Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owocowo-kwiatowe perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owocowo-kwiatowe perfumy. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

Carlo Bossi Fancy Femme - otulający powiew orientu

Witajcie Słoneczka,
O swoim uzależnieniu do perfum pisałam już nie raz, uwielbiam je i nigdy nie mam dosyć,  moja kolekcja zapachów jest bardzo różnorodna, można w niej znaleźć perfumy naturalne, zbudowane wyłącznie na jednym lub kilku składnikach, jak również te niszowe, wysokopółkowe i też drogeryjne :)
Nigdy nie skupiam się na jednym gatunku, jestem zmienna, zresztą jak wszystkie kobiety, często kupuję " w ciemno ", co nie zawsze jest dobre dla mnie, bo mimo ulubionych nut zapachowych kompozycje nie zawsze przypadają mi do gustu, zapach musi mnie porwać, musi mieć w sobie to "coś", co sprawia, że chce się po niego sięgać...

Fancy Femme Carlo Bossi właśnie taka jest, to woda perfumowana która mimo iż została wybrana w ciemno, idealnie trafia w mój gust. Używam jej około dwóch miesięcy, nie codzinnie, bo za pomocą zapachów lubię podkreślać swój nastrój, a także go poprawiać, gdy zajdzie taka konieczność, wybieram też zapachy w zależności od okazji, czy też bez niej, pory dnia, a nawet pogody i najzwyczajniejszych zachcianek :)

Opakowanie wody perfumowanej to tekturowe pudełko utrzymane w bardzo ładnych, klasycznych barwach - połączenie bieli ze złotem zawsze jest udane, w tym przypadku zachwyca swoją elegancją, szykiem i luksusem.
Pudełko nie tylko ładnie wygląda, ale również zapewnia dobrą ochronę zawartości, jego wnętrze jest wyścielone " gofrowaną " usztywnianą tekturą, która zapobiega stłuczeniu flakonu, jest też dopasowana do jego formy, dzięki czemu flakon jest delikatnie otulony i unieruchomiony. Opakowanie zostało ofoliowane, co gwarantuje nam nietykalność produktu.

Na pudełku znajdują się wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu: nazwą, typ, określona pojemność - 100 ml, zawartość alkoholu - 80%, miejsce produkcji - Francja, pełny skład wody, termin ważności - 36 miesięcy od momentu otwarcia oraz dane producenta, jak już wspominałam wcześniej, jest to polska firma, która działa na rynku od lat osiemdziesiątych, natomiast od 1996 roku zajmuje się produkcją wyrobów perfumeryjnych, aż dziwne, że nigdy wcześniej o niej nie słyszałam :)

Flakon ma klasyczną, smukłą, prostokątna formę z lekko zaokrąglonymi kącikami, bez udziwnień, wykonany z grubego szkła, przyozdobiony logiem marki i transparentną nalepką utrzymaną w bardzo eleganckim stylu. Za ozdobę służy tu korek i choć jest plastikowy, został tak wyrzeźbiony, że wygląda niczym drogocenny klejnot, zwłaszcza gdy wpadnie w niego światło - mieni się wszystkimi kolorami!

Złoty atomizer, którym flakon został wykończony, jest perfekcyjnie i solidnie wykonany, nie stwarza też problemu podczas używania wody, z łatwością naciska się, w bardzo precyzyjny sposób dawkuje perfumy, które wydostają się w postaci delikatnej mgiełki. Atomizer umożliwia wydobycie nawet malutkiej porcji.
Długa rurka sięgająca do samego dna umożliwi wydobycie zawartości do ostatniej kropli.
Flakon prezentuje się ekskluzywnie, jest wygodny i przyjemny w użyciu - perfekcja w każdym szczególe.

A co przedstawia sobą zapach? Jaki jest? Czym uwodzi...
Woda perfumowana Fancy Femme należy do szyprowo-owocowo-kwiatowo-waniliowej rodziny zapachowej:
  • Nuty głowy: mandarynka, bergamotka, baie rose, grejpfrut
  • Nuty serca: róża, jaśmin, fiołek, granatowiec
  • Nuty bazy: paczuli, wetywer, wanilia, szary bursztyn
Zapach został cudownie skomponowany, jest lekki, co przy szyprowych nutach jest dla mnie bardzo ważne, nie lubię gdy dominują i są bardzo wyraziste, w tym przypadku nie zauważyłam aby wybijały się na prowadzenie.
Początkowo wyczuwam kwiatowe nuty podbite orzeźwiającymi nutami owoców cytrusowych i doprawione bergamotką, dopiero po nich czuję subtelną słodycz wanilii i szyprowe tło podkreślające zapach i nadające mu wyrazistości.

Po ile zapach ma w sobie wiele wyrazistych nut, odpowiednio jest dosyć esencjonalny, potrzebuje rozwagi podczas aplikacji, działa na zasadzie " co za dużo, to niezdrowo " - mi wystarcza trzy delikatne psiknięcia, by móc rozkoszować się pięknym zapachem, który przez dłuższy czas doskonale wyczuwam.
Zapach po kilku godzinach słabnie, później znika, czy to ja po prostu do niego przyzwyczajam się i nie wyczuwam, bo osoby z mojego otoczenia pytają czym pachnę ;) Na ubraniach jest dobrze wyczuwalny nawet następnego dnia.
Lubię go stosować nie tylko na wieczór, ale także w ciągu dnia lub o poranku, zwłaszcza gdy pogoda nie dopisuje... mały psik i robi się bardzo przyjemnie, zapach jest " ciepły ", otulający, ale też dodający energii, nie jest mdły, ani zbyt mocny, nie przesłodzony, ani ciężki... delikatnie orientalny, przywołujący na myśl letnie ciepłe noce wypełnione aromatem lasu, łąk i ogrodów znajdujących ukojenie po upalnym dniu - rozkoszny!

Cena - 79,99 zł / 100 ml

Dostępność - sklep Carlo Bossi oraz Futurosa

Podsumowując...

Fancy Femme to zapach łączący w sobie doskonałe, szlachetne nuty zapachowe, jest elegancki, a zarazem lekki, idealny zarówno na dzień jak i pasujący do wieczorowej kreacji. Z pewnością przypadnie do gustu młodym, energicznym " kobietom biznesu ", elegantkom, celebrujacym wieczory w teatrach i drogich restauracjach, a także wampom, które lubią wyróżniać się z tłumu przykuwając do siebie uwagę i romantyczkom kochającym orientalne wonie.
Musicie go wypróbować!

Lubicie orientalne zapachy?
Które nuty zapachowe należą do Waszych ulubionych?
Jakie perfumy lubicie i stosujecie?
                                                                                       

sobota, 24 maja 2014

Woda perfumowana L`Eau Odyssey Carlo Bossi - ciekawe odkrycie

Witajcie Słoneczka :)
Jak Wam mija upalny tydzień? Ja mam wrażenie, że lato już w pełni, wysokie temperatury sprzyjają leniuchowaniu i czerpaniu przyjemności z bycia poza domem, ale praca sama się nie zrobi, a tej akurat, w ostatnim czasie, jest aż w nadmiarze, dodatkowo mam wrażenie, że czas ostro przyśpieszył - u mnie leci błyskawicznie :)
Dziś podzielę się z Wami opinią o wodzie perfumowanej L`Eau Odyssey Carlo Bossi, którą wybrałam do testowania w ramach współpracy ze sklepem FUTUROSA.


Jak już pewnie wiecie, FUTOROSA każdego miesiąca wybiera blogerki do testowania swoich produktów, w marcu zostałam uhonorowana tym zaszczytem i mogłam wybrać dla siebie sporą ilość kolorówki i pędzli z ich oferty, nie jestem jednak na tyle dobra w makijażu, jak wielu z Was - patrząc na magiczne makijaże które tworzycie, uznałam, że nie podejmę się tego wyzwania, więc podziękowałam.
Jednak czekała mnie miła niespodzianka, mogłam wybrać dowolną wodę perfumowaną z oferty sklepu :)


O zapachach Carlo Bossi nigdy nie słyszałam, nie spotkałam się z ich recenzjami i opiniami, każda woda perfumowana tej firmy zapachowo jest zbliżona do znanych, drogich perfum - Dior, Cacharel, Armani...
Ciekawość moja wzięła górę i po dłuższych namysłach zdecydowałam się na L`Eau Odyssey, która, wedle producenta, jest zbliżona do zapachu L'Eau d'Issey Miyake - zapach ten miałam kilka lat temu, bardzo go lubiłam za świeżość, lekkość i niesamowitą trwałość.
Postanowiłam sprawdzić, czy te perfumy rzeczywiście mają ze sobą coś wspólnego?


W przypadku L`Eau Odyssey na próżno szukać wymyślnego opisu, na stronie sklepu znajdziemy to, co najważniejsze w zapachach - czyli nuty zapachowe i rodzaj zapachu.

Typ: Owocowo - Kwiatowy

Nuty zapachowe:
  • Nuta głowy: melon, fiołek, morskie nuty
  • Nuta serca: jaśmin, róża, konwalia
  • Nuta bazy: drewno, piżmo, korzenne akordy
Nuty zapachowe rzeczywiście są nieco zbliżone do Miyake, tyle że w tamtych przeważają nuty wodne, a w L`Eau Odyssey - nuty kwiatowe.



Przy wyborze perfum kieruje się nie tylko nutami zapachowymi, ale również szczegółową uwagę zwracam na flakon - uważam, że perfumy mają nie tylko ładnie pachnieć, lecz także cieszyć oko.
Woda perfumowana L`Eau Odyssey jest zamknięta w ślicznym, smukłym, prostokątnym flakonie, o pojemności 100 ml, wykonanym z grubego, matowego, lekko oszronionego szkła.
Subtelne, lekko posrebrzane napisy na flakonie dodają mu uroku i sprawiają, że wpada w oko :)
Na spodzie flakonu nie ma tłoczeń, lecz nalepka zawierająca wszystkie niezbędne, dla tego typu produktu, informacje - zawartość alkoholu, pojemność, termin ważności...


Flakon jest wykończony metalicznym atomizerem ze stali nierdzewnej - perfekcyjnie i solidnie wykonanym, otwór jest bardzo malutki, precyzyjnie rozpyla wodę, tworząc z niej delikatną mgiełkę, nie " pluje " kropelkami, nie zapycha się - zawsze wygląda nienagannie. Atomizer chodzi bez zarzutu, nie zacina się, cieniutka, długa rurka sięga aż do samego dna, nie będzie więc kłopotu z wydostaniem zapachu aż do ostatniej kropli :)
Metaliczny korek ładnie dopełnia całość, od wewnątrz jest wykończony plastikiem, dzięki czemu szczelnie przylega do flakonu, nie luzuje się w trakcie używania, solidnie chroni atomizer i też flakon przed potłuczeniem, lubię czasem chwytać perfumy za korek, niedobry nawyk, który nieraz niemal nie wprawił mnie o zawał serca :)
Woda jest zapakowana w tekturowe pudełko opatrzone hologramem, dodatkowo jest ono zafoliowane - dopracowane są wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły.


Zapach, na pierwsze wrażenie, jest dosyć intensywny, ale wcale nie wyczuwa się w nim alkoholu!
Początkowo, tuż po rozpyleniu mgiełki, wybijają się kwiatowe nuty, wcale mi to nie przeszkadza, bo zostały bardzo ładnie skomponowane - fiołek, jaśmin, róża, konwalia... to nuty kwiatowe, które bardzo lubię w perfumach,  tutaj tworzą one spójny bukiet.
Po krótkiej chwili, gdy zapach nieco łagodnieje, wyłaniają się morskie, świeże nuty, kwiatowa woń nieco słabnie, najbardziej wyczuwam aromat konwalii, subtelny, delikatny, wiosenny - zapach nabiera zupełnie innego wymiaru i faktycznie zaczyna nieco przypominać L'Eau d'Issey Miyake.
Nuty drzewne, jak i melona, w bardzo delikatnym wydaniu, wyczuwam dopiero po ułożeniu się zapachu na skórze - tworzą świetne wykończenie i nadają aromatowi szlachetności.
Aromat L`Eau Odyssey na mojej skórze utrzymuje się dosyć dobrze, co prawda po kilku godzinach przestaję go wyczuwać, ale osoby z mojego bliskiego otoczenia mówią, że czują zapach - to dobra cecha :)
Woda toaletowa, mimo wysokiej zawartości alkoholu, nie powoduje u mnie podrażnienia, ani innych skórnych objawów niepożądanych.


Cena - 59,70 zł / 100 ml

Dostępność sklep FUTUROSA

Podsumowując...

Zapach L`Eau Odyssey bardzo mile mnie zaskoczył, nie podejrzewałam, że woda perfumowana z tego przedziału cenowego, może być tak wspaniała!
Lubię perfumy, wręcz jestem od nich uzależniona, często poszukuję nowych zapachów, które oferować mi będą wspaniałe doznania i doskonałe samopoczucie otulając swym cudownym zapachem, te z pewnością mogę zaliczyć do udanych.
Zapach tej wody jest naprawdę bardzo ładny i szlachetny, trwałość oceniam jako średnią, natomiast wydajność - ogromna! Flakon pięknie prezentuje się i nie sprawia kłopotów podczas stosowania - buteleczka nie ślizga się w rękach, korek solidnie przylega.
Jeśli poszukujecie ciekawych zapachów w niskich cenach, koniecznie zwróćcie uwagę na tą markę, a będziecie mile zaskoczeni, nie wiem jak sprawdzają się pozostałe aromaty, ale przyznam, że mam ochotę wypróbować kilka innych okazów ;)

Znacie zapachy Carlo Bossi?
Może polecicie mi swój ulubiony?
Udanego weekendu Wam życzę :*