czwartek, 16 kwietnia 2015

Le`Maadr A Woda Micelarna do cery naczynkowej z komórkami macierzystymi - tak czy nie?

Witajcie Słoneczka ;)
Oczyszczanie skóry to podstawa, to prawda. Dopiero po gruntownym usunięciu wszelkich zanieczyszczeń, sebum, resztek makijażu, możemy być pewne, że dalsza pielęgnacja ma sens, a jej efekty spełnią nasze oczekiwania. Wiemy o tym wszyscy, z pewnością nie stronicie też, tak jak ja, od poznawania nowych preparatów, służących do tego celu, ciągle poszukując ideału.

Miałam już przyjemność stosować wiele fajnych kosmetyków oczyszczających, w tym Łagodząca wodę micelarną Le`Maadr, która miło wspominam. Tym razem pokusiłam się na nową propozycję marki - Wodę Micelarną do cery naczynkowej z komórkami macierzystymi.
Jak wypada na tle poprzedniczki? Jak sobie radzi ze spełnieniem obietnic producenta? Czy przypadła mi do gustu i odpowiada mojej skórze? O tym właśnie chce Wam dziś opowiedzieć.

Słów kilka od producenta

Oczyszcza i pielęgnuje skórę naczynkową, ze skłonnością do zaczerwienienia i podrażnień:
  • skutecznie oczyszcza skórę twarzy, usuwa makijaż nie wywołując podrażnień
  • poprawia ogólną kondycję skóry, wzmacnia strukturę jej  poszczególnych elementów
  • wzmacnia i zwęża naczynia krwionośne, uszczelnia ich ściany
  • zmniejsza zaczerwienienia
  • nawilża skórę.
Dzięki zawartości Citrustemu pozyskiwanego z komórek macierzystych pomarańczy, zwiększa ekspresję genów odpowiedzialnych za poprawę struktury matrycy pozakomórkowej czyli reorganizuje i przywraca gęstość strukturze skóry właściwej zwiększając syntezę składników tworzących matrycę pozakomórkową.
Poprawia się ogólna kondycja skóry, wzmacnia strukturę jej  poszczególnych elementów. Poprawia kondycję naczyń krwionośnych, uszczelnia je i zwężą dzięki zawartości ekstraktów  z liści miłorzębu japońskiego (Gingko biloba) oraz kasztanowca zwyczajnego (Aesculus hippocastanum).

Składniki: Aqua, Glycerin, Poloxamer 184, Propylene Glycol, Aesculus Hippocastanum Extract, Gingko Biloba Leaf Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Callus Culture Extract / Xanthan Gum / Sodium Benzoate / Gluconolactone / Calcium Gluconate, Sorbitol, Polysorbate 80, Parfum, Phenoxyethanol / Ethylhexylglycerin. 

Humektanty zapewniają skórze odpowiednie nawilżenie.
Woda micelarna nie zawiera parabenów.
Przebadana dermatologicznie.

Woda Micelarna Le`Maadr jest podana nam w dużej, 500 ml, przezroczystej butelce wykonanej z półtwardego tworzywa. Wbrew sporemu rozmiarowi, jest bardzo poręczna, idealnie " układa się " w dłoni, co jest ważne, bowiem jest praktyczną i poręczna podczas używania.
W korku, solidnie zamykanym na klik, kryje się otwór, ułatwiający dozowanie produktu. Nie jest on duży, ani zbyt mały, dobrze dostosowany do typu oraz konsystencji produktu, a więc nie marnujemy ani kropli wody.
Etykieta, utrzymana w minimalistycznym stylu, jak na markę przystało - przyjemna dla oka, przejrzysta, czytelna. Prócz ładnego loga mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje - pełny opis, sposób użycia oraz skład. Nie zabrakło również terminów ważności, zarówno pełnego, jak i określającego przydatność od momentu otwarcia.

Woda micelarna nie jest krystalicznie czysta, lecz delikatnie mętna, co możecie zaobserwować na zdjęciach, w niektórych micelach jest to normalne. Nie wiem, czy to tylko mój egzemplarz jest taki, czy to zjawisko powszechne dla tej wody. Zawiera znacznie więcej składników niż wersja Łagodząca, może to przez nie jest spowodowany ten stan. W każdym bądź razie, nie jest to problemem, w żadnym stopniu.
Zapach! Ach, jest piękny! Świeży, lekko owocowy, delikatnie słodkawy, orzeźwiający... Kupił mnie swoim aromatem, bardzo lubię pięknie pachnące kosmetyki! Zapach jest dobrze wyczuwalny podczas stosowania, ale nie jest meczący, czy mocny, nic z tych rzeczy. Na skórze jeszcze przez chwilę czuję jego woń, a potem... nakładam pachnący krem :)

Jeśli chodzi o działanie, na mojej skórze płyn sprawdza się bardzo fajnie, choć... bywają dni, kiedy podczas przecierania nim twarzy czuję lekkie szczypanie. Na szczęście nie dzieje się to często, mimo iż stosuję płyn od ponad miesiąca, codziennie rano i wieczorem, a i samo szczypanie znika tuż po odstawieniu wacika. Dziwnym też jest fakt, że szczypanie jest wyczuwalne zazwyczaj tylko na policzkach, gdzie akurat mam naczynka, natomiast w oczy, podczas zmywania makijażu, nie szczypie...

Teraz czas na pochwały :) Płyn, prócz boskiego zapachu, zauroczył mnie świetnym działaniem oczyszczającym. Nie używam do makijażu kosmetyków wodoodpornych, więc nie wiem, jak się sprawdza w ich przypadku, natomiast z tradycyjnymi ( tuszem, kredką, podkładem, pudrem, cieniami, różem ) radzi sobie znakomicie! Usuwa makijaż bez pozostawiania resztek, choć czasami lubię zmywać makijaż żelem czy pianką do twarzy. Wtedy wodą micelarną usuwam jedynie pozostałości po makijażu, bo oczy często są " niedomyte " - jednym ruchem doprowadzając skórę do stanu perfekcyjnej czystości :)
Micel skutecznie oczyszcza nie tylko z makijażu, ale również z zanieczyszczeń dnia powszechnego oraz sebum, normalizując przy tym proces jego powstawania. Nie podrażnia skóry, nie wysusza jej ani nie wywołuje zaczerwienienia ( nawet gdy szczypie! ). Zauważyłam, że bywają takie dni, gdy naczynka stają się niemal niewidoczne. Wiem, że jest to kwestią wielu czynników, ale w pełnym stopniu Woda micelarna z pewnością przyczynia się do poprawy ogólnej kondycji mojej skóry. Twarz po użyciu jej staje się nadzwyczajnie przyjemna w dotyku, nie klejąca, nie obciążona, lecz czysta, świeża, miękka... Idealnie przygotowana do kolejnych etapów pielęgnacji.

Cena - 89 zł / 500 ml, ale często produkty Le`Maadr są objęte atrakcyjnymi promocjami.

Dostępność - produkt dostępny tylko w aptekach.

Podsumowując...

Woda Micelarna do cery naczynkowej doskonale radzi sobie z oczyszczaniem skóry, jak również zapewnia jej komfort oraz ładny, zdrowy wygląd. Po miesiącu stosowania wiele jej nie ubyło, co oznacza, że wydajność jest jej mocną stroną. No bo wiele nie trzeba, aby porządnie oczyścić i odświeżyć skórę - liczy się nie ilość, lecz skuteczność, a tej akurat wodzie nie brakuje ;)
Przyjemny zapach bardzo uprzyjemnia stosowanie, lubię, gdy moja skóra jest czysta, promienna i ładnie pachnie.

Znacie produkty marki Le`Maadr?
Wypróbowaliście już ich micele?
Która wersja według Was jest najlepsza?
Miłego wieczoru życzę ;*
                                   

42 komentarze:

  1. Chętnie bym się na nią skusiła, ciekawi mnie tylko co może powodować to szczypanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia Kaś, podejrzewam, że dzieje się tak wtedy, gdy skóra staje się bardzo wrażliwa, na szczęście nie jest to częste zjawisko :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. W czasie promocji można sporo zaoszczędzić :)

      Usuń
  3. Micel Yoskine mnie tak okresowo szczypał. Podejrzewam, że to zależy od kondycji cery. Jak nie jest w formie, to byle drobiazg ją podrażni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam Anitko, nie mam zbytnio kłopotów ze skórą, nie miałam też wielu kosmetyków, które mnie podrażniały... ale czasem się tak zdarzało. Co ciekawe, krem pod oczy, w tym czasie co micel, też mnie drażni, potem wszystko wraca do normy :)

      Usuń
  4. Póki co z przyjemnością stosuję płyn micelarny Mixy, ale jak go zużyję to z przyjemnością sięgnę po Le'Maadr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tym z MIXy, wiele dobrego czytałam, ale nie znam ich kosmetyków, na razie :)
      Le'Maadr lubię, pasują mi ich kosmetyki, jedynie kwas 15% był trocha za mocny :)

      Usuń
  5. Ja nie mam cery naczynkowej. Ale chętnie się dowiem jednej rzeczy: miałaś różowego Garniera (płyn micelarny?) jeśli tak to jak oceniasz zdolności do zmywania tej wody w porównaniu z Garnierem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze micela Garniera, w zapasach stoi zielona wersja, do cery mieszanej, bo ja prócz drobnych naczynek mam skórę mieszaną, skłonną do przetłuszczania i podrażnień :)

      Usuń
    2. Zapytałam, bo dla mnie różowy Garnier jest bez rewelacji i kiepsko zmywa makijaż... już lepiej sprawdza się u mnie micelarny z Biedronki! Niewyparzona pudernica pisała kiedyś, że zielony i różowy Garnier niczym się nie różnią. Ale wiadomo jak to jest, każda z nas zna swoją kosmetyczną prawdę.

      Usuń
    3. Dokładnie tak Iwonellko, ten z Biedronki świetnie u mnie się sprawdzał, nie podrażniał, lubiłam zarówno wersję zieloną jak i niebieską, a wiele osób na niego narzekało... Różnie bywa. To samo z tym micelem - czytałam opinie innych blogerek i chwalą sobie, żadna nie wspomniała o szczypaniu, pewnie tylko u mnie tak się zachowuje, kiedy skóra staje się nadwrażliwa. Nie ma to jak wypróbować na sobie :)

      Usuń
  6. 89 złotych to cena naprawdę zaporowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rozumiem, ze jest wysoka, ale w promocji można naprawdę wiele zaoszczędzić :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Też mogę tak powiedzieć, gdy moja skóra nie jest nadwrażliwa, inaczej szczypie lekko ;)

      Usuń
  8. Cery naczynkowej nie mam,ale chętnie wykorzystałabym ją przy codziennej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze to nie szkodzi, lepiej zapobiegać... No wiesz :)

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę produkt tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym wypróbowała choć nie ukrywam, że wole mniejsze opakowania np 200ml. Marki w ogóle nie znam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniejsze chyba też mają, ale nie jestem pewna ;) Lubię te tradycyjne i większe pojemności :)

      Usuń
  11. Ta marka bardzo mnie kusi - chciałabym mieć kiedyś okazję przetestować coś z ich oferty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. te komórki macierzyste brzmią fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt ma fajny skład, wart uwagi, nie wiem tylko, co powoduje to delikatne szczypanie skóry :)

      Usuń
  13. Nie próbowałam żadnych produktów tej firmy, ale micelek jest kuszący. A szczypanie- niby jak coś lekko szczypie to działa ;) Mam nadzieję, że w tym wypadku tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby właśnie tak było jak mówisz :D Żartuje... stosuję ją przez dłuższy czas i nie narzekam na efekty, jest naprawdę świetna ta woda :)

      Usuń
  14. W cenie regularnej bym się nie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani ja, ale na szczęście są promocje! ;)

      Usuń
  15. zachecajaco przypomina bioderme

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biodermę też bardzo lubię, to moje ulubieńce od wielu lat!

      Usuń
  16. Jak będzie w promocji to się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kompletnie jest mi nie znany, ale chciałabym zobaczyć jakby współgrał z moją skórą ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam klasyczy micel tej firmy i był fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam i też bardzo miło go wspominam - fantastyczny był i nie szczypał :)

      Usuń
  19. Trochę mnie jednak odstrasza to szczypanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, o tej reakcji nie znalazłam info w żadnej innej recenzji, może tak reaguje tylko moja cera? Musiałabyś spróbować, jak chcesz, to wyślę Ci odlewkę ;)

      Usuń
  20. W aptece internetowej Gemini płyn micelarny 39,39, fajna cena za dużą pojemność chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście fajna cena ;) Warto skorzystać!

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i czytacie ;-)
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!