sobota, 4 lipca 2015

Masło do ciała Olivolio z organiczną oliwą z oliwek prosto z Grecji!

Witajcie Słoneczka :)
Czas wakacji i urlopów trwa na dobre, dylematów na temat miejsca na spędzenie tego, jakże beztroskiego, czasu, z pewnością też nie brakuje. Ja takowych dylematów nie mam, bowiem wakacje spędzam w Polsce, ale... Na pocieszenie mam pod ręką małą namiastkę Grecji - greckie kosmetyki :) Dziś opowiem Wam o maśle do ciała Olivolio cudownie rozpieszczającym ciało.

Z produktami tej greckiej marki pierwszy raz się spotkałam lata temu. Pierwszym moim kosmetykiem była Odżywki do suchych i zniszczonych włosów, którą bardzo miło wspominam. Nie poprzestałam na niej i postanowiłam sprawdzić też kilka innych produktów, w tym masło z oliwą z oliwek, od miesiąca dzielnie pielęgnującego moją, i mężową, skórę.

Słów kilka od producenta 

Wyjątkowe masło do ciała z oliwą z oliwek extra virgin przeznaczone jest do pielęgnacji całego ciała. Zawiera niezwykle przyjazną dla skóry, naturalną kompozycję; organiczną oliwę z oliwek* extra virgin, olej z pestek słonecznika*, olej ze słodkich migdałów*, masło shea**, masło kakaowe**, wosk pszczeli**, pro-witaminę B5.
Bogactwo naturalnych składników zapewnia głębokie nawilżanie skóry, uczucie świeżości, wygładzanie oraz odmładzanie i przeciwdziałanie starzeniu się skóry. Masło posiada delikatny, oliwkowy zapach.
  • Testowane dermatologicznie
  • Nie testowane na zwierzętach
  • Bez parabenów
  • Bez olei mineralnych
  • Składniki z upraw ekologicznych.
Składniki: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Stearate, Theobroma Cacao ( Cocoa ) Butter*, Glycerin*, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis ( Almond ) Oil*, Butyrospermum Parkii ( Shea ) Butter*, Sorbitan Stearate, Sorbitan Sesquioleate, Cera Alba ( Bees Wax )*, Caprylic/Capric Triglyceride, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Hydroxystearate, Glyceryl Caprylate*, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Panthenol***, Olea Europaea ( Olive ) Oil**, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Tocopherol***, Tocopheryl Acetate***, Allantoin*, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Geraniol, D-Limonene, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Imidazolidinyl Urea, Sodium Phytate*, Alcohol, Citric Acid.

* Składniki naturalne
** Składniki pochodzące z upraw ekologicznych
*** Witaminy.
Produkt przeznaczony dla każdego rodzaju skóry.

Masło do ciała zostało zamknięte w szerokim słoiku, o pojemności 250 ml, wykonanym z bardzo twardego, ale lekkiego tworzywa. Podoba mi się zarówno kolorystyka, jak i forma słoika - zdecydowanie wyróżnia się on od bardziej tradycyjnych opakowań produktów z tej kategorii :)
Tekturowe pudełko, w które słoik został zapakowany, mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje, w tym skład oraz opis w języku polskim, umieszczonym przez dystrybutora marki w Polsce - SODDISFARE.

Masło jest zabezpieczone plastikowym wieczkiem, które zapewnia zawartości dodatkową ochronę oraz uniemożliwia przedostaniu się jej na pokrywkę. To szczególnie się docenia podczas podróży, gdy to słoiczek przybiera różne pozycje podczas transportu :) Masło zawsze zostaje " na swoim miejscu ", a słoik wygląda schłudnie. Szeroka, zakręcana pokrywka zapewnia solidną ochronę. Na słoiku znajdziemy pełny skład, info o tym, iż produkt nie był testowany na zwierzętach oraz termin ważności, wynoszący 12 miesięcy od momentu otwarcia.
Lubię gdy termin ważności jest umieszczony na opakowaniu kosmetyku, tekturowe pudełka wyrzucam, a nie zawsze pamiętam ile czasu mam na zużycie tego czy innego produktu. Ot, takie rozmyślenie... Ostatnio miałam w tym zakresie dylemat, podczas planowania swojej pielęgnacji :) A jak Wy uważacie, czy termin jest przydatny na słoiczku/tubce czy nie robi to dla Was różnicy?

Masło jest białe, o bardzo gęstej, zwartej, nawet powiedziałabym zbitej konsystencji. Jednak, po zetknięciu z ciepłą skórą szybko " topnieje ", zmieniając swoją teksturę niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki :)
Zapach masła bardzo uprzyjemnia jego stosowanie. Subtelny, lekki aromat, który wydobywa się tuż po otwarciu słoiczka, znacznie się wzmaga, ujawniając swoją prawdziwa, czarującą moc podczas masowania ciała. Cudowna, naturalna, lekko słodkawa woń otula skórę, zapewniając jej świeżość i orzeźwienie na dłuższą chwilę. Rozpieszcza też zmysły, wprawiając nas w błogi stan beztroski, relaksu i ukojenia.

Oliwkowe masło nie tylko samym swoim zapachem zachęca do stosowania, ale najlepszym jest moment zanurzenia paluchów w jego mega maślanej, cudownej, gęstej konsystencji :)
Z uwagi na jego treściwość, nakładanie małymi porcjami jest wręcz wskazane, bowiem na skórze masło szybko topnieje, łatwo się rozprowadza, delikatnie ślizgając się po skórze, oraz stosunkowo szybko wnika. Nie roluje się, nie bieli skóry, nie natłuszcza ani nie klei jej. W trakcie masowania wnika w skórę całkowicie, nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki na jej powierzchni.

Aplikacja masła zapewnia skórze natychmiastowe uczucie nawilżenia i odżywienia, co ważne, efekty te na mojej normalnej skórze utrzymują się dosyć długo, nie mam więc konieczności powtarzania czynność częściej jak raz na dobę. Nawet po porannym prysznicu skóra nie jest ściągnięta czy przesuszona.
Masło nie podrażnia mojej skóry, nie zapycha ani nie obciąża jej. Po wniknięciu sprawia, że staje się ona miękka, gładka, delikatna i bardzo przyjemna w dotyku.
Treściwa konsystencja oraz długotrwałe działanie to cechy, które znacząco przyczyniają się do wysokiej wydajności produktu. Niewielka ilość jest w stanie zapewnić oczekiwane efekty, więc nie ma potrzeby przesadzać. Nie wiem jak sprawdzi się na bardzo suchej skórze, ale dla normalnej, z miejscowymi przesuszeniami ( łokcie, kolana ) śmiało polecam.

Cena - 35 zł / 250 ml

Dostępność - Olivepharm oraz Drogerie Natura.

Podsumowując...

Gdy moja skóra potrzebuje porządnej porcji odżywienia, regeneracji, ukojenia i nawilżenia, sięgam po masło do ciała Olivolio z organiczną oliwą z oliwek, ponieważ wiem, że sprosta moim oczekiwaniom oraz zaspokoi potrzeby mojego ciała :)
Masło doskonale pielęgnuje skórę zapewniając jej komfort, świetnie pachnie, wyznacza się wysoką wydajnością oraz przyjemnością podczas stosowania. Dodatkowo ma bardzo przyjemny skład i, jak na taki szereg zalet, naprawdę niewiele kosztuje. Grecka przyjemność na wyciągnięciu ręki - nic tylko korzystać!

Czy słyszałyście o kosmetykach Olivolio?
Jakie produkty marki stosowaliście i polecacie?
Jeśli jeszcze nie znacie, gorąco zachęcam do zapoznania się z nimi :)
Udanego weekendu Wam życzę!
                              

24 komentarze:

  1. Lubię, kiedy data ważności znajduje się bezpośrednio na produkcie, bo kartonowe opakowania wyrzucam ;) Podoba mi się opakowanie, takie zgrabne. Działanie też pewnie bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no masło jest naprawdę godne uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biorąc pod uwagę konsystencje, to pewnie jest niezłym tłuścioszkiem w dotyku, ale skoro dobrze wnika to nie przeszkadzałoby mi to :) Bardziej obawiałabym się zapachu, ponieważ nie przepadam za zapachem oliwek, choć jeść mogę tonami, szczególnie czarne :) Skład iście królewski, samo dobro :) Bardzo kuszące :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się opakowanie, a po Twojej recenzji mogę stwierdzić, że zapewne i działanie mogłoby mi się również spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że jest takie 'bogate' ;) Wolę jak data jest na słoiczku, też wyrzucam opakowania...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejkuś jaka przecudowna konsystencja - nic tylko jeść! Muszę pomyśleć nad jego zakupem, tylko zimą, lubię takie cięższe kosmetyki w chłodne dni :D Teraz psiukam się mleczkiem/mgiełką w sprayu Mary Kay.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny skład :) Nie spotkałam się do tej pory z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie data ważności na opakowaniu jest bardzo istotna:) Zaintrygowałaś mnie tym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny produkt :) A jeżeli jesteśmy przy temacie Grecji to jestem bardzo ciekawa co wybiorą w referendum i jaka będzie ostateczna decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam taką konsystencję! Z chęcią włożyłabym tam paluchy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tych produktów, ale chętnie go kupię. Wydaje się być naprawdę rewelacyjny ;) A nie zostawia takiej tłustej warstewki na ciele? Bo takie rzeczy zazwyczaj są trochę lepkie potem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyto, bardzo polecam, idealne nawet po opalaniu, jak napisałam w recenzji, nie zostawia żadnej lepkiej, klejącej ani tłustej warstewki, oczywiście jeśli nie przesadzimy z ilością aplikowanego produktu :)

      Usuń
  12. Już jakiś czas mam ochotę na te kosmetyki :) Poszukam w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo kuszące jest to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz widzę ten produkt, ale wiem, że to coś dla mnie :) Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się fantastycznie. Jeszcze nie wiem jak i gdzie, ale muszę sobie takie masło kupić;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i czytacie ;-)
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!