjemny, świeży, delikatnie wyczuwalny zapach uprzyjemnia stosowanie - polubiłam ten krem.

ORIENTANA Olejek do twarzy
ORIENTANA Olejek do twarzy - to połączenie naturalnych olejków roślinnych według tradycyjnej receptury ajurwedyjskiej. Olejek doskonale zastępuje kremy do twarzy, działa odżywczo i odmładzająco. Może być również stosowany jako naturalny kosmetyk do demakijażu i oczyszczania skóry gdyż gruntownie czyści skórę.
Olejek bogaty w fosfolipidy, witaminę E, kwas linolowy Omega 6 charakteryzuje się wysokim działaniem przeciwrodnikowym i przeciwzapalnym, a więc działa zarówno odmładzająco jak i uspokajająco na skórę. Olejek z kurkumy spowalnia procesy starzenia, chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników atmosferycznych (w tym promieni UV), jest jednym z najsilniejszych antyutleniaczy, działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i odżywczo. Olejek sandałowy odżywia i wzmacnia skórę, zwiększa jej naturalną elastyczność, utrzymuje optymalne nawilżenie dzięki ochronie przed utratą wody. Działa ochronnie i przeciwzapalnie.

Cena -  21 zł / 55 ml ( produkt pełnowymiarowy )

ORIENTANA Olejek do twarzy
Olejek do twarzy Orientany użyłam tylko kilka razy, obecnie stosuję witaminę C, której z olejkiem nie do końca po drodze. Chciałam jedynie wstępnie poznać jego walory czy też wady, aby podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami. Konsystencję ma bardzo fajną, płynną, niezbyt tłustą, lekką, ale na skórze pozostawia tłustą warstwę i to na długo. Nawet przy dłuższym wmasowywaniu nie wchłania się całkowicie, co tworzy z niego świetny produkt do masowania twarzy. Nie zapycha porów, nie obciąża, nie klei, tylko natłuszcza. Zapach, według mnie, jak na olejek do twarzy jest trocha zbyt mocny, jest przyjemny, nie powiem, ale też bardzo trwały, długo wyczuwalny na skórze, co w jego przypadku jest niedogodnością, bowiem przy dłuższym kontakcie czuję że mam go już dość :) Ot taka wonna pielęgnacja, po pewnym czasie jednak staje się męcząca. Podejrzewam, że lepiej może sprawdzić się do demakijażu, krótki kontakt ze skórą, a potem kolejne kroki pielęgnacyjne może nieco zniwelują intensywność zapachu.
Buteleczka wygodna, szczelnie zamykana na klik, wygodna wypustka pomaga w precyzyjnym dawkowaniu i utrzymaniu buteleczki w czystości, nic się nie wylewa, nie ocieka - jest super :)

EVRĒE Max repair Serum do paznokci ShinyBox
EVRĒE Max repair Serum do paznokci - regenerujące serum do do słabych i zniszczonych paznokci. Formuła serum zawiera idealnie dobrane wysokoskoncentrowane składniki, które wykazują silne właściwości pielęgnacyjne dla paznokcia i otaczającego go naskórka.
Składniki aktywne: olejek oliwkowy, olejek winogronowy, olejek makadamia, olejek ostropestowy, olejek avocado, olejek abisyński, olejek arganowy, olejek jojoba.
Działanie: regeneruje, wzmacnia i wygładza, przywraca naturalną barwę i blask, nawilża, zmiękcza i ujednolica naskórek wokół paznokci. Formuła serum szybko się wchłania.

Cena -  15 zł / 8 ml ( produkt pełnowymiarowy )

EVRĒE Max repair Serum do paznokci ShinyBox
Wszelkiej maści specyfiki, pomagające wzmocnić i uelastycznić płytkę paznokciową są u mnie mile widziane. Wypróbowałam już całe mnóstwo produktów, tych bardziej skutecznych i takich, które nie robiły zupełnie nic, więc tubka regenerującego serum do paznokci Evree została bardzo entuzjastycznie powitana :) Nie wiem jak się sprawdzi na dłuższą metę, bo produkty tego typu potrzebują czasu na działanie, ale pierwsze wrażenie jest pozytywne. Forma podania serum jest bardzo ładna i praktyczna. Matowa tubka, szczelnie zakręcana korkiem, została wyposażona w wygodny aplikator w postaci pędzelka. Pędzelek jest miękki, ale jednocześnie elastyczny, dobrze dopasowuje się do kształtu paznokcia jak również dociera do wszystkich zakamarków wokół, podczas aplikacji na skórki. Tubka jest miękka i elastyczna, a więc wydobywanie serum nie jest trudne, poprzez naciskanie na tubkę uwalniamy serum i aplikujemy za pomocą pędzelka - proste, łatwe, przyjemne i szybkie rozwiązanie.
Serum jest płynne, ale nie ocieka z płytek, delikatnie je nabłyszcza i szybko wchłania się. Ma nadzwyczajnie przyjemny zapach, który, nie ukrywam, aplikację uprzyjemnia. Na efekty muszę jeszcze poczekać, ale z pewnością podzielę się z Wami końcowym wynikiem kuracji :)

ShinyBox wrzesień - Efektima Pharmacare
We wrześniowym pudełku znalazła się także garść bonów rabatowych, oferujących atrakcyjne zniżki na kosmetyki, dziękuję ale nie skorzystam :) Oczywiście nie ze względu na ofertę, lecz zapasy, które mnie zaczynają powoli przerastać, zakupy mam ograniczone do minimum, tylko płatki kosmetyczne i nic więcej nie kupuję :)
Próbki EFEKTIMA PHARMACARE MINERAL-SPA Peeling +Maska +Krem myjący do twarzy 3 w 1 oraz SunFree-SPA balsam brązujący okazały się fajnym dodatkiem, ale skorzystałam tylko z pierwszej próbki, brązującą pominęłam, bo nie byłam pewna, którą część ciała chciałabym " opalić " :) Natomiast Mineral-SPA wypróbowałam, co więcej przypadł mi ten produkt do gustu, i to bardzo! Łączy w sobie produkt do mycia, peeling i maskę - lubię takie rozwiązania 3 w 1, a czasem tak sobie stosuję naturalne peelingi, mające masę cennych składników, po przeprowadzeniu peelingu zostawiam jeszcze na twarzy jako maskę.
Produkt fajnie oczyszcza i wygładza skórę, delikatnie złuszcza martwy naskórek, rozjaśnia, wyrównuje koloryt, minimalizuje pory, ujednolica, nadaje skórze zdrowego, wypoczętego wyglądu.

ShinyBox Think Pink
Jak wiecie, październik od wielu lat jest miesiącem walki z rakiem piersi, ma kolor różowy, będący symbolem kobiecości. ShinyBox również przypomina o profilaktyce i regularnym badaniu - Bądź świadoma BĄDŹ BEZPIECZNA! Śledząc blog i fanpage marki dowiecie o wielu ciekawych i ważnych informacjach poświęconych tej, jakże ważnej, tematyce.
Wysyłka październikowych pudełek ShinyBox THINK PINK rusza we wtorek, 20 października! Jeśli jeszcze nie zamówiliście swojego box'a, nie zwlekajcie - KLIK!

Jak Wam się podoba zawartość wrześniowego box`a? Ja oceniam ją bardzo pozytywnie, wszystkie produkty zostały bardzo umiejętnie skomponowane, każdy kosmetyk jest wyjątkowy, co więcej, idealnie wpisuje się w moje preferencje i potrzeby. Jedynie olejek jest trocha za wonny, ale zużyję go w jakiś fajny sposób :)
Który/które produkty dla siebie wybralibyście?
Udanego weekendu Kochane :*
                                  

czwartek, 5 marca 2015

THE GIFT OF LOVE - ShinyBox luty 2015 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, że dzień Zakochanych już dawno za nami, ale czy na miłość musi być święto? Pewnie że nie! Nie obawiajmy się okazywać jej na co dzień, nie oszczędzajmy ciepłych słów z serca płynących, nie żałujmy czułości dla naszych ukochanych... Celebrujmy każdą chwilę, wspólnie spędzoną, rozsmakujmy się w każdej czynności, razem zrobionej i nie zapominajmy, że o miłość trzeba dbać i pielęgnować ją, a będzie płonąc przez długie, długie lata
Na miłość każdy dzień jest idealny, tak samo jak i na recenzję lutowego ShinyBox`a, o przepięknej nazwie THE GIFT OF LOVE i o uroczej, iście miłosnej szacie, która cieszy oko oraz... robi smaka na słodycze 
ShinyBox głosi: "Zrób sobie prezent na Walentynki! Zamów wyjątkowy zestaw przepełniony miłością, radością oraz fantastycznymi kosmetykami dobranymi specjalnie dla Twoich potrzeb!"
Jak się ma ten Dar Miłości do rzeczywistości? Czy faktycznie pudełko zawierało kosmetyki dopasowane do moich, indywidualnych potrzeb?
Wiem, że nie jedną zawartość tych Miłosnych pudełek widzieliście, nie jedno zdanie na ich temat przeczytaliście... Ja uraczę Was dziś minirecenzjami, bowiem sporo czasu upłynęło od naszego " pierwszego spotkania " :) Chętnie powiem co nieco na ich temat - jest miłość, " chemia" czy... nic?

FM GROUP Żel pod prysznic SPA SENSES - Żel pod prysznic delikatnie myje i pielęgnuje ciało. Specjalna formuła kosmetyku sprawia, że skóra staje się nawilżona i dobrze odżywiona, a zawarta w nim prowitamina B5 działa łagodząco.
Piękny zapach żelu pobudza zmysły i utrzymuje się na skórze przez długi czas. Kosmetyk dostępny jest w kilku wersjach zapachowych do wyboru: werbena, brzoskwinia, kwiat wiśni, wanilia i paczula.

Cena - 20 zł / 250 ml ( produkt pełnowymiarowy ).

To chyba jedna z najbardziej kontrowersyjnych pozycji tego pudełka :) Po ujawnieniu info iż w pudełkach można znaleźć jeden z kosmetyków TBS, z nowej linii Smoky Poppy, lub Żel pod prysznic SPA SENSES FM Group, wszyscy, a przynajmniej większość, gorączkowo rozpakowywała swoje pudełka w nadziei ujrzenia czarnej szaty z czerwonym makiem...
Powiem szczerze, że nigdy " nie podglądam " zawartości ani nie czytam jej spisu, mam taką zasadę. Dlatego też o tym całym zamieszaniu dowiedziałam się po otrzymaniu pudełka i żel FM mnie bardzo zadowolił. Dlaczego?
Nie znam zupełnie tej firmy, na odmianę od TBS, nigdy nie próbowałam ich kosmetyków ani innych produktów. Żel ma ładną buteleczkę - minimalistyczna szata, przezroczyste tworzywo, aluminiowy koreczek... Tak właśnie kojarzą mi się profesjonalne produkty SPA!
Mi trafiła się werbena, której zapach uwielbiam, i wiecie co? Ten żel pacnie obłędnie, i do złudzenia naturalnie ( choć skład nieco studzi rozbujane emocje ), i wcale nie gorzej od werbenowego L`Occitane, który kosztuje dwa razy tyle :)
Żel świetnie spełnia swoją podstawową rolę, czyli dobrze myje,odświeża, orzeźwia ciało i umysł też, dodatkowo go rozpieszczając pięknym aromatem. Nie podrażnia i nie wysusza skóry, ale długo na niej nie pachnie...
Ciekawa jestem Kwiatu Wiśni ( miałyście?) - uwielbiam ten zapach od zawsze!

BANIA AGAFII Maska Do Włosów Drożdżowa - Maska do włosów drożdżowa to wspaniały sposób na przyśpieszenie wzrostu włosów.
Drożdże piwne to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosa, wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków pszenicy posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Sok z brzozy to znany ludowy środek na wzmocnienie cebulek włosowych.
Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.

Cena - 13 zł / 300 ml ( produkt pełnowymiarowy ).

O tej masce już " chodzą legendy "... Z tego co czytałam na innych blogach i w internetach, wynikało, że jest niczym panaceum na piękne, gęste, mocne i długie włosy - która z nas nie chciałaby takich mieć? No właśnie. Ja osobiście z naturalnymi kosmetykami do włosów mam różnie - jedne służą, inne nie, zazwyczaj jest ta druga opcja.
Drożdżowa maska już po pierwszym użyciu zaoferowała moim włosom miękkość, gładkość, ładny połysk i podatność na układanie. Włosy po jej użyciu dało się łatwo rozczesać, choć nie tak błyskawicznie, jak to bywa w przypadku masek i odżywek salonowych czy drogeryjnych. Tym nie mniej... sukces! Skład ma fenomenalny, całkowicie naturalny!
Maska ma zbyt lekką, jak na maskę, półpłynną konsystencję, przypomina bardziej porządną odżywkę niżeli maskę. Ale nie traci przez to na wydajności, niewiele jej potrzebuję na swoje długie włosy, więc nie przeszkadza mi to. Warto aplikować małymi porcjami, bo przy większej ilości ześlizguje się z włosów, a marnować kosmetyków nie lubimy - prawda?
Zapach polubiłam, wbrew pozorom ( i nazwie ) pachnie przepięknie, nieco słodko, miodowo-mlecznie - o tak jakoś ;) Na włosach aromat utrzymuje się przez dłuższy czas, choć ta akurat kwestia jest zależna od wielu czynników zewnętrznych :) Bardzo fajna!

YASUMI STEM CELLS EXPRESS SHAKER MASK - Ekspresowa maska shakerowa z komórkami macierzystymi z jabłoni szwajcarskiej przeznaczona do każdego rodzaju cery.
Komórki macierzyste z jabłoni szwajcarskiej chronią ludzkie komórki macierzyste i odbudowują zniszczoną z wiekiem strukturę skóry. Regenerują, liftingują, zwalczają oznaki i opóźniają proces starzenia się komórek skóry, pozostawiając młodzieńczy wygląd i witalność.
Sorbitol intensywnie nawilża skórę, wiąże wodę na powierzchni naskórka i ogranicza jej parowanie, podnosząc poziom nawilżenia. Wygładza drobne zmarszczki, a także zapobiega wiotczeniu skóry.

Cena - 20 zł / zestaw ( produkt pełnowymiarowy ).

No cóż mogę rzec... Czyż ta maseczka Yasumi nie wygląda mega apetycznie? Przypomina mus z zielonego jabłuszka i uwierzcie mi, pacnie tak samo kusząco! Ale przejdźmy do walorów kosmetycznych.
Z taką formą maski spotkałam się pierwszy raz. I nie chodzi tu tylko o " podanie ", wraz z shakerem, co jest świetnym pomysłem, aczkolwiek nie koniecznym. Maskę równie dobrze można byłoby przygotować w zwyczajnej głębokiej miseczce, wtedy może nie powstałyby grudki - widocznie słabo ją shakowałam :) Ale sama maseczka ma przyjemną, niespotykaną dotąd konsystencję... kisielu :) Takiego gęstego, cieplutkiego, cudownie pachnącego słodkimi jabłuszkami kisielu - uwierzcie, że nakładanie jej na skórę, to czysta przyjemność!
Z opisu przygotowania wynikało, że chcąc zaaplikować ją na twarz, szyję i dekolt muszę rozrobić całą zawartość saszetki. Postępując zgodnie z instruktażem przygotowałam ją, ale w trakcie nanoszenia na skórę okazało się, że końca nie widać, a raczej dna, dna shakera nie widać :)
Tak naprawdę maska jest bardzo wydajna, z pewnością wystarczyłoby mi jej na 4 takie aplikacje!!! Mąż nie chciał, a więc kombinowałam - (na)maskowałam niemal całe ciało :) Na szczęście bardzo łatwo spłukuje się i cudownie działa.
Maseczka fajnie wygładza, delikatnie rozjaśnia skórę i nadaje jej promienności oraz miękkości. Niweluje nadmiar sebum, zwęża pory ( piszę tu o twarzy :) ) nie ściąga, wręcz odwrotnie, czułam niesamowity komfort i delikatność skóry, jakby po zabiegu nawilżającym. Bardzo mi się spodobała, bardzo!
A shaker przyda się do przygotowania innych maseczek, zwłaszcza glinkowych, ma podziałki na 60 i 100 ml, fajna sprawa :)

SYIS Serum kolagenowe do paznokci - Serum kolagenowe do paznokci na bazie kolagenu, olejku z drzewa herbacianego i hydrolizowanej keratyny. Preparat zalecany jest szczególnie do pielęgnacji paznokci mających tendencję do żółknięcia, łamliwych, skłonnych do pękania, zniszczonych.
Serum wspaniale nawilża również skórki wokół paznokci i przyspiesza ich regenerację. Serum ponadto przyspiesza wzrost paznokci.
Efektem stosowania serum jest: Zdrowa, gładka i odżywiona płytka paznokciowa. Skórki wokół paznokci są dobrze nawilżone, odżywione, miękkie i łatwo poddają się wszelkim zabiegom.

Cena - 35 zł / 10 ml ( produkt pełnowymiarowy ).

Na to serum kolagenowe pokładałam wielkie nadzieje. Zimą moje paznokcie, i tak cieszące się " złą kondycją " stały się jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia, złamania, rozdwajanie... Z kolei skórki wokół paznokci są twarde i mocno narastające na płytki - co za ironia losu, czy nie mogłoby być odwrotnie ja się pytam?
Serum stosuję regularnie od ponad dwóch tygodni, raz dziennie aplikuję kroplę na paznokieć, rozprowadzam i pozostawiam do wchłonięcia, nie wmasowuję, jak radzi producent. Jest bardzo gęste, a więc nie spływa, zapach dosyć specyficzny, ale nie jest zły :)
Efekty tej kuracji zauważyłam już po kilku dniach. Skórki stały się bardziej miękkie, delikatniejsze i mniej widoczne. Co ważne, odsuwanie ich już nie wiąże się z przykrą i bolącą czynnością ( nawet po namoczeniu czy oliwieni było trudno je usunąć ).
Podoba mi się opakowanie tego serum. Dzięki ciemnemu szkłu z pewnością na dłużej zachowa swoje walory, a lekko wygięta pipeta pomaga wydostawać produkt nawet z samego dna. Jego koniec już blisko... ech!
Po dwóch tygodniach urosły mi paznokcie... na kilka milimetrów od czubków palców!!! Możecie się śmiać, ale ze względu na kruchość płytek, obcinałam je bardzo, bardzo króciutko. Paznokcie nie są twarde, ale wyraźnie uelastycznione - nie łamią się przy byle " okazji " ani nie pękają, jak to u mnie ostatnio bywało. Świetny produkt!

CRÈME BAR Krem pod oczy Visage Parfait - Krem jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry wokół oczu. Cera w okolicy oczu jest najcieńsza, a jej grubość wynosi ok. 0,5 mm. Ze względu na swoją bardzo delikatną strukturę, to miejsce jest najbardziej narażone na efekty zmęczenia, niewłaściwej pielęgnacji oraz szybko zdradza oznaki starzenia się skóry.
Jak działa krem pod oczy Visage Parfait:
• poprawia elastyczność, napięcie i jędrność skóry wokół oczu,
• redukuje "worki" i cienie pod oczami, a także poprawia koloryt - skóra nabiera blasku i świeżości,
• skutecznie i długotrwale nawilża skórę okolic podoczodołowych oraz powiek zapobiegając ich nadmiernemu przesuszeniu,
• stanowi ochronę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych takich jak: zmienność temperatur, wiatr, mróz
• koi i łagodzi podrażnienia.

Cena - 69 zł / 15 ml

Choć słoiczek wygląda jak próbka, zawiera aż 15 ml kosmetyku, w kremach do okolic oczu ta pojemność zazwyczaj jest pełnowymiarowa ;) Produktów Creme Bar nigdy nie stosowałam, choć o nich czytałam. Ucieszyłam się, że trafił mi się właśnie krem pod oczy, bardzo sobie cenię skutecznie działające kosmetyki do tego delikatnego miejsca :)
Konsystencja kremu jest wręcz wymarzona - nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam lekkie, nieklejące, a jednocześnie skutecznie działające, skoncentrowane formuły kremów pod oczy.
Zapach kremu jest bardzo delikatny, ale w subtelny sposób uprzyjemnia stosowanie.
Po aplikacji krem wnika w skórę błyskawicznie, natychmiastowo ją zmiękcza, delikatnie napina, wygładza. O piorunujących efektach nie będę pisać, bo dwa tygodnie, to zdecydowanie za mało na ich ujrzenie.
Nie wiem dlaczego, ale od kilku dni czuję lekkie szczypanie podczas wklepywania tego kremu, wcześniej nic takiego nie miało miejsca... Mam nadzieje, że nie dojdzie do nietolerancji go przez skórę. Ale o tym opowiem przy denku, a może w notce o ulubieńcach - kto wie :)

Biały Jeleń BIOomega Mydło naturalne z lukrecją i hibiskusem - Hipoalergiczne mydło Biały Jeleń BIOomega zawiera ekologiczne, certyfikowane oleje oraz bogate w olejki eteryczne ekstrakty z korzenia lukrecji i kwiatów hibiskusa, które wpływają pozytywnie na kondycję skóry, poprawiając jej elastyczność i działając przeciwzapalnie.
Kwasy tłuszczowe Omega-6, Omega-3 witaminy, naturalny chlorofil, minerały i inne substancje aktywne pochodzące z sześciu olejów roślinnych sprawiają, że skóra jest kompleksowo i naturalnie chroniona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Polecane dla osób ze skórą suchą, wymagającą odżywienia i szczególnej pielęgnacji.

Cena - 6 zł / 85 g ( produkt pełnowymiarowy ).

Muszę przyznać Kochani, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego mydła. Jeśli jesteście fankami naturalnych, aromatycznych mydeł w kostce, musicie go wypróbować!
Nie liczyłam na wiele, ale już od samego zapachu mydła BIOomega z lukrecją i hibiskusem zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Nie wiem z czym konkretnie porównać ten zapach, ale pamiętam go z dzieciństwa :) Nooooo, wywołuje takie pozytywne, miłe skojarzenie, przywołując wspomnienia z beztroskich czasów...
Skład mydło ma rzeczywiście fantastyczny. Delikatnie pieni się, doskonale oczyszcza i odświeża skórę. Nie powoduje podrażnień, nie wysusza, nie ściąga - po użyciu go balsamu do ciała mogłabym nie stosować, mogłabym... :)
Jest bardzo wydajne, powoli się zmydla i mogłabym rzec, że jest idealne, ale... Czasem trafiają się w moim mydełku takie malutkie, ostre drobinki, jak piasek - drapią skórę, auc! Nie jest to mydło peelingujące! Mimo to - uwielbiam!

No i oczywiście nie zabrakło bonów zniżkowych na zakup kosmetyków oraz próbasków. Tym razem są to próbki nowych maseł Farmony - Pinacolada pachnie cudownie, ale to właśnie Cosmo porwało moje zmysły ostatecznie! Gęsta konsystencja., piękny zapach i fajne nawilżenie sprawiły, że poczułam chęć wypróbowania pełnowymiarowych maseł, zwłaszcza Cosmo :)

Podsumowując...

O tak, jest miłość! Płynie ona wprost z pięknego pudełka ShinyBox, sprawiając, że moja skóra, włosy i paznokcie są zadbane i dopieszczone.
Cudowne produkty, z których jestem zadowolona, jak na razie, w 100% - mimo drobnych mankamentów :)

A już na dniach...
... rusza wysyłka marcowego pudełka!!!
Podarujcie sobie wyjątkowy prezent i odkryjcie esencje kobiecości ukrytą w drapieżnym pudełku ShinyBox GIRL ON FIRE!!!
Ilość pudełek jest ograniczona, więc nie czekajcie Kochane, zamawiajcie - klik

Co sądzicie o zawartości lutowego pudełka?
Które kosmetyki najbardziej wzbudziły Waszą ciekawość?
Co chcielibyście wypróbować?
Który kosmetyk polubiliście najbardziej?
Miłego wieczoru :*
                                      

środa, 9 lipca 2014

Czerwcowy ShinyBox 2nd Anniversary w minirecenzjach

Witajcie Słoneczka ;)
Już ponad dwa tygodnie minęło od momentu, gdy otrzymałam czerwcowe pudełko 2nd Anniversary od ShinyBox - maiłam wystarczająco dużo czasu na to, by dokładnie, lub chociaż wstępnie, zapoznać się z produktami, które go wypełniały, poznać ich działanie na sobie, bądź też nie, i to właśnie im poświęcona jest dzisiejsza notka :)
Jesteście ciekawe jak wyglądają, pachną i jak u mnie się sprawdzają?
Zapraszam do czytania i oglądania - dużoooo zdjęć ;)

Po ile jest to moje pierwsze pudełko, nie wiem że antyperspirant jest już trzeci raz z kolei, czytałam o tym w Waszych recenzjach :), że spray na komary jest mało ekskluzywny, bo oceniam go bardziej z punktu praktycznego, i że pudełko jest mało " urodzinowe "- mi ogólnie podoba się, jest eleganckie, minimalistyczne i przyjemne dla oka :)
Zawartość również uważam za udaną, choć nie wszystkie produkty mi pasują, ale o tym po kolei...

SYIS Gąbeczka Make - up Blender EDYCJA LIMITOWANA -  to innowacyjna gąbeczka do aplikacji makijażu doceniona i stosowana przez szerokie grono topowych wizażystów. Gąbeczka jest stworzona, by zapewnić makijaż doskonałej jakości. Umożliwia wygodną aplikację wszelkiego rodzaju podkładów oraz korektorów, na dużych partiach twarzy i w załamaniach. Jej szeroka podstawa pozwala kilkoma ruchami wykonać makijaż twarzy, a wąska końcówka dociera w miejsca potrzebujące precyzyjnej aplikacji czy większego krycia.
Make - up Blender pochłania o wiele mniej podkładu niż gąbki lateksowe, pędzle i zużyjesz go mniej niż podczas aplikacji opuszkami palców. Gąbeczka pozwala oszczędzić czas ponieważ Make - up Blender pozwoli uzyskać perfekcyjny efekt w zaledwie kilka chwil.

Cena - 50 zł / 1 szt
Gąbeczka jest elastyczna, nie twarda, ani zbyt miękka, według mnie idealnie sprężysta. Jej rozmiar mi również odpowiada, po namoczeniu staje się raz większa niżeli na sucho - porównanie po prawej stronie zdjęcia - u góry sucha, na dole zwilżona, w palcach również trzymam gotowe do użycia jajko :)
Gąbka faktycznie nie pochłania wiele podkładu, z łatwością nią operuję się i choć wąska końcówka, nie jest znowu taka wąska, dobrze dociera do wewnętrznych kącików oczu i pomaga dobrze pokryć skrzydełka nosa, w subtelny i bardzo przyjemny sposób " wtłaczając " kosmetyki kolorowe w skórę.
Używam jej nie tylko do aplikacji podkładu, ale również korektora, pudru i różu - zapewnia bardzo fajny, naturalny wygląd skórze. Bez problemu też ją czyści się, wystarczy odrobina mydła, a wszystkie pozostałości po kolorowych kosmetykach spływają wraz z wodą w kilka chwil.
Zdecydowanie polubiłam ją i dziwie się, że dopiero teraz odkryłam dla siebie jajeczko, nie mam porównania z innymi okazami, ale w przyszłości sprawdzę jak wypada na tle innych.

DOVE Antyperspirant Invisible Dry Anti-White marks - Unikalna formuła antyperspirantu Dove to w 1/4 krem nawilżający, który pielęgnuje delikatną skórę pod pachami.
Kosmetyk zapewnia długotrwałą ochronę i nie pozostawia śladów na kolorowych ubraniach.

Cena - 15 zł / 1 op.
Antyperspirant Dove używam regularnie od ponad dwóch tygodni, o ile pogodę mamy bardzo poplątaną, miałam  świetną okazję wypróbować jego działanie w różnych warunkach. Nie uskarżam się na nadmierne, czy obfite pocenie się, ten proces u mnie przechodzi dosyć łagodnie, mimo to, antyperspirant w upalne dni nie zapewnia mi wystarczająco dobrej ochrony, nie mam mokrych plam pod pachami, ani intensywnego, nieprzyjemnego zapachu, ale lekki duszek po kilku godzinach czuć, więc muszę 2 - 3 razy dziennie go używać, natomiast gdy upały ustępują, sprawdza się dobre.
Antyperspirant jest wygodny w użyciu, choć mgiełka jest trocha dusząca, zbyt intensywnie pyli się, zapach całkiem przyjemny, delikatny, pudrowy. Śladów na ubraniach ani przebarwień na białych koszulkach po sobie faktycznie nie zostawia, nie podrażnia skóry, nawet tuż po usuwaniu włosków.

ETRE BELLE Maseczka kolagenowa w kremie - skutecznie pielęgnuje skórę suchą i wrażliwą. Jej składniki, kolagen i wosk pszczeli dostarczają skórze substancji, które wyrównują naturalny poziom nawilżenia skóry. Cera jest gładsza i świeższa. Napięcie skóry powstałe zwłaszcza przy suchej skórze znika.
Maseczka przeznaczona jest do suchej i opalonej słońcem skóry.
Zastosowanie: dwa - trzy razy w tygodniu nakładać na oczyszczoną twarz, pozostawić na 15-20 minut, pozostałości zmyć wodą. Maseczka jest idealna do zastosowania po opalaniu lub solarium.

Cena - 131 zł / 50 ml, powyższa tubka zawiera 15 ml
Maseczkę stosowałam zarówno zgodnie z zaleceniami, tuż po opalaniu, jak i je pomijając, w każdej sytuacji sprawdziła się dosyć dobrze. Otrzymałam ją bez pudełka, więc składu przed zastosowaniem nie poznałam, ale czytałam na wielu blogach, że zawiera parafinę, tym nie mniej moja skóra bardzo dobrze tą maseczkę toleruje, nie doświadczyłam alergii, wysypki czy też innych niepożądanych skutków - to dobry znak!
Maska ma lekką, kremową konsystencję, dobrze rozprowadza się po skórze, nie jest jakoś wybitnie tłusta, ale powiedziałabym, treściwa, tym nie mniej po zmyciu pozostałości wodą, skóra nie jest przetłuszczona, klejąca, ani obciążona, nie czuję żadnej warstewki na jej powierzchni, twarz staje się gładka, miękka i przyjemna w dotyku.
Zapach ma kwiatowy, bardzo przyjemny, tylko podczas nakładania on nieco się zmienia, czuję lekko kwaśny, specyficzny zapach, który, na szczęście, po aplikacji znika i znów mój nos wyczuwa kwiatowy aromat.

ORGANIQUE Peeling solny do ciała - o nowej, ulepszonej recepturze oczyszcza i odświeża skórę i przygotowuje do dalszej pielęgnacji. Kryształki soli delikatnie masują, złuszczają zrogowaciały naskórek, stymulują i przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej.
Masło Shea, oleje: kokosowy i sojowy zapewniają komfort użycia, natłuszczają, zmiękczają i wygładzają skórę w trakcie zabiegu.
Właciwości peelingów solnych: mocno pobudzają krążenie krwi, działają detoksykująco, redukują cellulit, łagodzą okołomieszkowe stany zapalne, natłuszczają i wygładzają skórę i są doskonałym wstępem do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

Cena - 40 zł / 200 g
Peeling mi się trafił w wersji bambusowej, z czego bardzo ucieszyłam się, bo lubię zapach bambusa w kosmetykach, w tym peelingu zapach jest nieco intensywny, świeży, a jednocześnie przełamany nutką słodyczy, przypomina nieco męskie perfumy, ale fajny, ciekawy i przyjemny, zwłaszcza po użyciu - otula, długo pozostając na skórze.
Mój peeling ma gęstą, trocha oleistą konsystencję, nie jest suchy, ani też płynny - idealny! Nie trzeba go mieszać przed każdym użyciem, konsystencja jest niezmienna, używam go raz w tygodniu, ale olej nie zbiera się na górze, jak w wielu tego typu peelingach.
Kryształki soli są średniej wielkości i takiejże ostrości, przez co peeling nie jest inwazyjny dla skóry, ale w dobrze wyczuwalny sposób masuje skórę, porządnie złuszczając i oczyszczając ciało. Stopień intensywności oczywiście możemy kontrolować, dokładając kolejną porcję. Po ile jest to peeling solny, należy uważać podczas jego stosowania na miejsca z uszkodzeniami skóry, inaczej - auuuuaaa! Piecze, szczypie!
Peeling dobrze " przylega " do skóry, nie obsypuje się w trakcie rozprowadzania, jeśli stosujemy go na mokre ciało, z łatwością spłukuje się pozostawiając oleistą warstewkę, która po wytarciu skóry wchłania się w nią całkowicie, doskonale nawilża, odżywia i wygładza ją, po jego użyciu balsamowanie ciała sobie odpuszczam - jest całkowicie zbędne!
Nie odnotowałam żadnego podrażnienia ani uczulenia - cudny!

MOSQUITERUM Spray - spray ochronny o zapachu nietolerowanym przez owady zawiera naturalne olejki dla dorosłych i dzieci powyżej 1. roku życia. Został stworzony z myślą o zapewnieniu skórze skutecznej naturalnej ochrony latem, kiedy komary stają się wyjątkowo dokuczliwe.
Zawarte w preparacie składniki pochodzenia naturalnego wspierają funkcje ochronne skóry, a utrzymujący się nawet do kilku godzin przyjemny cytrusowy zapach nie jest tolerowany przez owady (w szczególności przez komary, muchy i meszki).
Nie zawiera DEET ani innych substancji biobójczych oraz nie zawiera alkoholu, nie powoduje podrażnień ani wysuszenia skóry.
Sposób użycia: Kosmetyk należy rozpylić na powierzchni skóry. W razie potrzeby aplikację powtarzać co 2-3 godziny. Tylko do użytku zewnętrznego. Nie zaleca się aplikacji na twarz i uszkodzoną skórę oraz dłonie dzieci. Należy unikać kontaktu z oczami. W przypadku dostania się preparatu do oczu, natychmiast spłukać wodą. Nie stosować w przypadku nadwrażliwości na którykolwiek ze składników produktu.
Skład: Butane, Propane, Isobutane, Cyclopentasiloxane, Paraffinum Liquidum, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Parfum, Cymbopogon Winterianus Herb Oil, Cymbopogon Citratus Leaf Oil, Citral, Limonene, Geraniol, Citronellol, Linalool, Nepeta Cataria Oil, Farnesol.

Cena - 20 zł / 100 ml

Spray może VIPowskim nie jest, ale z pewnością przyda się w domowej apteczce lub znajdzie zastosowanie podczas wyjazdów czy wycieczek, na razie jednak nie miałam okazji go wypróbować ani na sobie, ani na dzieciach, ponieważ żadnych insektów w naszym otoczeniu nie zauważyłam :) Serio! Ani komarów, ani meszek, tylko mrówki, ale żyjemy z nimi w symbiozie - nie gryzą! :)

MARION Serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury - serum stworzone specjalnie do ochrony włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury podczas używania suszarki, prostownicy lub lokówki. Unikalna formuła zawiera kopolimery, które pozostawiają na włosach specjalny film zabezpieczający włosy przed wysuszeniem, dzięki czemu stają się one mocniejsze, sprężyste i bardziej elastyczne.
Serum nadaje włosom miękkości i aksamitnego połysku, zapobiega puszeniu i elektryzowaniu się włosów. Dzięki stosowaniu serum włosy są nawilżone i wygładzone.

Cena - 10 zł / 30 ml

Serum jest produktem, który w moje potrzeby nie wpisuje się absolutnie, ponieważ nie stosuję ani suszarki, ani lokówki ani prostownicy, no może raz na ruski rok, a więc pozostał nietknięty, no bo po co będę psuć kosmetyk, podaruję komuś :)

SYLVECO Kosmetyczny prezent dla członkiń klubu VIP - mój pakunek krył w sobie:
  • Odżywczą pomadkę z peelingiem - 4,6 g
  • Lekki krem nagietkowy 2 ml
  • Łagodzący krem pod oczy 2 ml
  • Lekki krem rokitnikowy 2 ml
  • Lekki krem brzozowy 2 ml
  • Odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany 10 ml
Cena - 20 zł / 1 szt

Dzięki próbkom mogłam w końcu poznać działanie kremów do twarzy Sylveco, które, nie ukrywam, mnie bardzo interesowały, jednak czytając recenzje tych produktów na blogach, miałam wątpliwości - czy aby na pewno będą dobre dla mojej skóry?
Otóż moje obawy sprawdziły się, żaden krem do twarzy nie odpowiada mojej skórze, głownie przez warstewkę natłuszczającą, która w przypadku mojej mieszanej skóry jest niepożądana.
Natomiast szampon i krem pod oczy - przypadły mi do gustu, więc z pewnością zaopatrzę się w pełnowymiarowe odpowiedniki :)
O pomadce... będzie osobna historia :)

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem - hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta.
W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.

Pomadka z peelingiem interesowała mnie od momentu, kiedy ją ujrzałam, byłam ciekawa w jaki sposób działa i jakie efekty zapewnia, ucieszyłam się jak dziecko, gdy po rozpakowaniu ją ujrzałam.
Skład robi wrażenie - same naturalne rarytasy, jak na Sylveco przystało.
Opakowanie przyjemne dla oka i też działające bez zarzutu - sztyft z łatwością wykręca się, bez oporu, bez zacinania się, tworzywo odporne na pękanie, już mi zdarzyło się kilka razy upuścić pomadkę - pozytyw.

Zapach pomadki bardzo rozkoszny! Pachnie miodem i migdałami, przypomina mi nieco marcepan - mmm, pycha!
Pierwsza... druga... piąta... aplikacja były istną przyjemnością - w półmiękkiej, kremowej pomadce zatopione dosyć ostre drobinki trzcinowego cukru, pomadka przyjemnie sunie po ustach, delikatnie je natłuszczając i pozostawiając na nich słodkie kryształki, po lekkim potarciu ust wyczuwałam przyjemny masaż, który momentalnie sprawiał, że usta nabierały naturalnej czerwieni, a słodkawy smak wyczuwałam nawet na języku - mmm, smakowita pielęgnacja!
Kryształki szybko rozpuszczają się pod wpływem ciepła.
Przyjemność jednak kończyła się z każdym kolejnym użyciem, czym dalej pomadkę zużywałam, tym bardziej drastycznie traktowała moje usta, w środku duże skupisko kryształków cukru i mało kremowej pomadki... ach, za każdym razem podczas aplikacji mam nieprzyjemne uczucie drapania, ale gdy już jest na ustach, ogarnia mnie uczucie przyjemności.
Nie wiem, czy to tylko mi trafił się taki egzemplarz, ale wolałam ją w początkowym stanie - w zrównoważonych proporcjach kremowej tekstury i ostrych drobinek.
Pomadka ładnie wygładza usta, wystarczająco dobrze nawilża i odżywia, ale efekt u mnie nie utrzymuje się długo. Zmiękcza usta i sprawia, że stają się jakby nieco pełniejsze, zwłaszcza tuż po aplikacji :)
Mam mieszane uczucia...

I przyjemne dodatki do pełni szczęścia :)

Kochani, już dziś pragnę zaprosić Was do zabawy, która wystartuje jutro wieczorem - Archiwalne pudełko ShinyBox będzie do zgarnięcia - warto!!! 

Już możecie zamawiać Lipcowe pudełko ShinyBox Summer Story!!!

Jak Wam podoba się czerwcowe pudełko?
Który kosmetyk najbardziej przypadł Wam do gustu?
Czy też macie taki sam problem z pomadką Sylveco?
Buziaki, zapraszam jutro!
                                                                           

czwartek, 26 czerwca 2014

ShinyBox 2nd Anniversary i niespodzianka dla Was - już u mnie! :)

Witajcie Słoneczka ;)
Z pudełkami ShinyBox nigdy jeszcze nie miałam do czynienia, i z żadnymi innymi w sumie też nie, choć chętnie przeglądałam ich prezentacje na blogach, sama się nie zdecydowałam na zakup, może jestem dziwna, ale nie przepadam za " kosmetycznymi niespodziankami ", świadomie podchodzę do pielęgnacji i wolę wiedzieć, co zamawiam.
Lecz ciekawość wzięła górę i gdy ShinyBox poszukiwał testerek czerwcowego box`a, zgłosiłam swoją kandydaturę - kobieta zmienna jest... :)

Gdy otrzymałam maila z informacją, że zostałam jedną z 5 wybranych testerek ShinyBox 2nd Anniversary ucieszyłam się jak dziecko, zwłaszcza, że już widziałam zawartość tych pudełek i byłam nią zachwycona :)
Pudełeczko wczoraj wieczorem przyjechało i... otwierając go poczułam niesamowity dreszczyk emocji - teraz już wiem o co chodzi z tymi boxami - oferują wiele radości!
Byłam niczym dziecko małe odwijające błyszczący papierek z czekolady, pośpiesznie szarpiąc go, by jak najszybciej dostać się do wnętrza i posmakować tej wspaniałej zawartości :)

Czyż nie jest wspaniały ten widok?
Zabieram się za testowanie tych wspaniałości, jak sprawdzę ich działanie, zapoznam się z zapachami, zbadam konsystencje, będę mogła powiedzieć o nich coś więcej - opiszę i pokażę na blogu :)
Dla Was też mam niespodziankę - Archiwalne pudełeczko ShinyBox z bardzo fajną zawartością!
Ale uwaga! Nie zaglądałam! Nie macałam, aby było jasne! :), tylko " spis treści " przejrzałam - cudne!
Sprawi ogromną radość jednej z Was, jestem tego pewna :)

Ale proszę bardo, poczekajcie cierpliwe... Warto!
Postaram się nie zmuszać Was do długiego czekania :)
Tymczasem zapraszam Was na facebookowy profil ShinyBox - tam zawsze na Was czeka wiele atrakcji :)

Który kosmetyk z czerwcowego ShinyBox`a najbardziej Was interesuje?
Co najchętniej przygarnęlibyście?
Miłego wieczoru :)