Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Proto - col. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Proto - col. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 marca 2014

Pożegnane w lutym - denko w minirecenzjach

Witajcie Słoneczka,
W tym miesiącu mocno spóźnione to moje denko i aktywność spadła, także na Waszych blogach, za co bardzo przepraszam, utrata bliskiej osoby wykoleiła mnie z normalnego rytmu, ale przecież to normalne prawda? Emocje, myśli, serce były gdzie indziej, a na siłę nie chcę nic robić...
Chce Wam tylko powiedzieć, abyście nigdy nie odkładali na później tego, co możecie zrobić już dziś, to dotyczy nie tylko zwyczajnych, codziennych spraw, ale także relacji z bliskimi, zwłaszcza tych, z którymi dzielą nas kilometry, pamiętajcie, by zawsze, w tym pośpiechu i życiu na wysokich obrotach, znaleźć czas dla kochanych ludzi, bo życie potrafi zaskakiwać, a potem może okazać się, że jest już za późno...


A tak prezentuje się moje lutowe denko :)
Zainspirowana próbkowymi zmaganiami wielu z Was, postanowiłam zabrać się też za swoją kolekcję - ilość trocha mnie przeraża, ale zauważyłam, że mam w tych zbiorach wiele ciekawych produktów, które wstępnie mogę ocenić, by w przyszłości zdecydować się na wybór pełnowymiarowego opakowania, już kilka fajnych kosmetyków odkryłam, więc uważam próbki, za bardzo przydatną rzecz :)
No to zaczynamy!


Perfecta Miss Marine peeling i krem do ciała 200 g i 200 ml, produkty te może i mnie nie zachwyciły jakoś nadzwyczajnie, ale przyznam, że były przyjemne w użyciu, peeling świetnie radził sobie ze złuszczaniem martwego naskórka, dobrze wygładzał i delikatnie napinał ciało, nie był ostry, ale tego teraz moja skóra potrzebuje najmniej, krem z kolei dosyć fajnie nawilżał skórę, nie zaoferował żadnych podrażnień, zapach nie do końca mój... ale nie jest zły - tu pełna recenzja.
Czy kupię ponownie - NIE


Piz Buin After Sun Tan Intensifier Lotion with Tanimel 200 ml, to mleczko po opalaniu wzmacniające opaleniznę, wiem że jeszcze nie sezon :) ale zostało mi po lecie, więc zużyłam do ciała i stóp :) To mleczko gości u mnie niemal każdego lata, świetny produkt, który w pełni spełnia swoje zadanie, gęsta, kremowa konsystencja sprawia, że mleczko rewelacyjnie nawilża skórę, koi podrażnienia, także te posłoneczne, regeneruje i wygładza, nie obciąża ani nie klei skóry, ładny zapach uprzyjemnia stosowanie, wydajność na plus, wystarcza go na długo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Pat&Rub Sweet Balsam nawilżający do ciała dla dzieci i niemowląt 200 ml, świetny produkt, który doskonale pielęgnował skórę nie tylko moich dzieci, sama kilka razy sięgałam po niego w okresach mocnego przesuszenia skóry, balsam ma dosyć gęstą konsystencje, ale z łatwością rozprowadza się na skórze, początkowo bieli, ale po kilku chwilach całkowicie wchłania się pozostawiając ochronną, nieklejącą warstewkę na skórze, ma przyjemny zapach i wysoką wydajność, a dziecięcy rysunek na tubce dodaje jej uroku - świetny produkt! Nie tylko dla maluchów ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!


L`Occitane en Provence Red Cherry Nawilżające mleczko do ciała 75 ml, świetne pod każdym względem, jestem nim zauroczona, zapach ma obłędny, zapewnia niesamowitą rozkosz dla zmysłów i dobrą pielęgnację ciała - nawilża, szybko wchłania się, nie natłuszcza, nie podrażnia, bezproblemowo rozprowadza się, a do tego ma w sobie subtelne, rozświetlające, złote drobinki, które dodają skórze delikatnego blasku, mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie, zakupię na lato, podkreśli piękno opalenizny - recenzja :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Baylis & Harding Sweet mandarin & grapefruit cleansing hand wash 500 ml, mydło w płynie do mycia rąk o zapachu mandarynki i grejpfruta totalnie mnie rozczarowało :( Zaciekawiła mnie ta firma, więc skusiłam się, dobrze, ze chociaż było w promocji, więc zapłaciłam tylko 10 zł, nie 25... Skład był tak skutecznie zaklejony przez dystrybutora, że nie dało się go po prostu oczytać, teraz już wiem czemu - tuż po wodzie znajduje się SLS, dalej same sztuczne składniki, ani mandarynką, ani grejpfrutem tam nawet nie pachnie, witaminy A,B i C są, ale niemal na samym końcu składu, zapach jest bardzo sztuczny, chemiczny, co więcej przyczynił się do nadmiernego przesuszenia moich rąk - nigdy więcej! Choć kolekcja Royale Bouquet tej marki bardzo mnie nęci :)
Czy kupię ponownie - NIE!!!!


BeBeauty  Spa Sól do kąpieli Regenerująca Morska 600 g, lubię, no lubię te sole z Biedronki :) Morska ma przyjemny, świeży, orzeźwiający zapach, delikatnie barwi wodę na niebiesko, nie ściąga skóry, nie podrażnia, nie powoduje innych skórnych dolegliwości, kąpiel z jej użyciem jest przyjemna i relaksująca, skóra staje się wygładzona i delikatnie pachnie morską bryzą ;)
Czy kupię ponownie  - TAK!!


Pollena-Ostrzeszów Biały Jeleń Hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką 300 ml, spodobała mi się ze względu na ładny zapach, ale również nie zawiodła pod względem pielęgnacji, jest przeznaczona do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii, choć nie wiem, czy u alergików sprawdziłaby się, ponieważ skład nie jest zbyt dobry, na drugiej pozycji znajduje się SLS, wspomniane ekstrakty jaśminu i macierzanki są na samym końcu składu, ja jednak nie jestem wrażliwcem, więc mi szkody nie zrobiła, wręcz odwrotnie - dobrze myła, nie podrażniała, nie powodowała dyskomfortu, zapewniała świeżość na długi czas. Emulsja ta miała bardzo płynną konsystencję, przez co traciła na wydajności, cena niska, więc nie będę się do tego czepiać :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...


PharmaCF Intimea Emulsja do higieny intymnej o właściwościach ochronnych 300 ml, na początku lutego skończyła mi się emulsja Pollena, a przy okazji zakupów w Biedronce postanowiłam ją wypróbować, no cóż, mogę powiedzieć, zeszła mi jak woda, konsystencję też ma podobną, ta pojemność wystarczyła mi na 2,5 tygodnia, dramatu nie ma, bo kosztowała... 3 zł :) Pomijając marną wydajność, nie mam do czego się przyczepić, bo emulsja dobrze spełniała swoje funkcję - delikatnie oczyszczała, nie podrażniała, ładnie pachniała, zapewniała uczucie komfortu i czystości, skład krótki - SLS na początku, a rumiankowy ekstrakt, kwas mlekowy i alantoina na końcu składu.
Czy kupię ponownie - MOŻE...


Skin Blossom Gentle Face Wash 150 ml, delikatny żel do mycia twarzy stworzony ze składników pochodzenia roślinnego, między innymi ekstraktu z kokosa oraz wyciągu z zielonej herbaty, który miał za zadanie starannie oczyszczać skórę twarzy, w sumie robił to bardzo skutecznie, a dodatkowo był łagodny dla skóry, zapewniał jej komfort i dobry wygląd, przyczynił się do zniknięcia niedoskonałości, uregulował proces wydzielania sebum, a nawet zwężał pory, dzięki czemu skóra wyglądała jednolicie i promiennie, jednak jego zapach, który kojarzył mi się ze szpitalem i medykamentami, skutecznie zniechęcał do używania, niestety nie jestem w stanie go znieść, i choć żel zużyłam, więcej nigdy po niego nie sięgnę, a szkoda, bo działanie świetne i skład również całkowicie naturalny.
Czy kupię ponownie - NIE


PharmaCF LoveLiness Krem do rąk ochronno - regenerujący 125 ml, kupiłam w Netto bardziej z ciekawości, niżeli z potrzeby, wodoodpornego jeszcze nie używałam nigdy, kolejną ciekawostką są zalecenia - stosować podczas prac domowych oraz gdy wykonywana praca wymaga częstego mycia rąk, dodatkowo zapewnia ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi :) Krem rzeczywiście nie zostawia żadnej tłustej warstwy na skórę, jak zapewnia producent, szybko wchłania się, wygładza skórę rąk, zmiękcza ją i nawilża, jednak moje dłonie nie są zbyt wymagające, dla przesuszonej skóry nawilżenie, które ten krem oferuje, może być trocha za słabe, ale to tylko moje podejrzenia, nie określiłabym też go wodoodpornym, nie zauważyłam, by oferował ochronę dłoniom podczas paplania się w wodzie, tym nie mniej za 3 zł warto go wypróbować, dosyć przyzwoity krem :)
Czy kupię ponownie - TAK


Yves Rocher Dezodorant w kulce Kwiat bawełny 50 ml, kupiłam ze względu na to, że bardzo lubię kuleczki YR, a tego jeszcze nigdy nie stosowałam, opis kusił obietnicą pięknego zapachu, delikatności, naturalnego składu oraz brakiem soli aluminium i parabenów, a także skutecznością i regulowaniem procesu pocenia się - bajka! Lecz tak naprawdę nie sprawdził się u mnie absolutnie, zapach nie jest przyjemny, dosyć specyficzny, ochrona - marna! po dwóch godzinach czułam się nieświeżo, nawet podczas wykonywania zwyczajnych, domowych prac czułam wilgoć pod pachami i zapach potu... co mi bardzo rzadko kiedy się zdarza, nie narzekam na nadmierną potliwość. Dezodorant nie podrażniał, ani ni ściągał skóry, zużyłam go, ale nikomu nie polecam, i sama po niego nigdy nie sięgnę!
Czy kupię ponownie - NIE!!!!


Proto - Col Wypiekany podkład mineralny 9 g, uważam go za jeden z najlepszych podkładów mineralnych które stosowałam, świetna jakość, ładne opakowanie, rewelacyjne efekty i mega wydajność, stosowałam go niemal codziennie ponad półtora roku. Bardzo dobrze stapiał się ze skórą, nie podkreślał suchych skórek, służył mi za podkład i też jako puder - genialny! Recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Stenders Zapachowe mydło glicerynowe Syrena 100 g, przyjemne w użyciu, pachnące i delikatne, dobrze pieniło się, dokładnie oczyszczało skórę nie oferując przy tym żadnego przesuszenia, podrażnienia czy uczucia ściągnięcia, po użyciu tego mydła skóra była przyjemnie pachnąca, miękka, delikatna.
Czy kupię ponownie - TAK! ale inny rodzaj zapachowy : )


Próbki:
Valmont Body Fresh Drew Cleanser 8 ml, kremowy żel pod prysznic o rewelacyjnym zapachu, ta pojemność wystarczyła na 3 użycia, bardzo mocno pieni się i jest delikatny dla skóry - TAK
Kanebo Sensai Softening Lotion Moist Tonik do cery normalnej, suchej i bardzo suchej 7 ml, lotion na bazie jedwabiu, który pełni rolę toniku i prekursora nawilżenia, czyli podwójne nawilżanie poprzez lotion i emulsję - cudowny produkt, mam ochotę na więcej - TAK!!!!
Bioderma Sebium Pore Refiner Korygujący preparat zwężający pory 5 ml, ciężko ocenić czy zwęża pory po trzech użyciach, ale zaobserwowałam, że świetnie wygładza skórę, zmiękcza i matuje, idealnie nadaje się pod makijaż, jestem zainteresowana pełnowymiarowym produktem - TAK!
Valmont Exfoliant Face Scrub 5 ml, świetny scrub o delikatnym, kwiatowym aromacie, kremowej konsystencji z mnóstwem malutkich drobinek złuszczających, spodobał mi się - TAK!
Valmont Infinite Radiance Essence Absolut D`Eclat 3 ml, krem - żel o bardzo lekkiej, beztłuszczowej konsystencji, wchłaniał się bez reszty, nie zostawiając żadnej warstewki na skórze - TAK!


Próbki kosmetyków Norel sprawiły, że zapałałam chęcią poznania pełnowymiarowych wersji, cudowne zapachy, świetne konsystencje i przyjemna skóra tuż po aplikacji - TAK!!!!
Dermo Minerały - Maseczka redukująca trądzik Maseczka redukująca zmarszczki moje ulubione maseczki na bazie kambryjskiej zielonej glinki, dobrze robią mojej skórze, więc co jakiś czas do nich wracam - TAK!!!

To już wszystko moje Drogie ;)
Znacie któryś z powyższych kosmetyków, lubicie, stosujecie?
Miłego weekendu - buziaki ;*

piątek, 8 listopada 2013

Ulubieńcy października - mam i ja ;)

Witajcie Słoneczka :)
Weekend długi czas już zacząć, pracowity tydzień dobiegł końca, teraz będzie relaks!
Przedsmak odpoczynku i Wasze liczne wpisy dotyczące ulubieńców zmotywowały mnie do działania, postanowiłam również robić takie oto podsumowanie ulubionych kosmetyków każdego miesiąca, może kiedyś pamięć mnie będzie zawodzić, to przejrzę i przypomnę, co miałam kupić ;)
A może i Wy wśród moich faworytów znajdziecie coś fajnego dla siebie :)


A co kryje się pod chmurką?
A kosmetyki, po które to w miesiącu październiku sięgałam najczęściej, które sprawiały mi wiele przyjemności i oczywiście pomagały jako tako przyzwoicie wyglądać i czuć sie komfortowo, a nawet pociągająco ;)


Tak prezentuje się moja Ulubiona Gromadka - trocha makijażowych i coś dla cery i też dla ciałka...
Zapraszam do oglądania i słów kilka o każdym z nich przeczytania :)


Bioderma płyn micelarny Sensibio H2O kto go jeszcze nie zna ja się pytam? Chyba takich nie ma :)
Zdecydowany ulubieniec, jeśli chodzi o oczyszczanie, odświeżanie i ukojenie skóry twarzy, lubię wszystkie odmiany płynów Biodermy, ale ten jest szczególny, bo z pompką, mega wygodny w użyciu, świetnie radzi sobie z każdym makijażem i też cerę pomaga utrzymywać w ryzach.


Charme D'orient olej do masażu i kąpieli Róża jego możecie nie znać, jest moim wielkim odkryciem, rewelacyjny olej, typu suchy, który ma leciutką ( nie tłustą! ) konsystencję i bardzo wygodny dozownik, dzięki któremu stosowanie go odbywa się bez brudzenia wszystkiego dookoła.
Zapach! Obłędny! Naturalny aromat róży, który wprawia w rozkosz i na ciele pozostaje bardzo, bardzo, bardzo długo otulając skórę subtelnym, nienachalnym, nieprzesłodzonym aromatem.
Skóra moja go uwielbia, genialnie po nim wygląda i tak samo czuje się - bardzo wydajny! Co cieszy ;)


Benefit POREfessional baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów kultowy kosmetyk, do którego mam, tak naprawdę, mieszane uczucia, latem nie chciał współpracować z moją skórą, nie dawał kompletnie nic, natomiast z nadejściem chłodniejszych dni... moja skóra zbuntowała się, jak co roku, wygląda gorzej, i tu ON mi przyszedł z pomocą, sięgałam po niego często, bo zauważyłam że świetnie robi mojej skórze, reguluje wydzielanie sebum, minimalizuje pory, ładnie wygładza i sprawia, że makijaż ze mnie nie spływa wraz z łojem ;)  Soryyy, przepraszam że w ciebie wątpiłam... ;)


Zao Makeup Organic maskara pogrubiająca Heban moja naturalna maskara z bardzo fajną szczoteczką, Heban jest lepsza od wersji zwyczajnej, daje bardziej wyrazisty efekt i głęboką czerń na rzęsach, dzięki czemu moje oczy wyglądają wyraźnie. Trwałość ma bardzo wysoką, mam ją już 4 miesiąc, czasem maluję nią rzęsy codziennie, dwie warstwy wystarcza, a ostatnio daje ją jako bazę ( naturalną oczywiście :)) pod maskarę L`Oreala - tworzą mega zgrany duet!


L`Oreal Volume Million Lashes Excess Noir pogrubiający tusz do rzęs zbierał różnorodne oceny, niektórym faktycznie sklejał okropnie rzęsy, mi wyjątkowo przypadł do gustu, początkowo był mokry, nie dawał fajnego efektu, ale z czasem... jestem z niego bardzo zadowolona i stosuję jak solo, tak i w połączeniu z powyższą, naturalną koleżanką - lubię ;)


LipSmacker Fanta pomadka do ust o smaku Fanty Pomarańczowej od kiedy go mam, non stop stosuje, odstawiłam nawet " kapselki " bo jednak sztyft, to sztyft - wygoda i precyzja! Chodzą różne opinie na jego temat, mi jednak bardzo on służy, dobrze działa na usta, nawet w złą pogodą zapewnia ochronę, delikatnie nabłyszcza i obłędnie smakuje :)


Benefit Nude Swings pudrowy cień o przedłużonej trwałości po niego sięgałam w zeszłym miesiącu najczęściej, i do łączenia z innymi cieniami, nie koniecznie benefitowymi, i solo, i jako bazę pod cienie... w każdym wydaniu sprawuje się genialnie, jest trwały, nie roluje się, nie wałkuje, nie ściera się ani nie magazynuje w załamaniach - perfekcyjnie rozjaśnione oko z nim mam ;)


Zao Makeup Organic Terracotta nawilżający puder brązujący Złocona Miedź 341 pomaga mi zatrzymać opaleniznę, której prawie już nie ma :) na twarzy, nadaje ładnego kolorytu i ładnie podkreśla kości policzkowe, nakładam go także na czoło, koniuszek nosa i brodę, choć wygląda jak rozświetlający, nie rozświetla, i to dla mnie jest dobre, bo skóra moja świeci się i bez rozświetlaczy ;)
Jest strasznie wydajny, a toto pośrodku, to " odbicie " palca mojego najmłodszego dziecięcia, myślało że to coś do zjedzenia... :)
P.S. Faktycznie wygląda jak czekoladowy makaronik w pudełku ;)


Proto - col wypiekany podkład mineralny którego stosuję jako podkładu i jako pudru, ma świetny odcień, nie podkreśla suchych skórek, dosyć przyzwoicie matuje, choć nie na długo ten efekt utrzymuje, ma lustereczko, które pozwala dokonywać poprawek w każdym miejscu i o każdej porze, nie pyli się i jest bardzo wydajny - ulubiony!

The End!
I to by było na tyle :)
Jak Wam się podobają moje ulubieńce, znacie któryś z powyższych, co o nich sądzicie?
Miłego weekendu Skarbeczki Wam życzę, odpoczywajcie :*

niedziela, 5 maja 2013

Pożegnane w kwietniu - denko w mini recenzjach ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Jak Wam mija długi weekend? Muszę przyznać, że jestem zawiedziona tą pogodą, miało być tak ciepło i słonecznie, a co jest?
Deszcz na okrągło, chłodno na dworze, palenie w kominku i zero opalania, nawet na spacer wychodzi się nie zbyt chętnie, choć dzieciom deszcz akurat wcale nie przeszkadza ;)
No ale jest też pozytywna strona deszczowej i chłodnej majówki - zadziałała bardzo motywująco, zamiast błogiego leniuchowania, postawiałam na " aktywność " , w wyniku czego wszystkie zaległe czynności domowe, porządki w garderobie, sprzątanie w ogródku w końcu doczekały się swojego czasu, a ja kolejny raz przekonałam się, że nie umiem odpoczywać, przynajmniej w domu, zawsze coś jest do zrobienia, a na wyjazd na razie nie mam możliwości ;)
A teraz pokażę Wam produkty z którymi pożegnałam się w kwietniu.


Myślałam, że w kwietniu będzie to denko małe, ale tak odkładałam, odkładałam puste opakowania i sama się zdziwiłam gdy sięgnęłam po nie w celu zrobienia zdjęć - jednak nie wypadłam z formy ;)
No to przybliżam Wam każdy z tych produktów, opiszę wszystko, co najważniejsze, może posłuży moja opinia.


Marc Anthony Oil Of Morocco Argan Oil Szampon 250 ml, szampon który mnie nie zachwycił, ale szkody też nie zrobił, opisywałam go w recenzji - TU, fajny i wygodny w stosowaniu, ale takich wiele, dobrze pieni się, jest bardzo wydajny, miał przyjemny zapach, dobrze oczyszczał, ale pod sam koniec stosowania, czemuś wywoływał u mnie swędzenie skóry głowy, zauważyłam to tuż przy wykończeniu go, na początku nic takiego nie miało miejsca, natomiast ostatki sprawiły mi wiele niedogodności z tym związanych, umyte włosy, a skóra tak swędziała, że nie mogłam powstrzymać się od drapania, wyglądało to bynajmniej komicznie, na szczęście swędzenie nie utrzymywało się długo, po kilku godzinach zanikało, dziwna sprawa...
Czy kupię ponownie - NIE!


Colgate Total Advanced Pasta do zębów 100 ml, to już nie jest " kosmetyk " ale postanowiłam ją pokazać i opisać, ponieważ jest bardzo dobra w swoim działaniu, zwłaszcza dla osób, których tak jak i mnie, dotyka problem nadwrażliwości zębów. Pasta ma za zadanie przez 12 godzin chronić przed bakteriami i zapewniać długotrwałą ochronę przed najczęstszymi problemami stomatologicznymi takimi jak ubytki, problemy dziąseł, płytek, niwelowanie kamienia nazębnego, przebarwień, nieświeżego oddechu, a także zapewniać ochronę zębom wrażliwym. W pełni wywiązuje się ze wszystkich zadań, świetnie działa, skutecznie chroni, niweluje objawy nadwrażliwości, dzięki czemu mogłam bez obaw spożywać zimne oraz gorące potrawy i napoje bez bólu zębów. Dobrze oczyszcza, przywraca naturalną biel zębom, jest łagodna, a przy tym skuteczna, zapobiega też powstawaniu kamienia, co zauważyła nawet Pani stomatolog, a przy tym jest bardzo, bardzo wydajna i " smaczna " - łagodna mięta ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Matis Reponse Yeux Lift Effect Gel - wygładzający krem - żel  pod oczy 15 ml, zdecydowanie mój KWC! Jest po prostu cudowny, przeznaczony dla cery po 25 roku życia i ma za zadanie wygładzać i ujędrniać delikatną skórę wokół oczu, ma działanie liftingujące oraz ładnie podnosi kontur oczu. Nie wiem jak się stało tak, że straciły mi się zdjęcia, które były niezbędne do napisania pełnej jego recenzji, zostało kilka i to w fatalnej jakości, pudełko dawno wyrzuciłam, co też do mnie nie podobne, byłam pewna że skład i zdjęcia mam, no ale z pewnością jeszcze o nim napisze, jak tylko zakupię kolejne opakowanie.
Dziś będzie w skrócie, to co najważniejsze, otóż krem - żel o subtelnym, lekkim zapachu, świetnie redukuje widoczność cieni pod oczami, ma lekką, kremopodobną konsystencje, jest perłowy, z mnóstwem maluteńkich drobinek, które natychmiastowo niwelują oznaki zmęczenia, ciemne kółka i obrzęki pod oczami, ładnie rozświetlają oczy, ale w sposób subtelny, jednak wizualny efekt, to nie wszystko, krem - żel rewelacyjnie nawilża i wygładza delikatną skórę, przy regularnym stosowaniu ładnie wypełnia zmarszczki, dzięki czemu stają się mniej widoczne, dodatkowym atutem jest jego wydajność, bardzo wysoka, co z kolei, wraz z rewelacyjnymi efektami działania, usprawiedliwia wysoką cenę. Stosować go można na dwa sposoby, pierwszy to jako kompres, nakładać na waciki i pozostawiając na 5 minut na powiekach, a drugi to tradycyjny, delikatnie wklepując, ja, z powodów oczywistych, stosowałam go jedynie bezpośrednio na skórę.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!


Yves Rocher Jardins du Monde Gel Douche Ylang-Ylang des Comores - żel pod prysznic 200 ml, jeden z moich ulubieńców, uwielbiam prawie wszystkie żele pod prysznic YR, świetne są, Ylang - Ylang zachwyca nie tylko swoim działaniem: fajnie oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie przesusza, nie powoduje dyskomfortu, świetnie pieni się i jest bardzo wydajny, jego zapach jest po prostu obłędny, dodam że ylang - ylang uwielbiam od lat, w tym żelu jest fajnie wyczuwalny, ale nie zbyt nasycony, nie natrętny. Żel bardzo uprzyjemnia mycie, pobudza ciało i zmysły, relaksuje, odpręża i lekko perfumuje ciało, otulając go subtelnym aromatem, skóra miękka, delikatna i pachnąca - rozkosz!
Czy kupię ponownie - TAK!!!


Bourjois Micellar Cleansing Water - płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu 250 ml, bardzo lubiany micelek, miałam go dosyć długo, stosowałam na przemian kilka produktów tego typu, jednak gdy cera zaczynała się buntować, sięgałam właśnie po niego - skutecznie usuwa makijaż, czasami jednak używałam go już po wcześniejszym myciu skóry żelem do twarzy, potrafił wychwycić pozostałości makijażu po kosmetyku myjącym, oczyszcza skórę z sebum, świetnie odświeża, koi podrażnienia i zaczerwienienia, spełniał wszystkie wymagania mojej cery, ma neutralny, ledwo wyczuwalny zapach, wyznacza się wysoką wydajnością.
Czy kupię ponownie - TAK!


Nailty zmywacz do paznokci 200 ml, bezacetonowy zmywacz do paznokci, zawierający pielęgnacyjne składniki aktywne: kompleks witamin A,E,F,H oraz ekstrakty z kasztanowca i alg zakupiony, już niejednorazowo, w Biedronce, nie jest najlepszy, ale też do najgorszych nie należy, u mnie sprawdza się nieźle, dobrze zmywa lakiery, z ciemnymi i mocno napigmentowanymi radzi sobie gorzej, nie zauważyłam aby chronił płytki czy skórki, matowi je i wysusza, ale nie barwi, zapach w buteleczce ma tradycyjny, jak wiele zmywaczy, ale w trakcie stosowania zmienia go na bardzo przyjemny.
Czy kupię ponownie - MOŻE....


Alterra Massageöl Mandel & Papaya - olejek do masażu migdały i papaja 100 ml, zachwycił mnie swoim wspaniałym, lekkim, owocowo - migdałowym aromatem, stosowałam go jedynie do masażu, sprawdza się genialnie. Z łatwością rozprowadza się, nie wchłania się szybko, co ułatwia poślizg i uprzyjemnia cały zabieg, ciało po użyciu go jest doskonale nawilżone, wygładzone, miękkie, delikatne i pachnące, zostawia jednak na skórze tłustą powłoczkę, która jest wyczuwalna, a za tym nie specjalnie przepadam, nie brudzi, nie zapycha, nie podrażnia, nie klei skóry. Buteleczka nie jest zbyt wygodna w stosowaniu, nie da się uniknąć wylewania się olejku na nią, przez co trzeba bardzo uważać, by nie wyślizgnęła się z dłoni, tym bardziej że jest wykonana ze szkła! Wydajność ma słabą, w porównaniu do innych, stosowanych przeze mnie olejków do masażu, cena dosyć przystępna, ale warto polować na promocje.
Czy kupię ponownie - MOŻE....


Lirene Dermoprogram Krem odżywczy do stóp dla skóry szorstkiej 75 ml + 25 ml gratis, krem ma wysoką zawartość mocznika i fajny opis producenta, choć skóry nie mam mocno przesuszonej, wiadomo, lepiej zapobiegać, mąż już bardziej na niego polegał, a jak się spisał krem? No nie wiem, mam mieszane uczucia, niby fajnie działa, na moich stopach, u Wojtasa już gorzej, a on właśnie miał skórę szorstką, do której krem jest przeznaczony. Stosowany regularnie, co najmniej raz na dobę, poprawia trocha kondycje stóp przesuszonych, jednak przy tym zostawia nieprzyjemną śliską powłoczkę na skórze, więc ślady na podłodze po całym domu murowane! Powiecie, to trzeba założyć kapcie! O tak, ale w nich stopy ślizgają się niemiłosiernie, a co ze skarpetami bawełnianymi? Ja mam, zakładałam, ale czułam się jakbym miała dwie pary skarpet na stopie, powłoczka jest wyczuwalna, nawet na drugi dzień, czułam się niekomfortowo. Krem ma też bardzo nieprzyjemny zapach, przez co nie zbyt chętnie po niego sięgałam, sięgaliśmy - odraża do siebie, a i działaniem się nie szczyci...
Czy kupię ponownie - NIE!


Greenland Bath Oil Papaya - Lemon - Olejek do kąpieli 250 ml, wspaniały produkt jak dla ciała, tak i dla zmysłów, ma wspaniały, naturalny zapach papai, bardzo przyjazny skład: zawiera olejek sojowy, Laureth-2, ekstrakt z papai, olejek ze skórki cytryny, perfumy, witaminę E, olej słonecznikowy, citral i limonene - czysta przyjemność dla skóry, i relaks niesamowity, zapach bardzo uprzyjemnia kąpiel, olejek zmiękcza wodę, lekko natłuszcza ciało, ale po osuszeniu ręcznikiem tłusta powłoczka znikała, a skóra była nawilżona, miękka i gładka, dzięki czemu po kąpieli stosowanie kosmetyków nawilżających do ciała było już zbędne. Z wanny łatwo się zmywa, nie ma konieczności szorowania jej, wystarczy spłukać gorącą wodą - już na nim tęsknie...
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Nina Ricci Ricci Ricci perfumy w sprayu 50 ml, no i już je żegnam ;( I już za nimi tęsknię... Cudowny zapach pobudzający zmysły, poprawiający samopoczucie, dodający energii i pewności siebie, perfumy, które dostosowują się do pory doby, idealne na dzień, doskonałe na wieczorowe wyjścia, a za każdym razem pachnące inaczej, rozwijające się na skórze niczym magiczny, niezwykły kwiat  belle de nuit - użyty do stworzenia tego zapachu, który to otwiera swe płatki  pod wieczór i kwitnie przez całą noc, perfumy Ricci Ricci potrafią zachwycić, a nawet zadziwić... Pełna recenzja TU
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!


Sibel Argan Fluid olejek do pielęgnacji i stylizacji włosów 3 ml, moja trzecia próbka tego produktu, po której stwierdzam, że muszę zakupić pełnowymiarowe opakowanie, niezmiernie służy moim włosom, uwielbiam efekty które im zapewnia, niby co można wywnioskować z próbeczki, a jednak, 9 ml produktu ( z 3 próbek ) pozwoliły mi na wypróbowanie go w kilku sposobach, otóż nakładałam go na umyte szamponem włosy, dosłownie kilka kropel, zamiast odżywki - włosy rozczesują się błyskawicznie, do tego po wysuszeniu są miękkie, gładkie, ujarzmione i błyszczące,stosowałam go także na suche włosy, rewelacyjnie nabłyszcza i zapewnia świetliste refleksy, stosowałam go także na same końcówki - efekt natychmiastowy - suche końcówki nabierają zdrowego blasku i wyglądają zdrowo. Skład, który jest umieszczony na każdej saszetce, również bardzo mi podoba się, na początku jest dwa emolienty, w tym jeden to związek krzemu, potem trzy oleje - arganowy, z kwiatów Meadowfoam ( Limnanthes Alba ) i  lniany, dalej ciekły wosk, alkohol cynamonowy, który może uczulać, i trocha substancji zapachowych na samym końcu. Zapach ma luksusowy, pachnie słodkawo, z nutą pudrową, długo utrzymuje sie na włosach, ale nie jest duszący, muszę go mieć.
Czy kupie ponownie - TAK!!!


Proto-Col Moisturising Facial Gel - kolagenowy żel do twarzy 2 ml, próbka luksusowego żelu do pielęgnacji twarzy na bazie kolagenu roślinnego, prócz tego żel zawiera wiele wspaniałych składników takich jak mleczko pszczele, aloes, witaminy: E,A,D,C, koral, hydrolizowane białka jedwabiu, jest przeznaczony do codziennego stosowania, cena trocha wysoka, ale bardzo mnie kusi ten żel. Próbka wystarczyła na dwa użycia, skóra po nałożeniu go staje się świeża, cudownie zmatowiona, a efekt ten utrzymuje się przez cały dzień!, zapewnia natychmiastowe orzeźwienie i lekki efekt chłodzenia, przenikający aż wgłąb skóry - niesamowicie mi podobało się jego działanie, nie wiem jak sprawdzi się na dłuższą metę, ale już go wpisuję na listę swoich chciejstw ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!


ARGILE PROVENCE Serum HA Kwas Hialuronowy Rosalia Bio 1 ml, próbeczka z Biolandera, którą zawsze dołączają do zamówienia w sklepie, uwielbiam to serum, zużyłam jak na razie jedno pełnowymiarowe opakowanie, 30 ml, recenzja TU,  i chętnie stosuje go czas od czasu z próbeczek - działa natychmiastowo, świetnie wygładza skórę i rozjaśnia ją, nadaje promienności. Serum jest mega wydajne i odpowiednie dla każdego rodzaju skóry, moje koleżanki również są nim zachwycone. Serum ma bardzo prosty i krótki skład, zawiera wodę, *Ribes Nigrum (wodę kwiatowa z Czarnej Porzeczki), * Alkohol, Sodium Hyaluronate, Parfum, Citronellol, Geraniol, D-Limonene, Linallol - zaznaczone " * " składniki pochodzą z upraw biologicznych.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

I to Kochane było by na tyle, miejsce zużytych  produktów zajmują nowości, lubię ten " proces " ;)
Co najbardziej Was zainteresowało? Jeśli macie jakieś pytania dotyczące powyższych produktów, piszcie ;)
Jak u Was w tym miesiącu z zużyciami?
Miłej niedzieli Skarbeczki i udanego początku tygodnia życzę ;)

środa, 29 sierpnia 2012

Proto-col luksus w wersji mineralnej

Cześć Słoneczka,
Naturalne, mineralne kosmetyki do makijażu stają się coraz bardziej popularne, a to dla tego, że nie tylko upiększają i poprawiają urodę, ale również pielęgnują skórę i dbają o jej zdrowie. Nawet osoby z cerą problemową, alergiczną, wrażliwą mogą bez obaw je stosować, bo leczą skórę i przy codziennym stosowaniu poprawiają jej wygląd i kondycję, a także pomagają pozbyć się różnego rodzaju niedoskonałości, chronią skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, warunków atmosferycznych oraz czynników zewnętrznych.
Kosmetyki mineralne bardzo lubię i cenię, używałam, i nadal używam, wiele różnorodnych kosmetyków, ale ostatnim czasem moim patentem na idealną cerę jest Wypiekany Podkład Mineralny, renomowanej marki brytyjskich kosmetyków selektywnych Proto - col, który jest totalną nowością na rynku. Podkład ten jest moją nagrodą za kreatywność, którą wykazałam się w konkursie na fanpageu Proto-col Polska
Czy słyszeliście o tej marce? Ja od dawna o niej wiem, czytając czasopisma kolorowe nie raz spotkałam się z produktami przez nich oferowanych, więc na facebooku, od razu zaczęłam obserwować profil marki, by więcej dowiedzieć się o produktach, nowościach i promocjach.
W Polsce wyłącznym dystrybutorem marki  Proto - col jest firma Beauty Brands Distribution.



O marce

Odkrycie naturalnego piękna to filozofia marki Proto-col.
Każda kobieta zasługuje na kosmetyki które nie tylko podkreślą jej urodę, ale także pozwolą zadbać o zdrowie i piękno dzięki naturalnym składnikom. Kosmetyki Proto - col to produkty najnowszej generacji łączące w sobie innowacyjną technologię i bogactwo naturalnych składników. Marka zdobyła uznanie na świecie dzięki najwyższej jakości kosmetykom, do produkcji których wykorzystywane są wyłącznie naturalne minerały, ekstrakty roślinne i kolagen najnowszej generacji.

W chwili obecnej na polskim rynku marka proto-col jest dostępna w dwóch liniach produktowych:

  • Kosmetyki mineralne najnowszej generacji przeznaczone do makijażu 
  • Kosmetyki do pielęgnacji skóry oparte na naturalnym kolagenie.
Kosmetyki mineralne Proto-col nie są testowane na zwierzętach i nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego. Nie uczulają i nie zawierają substancji drażniących. Składają się z w 100% z naturalnych składników: bioaktywnych minerałów i witamin A,E,C oraz ekstraktów roślinnych.
Leczą skórę i przy codziennym stosowaniu w sposób widoczny poprawiają cerę. Przywracają skórze naturalną witalność i pomagają pozbyć się kłopotliwych niedoskonałości takich jak trądzik czy nadmierne
zaczerwienienia na twarzy. Są idealne dla osób z alergiami skórnymi i problematyczną cerą.



Opis producenta


Przedstawiamy rewolucyjną, pozbawioną alergenów linię wypiekanych luksusowych kosmetyków mineralnych. Proto-col używając najnowszej technologii dostępnej w produkcji kosmetyków stworzył najwyższej klasy wypiekane mineralne podkłady pielęgnujące w eleganckich srebrnych opakowaniach z lusterkami.
Mineralne podkłady idealnie kryją i równocześnie pielęgnują, sprawiając , że makijaż jest w końcu zdrowy dla twojej skóry!
Wzbogacone o naturalne, czyste ekstrakty: lawendę , tymianek, rozmaryn, zielona herbatę i wyciąg z magnolii regenerują i odmładzają.
Rozpraszająca światło technologia pozwala każdemu kolorowi podkładu dostosować się do indywidualnego tonu skóry. Podkład równomiernie pokrywa twarz, idealnie stapiając się z cerą, nie obciąża jej i nie zapycha porów przez co nadaje skórze naturalny, jedwabisty wygląd. Podkład nie zostawia smug, nie osypuje się i jest bardzo trwały. Dzięki zawartości olejku jojoba zawierającego witaminy A, E, F podkład nawilża, ujędrnia i wygładza skórę. Może być stosowany niezależnie od wieku, gdyż nie zbiera się w zmarszczkach i załamaniach skóry. Podkład proto-col chroni i regeneruje skórę . Nadaje jej natychmiastowo zdrowy, młody wygląd już przy pierwszym użyciu. Łagodzące działanie składników roślinnych pozwala na stosowanie podkładu nawet na najbardziej wrażliwej skórze.



Opis 

Opakowanie podkładu mineralnego to piękne, połyskujące tekturowe pudełko na którym widnieje nazwa firmy oraz  produktu. Jest również krótki opis, wskazówki co do stosowania, ostrzeżenia i pełny spis składników, wszystkie informacje w języku angielskim, ale na stronie internetowej dystrybutora znajdziemy obszerny opis po polsku, termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia.




Sam podkład mieści się w eleganckiej, luksusowej, srebrnej, lustrzanej kasetce z wbudowanym lustereczkiem, które bardzo ułatwia dokonanie poprawek w ciągu dnia. Na wieczku znajduje się napis z nazwą marki, ale mimo użytkowania nie ściera się ani nie rysuje. Kasetka szczelnie zatrzaskuje się, ale z łatwością otwiera się, dzięki specjalnemu wgłębieniu. Na dole kasetki naklejona etykieta z nazwą marki oraz zawartości, uwzględniona tez nazwa koloru podkładu, w ofercie sklepu jest trzy odcienie tego podkładu, pełny skład, ostrzeżenie, dane producenta, termin ważności oraz waga - 9g.
Ogólnie prezentuje się bardzo oryginalnie i niepowtarzalnie.




Podkład również ładnie prezentuje się, ma jednolity kolor, matowy, z wyraźnie zaznaczonymi jasnymi obszarami, lekko rozświetlającymi, o delikatnym, subtelnym połysku. Podkład jest twardy, konsystencją przypomina puder w kamieniu.
Zapach neutralny, niewyczuwalny.
Aplikacja bardzo wygodna, łatwa i przyjemna, podkład doskonale rozprowadza się, nie tworzy plam, nie obsypuje się, używam do nakładania go pędzel do pudru.
Działanie matujące, dobrze chroni skórę, wygładza i nie powoduje efektu maski.
Efekty bardzo zadowalające, skóra miękka i delikatna w dotyku, jedwabiście gładka, satynowa, pełna zdrowego blasku o równomiernym kolorycie, bez smug.
Wydajność bardzo wysoka, używam go już czwarty miesiąc, nie zużyłam nawet 1/4.



Opinia 

Podkład mineralny to dla mnie nowość, jeszcze nigdy nie stosowałam tego typu podkładu. Jest twardy, w wersji wypiekanej, wygląda niczym puder w kamieniu i też tak samo go używa się, co bardzo mi podoba się, ponieważ jest lekki, przyjemny i łatwy w aplikacji. Dla siebie wybrałam odcień Antique bo uznałam, że będzie idealny dla mojej karnacji, prócz niego jest jeszcze dwa, i nie pomyliłam się.




Podkład doskonale aplikuje się, wystarczy musnąć delikatnie pędzlem po podkładzie, a drobniutkie cząsteczki otulają pędzel w mig,  nanoszenie go na  skórę też należy do przyjemności, ponieważ nie obsypuje się, nie tworzy plam ani smug na skórze, bardzo subtelnie i równomiernie pokrywa każdy centymetr, ładnie " osiada się " na niej, nie powiedziała bym że się wtapia, raczej tworzy " drugą skórę " jednolitą, gładziutką, delikatną i pięknie odżywioną, pełną naturalnego blasku.




Podkład dobrze dostosowuje się do skóry, fajnie matuje,  nawet na mojej strefie T po nałożeniu go połysk znika na calutki dzień, ale nie podrażnia skóry, nie ściąga jej, nie wysusza, nie zatyka porów, nie obciąża, jest wcale niewyczuwalny na skórze, lecz sprawia, ze wygląda ona idealnie, naturalnie i subtelnie.
Co do trwałości, tez mnie zaskoczył, myślałam, że będzie łatwo ścierać się, zwłaszcza, ze moja skóra ma zdolność do przetłuszczania się, ale nic z tych rzeczy się nie zdarza - podkład jest trwały, dobrze trzyma się i przy tym nie zmienia swojej barwy w ciągu dnia, schodzi odrobinę, jest to przecież normalne, ale w każdej chwili wystarczy dokonać drobnej poprawki i gotowe.


Krycie pozytywnie mnie zaskoczyło, podkład okazał się skutecznym " ukrywaczem " różnorodnych niedoskonałości na mojej twarzy, nawet naczynek, które są istnym utrapieniem! Na naczynka, sińce pod oczami, krostki nakładam dwie warstwy podkładu, aplikuję go odrobinkę w tych problemowych miejscach na skórze po wchłonięciu kremu, a po kilku minutach pokrywam równomiernie całą twarz lekką warstwą podkładu. Znamion nie kryje, ale nie jest to dla mnie problem, najważniejsze, że wszelkie przebarwienia, zaczerwienienia, a nawet sińce pod oczami  stają się niewidoczne.
Podkład nie magazynuje się w załamaniach skóry i w zmarszczkach, nie uwydatnia ich, lecz delikatnie spłyca, wygładza i napina, stają się mniej widoczne, a cała twarz aż promienieje!
Przy regularnym stosowaniu poprawia też wygląd skóry i jej kondycje, bo wypiekany podkład mineralny Proto - col nie tylko upiększa i kryje, ale zawiera w swoim składzie wiele ekstraktów roślinnych - lawendę, tymianek, rozmaryn, zieloną herbatę i wyciąg z magnolii, więc jednocześnie pielęgnuje i regeneruje skórę. Uwielbiam go!
Na szczęście jest też bardzo, ale to bardzo wydajny, więc wystarczy go na długo.

Cena - 159,00 zł / 9gr

Ocena - 4+ / 5



 Podsumowanie

Jestem zauroczona tym podkładem, używam go już tyle czasu, a on za każdym razem tak wspaniale działa.
Odjęłam pół punktu za wysoką cenę, inaczej był by idealny, ale niestety, nie każda z nas może sobie pozwolić na taki wydatek, mimo to, podkład jest wart takiego kosztu, po pierwsze ze względu na wysoką wydajność, jeśli podzielić jego stosowanie na miesiące, to faktycznie nie wyjdzie drogo, po drugie działanie - obłędne, skuteczne, kompleksowe, po trzecie naturalność i bogactwo składników, już dalej same zalety.
Na wielkie wyjścia jest dla mnie niezastąpiony, a nawet na co dzień, gdy czuje się zmęczona, niewyspana, skołowana, gdy twarz moją pokrywają nieatrakcyjne, brzydkie niedoskonałości, sięgam po niego i już w kilka chwil " robię się na bóstwo "- skóra jest rewelacyjnie wygładzona, jednolita, jedwabiście gładka i promienna.
To jest mój patent na skórę idealną, nie zawiódł mnie jeszcze żadnego razu.
Wniosek? Wypiekany Podkład Mineralny Proto - col trafia na moją listę KWC, ja już wiem, że jak zużyję ten, choć potrwa to jeszcze długo, zakupię z pewnością kolejny, bo dobrej jakości kosmetyki służą skórze, w tym wypadku tak właśnie jest, więc po co dalej szukać, eksperymentować...
Zaintrygowana podkładem, mam chęć na więcej, marka Proto - col posiada szeroki asortyment kosmetyków mineralnych i tez pielęgnacyjnych na bazie kolagenu, a wszystko jest takie kuszące...
Myślę, że pozostałe produkty są równie wspaniałe, jak się dowiem, to Wam znów opowiem :)
Lub Wy wypróbujcie i dajcie znać :)
A wszystkie cudeńka Proto - col, i nie tylko,  znajdziecie w Beauty Brands Distribution

Czy używaliście kosmetyki Proto - col?
Jakie są Wasze wrażenia, co sądzicie o ich działaniu?
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii :)
Buziaczki ;*