piątek, 14 sierpnia 2015

Perfect Beauty - say yes! czyli ShinyBox lipiec 2015 w minirecenzjach

Witajcie Słoneczka :)
Żar leje się z nieba... Dosłownie! :) Korzystając z chwili ukojenia w orzeźwiających podmuchach klimatyzacji ulokowanej tuż nad moim biurkiem, kocham Cię mężu , piszę dla Was notkę. To taki wstęp " na ochłodę ", bo tak naprawdę będzie gorąco, bowiem dziś zapraszam Was na minirecenzje produktów, które znalazły się w lipcowym ShinyBox`ie. Perfect Beauty - say yes!
Co za piękna nazwa! Czy będzie pięknie? O tym się dowiecie za chwilę...

Jak to mówią: " nie oceniaj po wyglądzie "... ale dlaczego? Nie zawsze to co piękne zewnątrz, jest " popsute " w środku, i na odwrót. W przypadku lipcowego pudełka, piękno zewnętrzne przekłada się na sympatyczne " wypełnienie ". Tylko nie do końca rozumiem jaki wkład w to pudełko miała TwojaSuknia? Ale może się nie znam, więc się nie wypowiadam :) W każdym bądź razie żadnych rabatów dla Panien młodych ani od partnerów sklepu nie było.

Latem będziesz sobie wdzięczna, że właśnie dziś zrobiłaś pierwszy krok na drodze do perfekcyjnego wyglądu. 
W lipcowej edycji ShinyBox - stworzonej razem z serwisem TwojaSuknia.pl - znajdziesz jak zawsze najlepsze marki oraz sprawdzone produkty, idealne na lato. 
Z kosmetykami z zestawu zadbasz o swoją cerę, pobudzisz skórę do odnowy, zapewnisz sobie profesjonalną depilację, a Twoje stopy staną się aksamitnie gładkie. Na deser inteligentny krem do opalania pozwoli Ci cieszyć się do woli letnim słońcem.

No to zapraszam do zapoznania się z minirecenzjami produktów z lipcowego zestawu. Czy popiękniałam? :)

NOREL Hialuronowy krem aktywnie nawilżający - Krem o aksamitnej konsystencji dla skóry suchej i normalnej, z równoczesnymi objawami odwodnienia – szorstkością i łuszczeniem naskórka. Tworzy na skórze delikatny, jedwabisty film ochronny niwelujący suchość i napięcie naskórka oraz zapewniający długotrwałe uczucie komfortu. Intensywnie nawilża uzupełniając niedobory wilgoci w skórze przez wiele godzin. Wygładza powierzchniowe zmarszczki powstałe z przesuszenia i odwodnienia. Nadaje cerze aksamitną gładkość, miękkość oraz właściwe napięcie i elastyczność.

Cena - 49 zł / 50 ml ( miniatura - 25 ml )

Hialuronowy krem Norela ma przyjemną, lekką, nietłustą konsystencję oraz piękny, świeży, a zarazem subtelny zapach. Z łatwością rozprowadza się, stosunkowo szybko wnikając w skórę, ale... na mojej mieszanej, mocno przetłuszczającej się w strefie T skórze, zostawia lekką, święcą warstewkę. Nic w tym dziwnego, bowiem krem jest przeznaczony do cery suchej i normalnej, łuszczącej się, szorstkiej, odwodnionej - zupełne przeciwieństwo mojego typu. Tym nie mniej, krem nie zapycha, nie obciąża, nie blokuje porów, a nawet nie jest wyczuwalny na skórze. Dlatego z powodzeniem stosuję go jako krem nocny - szczególnie służy cerze po dłuższym przebywaniu na słońcu. Dobrze nawilża, wygładza, koi i łagodzi podrażnienia, w tym posłoneczne - posiadaczki cery suchej i normalnej z pewnością będą z niego w 100% zadowolone. Jest bardzo wydajny i przyjemny w użyciu.

COSMODERMA Pasta cukrowa Sweet Skin - Pasta cukrowa Sweet Skin powstała po to, aby ułatwić Państwu nie zawsze przyjemny zabieg depilacji. Pasta cukrowa zawiera wyłącznie naturalne składniki, dzięki czemu można stosować ją na skórę skłonną do alergii. Depilacji może zostać poddane całe ciało, jak i delikatne partie twarzy. Środek nie przykleja się do skóry tylko do włosa, co sprawia, że zabieg staje się praktycznie bezbolesny.
Dzięki swojej delikatności, pasta cukrowa może być kilkakrotnie naniesiona na tę samą partię skóry. Sweet Skin całkowicie usuwa włoski, nie pozostawiając ich złamanych wewnątrz mieszka, co eliminuje problem ich wrastania. Pasta cukrowa dzięki swoim właściwościom depiluje, nawilża oraz peelinguje skórę. Do zmycia specyfiku wystarczy letnia woda.
Skóra po zabiegu jest gładka, delikatna i odżywiona.

Cena - 29,00 zł / 170 g ( produkt pełnowymiarowy )

Od razu się przyznaję, iż z pastami do depilacji nigdy do czynienia nie miałam, dlatego pasta cukrowa Sweet Skin szczególnie wzbudziła moją ciekawość. Po otwarciu słoiczka, a było to w gorący dzień, których ostatnio wcale nie brakuje, pomyślałam, że fajnie byłoby ją... zjeść :) Co za zapach! I kolor! I ta konsystencja *-* Po przeczytaniu instrukcji stosowania, zabrałam się do działania i... nic z tego nie wyszło. Próbowałam kolejny raz, znów fiasko - w rękach konsystencja wydawała się prawidłowa, ładna kuleczka z łatwością się uformowała, konsystencja " plasteliny " została osiągnięta, ale już na skórze nóg pasta się kleiła, rozmazywała... dobrze że spłukuje się łatwo, inaczej by mnie pszczoły zjadły :) Obkleiłam całą skórę nóg, pudełeczko, zakrętkę... ech, nie piszę się więcej na samodzielną depilację z tym produktem :) Woskiem też nie! Potzrebują profesjonalnej ręki :)

ETRE BELLE Filtr przeciwsłoneczny 30+ - Lekka słoneczna ochrona, inteligentny krem o delikatnym zapachu jest kombinacją substancji pielęgnujących i nawilżających takich jak pantenol, alantoina, mocznik i seryna.
Substancja czynna Venuceane to biotechnologiczny ekstrakt z głębin morza, stanowi silny przeciwutleniacz. Działanie Venuceane zwiększa się wraz z intensywnością słońca, co zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Skóra otrzymuje pełną ochronę, pozostając gładką, silną, elastyczną i młodą.
Produkt nie zawiera parabenów, parafiny i olejów mineralnych.

Cena - 105 zł / 75 ml ( miniatura - 45 ml )

30+ to filtr, po który najczęściej sięgam, na przemian z 50-tką, filtr przeciwsłoneczny Etree Belle idealnie wpisał się w moje potrzeby i preferencje. Ma bardzo delikatny, lekki zapach oraz przyjemną konsystencję, która z łatwością rozprowadza się po skórze, nie bieląc ani nie obciążając jej. Mimo lekkiej konsystencji, delikatnie natłuszcza moją mieszaną skórę, choć akurat w przypadku filtrów to mi nie przeszkadza, dobra ochrona to podstawa! Produkt dobrze spełnia swoje zadanie, skuteczne chroni, a jednocześnie pielęgnuje skórę, zapobiegając jej przesuszeniu. Poręczna tubka, szczelnie zamykana na klik, zmieści się nawet w małej kosmetyczce, można zabrać filtr ze sobą na wakacje bez dodatkowego obciążenia bagażu :) Jest bardzo wydajny!

SHEFOOT Krem odżywczy do paznokci i suchej skóry stóp - Krem odżywczy do paznokci i suchej skóry stóp Shefoot opracowany by odżywiać i uelastyczniać przesuszoną skórę i zapobiegać mikropęknięciom. Formuła została wzbogacona płynną keratyną i elastyną, które wzmacniają płytkę paznokcia.
Olej arganowy i witamina E nawilżają, ujędrniają i regenerują podrażniony naskórek, a masło shea tworzy na powierzchni skóry ochronny film, który zatrzymuje wodę pozostawiając skórę gładką, odżywioną i aksamitną w dotyku.

Cena - 19,90 zł / 75 ml ( produkt pełnowymiarowy )

Krem odżywczy SheFoot znam nie od dziś, jak wiele innych produktów marki, należy do moich ulubieńców. Ma bardzo dobry skład, gęstą, treściwą konsystencję i nadzwyczajnie miły, lekko słodkawy zapach. Zapachy produktów SheFoot są fantastyczne, to właśnie one, w dużej mierze, przyczyniają się do tego, iż tak chętnie po nie sięgam. Oczywiście naturalne składniki, skuteczność działania oraz wysoka wydajność to główne cechy, które sprawiają, że chce się do nich wracać. Odżywczy krem mocno nawilża, regeneruje, wygładza i, jak sama nazwa wskazuje, odżywia skórę. Przy regularnym stosowaniu zapobiega powstawaniu przesuszeń, ale nawet używany okazjonalnie - zapewnia stopom miękkość, gładkość i ukojenie. Natychmiastowy komfort oraz przyjemność podczas stosowania - gwarantowane.

SILCATIL Sztyft ochronny - Silcatil sztyft ochronny tworzy na skórze cienką, niewidoczną warstwę, która skutecznie chroni stopy przed otarciami, a w konsekwencji przed powstawaniem pęcherzy i odcisków. Zawarty w produkcie skwalan oraz olej jojoba dodatkowo intensywnie odżywiają i nawilżają skórę, a także zwiększają jej elastyczność.

Cena - 19 zł / szt. ( produkt pełnowymiarowy )

Sztyft ochronny Silcatil jest jedynym produktem z pudełka, którego nie wypróbowałam. Otarcia są moim utrapieniem, ale w butach zabudowanych, zakładanie których w tych nieziemskich upałach, jest wręcz nie do pomyślenia :) Japonki, sandałki, klapki, z jak najmniejszą ilością materiału w górnej części, otarć nie powodują, a więc o działaniu tego produktu, opowiem przy okazji denka za jakiś tam czas. Muszę przyznać, że produkt ma świetne opakowanie - pomysłowe i komfortowe, sposób wydobycia ( wysuwania ) sztyftu jest łatwy i przyjemny. Super gadżet do damskiej torebki :)

DOVE Dezodorant - dezodorant Dove Beauty Finish powstał, aby Twoje pachy były jeszcze bardziej zadbane. Zawiera 1/4 kremu nawilżającego, który odżywia skórę pod pachami, pozostawiając ją miękką i miłą w dotyku. Zapewnia 24 h ochronę.

Cena - 11,99 zł / szt. ( produkt pełnowymiarowy )

W każdym lipcowym pudełku znalazł się jeden z dwóch antyperspirantów - Rexona lub Dove. Mi trafił się Dove Beauty Finish, nie znałam wcześniej tej wersji, a więc nawet się ucieszyłam, że mogę to zmienić. Powiem że nie porwał mnie jakoś specjalnie. Zapachowo całkiem przyjemny, lekko słodki, z nutą pudrową, otulający, delikatny... ale ta mgłą, która się uwalnia wraz z zapachem, skutecznie mnie zniechęca do ponownego sięgania. Mój sposób stosowania: aplikuję go szybko, z zamkniętymi oczami i wstrzymanym oddechem, błyskawicznie opuszczam miejsce, w którym stałam, oddalając się co najmniej na 2 metry - oddycham :) Dlatego nie zawsze przepadam za dezodorantami - wnerwiają mnie te chmury, które osiadają się nie tylko w miejscu docelowym, czyli pod pachami, ale także na oczach, włosach, twarzy i ... w nosie :) Na szczęście nie wszystkie dezodoranty takie są. Do Beauty Finish, niestety, mimo skutecznej ochrony, nie wrócę, ale ten egzemplarz zużyję.

FARMONA Peeling myjący Tutti Frutti Wiśnia & Porzeczka - Zmysłowy zapach owoców z Kraju Kwitnącej Wiśni, symbolu intensywnego i pełnego radości życia, spleciony z orzeźwiającym aromatem porzeczki to gwarantowany relaks, spokój i uczucie błogości.
Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone, wygładzone i zregenerowane, a skóra miękka i delikatna w dotyku.

Cena - 5 zł / 100 ml ( produkt pełnowymiarowy )

W lipcowym pudełku można było znaleźć jedną z trzech dostępnych wersji zapachowych peelingu Tutti Frutti. Prócz Wiśni i Porzeczki, którą znalazłam w swoim zestawie, były też Gruszka i Żurawina oraz Kiwi i Karambola. W sumie było mi obojętne, która wersja mi się trafi, bo każda brzmi fantastycznie, a ja bardzo lubię kosmetyki Farmony, zwłaszcza z linii Tutti Fritti. Co mogę powiedzieć o myjącym peelingu Wiśnia & Porzeczka? Jest obłędny!!! Nie zawiodłam się, o nie! Pomijając ten boski kolor i konsystencję, z widocznymi drobinami, o różnej wielkości i nieregularnych kształtach, peeling zachwyca pięknym, owocowym, bardziej wiśniowym niżeli porzeczkowym, aromatem. Podczas stosowania zapach jest nieco intensywny, ale za to po spłukaniu pozostaje na skórze w postaci czarującego, wiśniowego, soczystego aromatu. Drobiny solidnie masują ciało, fantastycznie złuszczają martwy naskórek, wygładzają skórę. Nie jest rzadki, nie skapuje więc podczas rozprowadzania po wilgotnej skórze. Intensywność peelingu można łatwo stopniować poprzez dokładanie kolejnej porcji. Ostry jest! Boski jest! Uwielbiam jego aromat na swojej skórze, który uwalnia się przy każdym poruszeniu się - mmmm! Maleństwo, a daje tyle radości i przyjemności :)

A już w środę 19 sierpni, rusza wysyłka najnowszej edycji ShinyBoxa - Sierpień 2015!!! 
W sierpniowej edycji ShinyBox stawia na błogi relaks i niezapomniane chwile przyjemności... mmm, już nie mogę się doczekać! Będzie zawierał aż 6 pełnowymiarowych produktów i niespodziankę od Skin79 oraz 2 nowości kosmetyczne na rynku polskim!
Zamówiliście już swoje pudełko? Śpieszcie się, ilość zestawów ograniczona - KLIK

Jak Wam się podoba lipcowy zestaw?
Macie w nim swoich faworytów? A może (nie)faworytów?
U mnie niewypałem okazała się pasta cukrowa, ale po za tym wszystko super :)
Udanego weekendu Kochane :*
                             

22 komentarze:

  1. Na pierwszym zdjęciu myślałam, że jakoś na tafli jeziora położyłaś pudełeczko. Genialny efekt! :)

    Polubiłam się z kremem do stóp i kremem do opalania. Wszystko inne średniaki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba skuszę się na następne wydanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No dobra to teraz konkretnie wiem co było w lipcowym pudełku. Bo zamówiłam te dwa boxy co sprzedawali razem, więc tylko w połowie bd to kot w worku :D ha

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że zawartość tego pudełeczka jest całkiem przyjemna :) Jakiś czas temu zrezygnowałam z subskrypcji ShinyBox, pozostałam tylko przy beGlossy, choć też pewnie nie na długo :) Moim zdaniem spadły na jakości, choć czasem można znaleźć w nich coś fajnego. Np. ten kremik z filtrem etre belle również przydałby mi się, krem Norel nawilżający zapewne też nie zmarnowałby się, ponieważ dobry krem nawilżający to podstawa :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. całkiem fajna zawartość, już widziałam u innych dziewczyn, chociaż nie wiem jakbym się zabrała za pastę cukrową, bo jeszcze nie próbowałam takiego rodzaju depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bym znowu chętnie się pobawiła tą pastą cukrową :) Nie martw się, ja jak pierwszy raz próbowałam, to pokleiłam sobie włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem norel wydaje się być ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pasta cukrowa mnie ciekawi, tylko nie wiem czy dałabym sobie z nią radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna zawartość tego pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny box, ja dziś zamówiłam wyprzedawanego ShinyBox INSPIRED BY CHARLIZE MYSTERY

    OdpowiedzUsuń
  11. Same cudenka w tym pudelku!! DOVE bysmy przygarnwly :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie się zawartość tego pudełka podoba :)
    Tatianko, znam tą pastę cukrową do depilacji i przyznaję, że jest to trudny zawodnik!
    Pierwszy raz zastosowałam ją zgodnie z zaleceniem producenta i to była katastrofa...
    Poźniej wpadłam na pomysł, żeby zastosować ją tak, jak wosk. Smarowałam nogi pastą, przykleiłam bawełniane paski i zrywałam! W ten sposób pasta działała fajnie i ja mam zamiar powtórzyć zakup :)
    Norel - marka, która bardzo mnie ciekawi :) Napisałam im niedawno maila z zapytaniem o skład kilku kosmetyków, które chciałabym kupić. Niestety do dnia dzisiejszego nie dostałam odpowiedzi :( ...
    Całuski, Tatianko!

    OdpowiedzUsuń
  13. To pudełko wygląda po prostu bosko- produkty, które na stówkę się przydadzą... takie są najlepsze :-) buziaki Kochana:*:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Najciekawsze są wg mnie kremy do twarzy i do stóp. Właśnie niedawno kupiłam taką saszetkę SheFoot na wypróbowanie, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście związek z TwojąSuknią jest mocno tajemniczy. Zawartość pudełka mi się podoba. Co do pasty, to może rozgrzej ją lekko w mikrofali, lub w kąpieli wodnej, nałóż i zroluj. Albo przyklej nań pasek flizelinowy (lub z prześcieradła na przykład). Pamiętaj o przypudrowaniu skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a myślałam, że tylko ja mam takie złudzenie Anitko :)

      Usuń
    2. Już z tą pastą nic nie poradzę, bo tak zakleiłam opakowanie, że nadawała się tylko do kosza :) Ale na przyszłość - będę wiedziała :) Dzięki Kochana :*

      Usuń
  16. Zawartość pudełka nie jest zła,ale osobiście nie jestem zwolenniczką BOX"ów - za te pieniądze wolę sobie kupić coś - czego jestem pewna,że mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam peelingi Tutti Frutti, ale o tym chyba już wszyscy wiedzą. :D
    Dezodoranty z Dove lubię głownie ze względu na zapachy, ale działanie też nie jest złe. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa kremu do stop i tego sztyftu chroniacego przed otarciami.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!