piątek, 25 kwietnia 2014

Kuracja Dyscyplinująca z olejkiem Arganowym - chcesz wypróbować?

Witajcie Słoneczka :)
Ja z natury nie mam pofalowanych ani kręconych włosów, tym nie mniej, nie zawsze one wyglądają tak, jakbym chciała - niby są dosyć cienkie, podatne na obciążenia, przesuszenia, puszenie, zwłaszcza pod wpływem wilgoci. Nieraz stają się tak trudne do ujarzmienia, że muszę sięgać po olejki lub kosmetyki wygładzające, które w pewnym zakresie niwelują te problemy, za prostownicą nie przepadam i stosuję ją w naprawdę niezbędnych sytuacjach, co zdarza się raz na, tak zwany, ruski rok ;)
Ponad miesiąc temu sięgnęłam po coś znacznie konkretniejszego, Kurację Dyscyplinującą z olejkiem Arganowym Alta Moda od marki Alfaparf - działanie i efekty której chcę Wam dziś opisać i pokazać :)
Mam też propozycję dla Was - jeśli chcecie wypróbować taką kurację, tyle że z olejkiem Lnianym, koniecznie zajrzyjcie :)


Słów kilka od producenta

Kuracja Dyscyplinująca umożliwia stopniowe uzyskanie zdyscyplinowanych, prostych, miękkich i pełnych blasku włosów, bez ich obciążania. To produkt, dzięki któremu kobiety będą mogły prostować sobie włosy same, w sposób łatwy, pewny i bezpieczny, we własnym domu, tylko przy użyciu suszarki i prostownicy!
Głównym składnikiem aktywnym kuracji jest Krem Intensywnie Dyscyplinujący o wysokich właściwościach dyscyplinujących, który zamyka łuski włosa wyrównując wszystkie jego warstwy, wygładza strukturę włosów oraz zapobiega rozdwajaniu się końcówek i puszeniu się włosów. Dodatkowo tworzy warstwę ochronną zabezpieczającą włosy przed wysoką temperaturą podczas prostowania oraz czynnikami zewnętrznymi niekorzystnie wpływającymi na ich wygląd.
Zestaw uzupełniają Szampon Dyscyplinująco – Normalizujący oraz Maska Dyscyplinująco – Regenerująca.


Kuracja Dyscyplinująca z OLEJKIEM ARGANOWYM jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów.
Olejek Arganowy to najlepszy sprzymierzeniec włosów. Wraz z kwasami tłuszczowymi Omega 6, Witaminą E i niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi głęboko nawilża i odżywia włókna włosów, zwiększając ich odporność podczas kuracji.
Kuracja Dyscyplinująca jest produktem całkowicie bezpiecznym.
Nie zawiera formaldehydu, amoniaku oraz parabenów!


Kurację można stosować na włosach naturalnych, jak i farbowanych.
Zaleca się powtarzanie Kuracji Dyscyplinującej nie częściej niż raz na miesiąc.
Efekt Kuracji Dyscyplinującej utrzymuje się od 2 do 3 miesięcy w zależności od rodzaju włosów. Po każdej aplikacji produktu efekt zdyscyplinowanych, miękkich i zdrowych włosów jest coraz lepszy.

W skład zestawu wchodzą:
  • Krem Intensywnie Dyscyplinujący z Olejkiem Arganowym - 95 ml 
  • Szampon Dyscyplinująco - Normalizujący z Olejkiem Arganowym - 60 ml 
  • Maska Dyscyplinująco - Regenerująca z Olejkiem Arganowym - 40 ml 
  • Instrukcja i rękawiczki


Kurację Dyscyplinującą otrzymujemy w ładnym, barwnym pudełku, z którego już po kilku chwilach wyczytamy wszystkie ważnie informacje - nazwę i opis produktu, spis zawartości, uwagi dotyczące stosowania, ostrzeżenia, pełny skład oraz termin ważności.
W środku znajdziemy instrukcję, która w szczegółowy sposób opisuje sposób użycia kuracji, oraz sposób przeprowadzenia próby przed jej zastosowaniem, a także rękawiczki oraz trzy ponumerowane, wedle sposobu użycia, saszetki z nazwami produktów, które zawierają - proste i wygodne w stosowaniu, bez problemu da się je otworzyć delikatnie ciągnąć w miejscach nacięcia.


Wedle wskazówek producenta w pierwszej kolejności przygotowałam niezbędny " sprzęt " :)
Miseczkę na krem, pędzel do aplikacji, suszarkę, prostownicę, rękawiczki, grzebień, a także ręcznik i klamry do włosów, które na zdjęcie akurat się nie załapały :)
Krem Intensywnie Dyscyplinujący jest biały i ma gęstą, kremową konsystencję, przypominającą maskę do włosów, od niego właśnie zaczynamy kurację.
Krem należy nakładać na suche, czyste, bez pozostałości po innych produktach, włosy, wcześniej dzieląc je na 4 sekcje - to bardzo ułatwia aplikację, więc warto zastosować się do zaleceń.


Szybko nałożyłam krem na każdą sekcję włosów, od nasady aż po same końce, przygotowałam suszarkę, zdjęłam klamry i dokładnie wyczesałam włosy - przy mojej długości, za ramiona, miałam pod koniec trocha z tym trudności, ponieważ krem zaczyna po jakimś czasie zastygać, nie wiedziałam o tym, teraz jednak wiem, że działając szybko, można tego uniknąć - w każdym bądź razie, nie wyrwałam sobie nadmiaru włosów, ani nic z tych rzeczy :)
Krem zostawiłam  na wskazane 20 minut, w tym czasie susząc włosy gorącym strumieniem powietrza suszarki i delikatnie je rozczesując, co już później nie sprawia trudności, a po wysuszeniu włosy ...  stały się sztywne, jakby oblane miodem :) Nie przeraziłam się, bo informacja o ich " nienaturalności " również jest zamieszczona w instrukcji - to normalny stan rzeczy przy tej kuracji :)
Następnie zabrałam się za prostowanie pasemek włosów, stopniowo, przeciągając prostownicą, nagrzaną do 160°C, po 5 razy każde pasemko, dla bardziej intensywnego efektu gładkości warto podwoić ilość pociągnięć, nie 5, a 10 razy prostując każde pasemko, ale przy moich włosach nie było to koniecznie ;)
Tyły mi pomagał prostować Wojtas, sama nie dałabym rady dokładnie tego zrobić.


Po wyprostowaniu dokładnie spłukałam włosy z kremu, a następnie umyłam je szamponem Dyscyplinująco - Normalizującym, saszetka zawiera go tyle, że spokojnie wystarczyłoby na 4 mycia, a nie tylko na dwa, więc nie oszczędzałam :)
Szampon ma jasno-żółty, neonowy kolor, jest przezroczysty, trocha rzadki, ale nie przelewał się przez palce, nie spływał z włosów, świetnie rozprowadzał się i bardzo obficie pienił. Doskonale oczyścił skórę głowy i włosy od kremu, sprawiając, że stały się one miękkie i delikatne w dotyku. Piękny zapach szamponu uprzyjemniał jego stosowanie.
Następnie na 5 minut nałożyłam maskę Dyscyplinująco - Regenerującą, która ostatecznie uwieńczyła dzieło :)
Maska ma gęstą, treściwą, kremową konsystencję i jasno-żółty kolor, doskonale rozprowadza się po włosach i natychmiastowo działa, zmiękczając, wygładzając i  nawilżając włosy. Po jej użyciu rozczesywanie szło jak po masłu :)
Piękny, słodkawo-świeży zapach był długo wyczuwalny...


Tuż po naturalnym wyschnięciu, nie używałam już suszarki i tym bardziej prostownicy, uzyskałam niesamowity efekt idealnie prostych, gładkich, miękkich i delikatnych w dotyku włosów!
Producent zaznacza, że dla uzyskania lepszego efektu, po wysuszeniu włosów suszarką, użyć prostownicy, ja te dwa ostatnie kroki pominęłam, były, jak widzicie, dla mnie zbędne ;)


Kuracja Dyscyplinująca zawiera czynniki, które wspomagają stopniowe wygładzanie włosów, jednak na farbowanych włosach, czynniki te mogą prowadzić do ich rozjaśnienia, u mnie właśnie tak było, włosy mi wyraźnie rozjaśniły się.
Po kuracji można od razu przeprowadzać koloryzację, ja tego nie robiłam, bo rozjaśnienie, przy moim kolorze włosów, było mi "na rękę" :)
Włosy po kuracji były lejące się, gładkie i lśniące, nie zauważyłam żadnego przesuszenia, nawet na końcówkach, jedynie skóra głowy była trocha " ściągnięta ", napięta, ale po godzinie to uczucie zniknęło.


Jeszcze bardziej od uzyskanych efektów zaskoczyła mnie trwałość tej kuracji, na moich włosach efekt wyprostowanych włosów utrzymywał się ponad miesiąc, jest to jednak kwestia indywidualna, efekt, jak i jego trwałość, zależy od typu, stanu i kondycji włosów - kurację można powtarzać nie częściej jak raz w miesiącu, z pewnością jest ona bardziej wygodnym oraz łatwym, i co najważniejsze bezpiecznym!, sposobem, niżeli codzienne prostowanie ;)
Jestem bardzo zadowolona z tej kuracji i z pewnością jeszcze nieraz do niej wrócę!

UWAGA!!!
Mam też dla Was propozycję nie do odrzucenia :)
Jeśli masz problem z niesfornymi włosami...
Jeśli codziennie, lub niemal codziennie, zmagasz się z prostownicą...
Jeśli masz włosy zniszczone, potrzebujące troski...
PRZETESTUJ Kurację Dyscyplinującą z Olejkiem Lnianym!


Wystarczy że:
1. Jesteś obserwatorem bloga Dobre Dla Urody
2. Odpowiedziałaś twierdząco na jedno, lub wszystkie, z powyższych określeń " włosowych"
3. Pragniesz wypróbować działanie kuracji, a jej efekty opiszesz i pokażesz w recenzji na swoim blogu
Zgłoś się do TESTOWANIA!

Wystarczy wyrazić chęć do testowania w komentarzu pod niniejszą notką.
Na Wasze zgłoszenia czekam do 4 maja!
Wyniki poznacie w ciągu 5 dni od zakończeniu " naboru " :)

Pamiętajcie!
Wraz z chęcią testowania deklarujecie poważne podejście do sprawy i zobowiązujecie się do napisania recenzji 
Kuracji Dyscyplinującej z olejkiem Lnianym na swoim blogu!
Osobę do testowania wybierze firma Alfaparf

Zapraszam :)

                                              Życzę Wam udanego i słonecznego weekendu Kochane :)                                                                                            

57 komentarzy:

  1. ale super zdjęcia :D ja się nie zgłaszam, ale z radością podziwiam zdjęcia i te cudowne miny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też Rossnet, zauroczyła mnie farbami, pielęgnacyjnymi produktami do włosów, zwłaszcza olejkiem ♥, a teraz ta kuracja! I to wszystko przy tak atrakcyjnych cenach :)

      Usuń
  3. ja się zgłaszam bo :
    - jestem już blondynką i chcę uzyskać taki sam efekt jak Ty, gdyż dużo osób potwierdza że z prostymi włosami, zwłaszcza w tym moim nowym kolorze wyglądam znacznie lepiej, a samo ukazanie kuracji byłoby czymś wspaniałym - oj chciałabym się poczuć jak Ty;D
    -odpowiedziałam twierdząco na wszystko - zniszczone po rozjaśnianiu, niesforne po kuracji z prostownicą:< na dodatek efekt uboczny czyli pojaśnienie przyjęłabym z wielką (!) przyjemnością!
    -skoro jadę już dyplomatycznym tonem (:D) to zobowiązuję się do recenzji, możliwe że nieco bardziej fikuśnej w pozytywnym znaczeniu tego słowa
    -no nie wiem...dostrzeżcie mnie?;P

    Efekt u Ciebie wyszedł bajeczny..no tak mi się niesamowicie podoba, że nie ma bata we wsi bym tego Ci tu nie napisała;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, oczywiście zgłoszenie przyjęte Britycjo :)
      Wiem, że Twoje włosy są pofalowane, ciekawa jestem, jakby sprawdziła się u Ciebie ta Kuracja :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  4. Chętnie przetestowałabym drugi wariant, odkąd moje włosy mega urosły trochę wkurzają mnie krzywe pseudofale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Neno, wiem coś o tym :)
      Do testowania jest Kuracja z olejkiem Lnianym, myślę, że będzie jeszcze intensywniejsza pod względem pielęgnacyjnym, bo jest przeznaczona do włosów zniszczonych, Arganowa, którą stosowałam, jest do wszystkich typów włosów ;)

      Usuń
  5. Mam długie włosy, proste, ale lubiące się puszyć, czego szczerze nie znoszę. Zastanawiam się, jaki składnik tej kuracji powoduje prostowanie się włosów na tak długi czas? Czy po miesiącu włosy będą osłabione, w gorszej kondycji? Czy to działa jak Encanto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja Kasiu :)
      Wiesz co, nie martw się, włosy wcale nie tracą na kondycji, co widać na potrójnym zdjęciu - po 4 tygodniach są bardziej jednolite, efekt prostujący złagodniał, ale włosy nadal są ujarzmione i wygładzone ;)
      Obecnie jestem ponad półtora miesiąca po kuracji, włosy zaczęły już lekko wywijać się, ale nie puszą się tak, jak kiedyś, nawet pod wpływem wilgoci, której teraz nie brakuje ;)

      Usuń
    2. Dobra, namówiłaś mnie, to się zgłaszam! :)

      Usuń
  6. Chętnie się zgłoszę bo odpowiadam twierdząco na wszystkie warianty.
    Moje włosy są teraz dość długie strasznie się plączą, elektryzują i odstają we wszystkie strony. Dodatkowo ich kondycja również nie jest w genialnym stanie i na koniec dodam, że prostuję je niestety codziennie ewentualnie co drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to zdecydowanie Twój profil włosowy idealnie nadaje się Ewo :)

      Usuń
  7. Świetna kuracja, ja bym ją z chęcią poleciła mojej córce i napisała o tym post. Ona prostuje, a ja nakręcam. Jeśli tak można to się zgłaszam. :) Śliczne masz włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Daisy, oczywiście, Twoje zgłoszenie będzie z pewnością uwzględnione ;)

      Usuń
  8. Dobry patent dla kobiet pragnących wygładzenia :) Mnie by się przydało cos co bezpiecznie "wzburzy" włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhyhy, ja też tak czasem mam Katalinko, chcę wzburzenia przy jednoczesnym ujarzmieniu - to dopiero zadanie ;)

      Usuń
  9. OMG.. jaki efekt :) rewelacja!
    Moje wlosy sa niesforne, wiec przewaznie spinam je w kucyk, choc zle sie czuje w upietych wlosach. No ale nie stosuje prostownicy, bo nie chce ich bardziej niszczyc :/
    Zglaszam się z ogromną checia do przetestowania tego produktu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na co dzień wolę kucyki lub upięcia Anecko, ale ta kuracja pomogła mi czuć się komfortowo nawet z rozpuszczonymi włosami :)
      Nawet po spaniu, z nocy, budziłam się z totalnie prostymi włosami, co normalnie nie ma miejsca - są zawsze pofalowane, " krzywe" i niepodatne na układanie ;)

      Usuń
  10. Extra!!! Fotki "przed" i "po" są świetne!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego świetnego efektu to ja się nie spodziewałam - cudo :)

      Usuń
  11. Fantastyczne zdjęcia Kochany blondasku :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej! Ale fantastycznie! Ja to chcę! Ja tego potrzebuję! Ja muszę to mieć!
    Zgłaszam się!

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany, piękny efekt. Zaraz mi się przypominają bajki o pięknych księżniczkach :))

    OdpowiedzUsuń
  14. To by było piękne! Zostawić włosy w spokoju żeby sobie wyschły "jak człowiek" a nie jak burza kołtunów :D
    Jak najbardziej się zgłaszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest moja Droga - jedna kuracja i miesiąc spokoju, a włosy, nawet po spaniu, wyglądają świetnie ;)

      Usuń
  15. Łooooo, ale czad! Pięknie się mienią Twoje włosy i są cudownie wygładzone *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuracja, jak widać, moim włosom posłużyła :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. To prawda, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tak cudownym i trwałym efektem :)

      Usuń
  17. Cudne masz włoski, jak z reklamy:)
    Ja się raczej na kurację nie skuszę, bo maje włosy z natury są oklapłe i aż za bardzo zdyscyplinowane:(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale piękne włoski masz:) moje włosy są z natury proste i raczej zdyscyplinowane :) ale fajnie, że masz okazję przetestować ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zgłaszam się do testowania i ja, ponieważ włosy podniszczyłam rozjaśnianiem ostatnio i są sianowate, poza tym mam taką fryzurkę że muszę codziennie prostować włosy aby wyglądały na zadbane... dlatego życzę sobie powodzenia, bo efekt na twoich włosach jest genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny efekt ! jestem pod wrażeniem ! pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co najważniejsze, że długo utrzymywał się na moich włosach :)

      Usuń
  21. Wow! Efekt jest niesamowity! :) Niewiarygodne, że utrzymuje się tak długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Youdeetah podzielam zachwyty, byłam pod wrażeniem trwałości, jak i samego efektu kuracji :)

      Usuń
  22. ciekawy produkt :) nie słyszałam o nim

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że było wesoło podczas zabiegu :))

    OdpowiedzUsuń
  24. O widzę,że efekt jest wspaniały 1

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam. Jakiś czas temu trafilam na allegro na ten zestaw i natychmiast zaczełam szukać informacji o efektach. Trafilam jakiś czas temu na Pani bloga i postanowilam zamówić! Finansowo ok ale balam sie jak zareagują na kuracje moje baardzo zniszczone włosy. Powiem szczerze, że kilka lat zapuszczałam wlosy i urosły super a w lecie po eksperymentach z kolezanką bardzo się zniszczyły. Moja fryzjerka tak zareagiwała na moje wlosy" o jekju!!" wiedziałam co to znaczy. Obciełam 20 cm! Moje włosy naturale koloru szatyn i nieco falowane( po umyciu fala) byly są od 10 lat rozjaśniane i prosrowane i aż sie sobie dziwie że były hm ..nawet fajne...no właśnie były bo po eksperymentach żadne odżywki nie działały, waxy nie waxy pozostawione na noc niewiele dawały , wcześniej dawały rade. Oleje też niewiele dały, na porost włosów może tak ale nie na kondycje. Gdy zrobiłam zabieg , i suszyłam włosy nie mogłam uwierzyć w to co widzę i czuję!! Moje włosy wyglądały tak jak po wyjsciu od fryzjera i zabiegu z ampyłku plus modelowanie co trwa ok 2 godz i kosztuje stówkę!! Teraz jestem po 3 myciu!! Efekt dalej ten sam !! Nie mam pojęcia jak to możliwe ale moje włosy wylądaja na zdrowe!! Kuracja zawiera coś czego nie zawiera żadna odżywka!! Kiedyś miałam kerarynowe prostowanie i efekt podobny tylko mniej smrodu i dużo szybciej!! Myślę, że uda mi się tym sposobem zapuścuć włosy tak jak kiedyś bo od tyg nie używam prostownicy:) a to mój największy wróg! Nie maluje włosów od 6 września i chcę wytrwać do marca chyba że pokocham odrost to przejdę na ombre hehe. Zdażyło się jeszcze coś, po 10 lat walki z moum kolorem zaczął mi się on podobać i podoba mi się zestawienie tego zimego koloru szaryn z jasnym blondem:)
    Oczywiście ja na swoje włosy uzylam kura ji dla wlosów zniszconych. Zabraklo mi inf o temperaturze z jaka mam prostowac swoje wlosy!!! Nie było tego w ulotce!!! Bylo to ok 180-200 stopni tak jak na codzień i zużyłam tylko połowę zestawu spokojnie starczylo na moje krutkie wlosy. Sa do ok ramion mocno pocieniowane.Resztę zgrzałam zgrzewarką. Super spraw przy puchach które ciężko ujarzmić:)
    Pozdrawiam i dam znać jak powtórzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyczerpującą opowieść Mama Lilki, bardzo się ciesz, że jesteś zadowolona z zestawu tak jak ja :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!