Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Linda mydło w płynie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Linda mydło w płynie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2014

Pożegnane w marcu - denko w minirecenzjach ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Święta coraz bliżej, najwyższy czas zabrać się za generalne porządki w mieszkaniu i ogrodzie, i choć ogarnia mnie jakieś takie dziwaczne lenistwo, czy to apatia, pierwsze kroki w tym kierunku już zostały poczynione, paplanie się w wodzie, bez rękawiczek, bo w nich nie potrafię sprzątać, poskutkowało przesuszeniem skóry, a co gorsza, połamałam niemal wszystkie paznokcie - ech...
A co tam u Was? Porządki w toku? Sprzątacie już czy zostawiacie wszystko na ostatnią chwilę?
Dziś pokażę Wam swoje denko, spóźnione, jak zwykle ;)


Trocha mi tego uzbierało się :)
Po chwilach zachwytu, zużyłam do końca masełko i peeling Soap&Glory, żel jest bardzo wydajny, myślałam, że dołączy do reszty, ale nie! Nadal umila mi chwile pod prysznicem, w sumie w marcu postawiłam bardziej na mydełka, w związku z uwrażliwieniem mojej skóry. Włosy farbowałam na początku marca, ale przed świętami będzie kolejne malowanko - zapraszam do czytania :)


L`Oreal Recital Preference 010 Scandinavie - farba w żelu z aktywatorem połysku dosyć fajnie zachowuje się na moich włosach, ale przyznam szczerze, że bardziej wolałam starszą, kremową wersje tych farb, dlaczego? O tym nie będę rozpisywać się teraz, będzie malowanko przed świętami, tym że odcieniem, bo kupiłam dwa pudełka, a na całkowite zafarbowanie moich włosów śmiało wystarcza jedno - zrobię zdjęcia i wkrótce napiszę pełną recenzje, aby bardziej Wam ją przybliżyć. W dwóch słowach - nadal ją lubię, ale już nie uważam, tak jak kiedyś, że jest najlepsza. Ech, te zmiany " na lepsze"...
Czy kupię ponownie - MOŻE...


Maybelline Colossal Volum Express Cat Eyes 9,5 ml, ten tusz miał za zadanie pogrubiać, wydłużać i nadawać " kociego spojrzenia " wywijając i wydłużając rzęsy w zewnętrznym kąciku oka i faktycznie, ten efekt był na moich rzęsach bardzo zauważalny, pogrubienie i wydłużenie również oceniam na bardzo dobre, już jedna warstwa zapewniała świetny efekt, druga warstwa nadawała wyrazistości i bardziej spektakularnego efektu. Tusz nie tworzył grudek, nie odbijał się, nie rozmazywał ani nie obsypywał się z rzęs, wystarczył mi na ponad 3 miesiące - bardzo go polubiłam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


L`occitane en Provence Fleurs Merveilleuses 75 ml, cudowna woda toaletowa Magiczne Kwiaty o  kwiatowo – owocowym zapachu, który w kilka chwil napawał optymizmem, poprawiał moje samopoczucie i dodawał energii. Zdecydowanie należała do moich ulubionych wód, zapach jest dosyć trwały, jak na wodę toaletową, a jeszcze dłużej utrzymywał się na ubraniach.
Pełną recenzję możecie przeczytać TU.
Czy kupię ponownie - Kupiłabym, ale to była limitka :(


Bioderma Hydrabio Sérum Concentré Hydratant 40 ml, hipoalergiczne serum o intensywnej mocy nawilżenia, które świetnie działa na moją skórę, stosowałam go okresowo, jak tylko czułam, że moja cera staje się wrażliwa, przesuszona, podrażniona, sięgałam po ten specyfik - nigdy mnie nie zawiódł! Ma gęstą, żelowatą konsystencję, ale nie kleiło skóry, wnikało do suchości, natychmiastowo zapewniając ukojenie i uczucie dogłębnego nawilżenia. Z pewnością jeszcze kiedyś o nim napiszę, bo mam chęć na kolejne opakowanie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Perfecta No Problem Antybakteryjny żel do mycia twarzy z mikrogranulkami 150 ml, muszę przyznać, że ten żel faktycznie bardzo skutecznie oczyszcza skórę twarzy, delikatnie złuszczając martwy naskórek, a także przyczynił się do zmniejszenia wydzielania sebum, zmniejszał widoczność porów skóry i zapobiegał powstawaniu niedoskonałości. Wydajność oceniam jako wysoką, już mała ilość skutecznie oczyszczała skórę, jedyne co mi w nim nie do końca odpowiadało, to zapach - strasznie dziwaczny, taki... chemiczny, ciężki do określenia, ale za dla działania jestem w stanie go znosić ;)
Czy kupię ponownie - TAK


Olay Total Effects Materiałowe maseczki intensywnie odmładzające 3 szt, musiały ponad rok leżeć w moich " zapasach " kosmetycznych, bym mogła je teraz dla siebie odkryć ;) Maski materiałowe bardzo lubię, te wyróżniły się dobrym dopasowaniem do mojej twarzy i naprawdę skutecznym działaniem, natychmiastowo zapewniały skórze jędrność, gładkość i zdrowy blask, zwężały pory i koiły podrażnienia, bardzo dobrze nawilżały i ujędrniały skórę, a dodatkowo efekty te utrzymywały się przez kilka dni.
Czy kupię ponownie - TAK!


Swazi Secrets Marula i Masło Shea mleczko do ciała 250 ml, jedno z moich najulubieńszych mleczek do ciała! Po pierwsze ze względu na zapach - świeży, orzeźwiający, energetyzujący aromat trawy cytrynowej zapewniał uczucie relaksu, czystości i lekkości. Po drugie ze względu na mega lekką konsystencję, choć składa się głównie z masła Shea i olejów: Olej Marula, Olej Ximenia, Olej Mongongo i innych. Nie natłuszczało, ale bardzo dobrze nawilżało, wygładzało i regenerowało - moja skóra go pokochała! Cena wysoka, ale na promocji warto zakupić, poluję więc :)
Więcej o nim przeczytacie w recenzji TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!


Soap&Glory Masło do ciała The Righteous Butter i Peeling do ciała Flake Away Body Scrub po 50 ml każdy, cudownie pachniały i świetnie działały, krótko i w temacie ;) Na tyle mnie zachwyciły, że chciałabym pełnowymiarowe opakowania, i choć nie mają idealnych składów, nie są łatwe do zdobycia i cenowo wcale nie są tanie, chcę i już - mają coś w sobie takiego... uzależniającego :)
Więcej o tym duecie przeczytacie w recenzji - o TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!


Joanna Naturia Body Peeling myjący z gruszką - wygładzający 100 ml, to mój faworyt nad faworytami z tej linii, zapach gruszki jest nadzwyczajnie przyjemny i świeży, przypomina mi aromat ulubionych gruszkowych landrynek z dzieciństwa ;) Prócz cudownego zapachu doskonale peelinguje ciało, wygładza, ujędrnia, aromatyzuje, po użyciu skóra staje się miękka, delikatna i jedwabiście gładka! Do tego peelingu zawsze wracam, więc to pytanie, to już tylko formalność...
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!! :)


Argile Provence Bio For Men Deo - Green 50 ml, organiczny dezodorant który kupiłam dla męża, dezodorant nie zawiera parabenów, aluminium ani alkoholu, jest całkowicie naturalny, a co za tym idzie, oferuje dosyć łagodną ochronę, no niestety. Początkowo go stosował, ale później sięgnął po swoje sprawdzone produkty, więc próbowałam ja, zapach w sumie wcale nie był typowo męski, lecz ziołowy, naturalny. Dezodorant zapewnia ochronę, ale po pewnym czasie skóra jakby do niego przyzwyczaja się, i przy bardziej aktywnych zajęciach, można było wyczuć wilgoć pod pachami, ale wykończyłam do dna :)
Czy kupię ponownie - Nie


L`occitane en Provence Żel pod prysznic Czerwona Wiśnia 75 ml, uwielbiam zapach tego żelu, jest tak fantastyczny, że nie znudzi się mi nigdy! Żel dobrze spełniał wszystkie swoje właściwości, dobrze oczyszczał skórę, a jednocześnie był dla niej delikatny, nie powodował przesuszenia, podrażnienia, ściągnięcia... Zapach utrzymuje się na skórze, i w łazience, przez dłuuuugi czas - uwielbiam!
Więcej o nim, oraz innych produktach z linii Czerwona Wiśnia, przeczytacie w recenzji - o TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!


Bioderma Atoderm, Pain Natłuszczająca kostka do mycia 150 g, niezawodna, jeśli chodzi o pielęgnację skóry delikatnej, wrażliwej czy nadwrażliwej, stosowaliśmy całą rodziną, bo świetnie myje skórę, wytwarzając delikatną piankę-emulsję, a przy tym nawilża i zapobiega przesuszeniom skóry. Pomogło mi w walce z przesuszeniem skóry, jest bardzo wydajne - powoli zużywa się!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


L'occitane en Provence Extra Gentle Soap Verbena and Shea 50 g, to kolejne mydełko, które umilało nam mycie w marcu, było bardzo delikatne dla skóry, doskonale się pieniło, nie podrażniało lecz koiło podrażnioną skórę, zapewniając jej czystość, gładkość, miękkość i piękny, delikatny zapach, który długo utrzymywał się i cieszył swoją obecnością. Niby taka mała kostka, ale wbrew pozorom, nadzwyczajnie wydajna ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Linda Mydło w płynie Kremowe z dodatkiem mleka i miodu 500 ml, no cóż mogę powiedzieć, to mydło, za 3 zł, jest naprawdę bardzo dobre jakościowo, nie dość że dobrze myje ręce, nie powodując ich przesuszenia i podrażniania, to jeszcze bardzo pięknie i przyjemnie pachnie,  po myciu pozostawiając aromat na dłoniach, a do tego ta wygodna butelka z precyzyjną pompką - same zalety! Przekonuje się kolejny raz, lepiej sięgać po nasze... pamiętacie mydło w płynie Baylis & Harding Sweet mandarin & grapefruit, o którym pisałam w lutowym denku? Nie dość że kosztowało sporo, to jeszcze przesuszało skórę i zapach miało bardzo chemiczny, a tu proszę...
Czy kupię ponownie - TAK! już kupiłam, tylko inny zapach :)


Maybelline Baby Lips Peach Kiss Balsam do ust 5 g, wiem, że o tych balsamach krążą różne opinie, od zachwytów, po totalne besztanie, u mnie sprawdził się genialnie, nie mam przesuszonych ust, nie wiem więc jak sprawuje się na przesuszonych, ale na moich normalnych równomiernie rozprowadzała się, nadawała ładnego, naturalnego koloru z lekkim połyskiem, nie nawilżała, ale sięgałam po nią często, więc ciągle miałam usta pod ochroną, a do tego przyjemnie pachniała ;)
Pełną recenzję przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK


L'occitane en Provence kremy do rąk Migdał, Kwiat Wiśni i Masło Shea po 10 ml każdy, są to moje absolutne ulubieńce, od lat! Cudownie nawilżają, szybko wchłaniają się i bosko pachną, ten z masłem Shea jest najbardziej treściwy, dlatego wolę stosować go na noc, a pozostałe noszę ze sobą nawet w kieszeni kurtki czy płaszcza - już mała porcja zapewnia porządne nawilżenie i długotrwałą ochronę - cudeńka!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

I to już koniec moje Drogie ;)
Czy znacie któreś z powyższych kosmetyków?
Lubicie, stosujecie?
Co o nich sądzicie? Na który macie ochotę?
Podzielcie się ;)
Buziaki :*