Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do ciała. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2020

Kosmetyczne zużycia Marca - Denko w mini recenzjach i życzenia Wielkanocne 👯

Przedświąteczny czas zawsze skłania mnie do przeprowadzenia gruntownego sprzątania przestrzeni wokół siebie ;) I choć te Święta Wielkanocne będą zupełnie inne niż dotychczas, jestem wierna swoim przyzwyczajeniom. Dom cały wysprzątany, błysk w każdym " zakamarku ", ogród uporządkowany, wokół unosi się zapach świeżo upieczonego sernika, a ja zabieram się za " czyszczenie " torby z kosmetycznymi zużyciami ;) Zostawiłam to " na deser " ;)

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Marzec obfitował w sporą ilość zużytych kosmetyków. Wykończyłam wiele ulubionych produktów, do których chętnie wracam, ale nie zabrakło też takich, które wcale mnie nie zachwyciły, a nawet nie sprawdziły się od pierwszego użycia. Co to za gagatki? O tym dowiesz się już za chwilę. Przypomnę tylko, że do oceny każdego kosmetyku posługuję się oznakowaniami pozwalającymi określić, który produkt sprawdził się wyśmienicie, który średnio, a który wcale:
💙 - bardzo lubię!
👌 - całkiem spoko...
👎 - nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy od lewej :) A recenzowane produkty są do tych recenzji podlinkowane.

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Syoss Cool Blonds Farba do włosów 12-59 Chłodny Platynowy Blond 2 opakowania - po tę farbę ostatnio sięgam najczęściej, czasem po inny, spokrewniony odcień. Jest niedroga, ma przyjemną, gęstą, kremową konsystencję, nie podrażnia mojej delikatnej skóry głowy i nie śmierdzi amoniakiem jakoś nadzwyczajnie. Co prawda ciemne odrosty po jej użyciu są trochę żółtawe, ale " fioletowy " szampon szybko poprawia ich prezencję ;) Za to reszta włosia ma faktycznie taki odcień, jak na pudełku - genialny chłodny, platynowy blond! 💙

Sanctuary SPA Odżywczy krem do rąk i Delikatny scrub do ciała 30 ml i 50 ml - absolutnie nie moje klimaty... O marce sporo dobrego słyszałam, pragnęłam wypróbować te rozpieszczające ciało i zmysły kosmetyki, tymczasem obydwa produkty po prostu mnie rozczarowały. Zapach mocny, wyrazisty, orientalny z naciskiem na przyprawy, używanie ich uwalniało intensywny aromat, który jeszcze bardzo długo pozostawał na skórze. Zwłaszcza krem do rąk. Jakościowo, też bez szału - skład daleki do naturalnego, konsystencje takie se, a i działanie absolutnie przeciętne. szczęście w nieszczęściu, że znajomość rozpoczęła się od miniatur - męczyłam je długo... 👎

La Corvette Marseille Mydło Marsylskie Prowansalskie Róża 100 g - cudownie pachnące płatkami róż mydełko, które dobrze się pieni, delikatnie, acz skutecznie myje ciało ( do twarzy go nie używałam ) nie wysuszając ani nie podrażniając skóry. Różana wersja jest jedną z moich najbardziej ulubionych. Mydło jest wydajne i niedrogie, jak na mydło marsylskie, więc wszystkim wielbicielkom prowansalskich mydeł - serdecznie polecam ;) 💙

Ava Laboratorium ProRenew Probiotyczna stymulacja młodości Krem na dzień i Krem na noc 50 ml x 2 - świetne, lekkie konsystencje, skuteczne działanie oferujące dogłębne nawilżenie i odżywienie sprawiły, że kremy bardzo pozytywnie zostały przyjęte przez moją mieszaną skórę. Jak na tę pojemność okazały się również bardzo wydajne. Nie obciążały, nie zapychały, nie podrażniały mojej skóry, świetnie się sprawdzały w codziennej pielęgnacji natychmiastowo oferując komfort, ukojenie, ujędrnienie. Przyjemne zapachy umilały stosowanie kosmetyków - takie to ja lubię ;) Po więcej szczegółów i zdjęć zapraszam do recenzji :) 💙

Bell Lip Scrub Peeling do ust 4,5 ml - totalna masakra! NAJgorszy peeling, jaki dotychczas używałam... A mianowicie który użyłam, bo " używać " to go się nie dało. Po kilku próbach wylądował w denku. Skończyła mi się pomadka peelingująca Sylveco, więc kupiłam w Biedronce peeling Bell. To nie była dobra decyzja, bowiem już przy pierwszym użyciu odrzucił mnie chemiczny zapach, a ten okropny " łój " tak obciążył usta, ze miałam wrażenie, iż nałożyłam klej w sztyfcie. Ciężki, nieprzyjemny, ohydny... i ten wstrętny " smak " w ustach. O nie, nie! Nigdy w życiu... 👎

Odżywcza Pomadka z peelingiem Sylveco 4,6 g - NAJulubieńsza, naturalna, wydajna, skuteczna, niezawodna, smaczna ... Już wiecie, że od lat zachwycam się jej działaniem, a nie tak dawno w końcu napisałam o niej recenzję, więc chętnych zapraszam. Dodam tylko, że jeszcze żaden peeling nie pasował mi tak idealnie, jak ta pomadka. Kończy się jedna, wyjmuję z zapasów kolejną... - zamawiam regularnie, aczkolwiek zdarza się, że trzeba poczekać na dostawę, a wtedy zdarzają się różne wtopy, jak na przykład z wyżej opisaną Bell... Teraz będę jeszcze bardziej zapobiegliwa ;) 💙

Miya mySUPERskin Olejek do demakijażu i oczyszczania twarzy, oczu, ust 140 ml - naturalny olejek do demakijażu i mycia o subtelnym aromacie i skutecznym działaniu. Szczerze mówiąc, na mojej mieszanej skórze lepiej się sprawdza " na sucho " niżeli " na mokro ", ale to kwestia upodobania. Olejek dobrze " rozpuszcza " tusz do rzęs, bezpowrotnie ściąga puder, cienie, rozświetlacze... Szybko i sprawnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia nie podrażniając ani nie wysuszając skóry. Wygodna pompka ułatwia dawkowanie, a olejek wyznacza się niesamowicie wysoką wydajnością! 💙

Avon Encanto Irresistible Nawilżający balsam do ciała 250 ml - świetny, lekki, a zarazem dobrze nawilżający balsam, który zapewnia ciału wspaniałe uczucie jedwabistego otulenia. Nie natłuszcza, nie zapycha, nie klei skóry, błyskawicznie się wchłania i daruje komfort oraz ukojenie. Łagodzi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia, a do tego tak pięknie, świeżo pachnie! Wygodna pompka ułatwia dawkowanie i pozwala na zużycie kosmetyku niemal do ostatniej kropli. Dla mojej normalnej skóry okazał się doskonałym wyborem! Nawet się nie spodziewałam, ze aż tak mnie zachwyci ;) 💙

Dove Shower Foam Pianka pod prysznic Odżywcza 200 ml - jaka fajna ta pianka! Kremowa, mięciutka, o zbitej, gęstej konsystencji. Wspaniale się dawkuje, przyjemnie się rozprowadza po skórze nie okapując, nie spadając nie spływając z mokrej skóry. Delikatnie, acz stanowczo, myje ciało, bardzo dobrze go odświeża zapewniając uczucie czystości na długo! Wspaniały, kojący, otulający zapach uprzyjemnia stosowanie pianki i na długo pozostaje na ciele, czym wprawia w stan odprężenia. Mimo dość małej pojemności, pianka okazała się bardzo wydajna - dzięki bogatej formule nie potrzebowałam dużej ilości na jedno użycie. Zapewniała skórze czystość, nawilżenie i odżywienie zarazem. 💙

Pixi Vitamin-C Tonic Tonik rozjaśniający skórę 100 ml - uwielbiam kosmetyki z witaminą C, więc cała ta linia Pixi świetnie się u mnie spisała. Tonik zachwycał świeżością zapachu i świetnymi właściwościami pobudzającymi skórę oraz dodającymi jej energii. Dodatkowo, przy regularnym stosowaniu przyczyniał się do poprawy jej kolorytu i ogólnej kondycji. Stosowałam go bez użycia płatków kosmetycznych więc wystarczył mi na długo! Chętnie do niego wrócę, po lecie ;) Recenzja całej linii Pixi Vitamin C pod linkiem w nazwie 💙 

It's Skin Collagen Nutrition Cream Ujędrniający krem do twarzy 50 ml - koreański krem o silnych właściwościach odmładzających. Wyraźnie nawilżał i natychmiastowo wygładzał moją skórę, sprawiając, że stawała się jedwabiście miękka i przyjemna w dotyku. Dogłębnie odżywiał, koił podrażnienia, regenerował i otulał długotrwałym komfortem. Mimo dosyć bogatej, zwartej konsystencji, krem wcale nie obciążał ani nie zapychał skóry, zapewniał jej piękny i promienny wygląd. Moją mieszaną skórę delikatnie natłuszczał, ale uwzględniając efekty, które zapewniał, wcale mi to nie przeszkadzało - używałam go na noc. Okazał się szalenie wydajnym kosmetykiem! Więcej znajdziesz w recenzji ;) 💙 

Bee Natural Pomadka ochronna Granat 4,2 g - moje nowe odkrycie, jeśli chodzi o pielęgnację ust. Pomadka w postaci twardego, smukłego, wykręcanego sztyftu, mimo swojego mikruśnego rozmiaru ( w porównaniu do innych balsamów naustnych ) ma taką samą gramaturę. Mieści się nawet w małej kieszonce i jest bardzo wygodna w użyciu. Sztyft jest twardy, nie łamie się, nie pęka ( sprawdzone na licznych upadkach ) sprawnie sunie po ustach równomiernie je pokrywając ochronną, lekko natłuszczającą warstewką. Na długo zapewnia komfort, ukojenie i nawilżenie, jest bardzo wydajna, no i pięknie pachnie! Mam ochotę na więcej, tylko teraz w innych " smakach " :) 💙 

Joanną Ultra Color Odżywka do włosów blond, rozjaśnianych i siwych 200 g - odżywka o pastelowo-fioletowym kolorze i gęstej, kremowej, delikatnej konsystencji. Z łatwością się rozprowadza po mokrych włosach natychmiastowo je zmiękczając i wygładzając. Użyta jednorazowo nie daje zbyt wyrazistego efektu, ale przy regularnym użyciu w zestawie z szamponem z tej że linii - działa wspaniale. Delikatnie " schładza " odcień, stopniowo, mycie po myciu, neutralizując żółte refleksy. Zmiękcza i uelastycznia włosy, ułatwia ich rozczesywanie i układanie, a dodatkowo pięknie nabłyszcza i wygładza je. To już moje 3 opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie ;) 💙 

Linda Kremowe mydło w płynie 7 Olejków 500 ml - kupione w Biedronce, a że lubię te mydła, chętnie testuję nowe wersje. Ta od razu wpadła mi w oko, zarówno swoją szatą graficzną jak i deklarowaną obecnością olejów ( awokado, kokosowego, słonecznikowego, arganowego, lnianego, makadamia i oliwkowego ) w składzie. Już po pierwszym użyciu okazało się, że mydełko nie tylko świetnie myje i oczyszcza skórę rąk, nie wysuszając jej, ale i cudownie, zmysłowo pachnie. Z perspektywy zużytej buteleczki powiem, że jest to najlepsze mydło Linda jakie znam! 💙 

Avon Planet Spa Blissfully Nourishing Krem do rąk 30 ml - bardzo fajny, odżywczy krem z masłem shea, który doskonale pielęgnuje, wygładza i odżywia, delikatnie natłuszczając, przesuszoną skórę rąk. Krem niezawodnie działa, dogłębnie odżywia i uelastycznia skrę, zapewniając jej jedwabistą gładkość. Krem, prócz skuteczności działania wyznacza się też bardzo smakowitym zapachem palonego karmelu i kawy. Co więcej, zapach ten długo się utrzymuje na skórze i, stosowany na noc, sprawia, że mam tylko kolorowe, słodkie sny ;) 💙

Pixi Glow kultowy Tonik Rozświetlający z kwasem glikolowym 500 ml - edycja limitowana kultowego toniku, który w krótkim czasie przywraca skórze, nawet poszarzałej i zmęczonej, promienność i blask. Ten tonik był imienny, więc stosowało się go ze szczególną satysfakcją ;) Znacznie więcej przeczytasz w recenzji poświęconej temu tonikowi :) 💙

Lanbena Bamboo Charcoal Clay Mask Maska glinkowa z Węglem Bambusowym 50 g - przyjemna maseczka, nie powiem. Mimo zawartości glinki wcale szybko nie wysychała na twarzy, co przekładało się na komfort stosowania. Delikatnie pachnie, nie męczy, nie drażni swoją obecnością. Ładnie nawilża, wygładza i rozjaśnia skórę wyrównując jej koloryt. Przy regularnym używaniu, minimum raz w tygodniu, przyczynia się do poprawy wyglądu i kondycji skóry, reguluje proces przetłuszczania się, odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność. Z łatwością się zmywa i nie powoduje podrażnień, zaczerwienienia, przesuszenia. Więcej o kolorowych maseczkach Lanbeny w recenzji. 💙

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Które kosmetyki z mojego denka znasz?
Jakie masz o nich zdanie?
A może nabrałaś ochot, aby któryś z nich wypróbować?

Kochani, życzę wam wszystkim, waszym rodzinom i bliskim osobom,
spokojnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych
Mimo sytuacji, w której wszyscy się znaleźliśmy, 
starajmy się zachować choć trochę tej " normalności ". 
Życzę radości z obecności najbliższcych.
Miłości i dobra w sercu, 
Wiary, która pomaga przetrwać najgorsze chwile i 
Nadziei - bo bez niej życie nie miało by żadnego sensu.  
Zdrowych, spokojnych, pogodnych Świąt :* 
Wesołego Alleluja! 

                                                                    

piątek, 21 czerwca 2019

Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 od Laboratorium Joanna

Przy obecnym, aktywnym trybie życia " w biegu ", chyba każda z nas docenia komfort i wygodę w każdej strefie swojej codzienności. Dotyczy to również kosmetyków. Wiedząc o wysokich wymaganiach i aktualnych potrzebach producenci coraz częściej oferują nam produkty o wielofunkcyjnym zastosowaniu i skutecznym działaniu :)

Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja
Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja
Marka Joanna Laboratorium stworzyła ciekawą linię wielofunkcyjnych żeli pod prysznic Fit for life opracowanych specjalnie dla aktywnych osób. Wszechstronne działanie tych kosmetyków niesie za sobą wiele korzyści, między innymi oszczędność miejsca w bagażu podręcznym, co nie jest bez znaczenia w czasie podróży czy wyjazdu na wakacje :)
Na chwilę obecną Joanna wprowadziła dwie wersje kosmetyku - dla kobiet i dla mężczyzn, ja miałam okazję sprawdzić Żel pod prysznic dla kobiet 4w1. Czy warto zabrać go ze sobą na wakacje?

Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja
O linii Fit For Life słów kilka

Linia Fit for Life marki Joanna to produkty wielofunkcyjne, dedykowane aktywnym kobietom i mężczyznom, którzy od kosmetyków oczekują skuteczności i uniwersalnego zastosowania. Żel pod prysznic Fit For Life 4w1 dla kobiet odświeża, delikatnie oczyszcza i pielęgnuje włosy, twarz, ciało, w tym również miejsca intymne. Po zastosowaniu skóra i włosy pozostają w doskonałej kondycji i przyjemnie pachną. Fit For Life 5w1 to produkt stworzony dla mężczyzn. Ma orzeźwiający, intrygujący zapach. Odświeża i oczyszcza ciało, twarz, zarost, włosy oraz miejsca intymne.

Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja
Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - od producenta 

Żel pod prysznic 4w1 został stworzony z myślą o nowoczesnej, aktywnej kobiecie. Kompleksowa formuła produktu doskonale odświeża, oczyszcza i pielęgnuje włosy, twarz, ciało, w tym również miejsca intymne. Innowacyjną recepturę żelu oparto na naturalnym neutralizatorze zapachów, ekstrakcie z drożdży - DeoPlex, który niweluje nieprzyjemne zapachy. Po zastosowaniu skóra i włosy pozostają w doskonałej kondycji i przyjemnie pachną.

Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja
Składniki: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Glycereth-2 Cocoate, Saccharomyces Ferment Filtrate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Tocopherol, Polyquaternium-7, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Glycine Soja Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citric Acid, Parfum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid.

Składniki aktywne: Witamina E, Olej Sojowy, Ekstrakt z Drożdży.
Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji całego ciała i włosów. Nanieś żel na zwilżone ciało i włosy, delikatnie masuj, aż do uzyskania piany, a następnie spłucz.

Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja Joanna Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 - recenzja
Żel pod prysznic dla kobiet Fit For Life otrzymujemy w przezroczystej butelce z twardego, ale podatnego na naciskanie tworzywa. Butelka ma sporą pojemność, bo aż 300 ml, ale wliczając fakt, że jest to kosmetyk, który zadba o całe ciało, włącznie z twarzą i strefą intymną, a także włosy - wypada dobrze ;) Szeroki korek, zamykany na zatrzask, solidnie chroni zawartość, również przed niechcianym wylaniem, a otwór dozujący, odpowiedniej wielkości, umieszczony pod klapką - ułatwia stosowanie produktu. Ładna szata graficzna, nawiązująca do nazwy i przeznaczenia produktu, zachęca do sięgania po niego. Ale, moim skromnym zdaniem, ta " ucięta " noga biegaczki trochę rzuca się w oczy :)
Żel dla kobiet 4w1 jest przezroczysty, ma lekką, półpłynną, ale nie lejącą się konsystencje - sprawnie się dawkuje, zarówno na gąbkę jak i na dłoń, oraz bardzo dobrze się pieni, wytwarzając białą, puszystą piane. Przyjemny, orzeźwiający, wodno-zielony zapach uprzyjemnia stosowanie oraz dodaje energii. Żel Fit For Life świetnie myje ciało zapewniając długotrwałe uczucie świeżości i czystości. Nie podrażnia, nie uczula, nie wysusza skóry, nawet w strefach intymnych, nie powoduje żadnego dyskomfortu ani uczucia ściągnięcia. Po osuszeniu skóra jest delikatna, gładka i niezwykle przyjemna w dotyku. Do mycia twarzy używam go sporadycznie, ale ogólnie dobrze oczyszcza moją mieszaną skórę i nie wysusza jej. Jeśli chodzi o włosy, to w moim przypadku się nie sprawdza w roli szamponu. Owszem, świetnie myje, oczyszcza i odświeża skórę głowy jak i moje farbowane włosy, ale pozostawia po sobie straszną plątaninę, która mnie nieco zniechęca. Wolę zostawić go do tego, w czum jest dobry - nic na siłę :)

Fit For Life Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 od Laboratorium Joanna recenzja
Cena - 6.82 zł / 300 ml  ( obecnie w sklepie firmowym w promocji za 5,80 zł )

Dostępność - e-sklep Joanna, drogerie, stacjonarne i internetowe. 

Podsumowując... 

No cóż, nie wszystko, wszystkim musi pasować... Żel pod prysznic dla kobiet 4w1 Fit For Life nie spisuje się u mnie śpiewająco " do wszystkiego ". Moje włosy są wymagające, podatne na przesuszenie i puszenie, które żel w pełnej okazałości z nich wydobywa. A więc przestałam używać go do mycia włosów i pozostawiłam do celów " cielesnych " :D Bowiem w tym wydaniu sprawdza się u mnie fantastycznie! Doskonale myje, odświeża, zapewnia komfort i gładkość skóry, a dodatkowo dodaje energii i poprawia samopoczucie swoim niesamowitym, pobudzającym zapachem!

Lubisz kosmetyki uniwersalne?
Często korzystasz z ich dobrodziejstw czy dawkujesz przyjemność?
Słyszałaś o nowej linii Joanny Fit For Life?
Sięgniesz po ten kosmetyk podczas letnich eskapad?
                                                                    

czwartek, 10 stycznia 2019

Weleda Skin Food Odżywcze Masło do ciała oraz Ochronne masło do ust

Marka Weleda jest chyba wszystkim dobrze znana. Jeśli nawet nie " osobiście ", to chociażby ze słyszenia czy widzenia prawda? Weleda z pewnością może się szczycić długowieczną tradycją w tworzeniu holistycznych kosmetyków naturalnych, które poprzez pielęgnację przyczyniają się do poprawy wyglądu, zdrowia i kondycji skóry.

Weleda Skin Food Odżywcze Masło do ciała oraz Ochronne masło do ust recenzja
O marce Weleda słów kilka... 

Swoją działalność marka rozpoczęła w 1921 roku, lecz nie jako producent kosmetyków, tylko farmaceutyczne laboratorium zaopatrzone we własny ogród roślin leczniczych. Obecnie Weleda jest światowym, wiodącym producentem holistycznych kosmetyków naturalnych, jak również farmaceutyków przeznaczonych do terapii antropozoficznej. Weleda doskonale rozumie harmonijny związek pomiędzy naturą i człowiekiem, dlatego tak starannie dobiera naturalne składniki podczas tworzenia swoich produktów.

Weleda Skin Food Odżywcze Masło do ciała oraz Ochronne masło do ust recenzja
Jednym z najpopularniejszych, i najstarszych, produktów Weleda jest Optymalnie działający, naturalny krem nawilżający dla suchej i szorstkiej skóry na całym ciele Skin Food. A wiesz, że miał on swoją premierę w 1926 roku? Co ciekawe, od tej pory jego formuła nie została w żaden sposób " ulepszona "! Tradycyjna receptura, jak widać, działa bez zarzutu, bowiem krem Skin Food od niemal 100 lat cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. Nie tak dawno linia Skin Food została wzbogacona w dwa kolejne produkty, a mianowicie Odżywcze masło do ciała i Ochronne masło do ust. Mamy zaszczyt jako pierwsze kupować nowości marki, ponieważ to właśnie w Polsce certyfikowane kosmetyki naturalne cieszą się największym zainteresowaniem! A o tym jak u mnie sprawdzają się premierowe produkty, przeczytacie w tym wpisie :)

Weleda Skin Food Odżywcze masło do ciała - recenzja
Weleda Skin Food Odżywcze Masło do ciała - od producenta 

Weleda Skin Food Masło do ciała to kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji skóry ciała. Masło do ciała intensywnie nawilża i odżywia bardzo suchą, szorstką skórę. Bogata konsystencja łatwo się rozprowadza i doskonale się wchłania, zapewniając natychmiastową ulgę i długotrwałą ochronę. Zawarte w kosmetyku łagodzące wyciągi roślinne z fiołka, nagietka lekarskiego i rumianku koją i regenerują skórę. Organiczne masło Shea i olej kokosowy intensywnie ją odżywiają. Produkt długotrwale nawilża, nie pozostawia tłustej warstwy, a aromatyczna lawenda i pomarańcza nadają mu subtelnego zapachu.

Weleda Skin Food Odżywcze masło do ciała - recenzja
Skład INCI: Water ( Aqua ), Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil, Theobroma Cacao ( Cocoa ) Seed Butter, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii ( Shea ) Butter, Stearic Acid, Palmitic Acid, Pentylene Glycol, Rosmarinus Officinalis ( Rosemary ) Leaf Extract, Chamomilla Recutita ( Matricaria ) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, ViolaTricolor Extract, Alcohol, Betaine, Carrageenan, Xanthan Gum, Lactic Acid, Glyceryl Caprylate, Sodium Capryol/Lauroyl Lactylate, Fragrance ( Parfum ), Limonene, Linalool, Benzyl Benzoate, Geraniol.

Masło do ciała Weleda Skin Food stosuj na oczyszczoną skórę ciała.
Produkt posiada certyfikat NATRUE.

Weleda Skin Food Odżywcze masło do ciała - recenzja
Weleda Skin Food Odżywcze masło do ciała - recenzja
Masło do ciała Skin Food jest podane w niewielkim, twardym, solidnie zakręcanym słoiczku z białego tworzywa. Zielone szaty, będące elementem rozpoznawalnym linii Skin Food, wizualnie dodają świeżości i sprawiają, że produkt wpada w oko, budząc zainteresowanie. Minimalistyczne, acz czytelne etykiety, mieszczą na sobie wszystkie niezbędne informacje. W słoiku, choć wydaje się on całkiem spory, mieści się 150 ml masła - ale spokojnie, wystarczy na dłuuugo! Sprawa w tym, że jest ono tak treściwe i gęste, iż aby nie " przedobrzyć " warto zachować powściągliwość podczas stosowania :) Zbita, twarda, niezwykle " bogata " konsystencja masła początkowo wydaje się być oporna na dawkowanie, ale już przy pierwszym dotyku, pod wpływem ciepła palców, staje się delikatne, lekkie i niezwykle miękkie! Z łatwością się nabiera, wystarczy lekko potrzeć opuszkami palców, sprawnie się rozprowadza po skórze i błyskawicznie w nią się wchłania. Zanim jednak to nastąpi, czerpię niesamowitą przyjemność z jego delikatności i cudownego aromatu, pięknie otwierającego się w trakcie masowania skóry. Muskanie, wcieranie, głaskanie - wszystkie chwyty są dozwolone :) Zapach kojarzy mi się ze smakowitym, maślano-cytusowym kremem do tortu doprawionym szczyptą wanilii. Lawendy w nim nie wyczuwam, owszem, jak się " przywąchać " można wyłapać jej aromat, ale jest tak delikatny, że służy jedynie jako tło dla słodkiego deseru :)
Jeśli chodzi o działanie masła do ciała, jestem nim absolutnie zachwycona! Już mała ilość kosmetyku jest w stanie porządnie nawilżyć, odżywić, wygładzić i ukoić nawet przesuszoną skórę łokci i kolan. Delikatnie natłuszcza, ale już po kilku minutach tłustawy film niemal całkowicie wnika w skórę zostawiając uczucie jedwabistej miękkości. Nie mam większych kłopotów ze skórą ciała - jest  normalną, więc regularnie masło stosuję tylko w miejscach " zagrożonych ". Na całe ciało - profilaktycznie, zapobiegawczo, dla ochrony i też dla sprawienia sobie ogromnej przyjemności, używam raz w tygodniu - i dobrze mi z nim :) Masło świetnie zmiękcza moją skórę, uelastycznia i regeneruje ją, dzięki czemu jest niezwykle przyjemna i miła w dotyku. Masło doskonale sobie radzi ze wszelkiego rodzaju podrażnieniami, zaczerwienieniem, przesuszeniem - skóra, dzięki jego wsparciu, odzyskuje komfort i ukojenie na długo, i to w trybie natychmiastowym! Nie zapycha, nie obciąża, nie roluje się, nie klei skóry, więc po aplikacji można od razu założyć piżamkę czy ubrania :) Prócz korzyści dla ciała, masło oferuje też prawdziwą rozkosz dla zmysłów, bowiem jego cudowny zapach nie znika po aplikacji, lecz przez dłuższy czas cieszy swą delikatnością. Uwielbiam go!

Weleda Skin Food Ochronne masło do ust - recenzja
Weleda Skin Food Ochronne Masło do ust - od producenta 

Weleda Skin Food Masło do ust to kosmetyk przeznaczony do stosowania w celu pielęgnacji ust, szczególnie bardzo suchych, spierzchniętych i popękanych. Masło do ust intensywnie nawilża, odżywia i regeneruje przesuszoną skórę ust zapewniając jej natychmiastową ulgę. Zawarte w kosmetyku łagodzące wyciągi roślinne z fiołka, nagietka lekarskiego i rumianku odżywiają i regenerują skórę usta. Organiczne masło Shea i olej kokosowy intensywnie ją odżywiają i wygładzają. Produkt długotrwale nawilża, zmiękcza i uelastycznia skórę ust. Tworzy barierę ochronną przed wpływami zewnętrznymi - zimnem oraz suchym powietrzem w ogrzewanych pomieszczeniach. Aromatyczna lawenda i pomarańcza nadają masłu subtelne nuty zapachowe.

Weleda Skin Food Ochronne masło do ust - recenzja
Weleda Skin Food Ochronne masło do ust - recenzja
Skład INCI: Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil, Lanolin, Beeswax ( Cera Alba ), Glycerin, Viola Tricolor Extract, Rosmarinus Officinalis ( Rosemary ) Leaf Extract, Chamomilla Recutita ( Matricaria ) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Alcohol, Water (Aqua), Fragrance ( Parfum ), Limonene, Linalool, Geraniol.

Wyciśnij z tubki niewielką ilość masła do ust na palec lub bezpośrednio na usta. Delikatnie rozprowadź produkt po ich powierzchni. Produkt odpowiedni dla osób z nietolerancją glutenu.
Masło do ust Weleda Skin Food posiada certyfikat NATRUE.

Weleda Skin Food Ochronne masło do ust - recenzja
Weleda Skin Food Ochronne masło do ust - recenzja
Zielona, miękka, niezwykle poręczna tubka, wykonana z elastycznego tworzywa, kryje w sobie masło do ust. Wygodny, opływowy aplikator z malutkim otworem, usprawnia stosowanie i uprzyjemnia rozprowadzenie produktu. Szczelnie zakręcany korek solidnie chroni zawartość, a małe rozmiary tubki zachęcają do zabierania jej ze sobą dosłownie wszędzie :) Urocze, zielone maleństwo :) Jeśli chodzi o pielęgnację ust, jestem prawdziwą maniaczką! Wypróbowałam sporo produktów mających na celu kompleksowo, bądź mniej kompleksowo, dbać o piękno naszych warg. Myślałam, że w tym zakresie nic mnie już nie zaskoczy... aż do momentu pojawienia się masełka Skin Food. Lekka, a zarazem bogata w składniki odżywcze, konsystencja sprawia, że masło błyskawicznie się rozprowadza. Momentalnie rozpuszczając się ładnie nabłyszcza wargi, pozostawiając po sobie olśniewającą, " oleistą taflę ". Jednak wizualny efekt to nie jedyna jego zaleta! Zapewnia moim ustom natychmiastowe uczucie dogłębnego nawilżenia i odżywiania. Nadaje im miękkości, gładkości i niewiarygodnej delikatności. Czasem mam wrażenie, że to masło wypełnia delikatną skórę, dając efekt pełniejszych, jędrniejszych warg. Delikatnie natłuszcza, nie obciąża, nie zapycha, nie klei, jest niemal niewyczuwalne. Nie ma smaku, więc jego obecność pod żadnym względem mi nie przeszkadza, nawet w czasie picia czy jedzenia. Masło do ust o delikatnej, kremowo-oleistej konsystencji i półtransparentnym, żółtawym zabarwieniu, wyznacza się przyjemnym, zbliżonym do masła do ciała, zapachem. Zbliżonym, ponieważ wyczuwam w nim wspominaną przez producenta lawendę. Zapach jest bardzo subtelny, wyczuwalny tylko podczas aplikacji, tuż po niej szybko się ulatnia. Masło doskonale sobie radzi z przesuszoną i spierzchniętą skórą ust, niweluje pieczenie oraz nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, łagodzi też zaczerwienienia. W szybkim tempie przynosi ustom ulgę i na długo otula je komfortem. Regularnie stosowane zapewnia delikatnej skórze ust solidną ochronę przed wysuszeniem, pękaniem, spierzchnięciem. Masło do ust Skin Food dzięki silnym walorom odżywczym i regenerującym, mocno zyskuje na wydajności. Mały mocarz! Niezawodne, skuteczne i, oczywiście, całkowicie bezpieczne!

Weleda Skin Food Odżywcze Masło do ciała oraz Ochronne masło do ust recenzja
Weleda Skin Food Odżywcze Masło do ciała oraz Ochronne masło do ust
Cena: Odżywcze Masło do ciała Skin Food - 73,99 zł / 150 ml;  Ochronne masło do ust Skin Food - 29,99 zł / 8 ml

Dostępność - wykaz sklepów i aptek internetowych oraz stacjonarnych na stronie Weleda.pl 

Podsumowując... 

Odżywcze masło do ciała i ochronne masło do ust to moje pierwsze produkty Weledy, ale tak przypadły mi do gustu, że chętnie przyjrzę się pozostałym liniom kosmetyków. A z tego co widzę, wybierać jet w czym :) Obydwa masła wypadły niezawodnie, zapewniając wszystko to, czego od tego typu produktów oczekuję. Są bardzo wydajne, pięknie pachnące, skutecznie działające, co więcej, każdorazowo oferują przyjemność ze stosowania, a do tego mają przepiękne składy. Jeśli szukasz czegoś " zielonego ", skutecznego, apetycznie pachnącego - koniecznie się im przyjrzy :)

Znasz kosmetyki Weleda ze słyszenia, widzenia czy z własnego doświadczenia?
Które produkty stosowałaś i co z oferty marki polecasz?
Lubisz bogate masła do ciała i odżywcze kosmetyki do ust?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                       


zBLOGowani.pl

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Ultranawilżający kolagenowy balsam COLWAY

Witajcie Słoneczka ;)
Lato w pełni, piękna pogoda zachęca do korzystania z dobroci przez niego oferowanych - słońce, woda, plażing, smażing, wycieczki, podróże i wyprawy, te bliskie i dalekie... Jest pięknie, chociażby dla tego, że lato uwielbiam, a co ze skórą? Jak sobie radzi z wysokimi temperaturami? No z nią to bywa różnie, ma swoje humory, czasem jest " bezproblemowa " innym razem daje się we znaki, dla tego też pielęgnację skóry ciała dostosowuję do jej aktualnych zapotrzebowań. Balsamy, oleje, mleczka, masełka... do ciała, w liczbie mnogiej, zajmują całą półkę w mojej łazience, nie przypadkowo, bo każdy z tych produktów ma swoje walory i właściwości pielęgnacyjne, a w zależności od kondycji i stanu skóry sięgam po ten właściwy, by zaspokoić jej potrzeby.
Ultranawilżający balsam kolagenowy do ciała COLWAY jest ze mną już ponad trzy miesiące, zdołałam odkryć wiele jego zalet i za każdym kolejnym razem gdy po niego sięgam, utwierdzam się w przekonaniu, że jest fenomenalny!


Słów kilka od producenta

Ultranawilżający balsam kolagenowy do ciała COLWAY to nowatorski produkt, który przywraca komfort suchej, a nawet bardzo suchej skórze. W swym składzie, oprócz naturalnych ekstraktów roślinnych zawiera kolagen - żywe, aktywne biologicznie białko, pozyskiwane ze skór najszlachetniejszych gatunków ryb, odławianych z naturalnych zbiorników. Dzięki temu balsam stymuluje aktywność komórek skóry do produkcji kolagenu, przez co procesy starzenia zostają zatrzymane, a sama skóra staje się  wyraźnie gładsza i niewiarygodnie miękka. Zdolności tej nie posiada żaden inny produkowany obecnie na świecie kosmetyk. Jest to zatem jedno z największych odkryć światowej kosmetologii i biotechnologii białek.
Należy również wspomnieć, że produkt ten nie ma nic wspólnego ze stosowanymi we wszystkich innych kosmetykach hydrolizatami kolagenowych włókien bydlęcych, zwanymi potocznie „padlina peptydową”. Nasz kolagen jest białkiem żywym, nie bez powodu nazywanym „eliksirem młodości”.


Działanie produktu

  • Przywraca komfort suchej, a nawet bardzo suchej skórze.
  • Dzięki zawartości naturalnych ekstraktów roślinnych, takich jak ekstrakt z kserofilnej szałwii, frakcji z kłączy Curculigo rchioides odbudowuje, wzmacnia naturalną lipidową barierę ochronną skóry.
  • Zawarte w balsamie witaminy intensywnie odżywiają i zmiękczają skórę.
  • Lekka formuła długotrwale nawilża.
  • Starannie dobrane składniki łagodzą podrażnienia eliminując dyskomfort wywołany ściąganiem i łuszczeniem.
  • Chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych - nadmiernym promieniowaniem słonecznym, mrozem, zanieczyszczeniami, związkami chemicznymi.
  • Zwiększa elastyczność skóry, tym samym zmniejsza jej tendencje do przedwczesnego starzenia się.
  • Nie zawiera żadnych aromatów, barwników, ani konserwantów jest więc doskonałą alternatywą dla osób uczulonych na różnego rodzaju związki kosmetyczne zawarte w innych kosmetykach.
  • Skóra staje się wyraźnie gładsza, bardziej miękka, zregenerowana.


Opis według mnie

Opakowanie balsamu to bardzo gustowne i piękne tekturowe pudełko, które prócz prześlicznej szaty graficznej mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu. Sam balsam jest zamknięty w półtwardej butelce, o pojemności 300 ml,  wykonanej z białego tworzywa, wyposażonej w wygodny, zamykający się dozator, który jest świetnie dostosowany do konsystencji balsamu, przez co rewelacyjnie i sprawnie nim dawkuje się kosmetyk. Na butelce również znajdują się informacje dotyczące produktu - krótki opis, sposób użycia, pełny skład INCI, określona pojemność oraz termin ważności.


Skład jest nie tylko przyjemny dla oka, lecz także korzystny dla skóry, przybliżam główne składniki - bajka!:

  • Kolagen - jest białkiem, które stanowi ok. 30% całkowitej masy białka ludzkiego i aż 70% białka skóry, wraz z elastyną tworzą w skórze właściwej elastyczną sieć, która nadaje skórze sprężystość i jędrność, aplikowany na skórę w żelu - kolagen ekstrahowany w postaci helikalnej ze skór rybich - cieszy się sławą preparatu wyjątkowo skutecznego, pobudza procesy odnowy, głęboko regeneruje, nawilża i ujędrnia skórę, zatrzymuje powstawanie zmarszczek.
  • Mocznik - organiczny związek chemiczny, który naturalnie występuje w naszym organizmie, zmiękcza skórę, nawilża ją i działa przeciwświądowo, ujędrnia i wygładza, ma właściwości higroskopijne, to znaczy, że przyciąga wodę i nie dopuszcza, aby wyparowała, a jednocześnie jest nietoksyczny i nie powoduje objawów alergii.
  • NMF ( Natural Moisturizing Factor ) - naturalny czynnik chroniący skórę przed odwodnieniem, odgrywający kluczową rolę w zachowaniu właściwości fizycznych wierzchnich warstw skóry (warstwa rogowa), aby skóra była gładka, niezbędne jest dobre nawilżenie tej warstwy. Grupa naturalnych substancji składających się na NMF wytwarzana jest podczas procesu rogowacenia (np. kwas piroglutaminowy), pocenia czy wydzielania sebum przez gruczoły łojowe (np. mocznik, sole i kwasy organiczne), substancje te wiążą wodę w warstwie rogowej naskórka.
  • D-pantenol – witamina B5, czyli kwas pantotenowy, który jest naturalnym składnikiem występującym w skórze i włosach, niezbędnym do ich prawidłowego formowania się, zmniejsza utratę wody, stymuluje podziały komórkowe, przez co działa gojąco i regenerująco, zalecany również przy gojeniu blizn, drobnych ran.
  • Kwas hialuronowy – występuje w organizmie ludzkim przez co jest bezpieczny i łatwo przyswajany, nawilża skórę od środka, zdolny jest do wiązania nawet do 4 tysięcy razy więcej wody niż sam waży, dlatego w kosmetologii uznawany jest za jeden z najwartościowszych składników nawilżających, wnika w najgłębsze warstwy skóry, sprawia, że pozostałe składniki balsamu są lepiej przyswajalne, przyspiesza regeneracje skóry, poprawia jej jędrność i elastyczność, wypełnia zmarszczki.
  • Alantoina - badania wykazały, że alantoina doskonale goi, zapobiega powstawaniom strupów i zgrubień. przynosi natychmiastową ulgę, działa kojąco i regenerująco, pomaga również w zachowaniu naturalnej wilgotności skóry, tworząc na jej powierzchni naturalną barierę, która zapobiega utracie wody, pozostawia skórę miękką i miłą w dotyku.
  • Olej ze słodkich migdałów - należy do najstarszych olejów kosmetycznych, stosowany jeszcze w czasach Kleopatry, jego głównym składnikiem są witaminy A, , D, E, dzięki czemu intensywnie nawilża, zmiękcza i wygładza, jest zatem używany do pielęgnacji skóry wrażliwej, suchej, a nawet skłonnej do podrażnień.
  • Masło Shea – stosowane jest w pielęgnacji skóry od wieków, posiada niezwykle wysoką zawartość witaminy A, E i F, które zapewniają skórze gładkość, jędrność i odpowiednie nawilżenie, dodatkowo zawiera naturalne przeciwutleniacze, które opóźniają zachodzące w skórze procesy starzenia, chroni również przed negatywnym szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych – nadmiernym promieniowaniem słonecznym, mrozem, zanieczyszczeniami, związkami chemicznymi.
  • Ekstrakt z Szałwii muszkatołowej - ma długotrwałe właściwości nawilżające, a jednocześnie jest substancją aktywną, powoduje natychmiastowy wzrost poziomu nawilżenia skóry i pomaga w utrzymaniu go do 24 godzin od momentu aplikacji, idealna substancja stanowiąca dodatek do kosmetyków, od których wymagane jest szczególnie nawilżenie, skierowanych do każdego rodzaju skóry, a w szczególności do skóry suchej oraz wystawionej na działanie czynników atmosferycznych, natychmiast zwiększa poziom nawilżenia skóry, jednocześnie chroniąc ją przed utratą wody, przywracając zdrowy i młodzieńczy wygląd.
  • Skwalan -  otrzymywany z najlepszej jakości oliwy z oliwek, zaliczany obecnie do bardzo ekskluzywnych komponentów kosmetycznych, jest antyoksydantem, chroni lipidowe struktury skóry przed utlenianiem i wolnymi rodnikami, działa nawilżająco, wzmacnia naturalną barierę lipidową skóry, lekko natłuszcza, polecany w produktach przeciwzmarszczkowych, dla cer dojrzałych, które utraciły naturalną zawartość skwalenu, posiada właściwości gojące drobne uszkodzenia skóry, niweluje stany zapalne, jest hipoalergiczny, nie zatyka porów.
  • CARESOFT™ - oczyszczona frakcja z kłączy Curculigo orchioides, nazywanej Curculigo, Kale musli lub Czarne musale, jest to cały innowacyjny mechanizm stymulowania receptora NHE1, przywracający w sposób naturalny prawidłowe pH od wnętrza skóry do jej warstw zewnętrznych, co przekłada się z kolei na odbudowę funkcji barierowych skóry, idealny dla pielęgnacji skóry wrażliwej.
  • Trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego - wzmacniają bariery lipidowe w głębi warstwy rogowej naskórka, pełniąc funkcję "opatrunku" chroniącego skórę przed nadmiernym odparowywaniem wody z głębszych jej warstw, zmniejszają ryzyko penetracji szkodliwych czynników zewnętrznych w głąb skóry. 


Balsam ma dosyć treściwą konsystencję, ale nadzwyczajnie delikatną, jest biały z lekkim połyskiem, nie tłusty.
Zapach przyjemny, słodkawo - świeży, nie duszący, trwały, długo jest wyczuwalny na skórze po aplikacji.
Aplikacja przyjemna i łatwa, balsam po zetknięciu ze skórą staje się lekki, z łatwością rozprowadza się, szybko wchłania się, pozostawiając na jej powierzchni delikatny, nawilżający film, nie natłuszcza ani nie klei skóry czy ubrań.
Działanie jest wyczuwalne natychmiastowo, skóra jest odżywiona, nawilżona, ukojona, miękka i gładka w dotyku, pęknie pachnąca i atrakcyjnie wyglądająca :)
Efekty stosowania balsamu są bardzo trwałe, faktycznie uczucie nawilżenia i komfortu jest wyczuwalne na skórze bardzo długo, nawet po prysznicu skóra nie jest przesuszona, jak zazwyczaj. Przy regularnym stosowaniu poprawia jędrność i elastyczność skóry.
Wydajność wysoka, nie powiem tym razem na ile wystarcza opakowanie, bo po zużyciu połowy zawartości butelki zaczęłam stosować go sporadycznie, jako opatrunek na suchą skórę.


Moja opinia

Balsam Ultranawilżający z pewnością mogę zaliczyć do swoich kosmetycznych ulubieńców, jak już pisałam na początku notki, jest ze mną od 3 miesięcy, i choć na początku stosowania nie doceniłam go do końca, tak z biegiem czasu i okoliczności przekonałam się, jaką tak naprawdę ma moc.
Mam skórę normalną, z tendencją do przesuszania, które szczególnie daje się we znaki w okresie zimowym oraz letnim, balsam ten rewelacyjnie sobie radzi z tymi objawami, niweluje suchość skóry i zapewnia uczucie komfortu i nawilżenia już w trakcie aplikacji, najbardziej mi podoba się to, że efekty jego działania na skórze utrzymują się bardzo długo, dla tego też stosowałam go jedynie raz dziennie, wieczorem.
Prócz podstawowych właściwości nawilżających i zmiękczających, posiada działanie mocno regenerujące, kojące i ujędrniające, działa niczym opatrunek na suchą skórę, po kilku chwilach od aplikacji uczucie ściągnięcia, pieczenia i dyskomfortu znika bez śladu, zapewnia skórze delikatną świeżość i orzeźwienie.


Wygodny dozator pozwala na bezproblemowe dawkowanie balsamu nawet jedną ręką, a opcja zamykania pompki po każdym użyciu dodatkowo zapewnia świeżość kosmetykowi na dłużej, chroniąc go przed wilgocią i w pełnej mierze przed bakteriami.
Balsam wyznacza się wysoką wydajnością, poprzez swoją treściwą konsystencje wiele go nakładać nie trzeba, by zaspokoić potrzeby przesuszonej skóry. Dobrze rozprowadza się, nie klei ciała ani ubrań, choć tuż po wmasowaniu go wyczuwa się lekki film, po jakimś czasie jednak wnika w skórę całkowicie.
Piękny zapach jest dla mnie dodatkowym atutem, zwłaszcza tak trwały - ładnie aromatyzuje ciało otulając go subtelnym, miłym i lekkim aromatem - jest cudowny!


Cena - 157,00 zł / 300 ml

Ocena - 4/5

Dostępność - www.lagenko.pl

Podsumowanie

Bardzo z tym balsamem polubiłam się, uważam, że jest naprawdę genialny, ale cena... boli, odejmuje też za to punkt, bo uważam, że jest to wielkim minusem, nie zawsze mogę sobie pozwolić na taki wydatek, ale jak będę mogła, to kupię go ponownie, bo warto zapłacić tyle za produkt, który zapewnia skuteczne działanie, wspaniałe efekty, ma świetny skład i  nie podrażnia skóry, wręcz odwrotnie, sprawia, ze staje się ona dopieszczona pod każdym względem, a o podrażnieniach, przesuszeniach, zaczerwienieniach można po prostu zapomnieć, i to nie na chwilę, godzinę czy kilka godzin, nie, na długooooo!

A Wy mieliście okazje wypróbować produkty Colway? Które należą do Waszych ulubieńców, które polecacie?
Ja od uwielbiam ich maseczkę z kolagenem i białą glinką, wracam do niej co jakiś czas, zwłaszcza przed wielkim wyjściem ;)
Lecę poczytać co u Was nowego, a Wam życzę miłego wieczorku :*

wtorek, 5 lutego 2013

Pożegnane w styczniu - denko ;)

Witajcie Słoneczka ;)
No i styczeń pożegnany, także w kosmetykach.
Wiecie co? To dopiero moje drugie " publiczne " denko, a już odkryłam pozytywne aspekty tej czynności, a to ze względu na to, że zaczęłam robić comiesięczne " przeglądy kosmetyczne ", a w trakcie tych przeglądów odkrywać swoje grzeszki - niewykorzystane do końca kosmetyki, które bardzo lubiłam, lub nie za bardzo, stosować, ale z różnych przyczyn odsuwałam je na dalszy plan i... najzwyczajniej o nich zapominałam!
Pod czas przeglądów jednak przeszukuję wszystkie swoje schowki, kosmetyczki, pudełka... i BINGO!
Pozytywne jest też to, że odstawione kosmetyki nie zdążyły się przeterminować, ani stracić swoich walorów, to dobrze, więc wykańczam je i z czystym sumieniem mogę uznać za " zdenkowane " :)
No to zaczynam ;)


Oto i one, kosmetyki, które w miesiącu styczniu zostały wykończone do ostatniej kropli, choć poczęte były... hmm, w bardzo różnych okresach minionego roku ;)


Sylveco Regenerujący Krem do stóp 75 ml, który był częścią Kuracji Regenerującej do stóp, a częścią, ponieważ wraz z kremem znajdują się w zestawie skarpetki bawełniane, skarpecioszki zostawiam, posłużą mi jeszcze długo, idealnie się piorą i nie niszczą, a krem zdenkowałam dopiero w styczniu, choć mam go już dosyć długo, no ale tak to jest, gdy się stosuje kilka kremów do stóp, ale teraz mi wpadła ta resztka do rąk i została wysmarowana do samego końca, krem świetny, skład wspaniały, działanie bardzo pozytywne, zapach ziołowy,  lubię go bardzo, ale o tym kremie, a raczej Kuracji poczytacie TU.
Czy kupie ponownie - TAK!


Balneokosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy Krem do twarzy usuwający niedoskonałości skóry 50 ml, to jeden z 3 Kroków do doskonałej skóry, stosowałam całą kurację, jak pamiętacie, no i krem po ponad miesiącu stosowania stał się mojej skórze "niemiły", a raczej skóra moja zaczęła tak się tłuścić, że chcąc nie chcąc musiałam go odstawić, bo dodatkowo natłuszczał mi ją jeszcze bardziej, o wyrzuceniu nie było nawet myśli, ponieważ jest rewelacyjny - pachnie cytrusami!, niweluje niedoskonałości i pięknie rozjaśnia, teraz, gdy moja skóra wróciła do normalnego funkcjonowania, nie przetłuszcza się tak bardzo, zużyłam go do reszty, ale, mimo jego wspaniałych walorów, wolała bym wersje matującą - pełna recenzja tego kremu znajduje się TU.
Czy kupię ponownie - Może...


Balneokosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy Żel głęboko oczyszczający do mycia twarzy 200 ml, drugi kosmetyk z 3 Kroków do doskonałej skóry, jeszcze mi została maska, ale na długo ją jeszcze będę mieć!
Co do żelu - ZACHWYT! Uwielbiam go strasznie, skończyłam na początku stycznia i teraz bardzo mi go brakowało, jest niesamowicie wydajny i tak wspaniały w działaniu i użyciu, że nie wiem jak mam teraz tym Biedronkowym myć twarz, nie mogę się do niego przyzwyczaić po tym cudeńku, radził sobie z każdym makijażem i.... ach, poczytajcie sobie, bo napiszę tu pół notki pochwał - recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!


Apart Natural PreBIOtic hipoalergiczny płyn do kąpieli Figa i Irys 750 ml, uwielbiana linia płynów do kąpieli, to już chyba drugie czy trzecie opakowanie tego zapachu, figa i irys, stosujemy wszystkie propozycje Aparta preBIOtic z wielkim uwielbianiem, nie wiem dla czego jeszcze nie zrobiłam szczegółowej recenzji na nie... Zasługuje na uwagę, doskonale pachnie, wspaniale się pieni, wytwarzając delikatną piankę, nie wysusza skóry, tylko ją nawilża, wygładza, ślicznie aromatyzuje, a efekt utrzymuje się długoooo, jest bardzo wydajny i cenowo rewelacja, zawiera ekstrakt z figi oraz z irysa, no i SLS, ale i tak go bardzo lubię ;) Recenzje w przyszłości zrobię, bo będzie u mnie jeszcze nie raz i to na 100%!
Czy kupię ponownie - TAK!!!


L`Occitane in Provence Fruit Delice balsam do ust 10 ml, z zeszłorocznej edycji limitowanej, pierwszy balsam otrzymałam w prezencie,  był opisywany w jednej z moich pierwszych recenzji, OMG! - możecie zobaczyć ją TU :) Ale po zasmakowaniu i poznaniu działania, przy fajnej okazji, bo na promocji, a więc nie 39 lecz o 10 zł mniej, zakupiłam kolejne, bo wiadomo jak to jest z tymi limitówkami, ale i to drugie skończyło się... Nie wiem czy jeszcze da się gdzieś na niego trafić, bo nie mogę znaleźć, ale jest szalenie pyszny i działa rewelacyjnie, i, co najfajniejsze, słodko smakuje, niczym cukiereczek :) Ech, wszystko dobre się kończy...
Czy kupię ponownie - jak się stanie cud i go znajdę, to TAK!!!!


Avon Solutions Sensitive Botanicals Night krem nawilżający na noc do skóry wrażliwej 50 ml, który bardzo mnie kusił, ale mimo dosyć fajnego działania, nie polubiliśmy się. Krem o lekkiej perłowej konsystencji kremo - żelu, fajnie wchłania się, zostawia jednak na skórze warstewkę, która mi bardzo przeszkadzała, drugą niewygodną dla mnie cechą tego kremu jest jego zapach - strasznie niefajny, że tak łagodnie to określę, czuć chemiczną ziołową woń, pachnie mi po prostu zgniłą trawą i nic na to nie poradzę, dla mnie wielbicielki pięknych zapachów był nie do zniesienia, a co gorsze, długo utrzymuje się na skórze! Więc go odstawiłam i stosowałam... jako chłodzącą maskę :) Trzymałam w lodówce i raz na jakiś czas stosowałam nakładając grubszą warstwą na skórę - działanie superowe! Choć zapachu nadal nie cierpię, ale z taką częstotliwością używania jak ja to robiłam, dało się wytrzymać ;)
Czy kupię ponownie - NIE!


Fa Sport Double Power Cool Fresh antyperspirant w sprayu 150 ml, wzbudził u mnie wielkie zaskoczenie, nie przepadam za sprayami, stosuje w sprayu jedynie perfumy i pielęgnacyjne kosmetyki, ale nie antyperspiranty, tym nie mniej ciesze się że wpadł w moje ręce, z jakiejś akcji na fb, więc stosowałam.
Świetnie radzi sobie z podstawową funkcją do której został stworzony, skutecznie chroni, nie wiem czy 72 godziny, jak obiecuje producent, bo tyle czasu bez prysznicu na szczęście nie miałam " przyjemności ", ale przez cały dzień zapewnia suchość i komfort pod pachami, ale nie wysusza ani nie podrażnia skóry, no i w dodatku pięknie pachnie, wydajność ma niesamowicie wysoką, regularnie stosowałam go ponad 2 miesiące!
Czy kupię ponownie - Może... 


Feniqia - 7 Grzechów Głównych Chciwość mydło perfumowane z Libanu 160 g, jest to nasze z Wojtasem, wielkie zauroczenie, uwielbiam to mydło jak nie wiem co! To zamiłowanie jednak wiąże się z dużym kosztem, najdroższe mydło jakie kiedykolwiek posiadałam, ale warte każdej złotówki, każdej!
Wkleiłam wraz z pudełkiem pierwotny wygląd tego mydła, ponieważ po nim nic nie zostało, tylko pudełko - to już druga nasza " pociecha " i z pewnością nie ostatnia, wybieramy Chciwość, bo jego zapach jest idealny, prócz niego jest jeszcze 6 różnych odmian zapachowych, w sumie linia z 7 mydeł o nazwach grzechów głównych, może zakupimy wraz z trzecią Chciwością jeszcze jakiś inny " grzech " bo te mydła grzechu warte - pielęgnują, pachną, ręcznie są wytwarzane, wyłącznie naturalne składniki, stąd taka cena, co gorsze, marka już nie istnieje, pod koniec minionego roku skończyła swą żywotność ( nie rozumiem dla czego!!!), więc wszystkie mydła ( jest asortyment dość spory i kulki, bez mydelniczek myjących jak w linii 7 Grzechów, i kwadraty, ale wszystkie boskie!) które są dostępne w obiegu na całym świecie, za niedługo znikną ;( My już odkładamy kaskę na zakup " grzechów ", dopóki jeszcze są. Nie będę więcej pisać, bo recenzja naszego pierwszego " Grzechu " jest TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Abacosun Tierras del Volcan - Żywa Ziemia Wulkaniczna 75 ml, cudowny produkt do cery mieszanej, nie wiem jak sprawdzi się w przypadku innych skór, bo czasami po nałożeniu jej na skórę tuż po peelingu, który zawsze stosują przed nakładaniem masek, ma tendencje do szczypania, ale tylko przez kilka minut po nałożeniu, bez peelingu tego uczucia nie zauważyłam. Maska strasznie wydajna, a ja ją też trzymałam, i stosowałam, jak lekarstwo ;) jak moja skóra buntowała się, stosowałam, bardzo pozytywne efekty zapewnia po każdym użyciu, moja mieszana skóra staje się tak gładka, jasna, miękka i delikatna, jak u dzidziusia! Niweluje niedoskonałości, bardzo skutecznie, zmniejsza widoczność porów do minimum, stają się wręcz niewidoczne i... zresztą poczytajcie sami, recenzja TU.
Czy kupie ponownie - TAK!!!!!


L`Occitane in Provence Cherry Princess woda toaletowa 50 ml, jeszcze kilka tygodni temu umilała mi szare i ponure zimowe dni swoim świeżym, pięknym zapachem kwitnących wiśni. Zapach cudowny, bardzo pozytywny, energiczny, trwałość bardzo wysoka, mgiełka rozpylona na ciało i ubrania o poranku trwała dzielnie przy mnie przez cały dzień. Więcej przeczytacie o niej TU.
Czy kupię ponownie - NIESTETY NIE... Limitowana


Aroma Derm Sól do kąpieli Kwitnąca Róża 400 g, sól która nie tylko posiada właściwości pielęgnacyjne i zdrowotne, ale także pobudza zmysły, uspokaja, koi i sprawia, że kąpiel jest niesamowicie przyjemna i relaksująca. Szkoda ze się skończyła, ale nic, uzupełnię ;) Więcej o niej poczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

No to było by na tyle z tych zużyć, opustoszone pudełka lądują do kosza, a ja " pracuję " nad nowymi zużyciami ;)

Kochani chcę Wam przypomnieć, że jeszcze tylko dziś do północy możecie się zgłaszać do udziału w konkursie na tym blogu - TU
8 lutego ogłoszę do kogo powędrują te cudeńka :)


A wszystkie wielbicielki naturalnej pielęgnacji i organicznych kosmetyków zapraszam na konkurs na moim blogu naturalnym - TU.


Miłego wieczorku Wam życzę - buziaki ;*