poniedziałek, 22 września 2014

Najel Savon D`Alep - Mydło Aleppo z Olejem z czarnuszki

Witajcie Słoneczka :)
Czy lubicie mydła z Aleppo? Jeśli naturalna pielęgnacja nie jest Wam obca, z pewnością wypróbowaliście to słynne mydło.
Ja uzależniłam się od niego już po kilku użyciach, bowiem jest to mydło, według mnie, absolutnie fantastyczne! Choć nie uwodzi zapachem, kryje w sobie prawdziwą moc! Nie tylko skutecznie oczyszcza skórę, ale jednocześnie ją pielęgnuje i leczy, pomagając uporać się w wieloma problemami skórnymi. Stosuje je od lat i jeszcze się nie zawiodłam.
Mydła Aleppo oczywiście różnią się między sobą zawartością oleju laurowego - 12%, 20%, 30%, 40% lub 50%. Ale też " dodatkami " które prócz oliwy z oliwek i oleju laurowego w sobie zawierają. Dziś chcę przedstawić Wam Mydło z Aleppo z Olejem z czarnuszki Najel, przeczytajcie uważnie, niech nic nie umknie Waszej uwadze :)

Słów kilka od producenta

Mydło Aleppo jest wytwarzane na bazie oliwy z oliwek z dodatkiem oleju laurowego, dlatego nie powoduje alergii, a używane regularnie łagodzi wysuszenia skóry i pozostawia ją dobrze nawilżoną. Nie jest perfumowane, naturalnie pachnie olejem laurowym i oliwą z oliwek.
  • Posiada właściwości antyseptyczne, zabliźniające i nawilżające, które odnawiają film hydrolipidowy
  • Nawilża skórę
  • Jest przeznaczone dla skór suchych, dotkniętych takimi chorobami jak łuszczyca, trądzik, swędzenia, egzema 
  • Jest hipoalergiczne
  • W 100% ulega biodegradacji
  • Nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, perfum ani innych substancji drażniących.
Olej z czarnuszki (Nigelle) zawiera kwasy tłuszczowe nienasycone i poly-nienasycone, witaminy E i A oraz sole mineralne. Jest to prawdziwy eliksir młodości o działaniu przeciwzmarszczkowym. Witamina E - zwana także „witaminą młodości” - dobrze wnika w skórę i odżywia ją, poprawia miękkość i elastyczność naskórka, działa nawilżająco. Zmniejsza wrażliwość skóry na promieniowanie UV.
  • Poprawia kondycję skóry, przede wszystkim suchej i dojrzałej
  • Opóźnia proces powstawania zmarszczek
  • Szczególnie polecany jest do skóry alergicznej ponieważ łagodzi stany zapalne
  • Polecany przy różnego rodzaju chorobach skórnych typu trądzik, grzybica czy zapalenia 
  • Działa łagodząco i ochronnie
  • Zmiękcza i wygładza skórę, nawilża i wzmacnia przesuszone oraz zniszczone włosy , a także łagodzi podrażnienia, również te wywołane nadmierną ekspozycją na słońce
  • Ma właściwości regenerujące.
Mydła Aleppo zazwyczaj są pakowane bardzo oszczędnie - folia, ewentualnie tekturowe pudełko, to wszystko. Nie mogę jednak zarzucić oszczędności w szatach mydła Najel :)
Zostało bardzo skrupulatnie zapakowane, otulone warstewkami folii, papieru, tektury, które chronią jego cenne walory przed szkodliwym działaniem środowiska.
Mydło zostało umieszczone w ślicznym, tekturowym pudełku utrzymanym w ładnych barwach. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu: wagę - 100 g, termin ważności - 6 miesięcy od momentu otwarcia, miejsce produkcji - Aleppo/Syria, oraz skład - krótki, prosty, całkowicie naturalny.

Jest też krótki opis w polskim języku, o który zadbał dystrybutor, choć znacznie więcej informacji znajdziemy na stronie sklepu Eco Kraina. 
Mydło jest okrągłe, misternie przyodziane w papier, który tworzy na nim miłą dla oka ozdobę, jednak całe piękno kryje się w środku - możemy go ujrzeć tuż po rozpakowaniu. Ale to jeszcze nie koniec... Świeżości mydła pilnie strzeże folia, którą zostało szczelnie owinięte, dopiero gdy ją usuniemy, uwolnimy subtelny, oliwkowy aromat, delikatnie rozpieszczający zmysł węchu.

Zawsze, ale to zawsze podziwiam tłoczenia, które zdobią mydła Aleppo, mają w sobie coś magicznego, tajemniczego i zarazem ekscytującego, tutaj są one wyraziste, dobrze widoczne i wyczuwalne. 
Dzięki swojej formie mydło jest bardzo wygodne podczas użycia. Prostokątne i kwadratowe kostki nie stwarzają mi szczególnego problemu, ale jednak okrągłe, niewielkie mydło idealnie układa się w dłoni - nie wyślizguje się podczas mycia.

Mydło jest twarde, ale pod wpływem ciepłej wody staje się nadzwyczajnie przyjemne dla skóry. Nie pieni się mocno, co jest zrozumiałe, nie zawiera przecież żadnych detergentów. Mydło wytwarza delikatną, emulsjopodobną piankę, która dobrze rozprowadza się po skórze, skutecznie oczyszcza, nie podrażniając, ani nie wysuszając jej. Nie powoduje u mnie uczucia ściągnięcia, choć ciało po umyciu aż piszczy z czystości, ale jednocześnie jest przyjemne i delikatne w dotyku.
Początkowo mydło ma beżową barwę, natomiast w środku jest zielone, co można zaobserwować przy regularnym stosowaniu, gdy zmydli się do połowy. Po użyciu szybko wysycha, nie tworzy glutków, ale musi być właściwie przechowywane, nawet między użyciami - na suchej mydelniczce, bez resztek wody.
Jeśli chodzi o wydajność - wielki plus! Mydło wystarcza naprawdę na długo!
Mydło zawiera 12% oleju laurowego, jest bardzo delikatne, nawet dla wrażliwej skóry dzieci. Używałam go do mycia ciała, jak również twarzy, choć znacznie rzadziej - nie powodowało przesuszenia, wręcz odwrotnie - koiło podrażnioną skórę, zmniejszało zaczerwienienia, zmiękczało skórę. Czysta przyjemność - mówię Wam!

Cena - 16, 50 zł

Dostępność - Eco Kraina

Podsumowując...

Cudowne i niezawodne mydło Aleppo w wydaniu Najel bardzo mi się spodobało. Jest nie tylko skuteczne i delikatne, ale również, dzięki swojej formie, przyjemne i łatwe w użyciu - od samego początku i do końca. Oczyszcza, troszczy się o piękno i zdrowie skóry, pomaga zniwelować podrażnienia i przesuszenia. 
Polecam bardzo!

Dla czytelniczek bloga w sklepie Eco Kraina jest przewidziany specjalny RABAT w wysokości 10% przy zamówieniu od 50 zł - HASŁO: dobre 

Zachęcam do skorzystania Kochane, w Eco Krainie znajdziecie mnóstwo ciekawych produktów i marek z całego świata!  

Lubicie mydła Aleppo?
Znacie produkty marki Najel?
Co polecacie?
Miłego wieczoru :)
                                                                                         

63 komentarze:

  1. Świetna recenzja! Przyznam, że mydełko jest bardzo kuszące. I to napis na nim bardzo orientalny i mistyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te tłoczenia :) Są rzeczywiście magiczne Martyno :)

      Usuń
  2. nie miałam go

    ______________
    a u mnie?
    must have sezonu w modzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania :)
      Zajrzę w wolnej chwili Justynko ;)

      Usuń
  3. mydełka mają to w sobie, że swoim wyglądem kuszą niesamowicie jak również właściwościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to prawda Sandy, kuszą, pielęgnują i oczyszczają skórę :)

      Usuń
  4. wygląda wspaniale, i jeszcze przyjemne w użyciu ^^ może kiedyś się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować Kochana, ale ostrzegam, uzależniają, nie zapachem, działaniem :)

      Usuń
  5. no proszę, brzmi super :) ja jakoś za mydłami w kostce nie przepadam, no ale takie to co innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie inny wymiar pielęgnacji, w ogóle wszystkie mydła naturalne to mają do siebie, że uzależniają i zazwyczaj świetnie działają Kasiu. Choć w przypadku Aleppo czasem trzeba poeksperymentować, by znaleźć idealne dla siebie :)

      Usuń
  6. Miałam dokładnie to mydełko i zużyliśmy je we dwoje ;-) Mój chłopak je uwielbiał, ja po pewnym czasie miałam dość i musiałam znacznie rzadziej stosować. Mocno czyści i całkiem przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas więcej osób było do tego mydełka, więc używaniem go nie zdążyłam się znudzić :)
      Oczyszcza świetnie :)

      Usuń
  7. Czarnuszkę absolutnie kocham i wielbię, natomiast za aleppo nie przepadam. Miałam dwa różne i żadne mi nie przypasowało. Ale ja ogólnie nie lubię myc twarzy mydłem, zdecydowanie bardziej wolę żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię żele, ale mydła naturalne zajmują ważną rolę w mojej pielęgnacji Kochana, głównie ze względu na mieszany typ cery - Aleppo działa świetnie, szczególnie jeśli jest z glinką czerwoną, która działa jak delikatny peeling :) Coś pięknego :)
      Aleppo musisz dopasować do siebie - zawartość oleju laurowego odgrywa ważną rolę - niewłaściwie dobrane mydło nie pozwoli cieszyć się efektami :)

      Usuń
  8. Aleppo nie znam.
    W ogóle to nic z olejem z czarnuszki nie miałam.
    Mydełko wygląda bardzo ciekawie. =)
    Lubię takie mydełka ale jednak nie tak bardzo
    jak mydełko z pompką z Białego Jelenia. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas to zmienić Dorotko :) Musisz poznać jego tajemnicę ;)

      Usuń
  9. Jestem w trakcie poznawania mojego pierwszego mydła Aleppo. Ciekawa jestem czy będę z niego równie zadowolona jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, gratuluję :) Moje pierwsze... ach, jak to dawno temu było :) Uwielbiam!
      Czekam więc na Twoje wrażenia ;)

      Usuń
  10. Nie znam tego mydełka :) W ogóle rzadko używam mydeł - wolę żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja żele też uwielbiam, ale mydła zajmują ważne miejsce w mojej pielęgnacji :)

      Usuń
  11. tego akurat nie miałam ale inne z najela i było całkiem fajne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie stosowałaś? Widzę że mają kilka różnych rodzai, kusi mnie też z olejem Różanym :)

      Usuń
  12. A ja myślałam, że wszystkie mydła Aleppo mają taki gąbczasty wygląd, a tu proszę - da się zrobić śliczne mydełko :-) Tatianko, nie miałam jeszcze nigdy Aleppo, choć w sierpniu będąc na stoisku Organique zastanawiałam się nad nim poważnie... Bałam się przesuszeń, ale jak widać niesłusznie!
    Buziaki, Kochana! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, koniecznie musisz wypróbować :)
      Nie wiem jak spisują się Aleppo z Organique, bo nigdy ich nie stosowałam, używałam zawsze Syryjskich, bo choć marki się różnią, produkują te mydła w Syrii w Aleppo - kolebce mydła :)

      Usuń
  13. uwielbiam mydło Aleppo, ale do tej pory nie miałam żadnego z dodatkami. Zazwyczaj mam po prostu wersję 40%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40% jest moim ulubieńcem, ale te z dodatkami są tez warte uwagi, do mojej przetłuszczającej się skóry idealnie nadaje się Aleppo z glinką czerwoną, Najel z olejem z czarnuszki też świetnie służyło :)

      Usuń
  14. te mydła kuszą mnie już samym wyglądem :) chyba zrezygnuję z żeli na rzecz mydeł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję i zele i mydła, dziele przyjemność :) Mydła regularnie używam do mycia dzieci :)

      Usuń
  15. olej z czarnuszki to ja nawet piję hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niesamowity! Pomaga podobno nie tylko urodzie, ale dba o dobre zdrowie i pomaga walczyć z chorobami, nawet nowotworowymi.

      Usuń
  16. Używałam kiedyś Aleppo oliwkowo-laurowe, potwierdzam wydajność miałam go naprawdę długo, byłam bardzo zadowolona! spodobało mi się te z olejem czarnuszki, pewnie kupię niebawem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, te mydła są niesamowicie wydajne :) Bardzo polubiłam się z tym mydłem, to moje pierwsze z Olejem z czarnuszki i jestem nim zachwycona :)

      Usuń
  17. tak z ciekawości... próbowałaś myć nim włosy? gdzieś ostatnio czytałam, że ponoć rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patuś, tak, nie tym mydełkiem, ale Aleppo oliwkowym i też 40% oleju laurowego, ale niestety u mnie była totalna klapa. Moje włosy uwielbiają silikony, naturalne produkty na bazie olejów, kompletnie im nie służą.
      Jakiś czas temu nawet kupiłam sobie zestaw odżywkę i szampon Aleppo i po ile odżywka sprawuje się świetnie ( ma w sobie delikatne detergenty) to szampon robił na głowie szopę, ale... na naturalnych włosach mich dzieci, spisywał się fantastycznie - nabłyszczał i zmiękczał, cudeńko :) Dodam, że swoje włosy farbuję chemicznie, podejrzewam, że zachodzi niewłaściwa reakcja - oleje naturalne " gryzą się " z chemią.
      Od tej pory nie eksperymentuję ani z mydłami ani szamponami w kostkach i tymi na olejach, choć też czytałam, że działają fantastycznie - pewnie u właścicielek włosów naturalnych lub farbowanych henną czy inną farbą BIO :)

      Usuń
  18. Uwielbiam to mydło i kupuję regularnie, ale wybieram zawsze wersję klasyczną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczną mówisz :) Mi z klasycznych najbardziej służy to z 40% zawartości olejku laurowego, ale gdy skóra staje się nadwrażliwa ( koniec jesieni, zimą ) wybieram 100% oliwkowe lub wersje " dosmaczane " - polecam to mydło z olejkiem czarnuszki oraz z 7 olejami. Mam zamiar wypróbować też z różanym olejkiem ;)

      Usuń
  19. Bardzo lubię naturalne mydła. W Aleppo świetne jest to, że to mydło dla każdego, trzeba jedynie wybrać stężenie oleju laurowego pod siebie. Im większe- tym większe problemy skórne- działanie lecznicze, im mniejsze tym silniejsze działanie pielęgnacyjne. ładne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Żanetko, Aleppo służy każdej skórze, tylko trzeba go umiejętnie dobrać do jej rodzaju i potrzeb/problemów :)
      Dziękuje pięknie, ciesze się, że się podobają :)

      Usuń
  20. Niedawno je kupiłam i dzisiaj je użyję po raz pierwszy, bo wczoraj wyrzuciłam butelkę od poprzedniego wieczornego myjadła. Ciekawe jak się u mnie sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii, więc będę wypatrywać recenzji :)

      Usuń
  21. Nigdy nie miałam, ale mam coraz większą od jakiegoś czasu ochotę, więc pewnie wcześniej czy później się z nim zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Marti, jak u Ciebie wypadnie i jakie zdanie na jego temat wyrobisz :) Koniecznie wypróbuj ;)

      Usuń
  22. Już nie raz czytałam o mydełkach Aleppo i teraz żałuję, że jeszcze się nie dałam skusić ;) Przy najbliższej okazji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Agnieszko, warto wypróbować, by w pełnie poczuć jego działanie zobaczyć efekty ;)

      Usuń
  23. ale fajne mydełko,z chęcią się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio polubiłam takie mydełka, więc z chęcią

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam wersję z glinką rhassoul i olejem arganowym - bardzo lubię to mydło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam już Aleppo z glinką rhassoul, bardzo dobrze służy mojej mieszanej skórze :)

      Usuń
  26. Zawsze znajdziesz MYDEŁKO,którego jeszcze nie miałam :p
    A ja później zazdroszczę - ładnie,to tak? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrościć, tylko próbować :)

      Usuń
  27. Ja też go jeszcze nie miałam, ale postanowiłam zużyć wszystkie mydełka, które mam nim kupię następne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, zachęcam do wypróbowania Kochana :)

      Usuń
  28. Kochana zapraszam Cię na moją nową stronę i zapisanie się do Newslettera:) Link u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Skorzystałabym z rabatu, gdybym nie zbankrutowała na targach. Mnie również, podobają się toczenia na tych mydełkach. W ogóle ostatnio przekonałam się do mydeł w kostce... ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!