środa, 19 listopada 2014

Bump eRaiser Cool Splash - chłodzi, koi i łagodzi

Witajcie Słonka :)
Depilacja już dawno przestała być sezonową czynnością. Owszem, lato, a nawet ciepła jesień, zobowiązuje do pokazania pięknych, i gładkich! nóg, pach i ... całej reszty, otoczeniu, ale czemu mamy odmawiać sobie komfortu w ciągu pozostałych miesięcy?
Zadbane ciało jest atutem. Niezależnie od rozmiaru, dodaje nam pewności siebie i uświadamia, że o każdej porze roku, o każdej porze dnia czy nocy, jesteśmy gotowe wysłuchiwać komplementy z nim związane :)

Depilacja, czy też golenie, nie należą do moich ulubionych czynności, co nie zmienia faktu, iż o gładkość większej części ciała dbam regularnie :) No dobra, nie tylko ja, mąż goli mi nogi ( uwielbiam to! ) :)
Najbardziej nie lubię dyskomfortu, który zapewnia depilator, a także szybkiego odrastania włosków oraz podrażnień powstających po każdym goleniu. Nie tak dawno poznałam wspaniały produkt, który skutecznie sobie radzi nie tylko z podrażnieniami - przedstawiam Wam Cool Splash produkt z linii Bump eRaiser australijskiej firmy Caronlab.

Słów kilka od producenta

Bump eRaiser Cool Splash zawiera naukowo opracowaną,  zaawansowaną kombinację składników, która zapobiega i leczy wrastające włoski. Duża ilość substancji łagodzących, nawilżających oraz wyciągi roślinne o działaniu kojącym i przeciwzapalnym pozwalają na pozbycie się problemu wrastających włosków.
Bump eRaiser Cool Splash:
  • Chłodzi czerwoną, swędzącą oraz podrażnioną skórę po goleniu.
  • Łagodzi wysypkę po goleniu oraz zapobiega wrastaniu włosków.
  • Zawiera naturalne kwasy owocowe oraz rumianek, które schłodzą i ukoją podrażnioną skórę.
  • Idealny do stoswania na twarz, szyję i klatkę piersiową. 
  • Nadaje się do wszystkich części ciała.
  • Idealny po goleniu, depilacji laserowej lub depilacji elektrolizą.
  • Zalecany do schłodzenia podrażnionej skóry po usunięciu włosków.
  • Odpowiedni dla kobiet i mężczyzn.
Skład ( INCI ): Aqua, Alcohol Denat.,Glycerin, Citric Acid, Malic Acid, Chamomila Recutita Extract, Parfum.

Składniki aktywne:
  • Citric Acid - naturalny ekstrakt z owoców cytrusowych, wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę.
  • Malic Acid - kwas jabłkowy, zmiękcza zrogowaciały naskórek, działa nawilżająco, rozjaśniająco, zapobiega rozwojowi bakterii oraz grzybów na skórze, hamuje nadmierne procesy rogowacenia naskórka i mieszków włosowych, powstrzymuje procesy tworzenia zaskórników.
  • Chamomilla Recutita Extract - ekstrakt z rumianku, który jest bogaty w witaminę C, zwalcza wolne rodniki, wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi podrażnienia i regeneruje naskórek, przeciwdziała stanom zapalnym skóry.
Cool Splash to preparat w formie przezroczystego płynu, choć patrząc na buteleczkę można pomyśleć inaczej, przypominający wodę. Wbrew pozorom, i konsystencji, jest bardzo wydajnym produktem.
Prosta, a zarazem ładna, przezroczysta buteleczka, o pojemności 125 ml, mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu. Dystrybutor zadbał także o polską wersję językową opisu, sposobu używania oraz uwag dotyczących środków ostrożności związanych ze stosowaniem preparatu.
Na opakowaniu znajdziemy również oznaczenia, iż produkt nie był testowany na zwierzętach i nadaje się do recyklingu.
Termin ważności wynosi 12 miesięcy od momentu otwarcia.

Mi osobiście opakowanie bardzo się podoba - " kawałek słońca " w łazience zawsze mile widziany :)
Dzięki szczelnie zakręcanemu korkowi Cool Splash może towarzyszyć nam zawsze i wszędzie - nawet podczas służbowych wyjazdów czy w podróży, bez obaw o wylanie zawartości. 
Dozator, w postaci białej nakładki z malutkim otworem, umożliwia precyzyjne dawkowanie płynu, a więc staje się on łatwy w użyciu. Od kilku tygodni, ani razu nie rozlałam nawet odrobiny płynu - doskonały wynik! Czyż nie?

Kolejną zaletą produktu, według mnie, jest jego zapach. Przypomina mi aromat limonki w słodkim drinku - nie to Mojito, nie to Tequila Drink :) W każdym bądź razie jest obłędny :) 
Mąż określił go jako zapach butelkowanej, pomarańczowej oranżady z czasów PRLu, a syn ( nie, nie, on jeszcze się nie goli, ale byłam ciekawa jego opinii, więc niuchnął ) skwitował zapach jako sorbet cytrynowy... :) Hmmm, ile ludzi tyle opinii :) 
Jedno jest pewne, jeśli lubicie słodkawo-musujace cytrusowe aromaty ( w drinkach, sorbetach czy oranżadach... ), będziecie zadowolone! 

Płyn po goleniu/depilacji dla mnie był totalną nowością, o ile mąż często korzysta właśnie z takiej formy łagodzących produktów, ja próbowałam pierwszy raz. Zazwyczaj sięgałam po balsamy łagodzące, opóźniające odrastanie włosków ( powiedźmy... ), kojące podrażnienia. Często podczas aplikacji tych preparatów czułam nieprzyjemny przypływ gorąca, lekkie pieczenie, swędzenie... Szczególnie w miejscach bardzo delikatnych ( nie mówię tu o nogach :) ) Najlepiej sprawdzał się naturalny żel aloesowy.
Cool Splash działa dokładnie tak, jak żel aloesowy, tyle że ma kilka dodatkowych zalet...
Płyn nie pozostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki. Bardzo łatwo rozprowadza się po skórze, jest wodnisty, i błyskawicznie w nią wnika. Malutka ilość wystarcza, by w kilka chwil zapewnić skórze natychmiastowy komfort, a więc zyskuje na wydajności. Jest naprawdę niesamowicie wysoka!
Preparat delikatnie chłodzi skórę, nie jest to wyraźne uczucie zimna, nie, lecz bardzo delikatny dotyk orzeźwienia, lekkości, świeżości... Zmiękcza i delikatnie wygładza skórę, koi zaczerwienienia i łagodzi ewentualne podrażnienia po maszynce, różnie to bywa :)
Mimo iż zawiera alkohol, wcale nie powoduje podrażnień, nie wysusza skóry, nie powoduje jej pieczenia, szczypania, ani ściągnięcia, nawet w strefie bikini!!!
Moje pierwsze spotkanie z płynem, a jakież udane! Świetnie koi, łagodzi, odświeża i uspokaja skórę :)

Cena - 68 zł / 125 ml


Podsumowując...

W życiu nie myślałam, że płyn może działać lepiej od balsamów po goleniu czy depilacji, a Cool Splash Bump eRaiser skutecznie mnie w tym przekonał.
Płyn działa natychmiastowo, pięknie pachnie, zapewnia komfort i ukojenie skórze, nie podrażnia, anie nie uczula, nie wysusza nawet delikatnej skóry... jest fantastyczny! Wydajnością powala!
Nie mam przoblemu z wrastającymi włoskami, więc nie wiem jak sprawdza się pod tym względem, ale pozostałe obietnice producenta zostały spełnione w 100%!
Mąż również go stosuję po goleniu twarzy, doświadczenie z płynami ma spore, ale Cool Splash sobie chwali i chętnie po niego sięga, muszę znaleźć mu fajną kryjówkę - mój! :)

Czy słyszałyście o produktach Bump eRaiser?
Jakie produkty stosujecie po depilacji/goleniu?
Miłego wieczoru Wam życzę :)
                                                                                         

44 komentarze:

  1. Nie słyszałam nigdy o tym ;)
    Ja stosuję bardzo prosty domowy sposób czyli zwykły tłusty krem do twarzy :) również świetnie łagodzi :)

    Zapraszam do mnie na gwiazdkową akcję blogerską :)
    http://testacja.blogspot.com/2014/11/ho-ho-ho-gwiazdka-blogerska-z-testacja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zo Zolko, też to przerabiałam, ale jak ładnie łagodzi, to z kolei natłuszcza i zostawia nieprzyjemny film na skórze, czego nie cierpię :)
      Cool Splash działa jak regenerujący balsam, ale jest lekki jak woda - w tym jest jego fenomen, no i zapach, i wydajność...

      Usuń
  2. U Ciebie zawsze znajdę coś ciekawego! :)
    Bardzo mnie zaciekawiłaś tym płynem. Może kupiłabym coś takiego mojemu tacie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się Kasiu, że mogę Cię zaskoczyć :)
      Kochana, i tacie i narzeczonemu, a sama będziesz przy nim korzystać ( z przyjemnością wielką ! ) :)

      Usuń
  3. Ciekawa propozycja...na pewno intryguje mne ten zapach - zarówno oranżada, jak i sorbet brzmią sssmacznie.. Nie bądź taka..podziel się z Wojtasem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziele się Esiaczku... marudzę, ale się dzielę ♥
      Tak, zapach cudo i działanie też świetne, zadziwiająco dobre :)

      Usuń
  4. płyn mnie bardzo ciekawi, o firmie jeszcze nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno Bump eRaiser jest nowością na naszym rynku, łączy w sobie świetne produkty, zapobiegające wrastaniu się włosków, prócz tego pielęgnują i koją skórę po goleniu czy depilacji.

      Usuń
  5. Zainteresowałam się bo byłam ciekawa jakie ma działanie,i jakie są efekty.

    OdpowiedzUsuń
  6. oo dobry pomysł ;) z chęcią wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniały mi się oranżady w proszku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie nie Kochana, co to to nie :) To taka prawdziwa, esencjonalna, naturalna oranżadka :)

      Usuń
  8. Już za sam zapach lubię.
    Moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  9. o zgrozo ja nic nie używam takiego : c ale dla tego zapachu mogłabym się od stóp do głów smarować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no nie wiem kochana, myślę że nawet stosowany w ten sposób, szkody Ci nie zrobi :)
      Ale jednak polecam DOcelowo :)

      Usuń
  10. Ciekawostka :) Zawsze używam żelu, ale bym bardzo chciała tego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej kolejna nowość, ale szczerze to chyba bardziej zachwycona jestem Twoimi zdjęciami ;0 Są po prostu boskie i magiczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Madlen ♥ Bardzo mi miło :)
      A produkt polecam, ładnie koi i łagodzi skórę po goleniu czy depilacji :)

      Usuń
  12. super sprawa!! zaciekawiłas mnie tym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama byłam go bardzo ciekawa, jest dla mnie nowością nie tylko pod względem marki, ale ogólnie - jako produkt :)
      Zawsze stawiałam na masła, balsamy, mleczka... a tu płyn, który działa jak mazidła, a przy tym chłodzi, koi, goi, pięknie pachnie i jest megaaaa wydajny :) No i podobnie zapobiega wrastaniu włosków, ale u siebie tego nie sprawdzę, my z mężem nie mamy takich problemów :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. To koniecznie daj znać, jak się sprawdza - czekam na recenzję ;)

      Usuń
  14. Cena dość wysoka jak za preparat do golenia, ale przyznaję, że zapachem mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamowo, to preparat po goleniu który ma silne właściwości nawilżające, delikatnie złuszczające, kojące i chłodzące... dodatkowo spowalnia porost i zapobiega wrastaniu się włosków, co dla osób z tym problemem może być prawdziwym utrapieniem.
      Zazwyczaj specjalistyczne produkty po depilacji sporo więcej kosztują, można je zastępować zwyczajnymi mazidłami, które mamy pod ręką, ale... o ile przy bezproblemowej skórze się sprawdzą, to już osobom z wymagającą skórą - nie zapewnią komfortu :)

      Usuń
  15. Idealnie by było, gdybyśmy nie musiały w ogóle korzystać z podobnych wynalazków ;) Gdyby tak wszystko to co zbędne po prostu wypadło raz na zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Kat! Super by było :) Ale nie ma tak dobrze, aby samo odpadło :)
      Na szczęście mamy do wyboru produkty, które nam bardzo ułatwiają i uprzyjemniają te " mordercze " czynności :)

      Usuń
  16. Te zdjęcia są niezwykłe! A produkt mi by się przydał niezwykle...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jej ja tam bardziej brutalnie widze do tej całej depilacji podchodzę, pora to zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale fajne to to! Ja sobię zawsze radzę po depilacji (nie lubię tej czynności, ale mus do mus ;)) balsamem czy masłem nawilżającym. W sumie nie myślalam nigdy, że przydałoby się coś innego, ale taki cudaczek na pewno sprawiłby wiele frajdy i przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też korzystam cielesnych smarowidełek, choć czasami nie wystarczają, a ten preparat nie tylko koi i łagodzi podrażnienia, ale również zmiękcza skórę i spowalnia odrastanie włosków :)
      Warto mieć go pod ręką :)

      Usuń
  19. ale Ci dobrze ( chodzi o pomoc męża w depilacji)! Nie słyszałam o tych produktach, płyn wydaje sie całkiem milusi, ja po depilacji używam balsamu albo olejku, raczej nie mam problemów z podrażnieniem skóry, co nie znaczy, że nie chciałabym go:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Moniczko, wiem, bardzo dobrze - relaks totalny!!!
      A preparat polecam, wart wypróbowania :)

      Usuń
  20. też chętnie przetestuję :) swojemu facetowi też bym podrzuciła, choć on już na szczęście nie ma takich problemów z podrażnienami po goleniu odkąd zmienił golarkę na głowicową, więc z kosmetyków używa głównie pianki, ew. balsamu po goleniu ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!