poniedziałek, 23 września 2013

Toskańska pokusa - Relaksujący balsam do ciała Macchiaioli

Witajcie Słoneczka :)
Ostatnim czasem coraz bardziej tęsknie za latem, choć słonko jeszcze czas od czasu cieszy swoim widokiem, już tak nie grzeje, nie obdarza swoim ciepełkiem, a ja jestem strasznym zmarzluchem, ratuje się więc czym mogę - gorąca herbata, ciepłe skarpetki, mięciutki pled, a także w pielęgnacji wprowadziłam zmiany - kąpiele wróciły do łask, stawiam też na przyjemne, letnie, rozgrzewające zapachy jak w perfumach tak i w kosmetykach pielęgnacyjnych, które swoim aromatem ogrzewają wszystkie zmysły przywołując przyjemne wspomnienia z przyjemnych, letnich, upalnych dni...
Jednym z takich " poprawiaczy humoru " jest Relaksujący balsam do ciała I MACCIAIOLI włoskiej marki Dr. Taffi - co za rozkosz, a ten zapach...


O marce

Dr. Taffi Erboristerie powstała z miłości do piękna ziemi i natury toskańskiej. Czerpiąc z jej naturalnych zasobów Dr Taffi, z wykształcenia zielarz i biolog, 25 lat temu stworzył laboratoria, w których powstają ekologiczne kosmetyki. Od ponad ćwierć wieku kosmetyki te podbijają Włochy, a szczególnie Toskanię, gdzie perfumerie Dr. Taffi można znaleźć w każdym historycznym zakątku.
Dziś te urokliwe sklepiki można także znaleźć w prawie całej Europie, Stanach Zjednoczonych, Australii i Chinach, a teraz również w Polsce.
Laboratoria Dr. Taffi Erboristerie bazują wyłącznie na naturalnych ekstraktach roślinnych, tworząc kosmetyki wolne od chemicznych konserwantów, sztucznych barwników, alkoholu czy SLS.
Pozostając w zgodzie z naturą, kosmetyki nie są i nigdy nie będą testowane na zwierzętach.
Dr. Taffi przykłada szczególną wagę do jakości swoich produktów. Właśnie dlatego laboratoria posiadają certyfikaty jakości i certyfikaty potwierdzające ekologiczne pochodzenie kosmetyków, a wszelkie procesy produkcyjne poddawane są stałej kontroli.
Dr. Taffi Erboristerie to kosmetyki i perfumy dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku. Różnorodność linii i zapachów sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie, aby choć na chwilę poczuć toskańskie słońce i aromaty.


Słów kilka od producenta

To bardzo delikatny aksamitny balsam o właściwościach nawilżających. Ma intensywny relaksujący zapach o ciepłych i kwiatowych nutach typowych dla flory śródziemnomorskiej. Dzięki nawilżającym i odżywczym właściwościom oleju warzywnego, oleju z awokado i oleju pszennego, masłu Shea, wyciągom z grapefruita, dzikiej malwy, aloesu, prawoślazu lekarskiego, krwawnika pospolitego, proteinom roślinnym oraz witaminom A, E i C, perfumowany balsam do ciała Macchiaioli nawilża skórę i sprawia, że staje się gładsza i delikatniejsza.


Specjalne składniki

Olej z awokado; Olej pszenny; Masło Shea; Grapefruit; Dzika Malwa; Aloes; Prawoślaz, Krwawnik pospolity; witamina A; witamina E; witamina C;
Zapachy: bursztyn, bergamotka, kocanka, jaśmin, jałowiec, ylang-ylang, lawenda, paczula, petitgrain, korzeń costusa, drewno sandałowe, nagietek, tuberoza, wanilia.
Kosmetyk nie testowany na zwierzętach, posiada certyfikat ICEA, producent posiada certyfikat ISO 9001:2008 nr 13837.


Opis według mnie

Opakowanie balsamu to miękka, elastyczna tubka, o pojemności 200 ml, wykonana z tworzywa, zakręcana twardym, szerokim korkiem, na którym tuba stoi. Sama tubka jest utrzymana w pięknej, minimalistycznej, a jednocześnie artystycznej szacie graficznej, zawiera na sobie opis produktu oraz spis głównych składników w języku angielskim i włoskim.
Tuba dodatkowo jest zapakowana w prześliczne, zachwycające i bardzo urocze tekturowe pudełko - prawdziwe dzieło sztuki!
Na pudełku, prócz opisu i głównych składników, znajduje się pełny skład oraz spis posiadanych certyfikatów, termin ważności kosmetyku - 12 miesięcy od momentu otwarcia, dane firmy i kraj produkcji - Italia.


Skład jest bardzo przyjazny i przyjemny, jak widzicie na początku mamy Emolienty i  Perfumy, dalej olej z Awokado, masło Shea, olej z Kiełków Pszenicy, dalej znajduje się Gliceryna, ekstrakt z Malwy, ekstrakt z liści Prawoślazu lekarskiego, ekstrakt z Krwawnika pospolitego, wyciąg z liści Aloesu Barbadensis, ekstrakt z Grejpfruta, następnie figuruje w składzie witamina E, ester witaminy A odpowiedni za wytwarzanie kolagenu, witamina C, Hydrolizowane białko roślinne, Mocznik, Glukoza, Sól Sodowa Kwasu Piroglutaminowego - doskonały nawilżacz, Fruktoza, czyli cukier owocowy, Glutaminian sodu - konserwant, Glicyna - aminokwas, Lizyna - ester aminokwasu, Kwas jabłkowy, Kwas winowy, Kwas glikolowy, Wodorotlenek sodu - regulator pH w kosmetykach, Wodorotlenek Potasu - stabilizator emulsji, Guma ksantanowa - polisacharyd pochodzenia mikrobiologicznego, Benzoesan sodu - konserwant, Fenoksyetanol - konserwant, Dehydrooctan sodu - konserwant, Kwas mlekowy, Salicylan benzylu - substancja zapachowa, Lilial - składnik kompozycji zapachowej i na końcu jeszcze kilka substancji zapachowych.
Wszystkie konserwanty użyte w tym balsamie są dopuszczalne do stosowania w kosmetykach naturalnych, choć nie wykluczają reakcji alergicznej, więc jeśli jesteście uczulone na którykolwiek z tych składników, lepiej uważajcie.


Balsam o białym zabarwieniu, ma bardzo lekką, delikatną, ale dosyć treściwą konsystencję, nie jest tłusty, ale też nie wodnisty.
Zapach to jego ogromny atut, jest zdecydowany, a jednocześnie subtelny, nie natrętny, bardzo dobrze wyczuwalne wyraźne nuty ziołowo - drzewne z kwiatową nutą słodyczy, która przełamuje surowy charakter tego zapachu, ociepla go i tworzy tajemniczym, jest bardzo trwały.
Aplikacja to czysta przyjemność, balsam świetnie rozprowadza się, nie bieli skóry, szybko wchłania się.
Działanie w pierwszej kolejności relaksujące, zapach robi swoje, balsam zapewnia niesamowity komfort skórze tuż po aplikacji i rozpieszcza zmysły.
Efekty są wyczuwalne i widoczne po każdym zastosowaniu - skóra bardzo dobrze nawilżona, ukojona, wygładzona i otulona niesamowitym aromatem, efekty są długotrwałe.
Wydajność zadowalająca, tubka wystarczyła na 10 aplikacji.


Moja opinia

Balsam zwrócił moją uwagę swoim opakowaniem, bardzo lubię piękne szaty kosmetyków, odgrywają one znaczącą rolę podczas wyboru produktów, jestem wzrokowcem i bardzo lubię piękne rzeczy, nic więc dziwnego, że piękne opakowanie tego cudeńka zwróciło na siebie moją uwagę - opakowanie tego balsamu, jak i cała linia produktów Macchiaioli, zachwyca pięknymi obrazami zdobiącymi pudełka - dzieło sztuki, które nie pozwala " przejść " obok obojętnie.
Ciekawostka z czystej ciekawości wbiłam w wyszukiwarkę Macchiaioli, co się okazuje, to słowo pochodzi od nazwy grupy włoskich malarzy z Toskanii, które malowali w plenerze, odtwarzając w ten sposób naturalne światło oraz niesamowitą barwę kolorów w swoich obrazach.
Cała linia Macchiaioli mieści na opakowaniach różne " obrazy ", kosmetyki w tych artystycznych szatach wyglądają naprawdę prześlicznie!


Czytając opis tego balsamu próbowałam wyobrazić sobie jego bogaty zapach, ale jakże się myliłam, nie da się go wyobrazić, ani opisać - trzeba go poczuć! Jest to prawdziwa eksplozja aromatów kwiatów, ziół i drzew skąpana w prowansalskim słońcu - magiczny, zachwycający, " wieczorowy ", pachnie niczym luksusowe perfumy, otula ciało swoim wspaniałym aromatem wprawiając w rozkosz nie tylko ciało, ale i zmysły. Jest bardzo trwały, długo wyczuwalny na skórze, początkowo, po aplikacji, jest bardziej stanowczy, intensywny, po kilku chwilach na skórze staje się lekki i subtelny, aromatyzuje nie tylko ciało, ale i wszystko to, co ma z nim styczność: bieliznę, pościel, ubrania, piżamkę - rewelacja!
Balsam błyskawicznie rozprowadza się i tak samo wchłania się, jego działanie jest natychmiastowe, a efekty są trwałe, nie tylko te zapachowe. Skóra po jego użyciu jest bardzo dobrze nawilżona, wygładzona, ukojona, miękka i delikatna, cudownie naperfumowana. Balsam nie pozostawia tłustej warstewki ani żadnego wyczuwalnego filmu, wchłania się całkowicie pozostawiając skórę jedwabiście gładką w dotyku i doskonale wypielęgnowaną.
Balsam nie wałkuje się, nie klei skóry, ani ubrań. Nie spowodował u mnie żadnego uczulenia, podrażnienia czy wysypki, wręcz odwrotnie, skutecznie sobie radzi z przesuszoną skórą przywracając jej świetny wygląd i komfort.
Lekka, ale treściwa konsystencja sprawia, że wiele go nie trzeba, by w pełni zadbać o skórę, co pozytywnie odbija się na jego wydajności - cudowny kosmetyk który wystarcza na długo!


Cena - 66,00 zł / 200 ml

Ocena - 5/5

Dostępność - sklep internetowy Dr.Taffi oraz salon stacjonarny Dr.Taffi w galerii MM w Poznaniu.

Podsumowanie 

Relaksujący balsam do ciała I MACCIAIOLI to wspaniała propozycja o każdej porze roku, ale w taką pogodę, która obecnie króluje za oknem, działa cuda! Wszystkie smutki pożegnane, ciałko doskonale zadbane, efekty utrzymują się bardzo długo, a aromat otulający skórę przy każdym zamknięciu oczu przenosi do słonecznej Prowansji pełnej różnorodnych barw i niezliczonych aromatów - polecam bardzo!

Znacie kosmetyki marki Dr.Taffi?
Które są Waszymi ulubieńcami?
Miłego wieczoru :)

57 komentarzy:

  1. Pierwszy raz się spotykam z tą firmą i już mi się niesamowicie ten balsamik podoba! A opakowanie.. jakie kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ja także dopiero niedawno ją poznałam, z czego bardzo się ciesze :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o firmie ale balsam na pewno jest wart wypróbowania. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, moc działania i przyjemny, niesamowity zapach działają na ciałko i na podświadomość - oferując pozytywne emocje ;)

      Usuń
  3. Opakowanie jest przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiła mnie ta marka po Twoim opisie :)
    Opakowanie retro z przekazem - ekstra!
    Będę miała na uwadze ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, opakowanie jest prześliczne, nadaje także przedsmaku - skuszona "obrazem" odkryłam jeszcze większy skarb w środku - balsam jest idealny dla mnie pod każdym względem, od zapachowych walorów, po skuteczne działanie i rewelacyjne efekty, które długo utrzymują się na skórze ;) Polecam M.

      Usuń
  5. Pierwsze słyszę o tej marce,ale piszesz tak kuszą o i zachęcająco ,ze aż się chce spróbować ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, ale piszę to, co czuję, balsam oferuje całą masę pozytywnych doznań ;)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe ma opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękno w naturze, jak zewnątrz, tak i wewnątrz Lila ;)

      Usuń
  7. opakowanie wygląda bardzo kusząco :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak nie tylko mnie skusiło widzę ;)

      Usuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tej marce :) Bardzo podoba mi się jego kartonik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwie się, ale ja także zupełnie przypadkowo ją odkryłam :)

      Usuń
  9. Urocze opakowanie - przenosi do krainy marzeń :) na pewno sama przyjemność stosowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, zamknąć oczy i wdychając aromat który otula ciało można przenieść się w to magiczne miejsce - ach, Toskania ;)

      Usuń
  10. no opakowanie jest wspaniałe - wyróżnia się spośród innych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, luksus w czystej postaci :)

      Usuń
  11. cudowna szata graficzna :) już go widzę na półce w łazience - zdecydowanie jako ozdobę, działanie dodatkowo na plus :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Doniu, i oko raduje i na ciałku działa genialnie i dobry nastrój oferuje, ach ten zapach ;)

      Usuń
  12. Ta firma to dla mnie nowość! :) Szkoda tylko że dość drogi, ale skoro wydajny to powinnam go spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go wypróbować, cenowo nie jest aż tak nieprzystępny, a działa o wiele lepiej, jak wiele innych, z wyższej półki cenowej Katarzyno :)

      Usuń
  13. ja też chyba nie przeszłabym obojętnie obok tego kosmetyku, szata graficzna przepiękna, uwielbiam takie przyciągające wzrok opakowania
    działanie jak czytam też fantastyczne, szkoda tylko, ze cena troszkę wysoka, ale niestety za jakość się płaci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz aneniu, i ja nie potrafiłam, często piękno opakowania nie idzie w parze z wysoką jakością "wnętrza", o czym już nie raz przekonałam się, ale w tym przypadku - jak wygląda, tak działa - rewelacyjnie ;)

      Usuń
  14. kurcze, tylko czemu musi az tyle kosztowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jest Kochana, czasem warto więcej zapłacić za wysoką jakość - tutaj jakość jest adekwatna do ceny, a nawet ją przewyższa ;)

      Usuń
  15. Jestem ciekawa tego zapachu, szkoda, że taka wysoka cena :( Może będzie jakaś promocja... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto " polować " Joanko :) Z tego co widzę na fb firmy, są zawsze jakieś fajne promocje, więc można skorzystać z rabatu :)

      Usuń
  16. Co ciekawe byłam niedawno OBOK tego sklepu w Galerii MM, ale wszystko w nim wyglądało tak ładnie, bogato, (ekskluzywnie?), że bałam się nawet wchodzić, by nie skończyć zawałem po zobaczeniu cen :)
    Kto by pomyślał, że kosmetyk będzie strzałem w 10! :)
    A opakowanie już na dzień dobry wygląda niecodziennie i zwraca uwagę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to raj dla oczu i zmysłów Seanaith :) Trafiłam idealnie, co mnie bardzo cieszy ;)

      Usuń
  17. Balsam wygląda ciekawie, ale to, co przyciąga wzrok potencjalnej nabywczyni to szata graficzna na opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, szata na nas działa, jest piękna, nie da się jej nie zauważyć, co wyróżnia ten balsam, a potem, w trakcie stosowania, kolejny raz przekonujemy się, że był to słuszny, ba, idealny wybór ;)

      Usuń
  18. Cudowne opakowanie i wzornictwo! Od razu przyciągnęło moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moją też, z czego jestem bardzo zadowolona, bo wnętrze równie czarujące i zachwycające jak szata ;)

      Usuń
  19. nie znam tej firmy, ale opis balsamu brzmi jak jak ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie taki właśnie jest Marti, zużyłam go z ogromną przyjemnością ;)

      Usuń
  20. Ja również nie znam tej firmy, ale brzmi bardzo ciekawie. Tak jak poprzedniczki uważam, ze szata graficzna naprawdę zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobry patent, kosmetyk nas kusi, a potem jeszcze i rozpieszcza, gdy używamy ;)

      Usuń
  21. Sama też odkrywasz przed nami świat nowości - i to takich aromatycznych, ślicznych kosmetyków. Człowiek od razu ma ochotę poznać i powąchać. Uwielbiam ładnie pachnące i oryginalne kosmetyki - to kolejny, który chciałabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się Martusiu, lubię perełki, i ciesze się, że mogę je Wam przedstawiać ;)
      Warto go mieć!

      Usuń
  22. Hej kochana zapraszam do siebie:
    http://zdrowieoraznatura.blogspot.com/
    Zachęcam do zostania moim obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jego mieszanka zapachowa, sprawiła,że z chęcią bym się nim pomiziała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, to mizianie jest prawdziwą przyjemnością ;)

      Usuń
  24. podoba mi się opakowanie kartonowe oraz stylistyka tubki, czuję się mocno skuszona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale się nie dziwię Żanetko, ja też się skusiłam i wcale nie żałuję :) Polecam ;)

      Usuń
  25. Już samo opakowanie sprawia, że chce się ten balsam mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak też poczułam mixoflife :)

      Usuń
  26. A ja nie lubię takiej stylistyki. Ale w sumie... nie opakowanie jest najważniejsze;) Ciekawa jestem tego zapachu, co to jest tak trudny do określenia;) Ach... Toskania i te złote widoczki z winnnicami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odwrotnie, kuszą mnie opakowania inne niżeli pozostałe, a te z dziełami sztuki tym bardziej, jednak, jak powiadasz, nie tylko pudełko jest ważne, liczy się jakość, której tu również nie brakuje - balsam jest genialny, więc z całego serca polecam ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!