poniedziałek, 27 października 2014

Akademia Zmysłów L`Occitane - Masło Shea - Puszysta pielęgnacja!

Witajcie Słoneczka :)
Masło Shea jest jednym z najcenniejszych, naturalnych produktów do pielęgnacji ciała i włosów. Jego dobroczynne działanie można zauważyć i poczuć natychmiastowo, co stanowi jego wielką zaletę, prócz tego jest odpowiednie dla każdego, i dużego i małego, a to tworzy go produktem niezwykle uniwersalnym!
Co jakiś czas chętnie sięgam po masło shea, szczególnie doceniam jego działanie w okresie zimowym, kiedy skóra potrzebuje więcej troski. Idealnie nadaje się zarówno do ciała, włosów, ust, paznokci..

Wraz z nadejściem jesieni marka L`Occitane en Provence postanowiła rozpieścić nie tylko nasze zmysły, ale również w subtelny, i  jakże skuteczny, sposób zatroszczyć się o naszą skórę. Jak to uczyniła?
Wprowadzając do swojej oferty nową, limitowaną linię produktów Masło Shea o nadzwyczajnie lekkim, puszystym, delikatnym wydaniu :) Oczywiście nie omieszkała podzielić się tymi dobrociami z nami, w ramach projektu Akademii Zmysłów.

Masło shea to doskonały balsam pielęgnacyjny stosowany przez kobiety z Afryki subsaharyjskiej, który odżywia i chroni skórę oraz włosy. L'OCCITANE nawiązało współpracę z producentkami masła shea z Burkina Faso, budując zrównoważone partnerstwo oparte na zasadach sprawiedliwego handlu.
Odkryj kompleksową pielęgnację twarzy, ciała i włosów z wyjątkowo wysoką zawartością masła shea.

Słów kilka od producenta

Puszysty krem do ciała Masło Shea łączy odżywcze właściwości balsamu z lekkością pianki, aby zapewnić skórze ochronę i odżywienie. Produkt zawiera 10% masła shea, delikatnie rozprowadza się po skórze, pozostawiając ją miękką i nawilżoną.
Masło shea jest stosowane przez kobiety w Afryce, aby odżywić i chronić skórę oraz włosy. Często nazywane jest "złotem kobiet". Od 1980 roku, L'OCCITANE stosuje masło shea z Burkina Faso, pozyskiwane ze zrównoważonych upraw na zasadach sprawiedliwego handlu.

Krem do ciała jest podany w lekkim, metalicznym, zakręcanym słoiczku, ozdobionym fikuśnymi esami-floresami, które, w zależności od światła, subtelnie połyskują. Opakowanie zostało "wyścielone" osłonką z tworzywa, w której mieści się kosmetyk - nie ma on kontaktu z metalem.
Dodatkowo krem jest zabezpieczony foliowym wieczkiem, które chroni kosmetyk oraz przedłuża jego świeżość, dając nam gwarancję nietykalności :)
Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu oraz krótki opis - więcej informacji na temat wszystkich produktów znajdziemy stronie L`Occitane. 

Po otwarciu słoika, poczułam subtelny, delikatny zapach, a moim oczom okazał się biały krem, wypełniony mnóstwem pęcherzyków! To właśnie one tworzą go nadzwyczajnie lekkim, delikatnym, puszystym... Od takiego widoku, aż ślinka leci, bowiem krem bardziej przypomina smakowitą delicję, niżeli kosmetyk :)
Masło shea zazwyczaj jest ciężkie, tłuste, zbite, dlatego sięgam po niego nie na tyle często, jakbym chciała. Puszysty krem do ciała Masło Shea jest zupełnie inny! Z łatwością rozprowadza się po skórze, ale nie wnika w nią błyskawicznie lecz powoli - pozwalając na rozkoszowanie się przyjemnością podczas relaksującego masażu. Tuż po aplikacji jest wyczuwalny delikatny, tłustawy film, ale po jakimś czasie wnika w skórę całkowicie, pozostawiając ją gładką, miękką, delikatną...
Mimo swojej lekkości krem jest bardzo treściwy, wspaniale odżywia skórę, nawilża i zmiękcza ją, niweluje przesuszenia i dodatkowo otula cudownym, subtelnym, lekko słodkawym zapachem. Aromat ten długo utrzymuje się na skórze, zapewniając niesamowitą przyjemność...
Puszysty krem Masło Shea skutecznie pielęgnuje skórę, zachwyca efektami, uzależnia zapachem ale... ma jedna wadę - szybko się kończy.

Cena - 102 zł / 125 ml
Słów kilka od producenta

Puszysty krem do rąk Masło Shea ma zabawną i jedwabistą konsystencję. Zawiera aż 25% masła shea dzięki czemu odżywia skórę, chroni ją i zmiękcza.
Używaj tak często jak tego potrzebujesz. Wmasuj niewielką ilość produktu w dłonie. Masuj dłonie przez 2 minuty, to pozwoli wniknąć kremowi w skórę. Poświęć chwilę czasu na wmasowanie produktu w miejsca szczególnie wysuszone.

Masło shea jest ultra odżywcze, możesz stosować je rano, wieczorem lub wtedy kiedy tego Twoja skóra została narażona na wysuszenie. Nałóż cienką warstwę kremu na dłonie przed pójściem spać to zapewni im odżywienie kiedy śpisz. Krem Tożesz nakładać także na i pod paznokcie.
Trzymaj krem w torebce aby regularnie zapewniać dłoniom odżywienie. Szczególnie wtedy kiedy jest zimno.

Krem do rąk mieści się w charakterystycznej dla marki tubce, wykonanej z elastycznego tworzywa. Szaty są utrzymane w takim samym stylu, jak cała linia - bardzo przyjemne dla oka. Na tubce znajdziemy wszystkie niezbędne informacje, w tym pełny skład produktu.
Już po pierwszym otwarciu widać, nie tylko białą barwę kremu, ale również jego puszystą konsystencję wypełnioną malutkimi pęcherzykami powietrza.
Po wydobyciu krem rzeczywiście wygląda jak bita śmietana :) I jeszcze ten ciekawy, gwiazdkowy kształt - wyciśnięty z tubki krem prezentuje się niczym dzieło cukiernika :)

Puszysty krem do rąk Masło Shea ma identyczną konsystencję, jak krem do ciała - dlatego zdjęcie ( po rozmazaniu ) jest tylko jedno :)
Krem do rąk jest lekki, ale jednocześnie bardzo odżywczy. Świetnie rozprowadza się po skórze, natychmiastowo zapewniając ulgę przesuszonej skórze, szczególnie po kontakcie z wodą. Wystarczająco dobrze nawilża, wygładza, zmiękcza, uelastycznia skórę, dodam, że nie mam wymagającej skóry rąk, czasem jest bardziej przesuszona, czasem mniej - różnie bywa. Zarówno jak krem do ciała, nie wchłania się szybko oraz pozostawia delikatną warstewkę ochronną, dlatego najchętniej używam go na noc. Krem nie klei skóry, nie obciąża jej, ani nie zapycha.
Zapach - lekki, słodkawy, kuszący... na dłuższą chwilę pozostaje na skórze, uprzyjemniając " noszenie".
Jeśli chodzi o wydajność, krem do rąk wypada znacznie lepiej, jak ten do ciała - niewiele go trzeba, aby zapewnić komfort skórze, ale to, oczywiście, kwestia indywidualna, zależna od kondycji skóry.

Cena - 29,90 zł / 30 ml
Prócz produktów do pielęgnacji ciała i rąk, otrzymaliśmy Limonkowy balsam do ust Masło Shea. Mnie osobiście ta tubka bardzo ucieszyła, po pierwsze ze względu na to, iż moje usta uwielbiają masło shea, po drugie - wszelkie smarowidełka naustne są moim małym uzależnieniem, a po trzecie - uwielbiam cytrusowy aromat :)
A jak się sprawuje w praktyce?

Słów kilka od producenta

Limonkowy balsam do ust zawiera 5% masła shea dzięki czemu odżywia i chroni usta, pozostawia na nich przepiękny limonkowy zapach.
Nakładaj na usta tak często jak czujesz taką potrzebę.

Cena - 32 zł / 12 ml
Limonkowy balsam do ust został zamknięty w miękkiej, elastycznej tubce wykonanej z tworzywa. Tubka jest wyposażona w wygodny aplikator, dzięki któremu rozprowadzanie balsamu staje się prawdziwą przyjemnością. Płynnie sunie po ustach uwalniając delikatny balsam - jego ilość możemy łatwo regulować poprzez nacisk na tubkę. Otwór dozujący nie jest zbyt mały, ani za duży - idealnie dawkuje kosmetyk wedle naszych potrzeb i preferencji.
Twardy korek solidnie zakręca się, dzięki czemu zapewnia ochronę kosmetykowi oraz zapobiega jego niechcianemu wydostaniu się. Tubka nie jest duża - bez problemu zmieści się nawet w kieszeni rurek :)

Balsam jest półprzezroczysty, ma mleczno-białe zabarwienie i stałą, kremowo-żelową konsystencję, przypominającą maść. Przy kontakcie ze skórą, pod wpływem ciepła, konsystencja momentalnie się zmienia na półpłynną - dzięki czemu balsam ładnie i równomiernie układa się na ustach. Nie ma też obaw o przedawkowaniu ilości - czuję kiedy mam już odpowiednią porcję.
Zapach, tak jak podejrzewałam, jest wspaniały! Aromat naturalnej, soczystej, dojrzałej limonki niezwykle umila mi jego stosowanie i przez dłuższy czas utrzymuje się na ustach, choć w bardziej delikatnej, subtelnej formie.

Limonkowy balsam dobrze nawilża skórę ust, delikatnie ją natłuszcza, dzięki czemu usta zyskuja nie tylko komfort, ale również efekt delikatnej tafli. Stają się zadbane, naturalnie wilgotne, miękkie i gładkie. Balsam działa natychmiastowo, czym zapewnia uczucie komfortu już podczas aplikacji. Choć nie ma smaku, zapachem tak uwodzi, że mimo woli co jakiś czas się oblizuje :) Nie służy to jego trwałości, ale co tam... nakładam kolejne porcje jak tylko mam taką potrzebę.
Już cienka warstewka zapewnia fantastyczny wygląd i doskonałą porcję odżywienia ustom, co pozytywnie odbija się na jego wydajności.
Balsam w żadnym stopniu nie klei ust, nie obciąża ich, oferuje delikatny film, który, jeśli się go nie zje, na dłuższy czas zapewnia ustom ochronę :)

Dostępność - całą linię produktów Masło Shea kupicie w L`Occitane

Podsumowując...

Kremy, do ciała i do rąk, to cudowna alternatywa dla tradycyjnego masła Shea, są o wiele lżejsze, delikatniejsze i wspaniale pachnące, dzięki czemu pielęgnacja wiąże się z wielką przyjemnością. Pierwszy raz spotkałam się z taką formą masła Shea i choć produkty tracą na wydajności, zyskują na delikatności - cudowny pomysł!
Limonkowy balsam do ust od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem. Nie rozstaję się z nim od naszej " znajomości ", mam go zawsze pod ręką, niezależnie od tego, gdzie się znajduję :) Nawilża, odżywia, wygładza, chroni, przyjemnie pachnie i aplikacja nie wymaga precyzji - można nim upiększyć usta nawet " w ciemno ":)

Kochane, przypominam o rozdaniu - zgłaszajcie się! Klik w fotkę :)
Poznaliście tą linię?
Które produkty zostały Waszymi ulubieńcami?
Lubicie/stosujecie w swojej pielęgnacji masło shea?
Miłego wieczoru Wam życzę :)
                                                                                         

62 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy, ale ich opakowania zawsze mnie kuszą. Ciekawi mnie to puszyste masełko, wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pirelko, zapraszam więc do rozdania, krem do rąk Arlesienne L`Occitane jest do wygrania :)
      Masełko jest lekkie jak piórko i takie delikatne!

      Usuń
  2. Miałam obadać ten krem do rąk i zapomniałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, koniecznie to uczyń :)
      Dziękuję pięknie :*

      Usuń
  3. Z pewnością zapach jest piękny. Tym akurat L'Occitane potrafi kusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Katalinko, choć, przyznam szczerze, że skutecznością działania wcale nie odstępują zapachom :)

      Usuń
  4. Konsystencja rzeczywiście jest niesamowita, taka piankowa, chyba jedna z moich ulubionych. Limonkowego akurat bym nie wybrała, ale ostatnio oglądałam ich balsamiki i same przyjemniaczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku masła shea dla mnie ta konsystencja jest wręcz zbawienna - właściwości zostały, a konsystencja z ciężkiej stała się lekka jak piórko :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda, ceny nieco ochładzają entuzjazm, ale warto polować na promocje i oferty specjalne Mileno, korzystne są :)

      Usuń
  6. Kosmetyki nie stosowałam,to nie mam wyrobionej opinii


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wypróbujesz, koniecznie podziel się opinią Elżbieto :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Podzielam zamiłowanie, zapachy i smarowidełka do ciała też są fantastyczne :)

      Usuń
  8. Ich kremy do rąk mnie strasznie kuszą. Kiedys wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo Cysiu, ale uważaj, uzależniają ;)

      Usuń
  9. Jejku, jak zachwycająco one wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię ci Robaszkku - rozkosz dla oczu, zmysłów i ciała :)

      Usuń
  10. gdyby te ceny nie były takie wysokie to bym się skusiła. To masło do ciała strasznie kusi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mega... smakowite :) Zajrzyj na stronę L1Occitane, maja fajne oferty specjalne, nie wiem czy w salonach obowiązują ;)

      Usuń
  11. sama bym takie produkty przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie puszyste konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Neno, gdy skóra potrzebuje delikatności, idealnie się spisują ;)

      Usuń
  13. Uwielbiam masło shea w kosmetykach a kosmetyki L'occatine sa swietne moim zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go uwielbiam, ale, oczywiście w zależności od firmy, często ma zbyt ciężką, zbitą konsystencję, tym nie mniej działa na skórę fenomenalnie!
      L`Occitane postanowiło ubić masło shea w wyniku czego powstały te lekkie i skutecznie działające kosmetyki :)
      Są świetne! Też tak uważam Moniczko :)

      Usuń
  14. na pewno są boskie znając tą firmę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje zdjęcia tak bardzo kuszą do wypróbowania... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko pokazałam te produkty z bliska Kochana - kuszą niesamowicie! :)

      Usuń
  16. Bardzo ciekawa jestem tych fantastycznych kosmetyków z masłem Shea, na pewno poczułabym ogromną przyjemność z ich stosowania, a cudny limonkowy balsam by się też przydał na takie warunki pogodowe ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane Lo, byłabyś zachwycona, jeśli lubisz masło shea i doceniasz delikatne konsystencje - to produkty dla ciebie ;)
      Limonkowy balsam jest świetny, choć różanym czy waniliowym też bym nie pogardziła :)

      Usuń
  17. Nie znam tej marki, ale chętnie to zmienię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam gorąco :) To będą fantastyczne zmiany :)

      Usuń
  18. Uwielbiam tą serię, dla mnie jest miłym wspomnieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie już, niestety, też wspomnienie, szybko schodzą, ale przyjemność zostaje ;) Rozkoszuję jeszcze kremem i balsamem do ust :)

      Usuń
    2. tęsknię za niespodziankami od loccitane :/

      Usuń
    3. Ja też Żanetko, aż dziwnie, że nic nie przygotowali... :(

      Usuń
  19. Z tej firmy nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku - są za drogie,jak na moją kieszeń,ale może kiedyś...
    Jak tylko wygram w LOTTO,to sobie sprawię małe "co nie co" z ich asortymentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, życzę Ci spełnienia marzeń - musisz je wypróbować :) Zachęcam do udziału w zabawie - krem Arlesienne do wygrania :)

      Usuń
  20. Ta delikatna pianka niesamowicie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak przyjemnie rozsmarowują się malenka... Cudne!

      Usuń
  21. To w takim razie krem do rąk będzie mój ;-) Kto wie, może i na krem do ciała także się skuszę, jeśli zapach mi się spodoba ;-)
    Zeszłej zimy używałam do rąk kremu z L'occitane z 20% Shea i bardzo byłam zadowolona.
    Buziaki Kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, będziesz zadowolona, zarówno z konsystencji, działania jak i zapachu - jest bardzo subtelny, przyjemny, otulający...
      20% Shea też lubię, a ten puszysty krem, imo iż jest bardzo lekki, działa jeszcze lepiej :) Zawiera 25% masła shea :)
      Buziaczki Justuś :*

      Usuń
  22. Już dawno nie byłam w sklepie Locciatane :) muszę się przejść , tyle nowości kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Ines, ostatnio w L`Occitane tyle wspaniałości się zjawiło, i są to w większości serie limitowane, więc pośpiesz się Kochana :)

      Usuń
  23. uwielbiam odżywki do włosów tej firmy! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poznałam tylko odżywkę 5 Essential Oils, ale lubiłam, lubiłam :)

      Usuń
  24. Ale ten krem bosko wygląda! Pyszysty jak Ptasie Mleczko.. zjadłabym :D
    Kremy do łapek z L'Occitane bardzo lubię! Mam nawet chyba jakieś 2 tubeczki w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, właśnie, też tak go skojarzyłam po uwidzeniu :) Ale przy dotykaniu jest tak lekki jak piórko - więc jednak bliżej mu do mocno ubitego ptasiego mleczka :)

      Usuń
  25. bardzo fajny post ale jakos nie przepadam za ta marka :)

    ps. blog jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego? Ja wręcz odwrotnie, od lat " przepadam " i jeszcze się nie zawiodłam na ich produktach :)

      Usuń
    2. ach, dziękuję Addicted to makeup :*

      Usuń
  26. masło do ciała bym chciała mieć,ale za ponad 100 zł to juz mi się odechciało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, wiem Anno, cenowo nie każdy może sobie pozwolić

      Usuń
  27. kurcze te masla wygladaja apetycznie, ale te ceny skutecznie mnie odstraszaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko nie tylko kusząco wygląda, ale również świetnie działa Justa :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!