poniedziałek, 5 stycznia 2015

Akademia Zmysłów L`Occitane - Arlésienne - rozpieszczająca zmysły!

Witajcie Słoneczka :)
Nowy Rok powitany, a wraz z nim nadchodzi nieznane :)
Jaki on będzie? Nie wiadomo... Oby nie gorszy od poprzedniego. Lepszy? Jak najbardziej!
Nie śmiem narzekać, bo 2014 był dla mnie wspaniałym rokiem, zarówno prywatnie, zawodowo jak i blogowo. Dużo pracy za mną, dużo przede mną, ale radość ogarnia serce - robię to, co kocham, wiele nowego się uczę, mam cudowną rodzinę, serdecznych ludzi obok i najwspanialszych Was ♥ 
Tak, jestem szczęściarą ( oby nie zapeszyć :) ).

Leniuchowanie jest dobre, szczerze mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnio to robiłam, ale w nadmiarze zaczyna przeszkadzać. Nie jestem przyzwyczajona do " nicnierobienia ", już brakuje mi tego zabiegania, życia na pełnych obrotach, normalności, a nawet zmęczenia :)
Zapraszam Was dziś na pierwszy wpis w Nowym Roku. Będzie poświęcony on kosmetykom L`Occitane en Provence z linii Arlésienne - pięknie, nadzwyczajnie kobieco pachnące i świetnie działające :)

ARLÉSIENNE to kobieta L’OCCITANE olśniewająca i tajemnicza, rodem z południa Francji. Jej charakter widać po sposobie poruszania się, ruchu jej sukni i postawie ciała. Arlésienne jest wyjątkowa i inspirująca.
Kiedy się pojawia pozostawia jedyny w swoim rodzaju dowód swojej obecności. Jeszcze słyszysz szelest jej sukni, jeszcze czujesz w powietrzu jej zapach. Trzy kwiatowe nuty, każda jak cechy jej charakteru: ognisty temperament szafranu, gracja róży i tajemniczość fiołka, razem tworzą niezwykłą kompozycję.

Słów kilka od producenta

Wzbogacone masłem shea mleczko nawilża i zmiękcza skórę. Jego płynna konsystencja wchłania się w skórę, otulając ją wyjątkowymi nutami subtelnego bukietu Arlésienne: różą, fiłokiem i szafranem.
Elegancka i tajemnicza, kiedy się pojawia pozostawia jedyny w  swoim rodzaju dowód swojej obecności. L’OCCITANE opisuje ją subtelnym bukietem trzech kwiatów: różą symbolizującą jej grację, fiołkiem obrazującym jej tajemniczość i szafranem, ognistym jak jej temperament.
Mleczko na bazie wyciągu z róży z Grasse oraz fiołka i szafranu z Prowansji.

Składniki: AQUA/WATER** - BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER** - GLYCERIN** - HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL** - COCO-CAPRYLATE/CAPRATE** - PARFUM/FRAGRANCE - CETEARYL ALCOHOL** - GLYCERYL STEARATE - OCTYLDODECYL MYRISTATE - CROCUS SATIVUS FLOWER EXTRACT** - VIOLA ODORATA EXTRACT** - ROSA CENTIFOLIA FLOWER EXTRACT** - VIOLA ODORATA LEAF EXTRACT** - SORBITOL** - CETYL ALCOHOL** - CETEARETH-33** - POLYSORBATE 60** - SILICA** -XANTHAN GUM** - SORBITAN ISOSTEARATE - CAPRYLYL GLYCOL - PEG-100 STEARATE - HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER - SODIUM GLUCONATE - ETHYLHEXYLGLYCERIN - SODIUM BENZOATE - POTASSIUM SORBATE - CHLORPHENESIN – TOCOPHEROL** - ALPHA-ISOMETHYL IONONE - LIMONENE - CITRONELLOL - COUMARIN - LINALOOL - GERANIOL** - CI 77491/IRON OXIDES** - CI 77492/IRON OXIDES**.

** Składniki pochodzenia naturalnego.
Mleczko nie zawiera: alkoholu, BHA, BHT, EDTA, formalaldehydu,oleju mineralnego, parabenów, fenoksyetanolu, ftalanów, silikonów, barwników syntetycznych, triklosanu.

Mleczko Arlésienne zachwyca nie tylko ładnym, przyjemnym dla oka, stylowym opakowaniem, ale również jego funkcjonalnością. Z łatwością dawkuje kosmetyk, doskonale go chroni i jest łatwe do utrzymaniu w czystości. Chyba o tym, że stanowi niebanalną ozdobę łazienki, czy też szafki nocnej, mówić nie muszę ;)
Mleczko jest nadzwyczajnie lekkie, niemal płynne, ale skuteczne w działaniu. Z łatwością rozprowadza się po skórze, momentalnie w nią wnika, zapewniając odczuwalne nawilżenie, gładkość oraz miękkość. Na przesuszone partie skóry warto nałożyć kolejną porcję, ale przy normalnej skórze efekty są bardzo zadowalające. Skóra odzyskuje komfort, pięknie wygląda i zachwycająco pachnie!
Zapach jest boski! Kwiatowo-pudrowy, lekko słodki, doskonale skomponowany i trwały. Długo utrzymuje się na skórze, ale nie jest mocny, nie powoduje bólu głowy, nie mdli - przynajmniej u mnie tak było.
Uwielbiam po niego sięgać zarówno rano jak i wieczorem, nie klei ani nie natłuszcza skóry, a więc tuż po aplikacji można założyć ubrania. Wydajność bardzo wysoka - gwarantuje doskonałą pielęgnacje ciała i przyjemność na dłuuuugo!

Cena - 99 zł / 250 ml
Słów kilka od producenta

Perfumowane mydło delikatnie oczyszcza dłonie i ciało, pozostawiając skórę pachnącą intrygującymi nutami bukietu Arlésienne: różą, fiołkiem i szafranem.
Ta kobieca kompozycja trzech kwiatów odzwierciedla elegancką i pełną wdzięku kobietę z Arles – Arlésienne.Ulotna i tajemnicza, wszędzie, gdzie się pojawia pozostawia jedyny w swoim rodzaju ślad swojej obecności.

Składniki: SODIUM PALMATE - SODIUM PALM KERNELATE - AQUA/WATER - GLYCERIN - PARFUM/FRAGRANCE - CROCUS SATIVUS FLOWER EXTRACT - ROSA CENTIFOLIA FLOWER EXTRACT - VIOLA ODORATA EXTRACT - VIOLA ODORATA LEAF EXTRACT - SODIUM CITRATE - TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE - SODIUM BENZOATE - POTASSIUM SORBATE - ALPHA-ISOMETHYL IONONE - LIMONENE - CITRONELLOL - COUMARIN - GERANIOL - CI 73360/RED 30 - CI 77891/ TITANIUM DIOXIDE - CI 77491/IRON OXIDES.

Mydło Arlésienne to mała, 50-cio gramowa, " kostka szczęścia " :) Pachnie niesamowicie przyjemnie i zadziwia intensywnością, nie tylko podczas stosowania. Pełni w łazience rolę perfum do wnętrz - leży i pachnie :)
Mydełko jest idealnie " miękkie ", delikatne, dobrze się pieni, doskonale oczyszcza skórę - zarówno ciała jak i rąk. Właściwie przechowywane nie tworzy glutków, nie zmydla się w nadmiarze, ale, niestety, szybko się kończy.
Poprzez słabą wydajność lepiej stosować go jedynie do mycia rąk, ponieważ nie tylko oczyszcza skórę z zabrudzeń, ale też niweluje nieprzyjemne zapachy zastępując je swoim pięknym aromatem :)
Mydło nie wysusza skóry, nie ściąga, ani nie podrażnia jej.

Cena - 15 zł / 50 g
Słów kilka od producenta

Wzgogacony składnikami nawilżającymi naturalnego pochodzenia aksamitny krem pomaga odżywiać i zmiękczyć dłonie. Pozostawia skórę pachnącą intrygującymi nutami bukietu Arlésienne: różą, fiołkiem i szafranem.
Ta kobieca kompozycja trzech kwiatów odzwierciedla elegancką i pełną wdzięku kobietę z Arles – Arlésienne. Ulotna i tajemnicza, wszędzie, gdzie się pojawia pozostawia jedyny w swoim rodzaju ślad swojej obecności.
Krem na bazie wyciągu z róży z Grasse oraz fiołka i szafranu z Prowansji.

Składniki: AQUA/WATER - GLYCERIN - COCO-CAPRYLATE/CAPRATE - GLYCERYL STEARATE SE - PALMITIC ACID - STEARIC ACID - DIMETHICONE - CETEARYL GLUCOSIDE - CETEARYL ALCOHOL - OLEIC/LINOLEIC/LINOLENIC POLYGLYCERIDES - CETYL ALCOHOL - CROCUS SATIVUS FLOWER EXTRACT - VIOLA ODORATA EXTRACT - VIOLA ODORATA LEAF EXTRACT - ROSA CENTIFOLIA FLOWER EXTRACT - SODIUM STEAROYL GLUTAMATE - CERA ALBA/BEESWAX -XANTHAN GUM - CORN STARCH MODIFIED - ALLANTOIN - CAPRYLYL GLYCOL - SODIUM BENZOATE - CHLORPHENESIN - POTASSIUM SORBATE - TOCOPHEROL - PARFUM/FRAGRANCE - ALPHA-ISOMETHYL IONONE - LIMONENE - CITRONELLOL - COUMARIN – LINALOOL – GERANIOL.

Krem do rąk Arlésienne mieści się w tradycyjnej dla marki tubce, wykonanej z miękkiego tworzywa, zakręcanej ośmiokątnym korkiem. Szata graficzna utrzymana w charakterystycznym dla linii wzorze.
Opakowanie jest praktyczne i bardzo pozytywnie prezentuje się, jest poręczne i małe, więc zmieści się nawet w kopertówce - zawsze może być " pod ręką " i na rękach :)
Gęsta, nieco treściwa, kremowo-żelowa konsystencja sprawia, że krem świetnie, równomiernie się rozprowadza. Nie wnika jednak w skórę natychmiastowo, pozwala na dłuższe masowanie. Pozostawia na rękach wyczuwalną, lekko tłustawą warstewkę, przez co preferuję jego " usługi " na noc. Dobrze nawilża, wygładza, zmiękcza i regeneruje skórę, niwelując nawet mocniejsze przesuszenia. Łagodzi podrażnienia, uelastycznia, doskonale chroni skórę otulając ją przyjemnym dla nosa aromatem.
Wydajność oceniam jako wysoką, niewiele go trzeba, aby w pełni zadbać o komfort oraz dobrą kondycję rąk.

Cena - 29,90 zł / 30 ml
Słów kilka od producenta

Woda toaletowa Arlésienne to kwiatowa kompozycja, będąca odzierwciedleniem kobiety z Arles - Arlésienne.
Elegancka i tajemnicza, kiedy się pojawia pozostawia jedyny w  swoim rodzaju dowód swojej obecności. L’OCCITANE opisuje ją subtelnym bukietem trzech kwiatów: różą symbolizującą jej grację, fiołkiem obrazującym jej tajemniczość i szafranem, ognistym jak jej temperament.
Zapach na bazie wyciągu z róży z Grasse oraz fiołka i szafranu z Prowansji.

Kompozycja zapachowa:
  • Nuty głowy: SZAFRAN, Mandaynka
  • Nuty serca: RÓŻA, Konwalia
  • Nuty bazy: FIOŁEK, Drzewo Sandałowe.
Składniki: ALCOHOL** - AQUA/WATER** - PARFUM/FRAGRANCE - CROCUS SATIVUS FLOWER EXTRACT** - ROSA CENTIFOLIA FLOWER EXTRACT** - VIOLA ODORATA EXTRACT** - VIOLA ODORATA LEAF EXTRACT** - GLYCERIN** - ETHYLHEXYL SALICYLATE - BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE - ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE - POTASSIUM SORBATE - SODIUM BENZOATE - ALPHA-ISOMETHYL IONONE - LIMONENE - COUMARIN - LINALOOL - CITRONELLOL - CITRAL - GERANIOL - CI 19140/YELLOW 5 - CI 17200/RED 33.

** Składniki pochodzenia naturalnego.
Woda toaletowa nie zawiera: BHA, BHT, EDTA, formalaldehydu, parabenów, fenoksyetanolu, ftalanów, silikonów, triklosanu.

Woda toaletowa Arlésienne, którą otrzymałam z Akademii Zmysłów, jest w postaci miniatury. Ta mała, urocza, pięknie wytłaczana buteleczka zawiera 7,5 ml aromatycznej wody.
Woda toaletowa, choć składa się głównie z kwiatowych nut, pachnie bardzo szlachetnie, wyraziście i niebanalnie...
Jest niczym kwiatowy ogród owiewany świeżym, wiosennym wiatrem i zraszany czystym, orzeźwiającym deszczem - uwielbiam czuć ją na sobie! Uwielbiam otaczać się energetyzującym aromatem Arlésienne który, moim zdaniem, idealnie podkreśla romantyczny, a zarazem silny charakter każdej kobiety. Trwałość, jak na wodę toaletową, jest bardzo zadowalająca.
Zapach przypadnie do gustu zarówno aktywnym kobietom biznesu jak i fruwającym w obłokach, rozmarzonym romantyczkom - wypróbujcie!

Cena - 210 zł / 75 ml
Dostępność - salony stacjonarne i sklep internetowy L`Occitane en Provence.


Podsumowując...

Kosmetyki z linii Arlésienne zachwycają swoim pięknym, bardzo fajnie skomponowanym zapachem, ale także nie ustępują doskonałym działaniem. Każdy z kosmetyków świetnie sprawuje się w codziennej pielęgnacji, pełniąc swoją podstawową rolę oraz dodatkowo uprzyjemniając " zwyczajne czynności " pięknym aromatem, który pozostaje na skórze naprawdę na długo. Woda toaletowa dopełnia rytuał pielęgnacyjny i stawia kropkę nad " i " - bardzo przyjemną, pachnącą i zmysły rozpieszczającą kropeczkę :)

Znacie kosmetyki z linii Arlésienne?
Który z powyższych produktów stosujecie?
A może macie innego faworyta?
Puder upiększający do ciała i Olejek do mnie mocno przemawiają, może się skuszę :)
Miłego wieczoru :*
                                                                                  

87 komentarzy:

  1. Również mam tą serię moja mama pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, iście kobiecy, bardzo przyjemny zapach i działanie świetne!

      Usuń
  2. nigdy nic nie miałam z tej firmy, ale same opakowania kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to marka w 100% godna zaufania, jeszcze się nie zawiodłam na ich kosmetykach - polecam! :)

      Usuń
  3. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałam wypróbować kosmetyki tej firmy... zazdroszczę ci ich, są świetne! :) Wyglądają tak ekskluzywnie, wspaniale by się prezentowały na toaletce...

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowania mają piękne :) Wyobrażam sobie też jak przyjemnie pachną :) Bardzo lubię kremy do rąk z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pachną goskaaa, pachną! U L`Occitane wszystkie kosmetyki pięknie pachną :)
      Kremy też uwielbiam!

      Usuń
  6. Cudnie wyglądają,nie miałam nic kompletnie tej marki,ale muszę to zmienić!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz zadowolona Beatko, wiem o tym :) Mamy podobne gusta, a to kosmetyki, którym trudno się oprzeć :)

      Usuń
  7. nie miałam z tej firmy jeszcze nic, ale pakowania mają sliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawartość sprawia wiele radości podczas stosowania :)

      Usuń
  8. Nie miałam u siebie produktów tej firmy...nie zmienia to faktu, że opakowania kuszą i zapach pewnie też kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi, i to bardzo Janino, grzechu warte - bardzo przypadły mi do gustu :)

      Usuń
  9. Ciekawi mnie zapach tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak ciekawe opakowania, ciekawy zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo kobiecy i uwodzicielski Nataleczko :)

      Usuń
  11. uwielbiam czytać Twoje opisy, bo są bajeczne :)
    a zdjęcia to już czar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu, bardzo mi miło :*

      Usuń
  12. Lubie ta marke, oj lubie, zapachy maja boskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, każda kolejna linia ma w sobie coś niesamowitego, a stosowanie tych produktów, to istna przyjemność :)

      Usuń
  13. Zapach mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też - jest piękny, szlachetny, doskonale zbudowany...

      Usuń
  14. Zdecydowanie muszę przetestować. Skusiłaś mnie. Zastanawiam się tylko czy zapach róży nie jest dominujący w tych produktach? Nie przepadam za tą nutą zapachową. W najbliższym czasie wybiorę się do L`Occitane. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat zapach róż uwielbiam, ale tutaj nie jest on dominujący, róża jest bardzo subtelni wyczuwalna, a wraz z fiołkiem i szafranem tworzy znakomite, nieco cierpkawe połączenie - świetny zapach, gorąco zachęcam.
      Woda dodatkowo ładnie się rozwija na skórze.

      Usuń
  15. kusi mnie ta firma, szczególnie kremy do rąk... jednak ceny są zaporowe... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto korzystać z promocji Magdo, można upolować świetne produkty w atrakcyjnych cenach :)

      Usuń
  16. mam kilka ich mydełek i pachną obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U L`Occitane wszystko pachnie cudownie :)

      Usuń
  17. Krem do rąk jest boski. Najfajniejszy jaki miałam. A ten zapach....Mmm...Jeszcze raz dziękuję Tatiano, że mogłam go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Ci się spodobał i mogłaś nim się rozkoszować Kochana - prawda że piękny jest ten aromat? Bardzo kobiecy i subtelny :)

      Usuń
  18. Nie znam tej marki ale urzekłaś mnie tym opisem, zdjęciami !!! Coś wspaniałego, chce się powiedzieć "muszę to mieć" !!!! :)
    Dziękuję. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję LifeLike Butterfly za miły komentarz - dzięki niemu wiem, ze nie starałam się " na marnie " - dziękuję :)

      Usuń
  19. zestaw prezentuje się luksusowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż chce się go mieć prawda? Zapach jest wspaniały, więc warto wypróbować chociaż jeden produkt z tej linii :)

      Usuń
  20. bardzo lubię ten krem i ten różany zapach :) tubka wygodna idealna do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że zapach jest różany Anya, ja czuję ładne zestawienie kwiatowe, ale żaden z użytych tu kwiatów ( róża, szafran, fiołek ) nie dominuje - razem tworzą tą rozkosz :)

      Usuń
  21. Ta seria od razu mi się skojarzyła z flamenco. Piękne opakowania i zapachy pełne namiętności.

    OdpowiedzUsuń
  22. pięknie przygotowany post, piękne zdjęcia, aż czuć było zapach tych róż podczas czytania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam,aż nastąpi era zapachu i wchodząc na bloga będzie unosił się delikatny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem bardzo ciekawa tej nowej linii, zachęciłaś mnie do kupna choćby kremu <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa seria kosmetyków przeczytałam z zainteresowaniem, nie zetknęłam się z nimi ale warto wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak spotkasz je na swojej drodze Elżbieto - wypróbuj koniecznie :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. L`Occitane zawsze dba o wszystkie szczegóły - od konsystencji, zapachów zaczynając na opakowaniach kończąc :)

      Usuń
  27. Nie miałam nic tej firmy. Ale nie przerwanie ta firma mnie kusi. Raz, ze mają piękne opakowanie, dwa - piękne opisy, a trzy - piękne zapachy (a przynajmniej każdy tak mówi, nie miałam jeszcze niestety okazji spróbować i przekonać się sama)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żan wszystko przed Tobą, jestem przekonana, że jeszcze nie raz wypróbujesz kosmetyki tej marki - a wtedy przepadniesz :)

      Usuń
  28. Jej ceny są troszkę wysokie, ale wiem, ze warto! Zapachy tych kosmetyków są fenomenalne i te szaty graficzne, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto, warto chociaż wypróbować Madlen, a na promocjach można upolować świetne rabaty, nieraz nawet o 50% :)

      Usuń
  29. Bardzo Ci zazdroszczę tego zestawu. Jestem po prostu zakochana w tych kosmetykach - są jak biżuteria... Myślę, że 2015 będzie ciekawym rokiem! Dużo szczęścia spokoju i pieniędzy Ci życzę, dużo wymarzonych kosmetyków i przybywających fanów! LoVE! Marciocha <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Martuś - są niczym gustowna biżuteria - chce się ją mieć, a jak już się ma, to pragnę nosić w nieskończoność :)
      Będzie ciekawym, z pewnością, zwłaszcza w tak doborowym towarzystwie ♥ Buziak

      Usuń
  30. Podoba mi się szata graficzna tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same opakowania też zostały dopieszczone w każdym szczególe Kat :)

      Usuń
  31. Dla mnie rok 2014 nie był szczególnie łaskawy, wierzę , że 2015 będzie ciekawszy i szczęśliwszy. Każda seria kosmetyków loccitane jest wyjątkowa. Mydełko już zużyłam krem i balsam oszczędzam a zapach zostawiłam na wiosnę bo jest kwiatowy i właśnie najbardziej z tą porą roku mi się kojarzy . z niecierpliwością czekam na kolejne niespodzianki od L’Occitane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci Żanetko, by 2015 był nadzwyczajnie udanym i dobrym rokiem, spełnienia marzeń Kochana :)
      Już za niedługoooo :)

      Usuń
  32. Bardzo luksusowa seria. Zapach musi być nieziemski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki właśnie jest Martyno - kobiecy, lekki, przyjemny i... bardzo trwały :)

      Usuń
  33. Kremik do rąk chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był do zgarnięcia byCarol, szczęściary już go stosuję i sobie chwalą :)

      Usuń
  34. Bardzo fajnie prezentuja sie te kosmetyki, nie znalam ich wczesniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo zachęcam do odwiedzin salonu L`Occitane, tam odkryjesz prawdziwą moc i urok kosmetyków tej marki - szaleństwo! UWAGA! Uzależnia :)

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się wiolskaa - są fantastyczne i uwodzą samymi opakowaniami, a dopiero później zapachami :)

      Usuń
  36. Dla mnie ich kosmetyki są za drogie, choć na krem do rąk nie raz już się skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarona, ale w czasie wyprzedaży można sobie pozwolić - rabaty są bardzo korzystne dla portfela :)

      Usuń
  37. Zapach tej serii spodobał mi się tak bardzo, że poprosiłam mojego Mikołaja (pod postacią mojego chłopaka :P) o perfumy z tej serii. Są przepiękne, ostatnio towarzyszą mi cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kasiu, perfumy sa piękne i trwałe, warto w nie zainwestować, szczególnie że pochodzą z linii limitowanej - dużooo przyjemności Cię czeka :)

      Usuń
  38. Jejku jakie te opakowania są śliczne :) Słodkie:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mają przeurocze opakowania, strasznie jestem ciekawa zapachu tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  40. oj kusisz tymi kosmetykami ! Wyglądają wręcz cudownie !

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam krem do rąk z tej serii i muszę powiedzieć, że zapach troche mi nie odpowiada... Nie w moim stylu ;)
    Właśnie zaczęłam nowego bloga, zapraszam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  42. słyszałam że pachną ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wyglądają cudownie.. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  44. od razu widac, ze kochasz to co robisz!:) rzeczy obłędne !
    dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie, bo dopiero zaczynam :)
    http://notonlycosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Chętnie bym wymyziała łapki tym kremikiem. Resztę możesz sobie zostawić :D hihih :**

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę w końcu zakupić coś z tej firmy, ale zawsze szkoda mi pieniążków
    nie ukrywam jednak, że wszystko mnie przyciąga i sprawia że mam ochoty na testy

    OdpowiedzUsuń
  47. Mleczko do ciała ma piękne opakowanie, ja jednak nie lubię się z różanymi zapachami.

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie miałam nigdy kosmetyków z tej firmy , ale wygląd opakowania od razu przyciągnąłby moją uwagę w sklepie . Fajna dokładna recenzja :)

    aaangelllaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. ale ta linia pięknie wygląda, postawiłabym sobie w łazience i patrzyłabym oczarowana...kiedyś pewnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!