poniedziałek, 30 marca 2015

Mój Sekret Piękna - Olejek AFRA. Aromatyczna pielęgnacja i nie tylko...

Witajcie Słoneczka :)
Niedzielę spędziłam pod znakiem totalnego odpoczynku - bez telefonu, bez komputera, bez obowiązków... Potrzebowałam tego. Bardzo! Od kilku dni zajmujemy się wiosennymi porządkami w ogródku, na poddaszu, w domu... Nie ukrywam, że praca ta zajmuje nie tylko sporo czasu, ale wymaga też siły i energii. Ale efekty naszych działań cieszą - wszystko dookoła nabiera przejrzystości, świeżości, nieskazitelnej czystości, piękna :)
Prócz " nagrody ", w postaci cieszących oko efektów pracy, mam jeszcze jeden doskonały patent, który, szczególnie po ciężkim, pracowitym dniu, jest wręcz niezbędny - relaksujący masaż!

O tak, uwielbiam masaż! Pozwala w krótkim czasie osiągnąć szczyt przyjemności!
Relaksuje, odpręża ciało, a dodatkowo, szczególnie gdy jest regularnie wykonywany, ujędrnia i poprawia jego wygląd.
Skóra również jest zachwycona, bowiem zostaje dopieszczona, doskonale nawilżona, uelastyczniona. Zmysły też nie pozostają pominięte, jeśli zadbamy o odpowiedni produkt oczywiście. Przyjemność płynie przez skórę, koi zmysły, wypełniając całe powietrze swym boskim aromatem... Poznajcie prawdziwy Sekret Piękna - Olejek AFRA do nawilżania i perfumowania ciała

Słów kilka od producenta

Olejek AFRA do nawilżania i perfumowania ciała jest produkowany przez rodzinę perfumiarzy z Kairu, którzy zajmują się tą dziedziną od 12 pokoleń!
Wonny olejek do perfumowania i nawilżania ciała o przepięknej nucie cytrusowo - egzotycznej. Wyrabiany jest tylko z naturalnych olejów bez żadnych dodatków chemicznych, nie zawiera konserwantów i jest antyalergiczny. Bazę stanowi olej migdałowy.
Olejek Afra to przede wszystkim bogactwo mikroelementów. Zawiera kwasy tłuszczowe omega 3, omega 6 i omega 9, kwas linolowy i witaminy A, D, E, K. Olej wchłania się w głębsze warstwy skóry, a naturalne oleje użyte do jego produkcji, nie tylko odżywiają, nawilżają i pielęgnują skórę, ale chronią ją również przed wolnymi rodnikami, utratą wilgotności czy promieniami słonecznymi.

Olejek należy wetrzeć w skórę całego ciała - natychmiast się wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną, odświeżoną, o przyjemnym, utrzymującym się przez dłuższy czas zapachu.
Już po tygodniu codziennego stosowania olejku można dostrzec efekty - skóra jest jedwabista w dotyku, nawilżona i sprężysta, a zmarszczki np. na rękach, czy szyi stają się płytsze. Przebarwienia skórne ulegają rozjaśnieniu, a wcześniejsze wypryski, zaczerwienienia lub swędzenie zanikają.
Podczas używania wonnych olejów ciało oddycha, a pory nie są zatkane.
W olejku można wyczuć zapach skórki grejpfruta, pomarańczy, płatków róży, mirry oraz piżma.
Kraj pochodzenia - Egipt.

Olejek AFRA zachwyca już swoim " opakowaniem ":) Został zamknięty w przepięknej, kunsztownej buteleczce, o pojemności 100 ml, wykonanej z białego szkła. Smukła szyjka nie tylko dodaje uroku, ale również ułatwia dawkowanie olejku. Twardy, gumowy korek pozwala na szczelne zamknięcie olejku, dzięki czemu powietrze, wilgoć, zanieczyszczenia... nie dostają się do zawartości. Zapobiega też wylaniu się olejku.
Przezroczystą butelka pozwala na dokładne śledzenie stopnia zużycia kosmetyku, ale pamiętajmy, aby trzymać ją z dala od promieni słonecznych - olejki ich nie lubią, a białe szkło nie zapewnia im należnej ochrony.

Etykieta jest nadzwyczajnie prosta, co w tym przypadku jest jak najbardziej słuszne - nie zakłóca całokształtu, nie rzuca się w oczy, jedynie w dyskretny sposób informuje konsumenta z czym ma do czynienia :)
Olejek ma piękną, złoto-żółtą barwę, nie jest gęsty, należy do rodzaju lekkich olejów, ale proszę nie mylić z suchymi. Dzięki półpłynnej konsystencji z łatwością rozprowadza się po skórze i rzeczywiście, jak zapewnia producent, bardzo szybko wchłania się. Nie obciąża skóry, nie zapycha jej ani nie klei. Zostawia delikatny, ochronny film oraz bardzo seksowną, zdrową, naturalną" poświatę " - ciało " w niego odziane " wygląda baaaaaardzo apetycznie i ponętnie :)

Zapach... Ojej, jest po prostu FENOMENALNY! Po otwarciu buteleczki uwalnia się cudowny, idealnie zrównoważony aromat płatków róż skropionych poranną rosą, następnie wyłania się lekka cytrusowa nuta, ale wcale nie kwaśna... nie! Idealnie dojrzałe w słońcu soczyste, lekko słodkie cytrusy, zmieszane z aromatycznymi różanymi płatkami i doprawione szlachetnymi nutami zmysłowego piżma oraz wyrazistej mirry.
Ta kompozycja jest niesamowicie gustowna, kobieca, romantyczna, a zarazem seksowna, pobudzająca, uwodzicielska...
Od razu wyczuwa się misterny nos - aromat tego olejku jest tworzony wedle tradycyjnych sposobów, przez najlepszych perfumiarzy! Czuje się ten kunszt, oj tak!

Wonne olejki zawsze mi przywodzą na myśl nadzwyczajnie miłe wspomnienia oraz przyjemne skojarzenia, oferując tym samym chwile pełne relaksu, odprężenia ...
Naturalny aromat róż, jak i owoców cytrusowych, bardo lubię, jestem przekonana, że wszystkie wielbicielki różanych zapachów, i nie tylko!, będą zachwycone tym olejkiem. Zapach, mimo iż nie jest zbyt mocny, trwałością zadziwia! W trakcie stosowania, pod wpływem ciepła rąk oraz rozgrzanej masażem skóry, olejek uwalnia swą magiczną moc. Otula ciało swoim cudownym aromatem, wnikając w skórę, oferuje jej nawilżenie, odżywienie, regenerację, ukojenie ... czuję niesamowity komfort.
I nie jest to mimolotne uczucie... tak jest za każdym razem... po każdym stosowaniu... już od trzech miesięcy.
Nie jest przesłodzony, nie jest mocny, nie jest mdły, nie jest zbyt intensywny - zapewniam Was, że nie znudzi się nigdy!

Walory pielęgnacyjne olejek AFRA ma wspaniałe, bez dwóch zdań, ja jednak go traktuję jako olejek " do relaksu ". Bowiem jak żaden inny potrafi zadbać nie tylko o ciało, ale także niweluje zmęczenie, przegania chandrę, poprawia samopoczucie, dodaje energii i chęci do działania.
Idealnie sprawdza się zarówno do masażu całego ciała, jak również do stosowania na określone partie ciała - tylko w celach aromaterapeutycznych lub zamiast perfum. Świetnie pełni tę rolę! Kilka kropel dodanych do kąpieli świetnie zmiękczają oraz aromatyzują wodę, nie muszę chyba mówić, że ciało na tym jedynie korzysta, zmysły też :)
Zapach na długo pozostaje na skórze, na włosach, na ubraniach, pościeli... i też na płatkach suszonych róż, które zawsze mam w domu. I choć po pewnym czasie tracą nieco swą woń, olejek ją przywraca. Aromaterapia, olejek do kominka, perfumy dla domu w jednym :) Mówiłam, już że ma wiele właściwości o sposobów zastosowania?

Cena - 32 zł / 100 ml

Dostępność - Sekret Piękna

Podsumowując...

Jak widzicie, olejek jest bardzo uniwersalny, ma wiele zastosowań, a dzięki cudownemu, idealnie skomponowanemu zapachowi, pełni rolę nie tylko kosmetyku, ale również perfum, zarówno tych do ciała, jak i do wnętrz :)
Gdy pragnę relaksu, gdy potrzebuję chwili wytchnienia, gdy muszę zregenerować siły ... sięgam właśnie po niego.
Olejek AFRA jest niczym panaceum na wszelkie smutki, a jednocześnie jest nagrodą za ciężki trud - wraz z rękami Ukochanego tworzy " połączenie idealne ". W kąpieli, jako perfumy, do aromaterapii - w każdej wersji jest niezawodny!
Dodam, że wydajnością również zaskakuje :)
Musicie wypróbować!
                                

48 komentarzy:

  1. Podoba mi się, że nie tłuści i natychmiast się wchłania - tylko to uznaję w olejkach :) no i ten zapach.... mmmhhhmmmm <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tak Martuś, też doceniam te lżejsze wersje olejów, lubię też suche ;)
      Zapach boski, rzeczywiście niczym perfumy - cudnie skomponowany :)

      Usuń
  2. ale ciekawy olejek lubie olejki oj lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym scarlet :) Ja też uwielbiam ♥

      Usuń
  3. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam/czytałam, ale namówiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale w Sekret piękna mają takie cuda, o których nigdzie nie słychać - a są takie wspaniałe ♥

      Usuń
  4. Zapach mógłby okazać się dla mnie strzałem w dziesiątke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z pewnością tak by było :) Cudownie skomponowany, nie jest jednolity, ale ... barwny - otwiara się na skórze niczym perfumy :)

      Usuń
  5. Musi pięknie pachnieć. I na plus szybkie wchłanianie. Suche olejki przyjemniej się stosuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie cudownie Anitko, i szybko się wchłania, choć nie jest suchy, należy do gatunku lekkich " olejów :)

      Usuń
  6. Kusząca recenzja i olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Daisy i jako nawilżacz, i jako perfumy, i jako aromat do wnętrz, i do kąpieli - umilacz :)

      Usuń
  7. Ten olejek już mi się kiedyś rzucił w oczy, czytałam równie pochlebną opinię na jego temat, a po Twoim wpisie nie miałabym wątpliwości, czy go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilu, naprawdę jest wart uwag - nie jest taki zwyczajny, jak wiele innych, ale raczej... taki luksusowy, naturalny umilacz - niezawodny w czasie, gdy potrzebujemy czegoś ekstra :)

      Usuń
  8. Powiem Ci że tak opisałaś świetnie ten olejek że mam ochotę go zakupić :D
    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie Furgola, a olejek polecam bardzo, opisałam jaki jest, nic nadzwyczajnego - to on taki magiczny :)

      Usuń
  9. Jak zawsze wynajdujesz ciekawe, tajemnicze kosmetyki :) Ten jest kolejnym, którym mnie bardzo zaciekawiłaś i namówiłaś do wypróbowania. Na razie jednak z zakupem się wstrzymam, bo mam dwa olejki napoczęte, dwa w kolejce do wypróbowania, a nie chcę, by za długo czekały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jest w sieci takie miejsce... Sekret Piękna :) I właśnie tam kryją się te tajemnicze, aromatyczne, rzadko spotykane kosmetyki w bardzo fajnych cenach :)
      Jak zużyjesz swoje zapasy - zajrzyj koniecznie!

      Usuń
  10. Masaż, o taak, uwielbiam :) Ale kusząco opisałaś ten olejek, chcę go mieć!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz o mieć, bo jest kuszący i mega przyjemnie pachnący :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. I mega pachnący Kochana, warto go mieć, mówię szczerze :)

      Usuń
  12. Olejek do masażu o odpowiednio dobranym zapachu potrafi uskrzydlić po męczącym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Kat, nawet gdy nie ma siły na masaż, wystarczy zaaplikować tu i ówdzie ( jak perfumy ) a zapach pomoże nam zrelaksować się, pobudzi zmysły, odpręży... :)

      Usuń
  13. Tak,jak wspomniałam już kiedyś - OLEJKI nie są moją najmocniejszą stroną - nie przepadam za nimi,ale miło mi się czyta,jeżeli komuś służą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Szkatułko, że nie przepadasz za olejkami, ale... nie koniecznie musisz używać go do masażu, można dodać do kąpieli, używać zamiast perfum ( tylko w wybrane partie ciała ) lub do aromaterapii, dodając do kominka :) Cudowny poprzez swoją wielofunkcjonalność :)

      Usuń
  14. Brzmi interesująco i do tego ładnie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. AAAAAAAAA więc to jest Twój sekret piękna :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaaaaaak! To ON :) Pachnie ♥ I pielęgnuje :)

      Usuń
  16. Opakowanie przypomina bardziej nalewkę niż olejek pielęgnacyjny :) Twój opis zdecydowanie zachęca do wypróbowania tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewkę powiadasz... :) No muszę przyznać, że coś w tym jest, to taka mikstura szczęścia - pachnie i pielęgnuje, do kąpieli i jako perfumy służy, a przy okazji można użyć do aromaterapii :)

      Usuń
  17. Tak to dokładnie opisałaś, że mam ochotę wypróbować ten olejek :) I ten wspaniały relaksujący zapach:) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach zdecydowanie jest ogromnym atutem tego olejku, ale konsystencja też warta uwagi - lekki, przyjemny, szybko wchłaniający się :)

      Usuń
  18. Oleje i olejki naturalne to najlepsze kosmetyki naturalne. Dają super efekty i nie szkodzą zdrowiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne podsumowanie - właśnie tak jest - przyjemne z korzystnym :)

      Usuń
  19. Mogłabym się z nim polubic! Lubię takie lżejsze olejki, co to nie potrzebują wieków by się wchłonąć :)
    Oj, jak dawno mnie nikt nie masował.. ojjj ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Marti, byłabyś zadowolona - świetnie się wchłania i na długo nie pozwala o sobie zapomnieć, bez bólu głowy oczywiście :)
      No nie żartuj? Gdzie masz Ukochanego?

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!