poniedziałek, 17 listopada 2014

Upiększająca kuracja do skóry mieszanej - Evrēe Magic Rose

Witajcie Słoneczka :)
Olejek różany od wieków jest doceniany za swoje właściwości pielęgnacyjne, regeneracyjne i aromaterapeutyczne.
Nie ukrywam, że jest moim faworytem wśród olejków pielęgnacyjnych, ponieważ idealnie dopasowuje się do potrzeb i wymagań mojej mieszanej skóry.
O olejku do twarzy i szyi Evrēe Magic Rose już pewnie nie raz czytałyście, ale, moim zdaniem, o dobrych produktach warto pisać. Zwłaszcza że każda z nas ma inne wymagania, preferencję, rodzaj oraz kondycję cery - więc ten sam produkt, może mieć wiele " wcieleń ", budzić różne odczucia, zapewniać różne efekty...

Olejek, a właściwie to Kurację Upiększającą, stosuję od dłuższego czasu. Jak tylko pojawiła się na rynku, wraz z dwoma innymi olejkami, najbardziej wzbudziła moje zainteresowanie.
Jest przeznaczona do skóry mieszanej, czyli dla mojej, a jej głównym aktywnym składnikiem jest Olejek Różany.
Wszystkie olejki różane, które dotychczas stosowałam, bardzo miło wspominam, bowiem działają u mnie bez zarzutu, ale olejek, a kuracja - to dwie różne rzeczy. Magic Rose, prócz różanego, zawiera kilka innych. cennych, naturalnych olejów - jak sprawdza się u mnie taka " mieszanka"?

Słów kilka od producenta

Wypróbuj luksusową olejkową kurację do twarzy Magic Rose.
Jej formuła została oparta na skoncentrowanych wyciągach roślinnych zapewniających spektakularne efekty pielęgnacji.
Składniki aktywne:
  • OLEJEK RÓŻANY - zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 6 i 9, a także witaminę C, A i B oraz kwasy owocowe.
  • EMOLIENTY ROŚLINNE
Upiększająca kuracja Magic Rose redukuje przebarwienia, reguluje produkcję sebum, a także widocznie ujędrnia oraz przywraca skórze równowagę.

Skład INCI: Rosa Canina (Rosehip) fruit oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus (Sweet almond) oil, Vitis Vinifera (Grape) seed oil, Helianthus Annuus (Sunflower) seed oil, Oryza Sativa (Rice) Bran oil, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, BHA, Benzyl Salicylate, Citronellol, Eugenol, Hydroxycitronellal,  Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Parfum, Linalool.

Magic Rose jest idealny również do cery tłustej, reguluje produkcję sebum, oraz do skóry wymagającej i z problemami.
Produkt nie zawiera olejów mineralnych, silikonów, parabenów.
Bardzo wydajna formuła. Testowany dermatologicznie.

Zacznę od opakowania, które naprawdę fantastycznie prezentuje się i aż zachęca do zapoznania się z produktem bliżej :)
Do mnie w pierwszej kolejności przemawiają barwy, które, podczas tworzenia pudełka, zostały ładnie skomponowane. Dodatkową zachętą są bardzo obszerne, wręcz wyczerpujące, opisy umieszczone na opakowaniu, po zapoznaniu się z którymi, wiemy, czego możemy się spodziewać czy oczekiwać od produktu.
Gratką jest instrukcja przeprowadzenia masażu, mającego na celu wzmocnić mięśnie twarzy, choć ja osobiście z niej nie korzystałam - mam swoje techniki, stosowane od lat. Masaż zawsze działa cuda, także na twarzy, warto go przeprowadzać, a ta kuracja jest wspaniałym pretekstem do systematyczności - przyjemne z korzystnym :)
Nie zabrakło też podstawowych informacji takich jak skład oraz sposoby używania - jest ich aż 6!
Okres ważności wynosi 6 miesięcy od momentu otwarcia, przy naturalnych olejkach jest to czas maksymalny.

Olejek mieści się w przezroczystej, wykonanej z grubego szkła, buteleczce wyposażonej w szklaną pipetę.
Gumowo-silikonowa, elastyczna wypustka pozwala na  wygodne dawkowanie olejku. Może nie jest zbyt precyzyjna, ale zdecydowanie łatwo nią się operuje.
Pipeta jest długa i ma lekko zgiętą końcówkę, wiem z doświadczenia, że taka forma pozwala na dokładne wydobycie olejku do ostatniej kropli :)
Buteleczka ładnie i elegancko prezentuje się, ale z racji tego, iż jest przezroczysta, warto unikać nasłonecznionych miejsc do jej przechowywania - olejki nie lubią promieni słonecznych, pod ich wpływem tracą swoje cenne właściwości i znacznie szybciej się psują.
Olejek Magic Rose ma nadzwyczajnie lekką, półpłynną, oleistą konsystencję i delikatnie żółty kolor. Ogromną jego zaletą jest cudowny, naturalny, różany zapach. Ani nutki sztuczności w nim nie wyczujecie! Olejek pachnie wyjątkowo pięknie i szlachetnie, niczym luksusowe perfumy będące dziełem najlepszych perfumiarzy.
Aromat nie zbyt mocny, ani za lekki, jest wyrazisty, ale nie nachalny. Pobudza  zmysły i relaksuje podczas stosowania, przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze, by powolnie w nią wniknąć ( czy z niej zniknąć... ).
Uwielbiam go wdychać, uwielbiam czuć go na swojej skórze, uwielbiam rozkoszować się jego obecnością i czerpać ukryte dobrodziejstwa z niego płynące - doskonałe samopoczucie i uśmiech na twarzy gwarantowane!

Olejek jest przeznaczony zarówno na dzień jak i na noc, ja go stosuję głównie podczas wieczorowej pielęgnacji. Ale czasami, gdy mam leniwą, tak zwaną piżamową, niedziele - olejek ma znacznie więcej roboty :)  Wtedy aplikuję go nie tylko wieczorem, ale również rano i w południe, wykonując przy tym delikatny masaż :)
Używam kuracji głównie jako serum, nie nakładając już żadnego kremu. Olejek dobrze rozprowadza się po skórze, ale nie wchłania się w nią całkowicie - pozostawia lekko tłusty film, który po 15 - 20 minutach wnika całkowicie. Przeprowadzając masaż nie muszę dokładać kolejnej porcji olejku.
Używałam go kilka razy do demakijażu - równie dobrze się spisuje w tym celu, ale z racji tego, iż mam innych ulubieńców do demakijażu, olejek pełni rolę pielęgnacyjną.
Po użyciu olejku skóra staje się nadzwyczajnie miękka, delikatna, przyjemna w dotyku, jest niczym aksamit! Po przebudzeniu, o poranku, twarz nie jest przetłuszczona, co często się zdarza po kremach, nie świeci się od nadmiaru sebum, lecz zadziwia jednolitym kolorytem, pięknem i promiennością!

Cena - ok. 30 zł / 30 ml

Dostępność - informacje gdzie kupić, znajdziecie TU.

Podsumowując... 

Magic Rose jest prawdziwym eliksirem młodości, piękna i dobrego samopoczucia. Jego działanie możemy zobaczyć już po kilku użyciach, ale przy regularnym stosowaniu, efekty stają się coraz lepsze i znacznie dłużej się utrzymują, nawet powiedziałabym utrwalają. Linie i drobne zmarszczki zostają spłycone, cera jest dobrze nawilżona, odżywiona, wypoczęta, gładka, jędrna i pełna zdrowego blasku! Idealnie nadaje się również do pielęgnacji okolic oczu, a także rąk i paznokci.
Olejek nie zapycha porów, ale minimalizuje ich widoczność, nie obciąża skóry, lecz pozwala jej oddychać, nie wywołuje uczulenia czy wysypu, wręcz odwrotnie - zapobiega powstawaniu niedoskonałości czy stanów zapalnych.
Upiększająca kuracja do skóry mieszanej Magic Rose od Evrēe rzeczywiście jest godna polecenia - nie tylko dba o piękno skóry, ale również, dzięki cudownemu zapachowi, oferuje rozkosz zmysłom!
Polecam bardzo!

Czy już poznaliście Magic Rose?
A może stosujecie inną kurację od Evrēe?
Jakie są Wasze wrażenia?
Od niedawna stosuję również Rekonstruktor Essential Oils, ale o nim opowiem za jakiś czas...
Miłego wieczoru życzę :)
                                                                                         

62 komentarze:

  1. Nie miałam nigdy olejku do twarzy, ale chyba najwyższy czas zmienić nawyki pielęgnacyjne :) Ten wydaje się bardzo ciekawy, na pewno go wezmę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj Iz, szczególnie jeśli masz skórę mieszaną w stronę tłustej, jak ja :)
      Też kiedyś miałam opory, a jak pierwszy raz wypróbowałam - przepadłam! Czasem potrafią lepiej normalizować proces wydzielania sebum, niżeli kremy :)

      Usuń
  2. Mam tę kurację i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi by zapach róży nie pasował, ale mam inną wersje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz aromatu róż Ewelino? Mam na myśli tych prawdziwych róż :)
      Ten olejek właśnie tak pachnie - naturalnie, czysto, niewinnie, szlachetnie...
      A którą kurację stosujesz?

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam tego olejku, ale mam zamiar go kupić w najbliższej przyszłości, bo czytałam o nim same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, będziesz zadowolona, to Ci gwarantuje!

      Usuń
  5. ja go muszę kiedyś wypróbować, bo wydaje się idealny <3 no i ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest boski! Bardzo go lubię za naturalność i delikatność - uprzyjemnia stosowanie i wprawia w doskonały nastrój :)
      Działanie bardzo fajne, żadnego przetłuszczenia, po kilku chwilach wnika całkowicie, a skóra promienieje zdrowiem :)

      Usuń
  6. Czekam aż skończę moje sera i szykuję się na kurację z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, będzie się działo! Koniecznie daj znać jak wrażenia, chętnie poczytam :)

      Usuń
  7. ale kusicie tym magic rose, mam na niego chrapkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pożałujesz Wera, jest boski!
      Essential też lubię, ale to zupełnie inny aromat, owocowy, pozytywny, natomiast Magic Rose przywołuje romantyczne, beztroskie chwile, rozpieszcza i koi zmysły - taki umilacz :)

      Usuń
  8. O. Myślałam, że jest droższy ten olejek!
    Całkiem możliwę, że się na niego skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli jeszcze trafi się promocja... Kochana, jest przy tym tak wydajny, że wystarczy " po"wieki :) Polecam, bardzo! Piękny skład, cudowne działanie i zapach... mega relaksujący, uwodzący, kojący i romantyczny ♥

      Usuń
  9. Też aktualnie stosuję olejek od Evree, ale Rekonstruktor. U mnie był on pretekstem do rozpoczęcia masażu skóry :) Też uważam, że jest świetny i pięknie nawilża i ujędrnia skórę na twarzy. Jest naprawdę godny polecenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko Rekonstruktor też zaczęłam stosować, chciałam zrobić porównanie go z Magic Rose - też go lubie, zapach ma energetyzujący, owocowy, przyjemny, a co do działania... muszę jeszcze trocha poobserwować ;)
      Napisze o nim za jakiś czas :)

      Usuń
  10. Różane kosmetyki jakoś mi nie odpowiadają, ze względu na specyficzny zapach. Musiałabym osobiście sprawdzić, czy takie cudo by mnie przekonało. Olejek wygląda i piszesz o nim mega zachęcająco, może kiedyś się skuszę. Ale pewnie nieprędko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kayah, jak już Ci mówiłam o tej kawie... Wpadniesz, to powąchasz, a nawet mogę Ci odlewkę zrobić - będziesz zadowolona jeśli lubisz zapach róż skąpanych w promieniach wschodzącego słońca i porannej rosie ... - tak pachnie ) :)

      Usuń
  11. Właśnie na ten olejek mam zamiar się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Pirelko! Rekonstruktor też świetnie pachnie ( owocowo ) ale o działaniu jeszcze nie mogę zbyt wiele powiedzieć ;)

      Usuń
  12. Wynika,że Magic Rose to olejek uniwersalny bo jego oddziaływanie na pielęgnację skóry jest w samych superlatywach.
    Bardzo mnie to zaciekawiło,zapamiętam to sobie,bo jest wart wypróbowania.Obecnie używam Ekstrakt z Jagód Goji razem
    z dwoma koleżankami żeśmy go kupiły i jesteśmy bardzo zadowolone nawet zachwycone kontaktujemy się telefonicznie i mamy jednoznaczne zdanie,że pięknie pielęgnuje skórę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tak Elżbieto. Magic Rose działa na skórę i na zmysły - zapach koi, uspokaja, relaksuje i poprawia samopoczucie, natomiast olejek wygładza i ujędrnia skórę, dodaje młodzięczego blasku i wcale nie natłuszcza, jest nieco podobny do Ekstrakt z Jagód Goji - lekki i cudownie pachnący :)
      P.S. Ciesze się, że Ekstrakt przypadł do gustu Tobie i twoim koleżankom :)

      Usuń
  13. Świetny jest , i bardzo wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, wydajnością zachwyca, ale w sumie wszystkie olejki tak mają - są nie do wykończenia :)

      Usuń
  14. Mam olejek różany, ale on nie pachnie nic a nic. Raczej jak rybki Gal-a zajeżdża, ale i tak go uwielbiam. Ten też mam ochotę wypróbować, bo i cena i zapach kusi. Co prawda dedykowany jest cerom mieszanym ( ja mam suchą), ale co tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wcześniejsze, całkowicie naturalne olejku różane też nie pachniały :) Może te z płatków pachną, ale z owoców róży - już nie ;) Tym nie mniej dla skóry są boskie, stosuję je od lat :)
      Magic Rose to mieszanka olejków, w tym różanego, pachnie przecudownie - dzięki czemu pielęgnacja jest nie tylko skuteczna, ale też bardzooooo przyjemna Anitko :)

      Usuń
    2. Ja mam olejek różany pierwszy raz i jestem zachwycona. Aż chce mi się jeszcze. Tego Evree też muszę koniecznie spróbować. Buziaki Tanika :)

      Usuń
    3. Aaa, to rozumem Kochana :) Z pewnością to początek miłej " przyjaźni "- Magic Rose Cię zachwyci, zobaczysz :)
      Buziaki Anitko :*

      Usuń
  15. Widziałam ten olejek ale jakoś sie nie skusilam może to moj błąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam że tak Moniko :)
      Niedrogi produkt, o pięknym składzie, o wspaniałym zapachu, skutecznym działaniu za... niecałe 30 zł :)

      Usuń
  16. Ja otrzymałam rekonstruktor i uwielbiam ten olejek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekonstruktor używam od niedawna, zapach bardzo lubię, a z działaniem... zobaczę :)

      Usuń
  17. Musi być rewelacyjny :-) Zresztą do tej pory spotkałam się tylko z pozytywnymi recenzjami na temat tego olejku :-)
    Kto wie, może kiedyś się skuszę :-) Obecnie używam olejku do twarzy na noc z Kiehls - jest także cudowny :-)
    Buziaki, Tatianko! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O produktach Kiehls wiele dobrego czytałam, ale jeszcze osobiście nie stosowałam :) czekam na twoją recenzję Justynko :)
      Magic Rose polecam - działa wspaniale i pachnie obłędnie :)
      Buziaki :)

      Usuń
  18. buteleczka rzeczywiście zachwyca, uwielbiam takie olejki do twarzy, dodatkowy plus za pipetkę, do tej pory z Evree miałam serię do stóp i olejek do ciała arganowy, ten olejek do twarzy mam w planach zakupu:) Zdjęcia przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko, bardzo mi miło :)
      Olejek rzeczywiście jest wart uwagi, pod każdym względem zachwyca - od opakowania zaczynając na efektach i zapachu kończąc :)

      Usuń
  19. nie stosowałam jeszcze żadnych olejków do twarzy, pora to zmienić przy najbliższej wizycie w Rossmanku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Anno, ja tez kiedyś unikałam olejków, a jak już spróbowałam - przepadłam, od kilku lat niemal je stosuję i powiem że jest moc :)

      Usuń
  20. Ja miałam tylko wersję Essential Oils i w sumie byłam z niej bardzo zadowolona choć nie z jakimś bardzo efektem wow. Zależy jeszcze w jaki sposób używałam olejku. W sumie ta Magic Rose mnie kusi i gdybym miała sięgnąć jeszcze raz po ten olejek to chciałabym wypróbować tę wersję. Ale to dopiero za jakiś czas, bo już mam nowe oleje do buźki, które trzeba zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essential Oils muszę przyznać, też pięknie pachnie i ładnie się wchłania, stosuję go podobnie jak Magic Rose :)
      Olejki, Kochana, działaja najlepiej przy regularnym, systematycznym stosowaniu, wielkie znaczenie ma tez sposób aplikacji - masując skórę dodatkowo ją wzmacniamy i ujędrniamy :)

      Usuń
  21. Jakoś boję się różanych kosmetyków aplikować na twarz, w sumie nie wiem dlaczego.... moim hitem jest olejek Marula i raczej z niego nie zrezygnuję :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różane olejki mają tyle wspaniałych właściwości Iva, dlaczego się boisz? :)
      Marulę poznałam jakiś rok temu, ale jeszcze nie stosowałam go do pielęgnacji twarzy,tylko jako balsam do ust :)

      Usuń
  22. bardzo lubię olejki do twarzy. uwielbiam busajna - to jest moje odkrycie ostatniego roku. Zdecydowanie :) ale myślę, że ten różany też może mi służyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Olejku Busjana czytałam u Ciebie, muszę go kiedyś wypróbować, a Magic Rose polecam ;)

      Usuń
  23. Ja jakoś nie przepadam za OLEJKAMI - do czego by one nie były...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że nie lubisz, ale jestem przekonana, że z czasem zmienisz swoje upodobania Szkatułeczko :)

      Usuń
  24. Być może by mi podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością Chabrowa :) Pięknie pachnie i rewelacyjnie pielęgnuje skórę, a przy tym jest bardzoooo wydajny :)

      Usuń
  25. Piękne zdjęcia, jestem nimi oczarowana, mam to samo serum i uwielbiam je. Używam nie tylko na twarz ale i na paznokcie, zawsze miałam bardzo słabe mimo używania drogich odżywek a teraz zdecydowanie ich forma polepszyła się, są grubsze. Wypróbuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Żanetko, bardzo mi miło :)
      Ja też go stosuje do pielęgnacji rąk i paznokci :) W sumie już po aplikacji na twarz niewiele trzeba - tylko równomiernie rozprowadzić po płytkach :)

      Usuń
  26. Piękne zdjęcia! To po pierwsze :) A po drugie myśle, że z tym olejkiem również bym się polubiła, w sumie miałam go ale oddałam siostrze, a sama używam wersji Essential Oils i jestem bardzo zadowolona :) Oby więcej takich świetnych kosmetyków było na półkach :) Kusi mnie serum z Bielendy z serii Skin Clinic Professional w niemalże takim samym opakowaniu co te olejki Evree :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Nika ♥ Bardzo mi miło :)
      Essential Oils też jest świetny, jakbym miała wybierać, nie wiem, ale wybrałabym... obydwa :)
      Masz rację, oby jak najwięcej takich wspaniałych produktów było na sklepowych półkach - cenowo, jakościowo, zapachowo ... idealne ;)

      Usuń
  27. Olejek do twarzy Magic Rose stosuję już od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona z działania :) To prawdziwy różany eliksir piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niczym płynne złoto!
    Zawsze wynajdziesz coś, co jest "dobre dla urody" ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Głęboko wierzę, że jego działanie jest świetny, ale niestety po wpadce z ich olejkiem do ciała nie planuję kolejnych eksperymentów. Wolę nie kusić losu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Stosowałam olejek Magic Rose, ale jego działanie nie umywa się nawet do olejków, które posiadam ze Starej Mydlarni ;) Może taka specyfika mojej cery, że lepiej przyjmuje "pojedynczy" olej niż miksy ;) w każdym razie, jeśli chcesz poczytać trochę o olejkach, które dały widoczne efekty, to zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i czytacie ;-)
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!