poniedziałek, 11 lipca 2016

John Masters Organics Serum do twarzy z Zieloną herbatą i Różą - moc nawodnienia

Witajcie Słoneczka :)
Nie tak dawno pisałam o codziennej pielęgnacji, w której przedstawiłam Wam swojego myjącego ulubieńca - Różany żel do mycia twarzy John Masters Organics. Marka tworzy luksusowe kosmetyki na bazie najlepszych naturalnych olejów oraz ekstraktów roślinnych pochodzących z wyselekcjonowanych ekologicznych upraw. Produkty te wyznaczają się nie tylko doskonałymi, naturalnymi składami, ale również skutecznością działania oraz bardzo, ale to bardzo wysoką wydajnością.
Uwierzcie mi, wiem co mówię - sprawdziłam to osobiście :)
John Masters Organics Green Tea & Rose Hydrating Face Serum & Rose foaming face wash
Żel do mycia twarzy zachwyca mnie do dziś, uwielbiam po niego sięgać, bo stosuję się z prawdziwą przyjemnością. Ale o tym możecie poczytać - bowiem ma dedykowaną notkę, a dziś pragnę podzielić się opinią na temat kolejnego przyjemniaczka - Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą. Różane kosmetyki od zawsze zajmują szczególne miejsce w mojej pielęgnacji, i nie mówię tu tylko o zapachu, lecz przede wszystkim o działaniu. Idealnie pielęgnują moją mieszaną cerę, zapewniając jej to, czego pragnie - serum John Masters Organics właśnie do takich produktów należy.

John Masters Organics Green Tea & Rose Hydrating Face Serum
Słów kilka od producenta 

To wnikające głęboko serum intensywnie nawilża i chroni skórę. Ekstrakt z zielonej herbaty i liposomy witamin antyoksydacyjnych pomagają przywrócić równowagę skórze mieszanej. Glukan owsa stymuluje produkcję prokolagenu i sprzyja powstawaniu komórek potrzebnych skórze. Dysmutaza ponadtlenkowa zwalcza wolne rodniki pomagając skórze w jej odbudowie.

Zastosowanie:
 • używaj w ciągu dnia aby odświeżyć i ukoić skórę
 • stosuj na noc zamiast ciężkich kremów
 • idealny do wszystkich typów skóry
 • najlepiej sprawdza się przy mieszanym typie skóry.

Główne składniki:
• Róża - odżywia skórę
• Zielona herbata - odmładza skórę
• Aloes - ma działanie kojące i przeciwzapalne
• Witaminy A, C i E - przeciwutleniacze, chroniące przed zgubnym wpływem czynników środowiska
• Olej z kiełków pszenicy - zmiękcza skórę
• Wyciąg z ziaren owsa - stymuluje produkcję prokolagenu i sprzyja powstawaniu nowych komórek skóry.

John Masters Organics Green Tea & Rose Hydrating Face Serum
Składniki: Aloe Barbadensis ( Aloe Vera ) Leaf Juice*, Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil*, Glycerin*, Rosa Damascena ( Rose ) Flower Water*, Cocoglucoside, Coconut Alcohol, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Borago Officinalis ( Borage ) Seed Oil, Oryza Sativa ( Rice ) Extract*, Camellia Sinensis ( Green Tea ) Leaf Extract*, Spirulina Platensis ( Algae ) Extract*, Butyrospermum Parkii ( Shea ) Nut Butter*, Rosmarinus Officinalis ( Rosemary ) Leaf Extract*, Cananga Odorata ( Ylang Ylang) Flower Oil*, Rosa Damascena ( Rose ) Flower Oil*, Anthemis Nobilis ( Chamomile ) Flower Oil, Boswellia Carterii ( Frankinscense ) Resin Extract, Sclerotium Gum, Xanthan Gum, Potassium Sorbate, Linalool†, Geraniol† 

* Certyfikowane składniki organiczne.
† Składniki naturalne pochodzące z olejków eterycznych.
93% Certyfikowanych składników Organicznych.

John Masters Organics Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą - moc nawodnienia
Serum z zieloną herbata i różą zostało zamknięte w szklanej buteleczce, o pojemności 30 ml, wykonanej z grubego, brązowego szkła. Brązowe szkło wyznacza się mniejszą przepuszczalnością promieni słonecznych, dlatego skutecznie chroni naturalną zawartość przed światłem dziennym, przedłużając tym samym termin przydatności oraz zachowując cenne walory składników, które go tworzą. Wygodna, solidnie wykonana z tworzywa, pompka precyzyjnie dawkuje kosmetyk, nie zapychając się, nie zacinając ani nie " plując " gwałtownie. Porusza się płynnie, poprzez siłę nacisku wydając nawet minimalną porcję serum - to ty decydujesz, ile tak naprawdę potrzebujesz, nie ona. Otwór dozujący jest malutki, ale dobrze przemyślany, i dostosowany do typu produktu, bowiem niewiele go trzeba, aby osiągnąć satysfakcjonujące efekty :)

John Masters Organics Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą - moc nawodnienia
Długa rurka sięgająca dna, umożliwi zużycie zawartości do ostatniej kropli. Przezroczysty, odporny na pękanie, korek chroni aplikator przed bakteriami, zanieczyszczeniami i wilgocią, jednocześnie zapobiegając niechcianemu wydostaniu się produktu. Aplikacja jest sprawna, higieniczna, a zarazem bardzo przyjemna - uwzględniony i dopracowany każdy szczegół.
Minimalistyczna, charakterystyczna dla marki, etykieta zawiera jedynie logo, nazwę produktu oraz gramaturę. Znacznie więcej informacji, między innymi pełny skład i termin ważności, wynoszący 6 miesięcy od momentu otwarcia, znajdziemy na tekturowym pudełku, w którym kosmetyk jest podany. O polski opis zatroszczył się dystrybutor - John Masters Organics Polska.

John Masters Organics Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą - moc nawodnienia
Serum ma lekką, nietłusta, półpłynną konsystencję, przypominającą delikatne mleczko do demakijażu. Bardzo sprawnie rozprowadza się po skórze, nie natłuszczając, nie obciążając ani nie klejąc jej. Jeśli chodzi o zapach, to nie wyczujecie tu ani świeżego, orzeźwiającego aromatu zielonej herbaty, znanego z kosmetyków " z zieloną herbatą ", ani tym bardziej różanej woni. Serum pachnie trochę specyficznie, powiedziałabym - męsko, nieco orientalnie, delikatnie ziołowo. Doskonale wyczuwam w nim aromat rozmarynu oraz charakterystyczne nuty ylang-ylangu podbite ciepłym akcentem żywicy i słodkawymi akordami rumianku i róży. Zapach zdecydowanie niecodzienny, bardzo złożony, choć specyficzny, ale jednocześnie przyjemny, kojący i... relaksujący :) Dobre wyczuwalny podczas aplikacji, ale nie intensywny, nie męczący, szybko ulatnia się ze skóry, czy ja po prostu do niego się przyzwyczajam? W każdym bądź razie - lubię go! Z każdą aplikacją coraz bardziej :)

John Masters Organics Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą - moc nawodnienia
Serum do twarzy stosuję regularnie, raz - dwa razy dziennie, od prawie trzech miesięcy. Początkowo używałam go częściej na dzień, bowiem bardzo dobrze nawilża skórę, świetnie się wchłania, do suchości, nie pozostawiając po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki. Idealnie się nadaje się pod makijaż, bo prócz walorów nawilżających i odżywczych, świetnie wygładza i delikatnie ujędrnia. Przy normalnym stanie mojej mieszanej skóry, serum w zupełności wystarcza, ale czasami, gdy jest bardziej przesuszona czy podrażniona lub przy upałach, dodatkowo nakładam krem z filtrem. Od miesiąca przestawiłam go na nocną pielęgnację, używam wyłącznie wieczorem, nakładając na twarz i szyję - w tej roli również idealnie się sprawdza. Po upalnym, męczącym dniu skóra szczególnie potrzebuje tego serum - jest jak kojący dotyk. Dogłębnie nawilża, zmiękcza, odżywia, a przy tym jest delikatne jak mgiełka.

 Green Tea & Rose Hydrating Face Serum John Masters Organics
Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą doskonale pielęgnuje skórę, zapewniając jej gładkość, delikatność i jednolity koloryt. Przyczynia się do normalizowania procesu przetłuszczania się, niweluje zaczerwienia, podrażnienia, a także zmniejsza widoczność naczynek i rozszerzonych porów. Ładnie wyrównuje fakturę skóry, poprawia jej gęstość, niweluje delikatne zmarszczki, a te mimiczne, bardziej wyrzeźbione bruzdy, lekko spłyca, sprawiając, że " nie rzucają się w oczy ". Trzy pompki wystarcza mi na równomierne pokrycie całej twarzy i szyi, obserwując jego działanie odkrywam doskonałe dostosowanie do różnych " potrzeb " swojej skóry. Strefę T lekko matuje, zapobiega świeceniu się skóry, nawet po kilku godzinach, z kolei obszary normalne i wrażliwe, świetnie koi, uelastycznia, odżywia, nie podrażniając, nie wysuszając, ani nie powodując nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia.
Dzięki takim kosmetykom uwielbiam swoje rytuały pielęgnacyjne - stosowanie tego serum to prawdziwa przyjemność, ale jeszcze większą przyjemnością są efekty, które dają satysfakcję.

 Green Tea & Rose Hydrating Face Serum John Masters Organics
John Masters Organics Green Tea & Rose Hydrating Face Serum
Cena - 139 zł / 30 ml

Dostępność - John Masters Organics Polska

Podsumowując...

Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą John Masters Organics od kilku miesięcy daruje mi nie tylko piękno i zdrowie skóry, ale też przyjemność. Skóra dzięki niemu jest doskonale zadbana, cudownie dopieszczona i długotrwale chroniona - otulona komfortem i delikatnością. Nic w tym dziwnego, skrupulatnie dobrane, umiejętnie skomponowane, naturalne, wyselekcjonowane składniki synergicznie działając, zapewniają skórze wszystko to, czego aktualnie potrzebuje. Wynik jest tylko jeden - olśniewający wygląd tętniącej zdrowiem i naturalnym blaskiem skóry.

Czy stosowaliście Serum do twarzy z zieloną herbatą i różą John Masters Organics?
Jak oceniacie jego właściwości i działanie na swojej skórze?
Lubicie kosmetyki tej marki? Które polecacie?
Udanego wieczoru Kochani :*
                                  

21 komentarzy:

  1. Bardzo obiecująca recenzja! Podoba mi się, że serum nadaje się do cery mieszanej. Choć na opakowaniu jest napisane, iż produkt przeznaczony jest dla cery suchej i normalnej ;-) W każdym razie wezmę to serum pod uwagę! A żel do mycia twarzy chcę koniecznie kupić :-) Bardzo polubiłam kosmetyki do włosów JMO, mam nadzieję, że te do twarzy również się u mnie sprawdzą :-)
    Buziaki i miłego dzionka życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko wręcz idealnie się sprawdza na skórze mieszanej! Też zauważyłam ten napis na kartoniku, mimo iż producent zaleca go do cery suchej i normalnej, w sklepach figuruje też cera problematyczna, i trądzikowa, a nawet jako produkt męski ( to pewnie ze względu na zapach ) :)
      Ale się nie dziwię, bo składniki są idealne także dla mieszańców - algi, rozmaryn, aloes, ylang-ylang... Nawilżenie to podstawa w pielęgnacji każdej cery, a to serum świetnie pielęgnuje strefę T przy jednoczesnym uwzględnieniu partii normalnych i suchych - polecam Ci bardzo :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej marce, zaciekawiłaś mnie tym serum <3

    OdpowiedzUsuń
  3. wow to serum wygląda niesamowicie, nie miałam jeszcze takiego kremowego produktu do twarzy, na pewno spodobałby mi się

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze ich produktów, ale kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wypróbuję te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że w składzie są aż dwie rzeczy, które mnie uczulają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam róże, a połączenie z zieloną herbatą musi być genialne. Aloes w składzie na pierwszy miejscu mnie trochę smuci, a poza tym skład bardzo fajny, chętnie bym wypróbowała, bo cena pewnie bardzo podobna do serum/olejku z korresa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z innej beczki:)piękne paznokcie !a co do serum to chętnie bym je przytuliła,wydaje się być idealne przy mojej mieszanej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm.. z Twojego opisu wynika, ze to sama dobroć. Cena spora.. ale w sumie za tak luksusowy i dobry składowo produkt nie jest jakoś wybitnie wygórowana. Nie znam tej marki.. chyba najwyższy czas się zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chciałabym kiedyś wypróbować to serum, nie miałam niczego z John Masters Organics, to wyższa półka

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama natura i sama przyjemność. Skóra kocha takie kosmetyki. I nos. Ten relaksujący zapach musi być wyjątkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ta marka zawsze tak kojarzy mi się włosowo heh zieloną herbatę i różę lubię i to bardzo! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś PRÓBKI kosmetyków tej firmy - całkiem mile je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo kuszą mnie produkty John Masters :-) mają świetne składy! To produkty na które warto wydać nieco więcej pieniędzy. Piękny mani :-*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się pochwalę moim nabytkiem, którego używam w chwili obecnej. To serum witaminowe od LAB ONE oparte na bogatej formule naturalnych odżywczych składników. Posiada głęboki kompleks witaminowy oraz zawiera kwas hialuronowy. Wszystkie te składniki sprawiają że skóra jest odżywiona, gładka i sprężysta. Przyznam, że produkt nie jest tani ale produkt wystarcza na długo, opakowanie 30 ml mam już drugi miesiąc i z pewością zamówię go jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!