poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pożegnane w grudniu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, że połowa stycznia już za nami. Wiem, że obiecałam poprawić terminowość w denkowym projekcie... ale wcześniej nie dałam rady się wyrobić :) Lepiej później niż wcale, a więc zapraszam na...

Grudniowe denko swoją wielkością niczym nie ustępuje poprzedzającym miesiącom - systematyczność w pielęgnacji sprawia, że denkowa torba wypełnia się w tempie błyskawicznym. Mam nadzieje, że ja na tym również skorzystam - będę piękna i młoda na dłuuuuużej :)

Tak właśnie prezentuje się grudniowa gromadka - są to kosmetyki zużyte w ciągu minionego miesiąca, jak i te, które akurat w grudniu dobiły dna, lub nie dobiły, ale też nie nadają się do użycia z różnych powodów...
Nie zabrakło w nim rozczarowań, i to zarówno z niskiej, jak i wysokiej półki cenowej, ale o tym dowiecie się już za chwilę.
Produkty przedstawiam wedle " grup tematycznych " :)

Iwostin Capillin Płyn micelarny wzmacniający naczynka - 240 ml, fajny, bardzo delikatny płyn, który rzeczywiście zmniejsza zaczerwienienie skóry. Może nawet w pewnym stopniu przyczynia się do wzmocnienia naczynek, ale trudno to stwierdzić, bo prócz płynu używam produktów pielęgnacyjnych. Neutralnie pachnie, nie podrażnia, ładnie oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszych etapów pielęgnacji.
Czy kupię ponownie - TAK!

Pervoe Reshenie Baikal Herbals Oczyszczający tonik do cery tłustej i mieszanej - 170 ml, był na mojej liście chciejstw, dopóki Żan Uśmiechnięte Oczy mi go nie podesłała, w ramach niespodzianki ( dzięki :* ). Skład, jak to rosyjskie kosmetyki mają, jest świetny, zapachem również mnie uwiódł, niestety działaniem jestem nieco rozczarowana. Nie wierzyłam oczywiście obietnicom poprawy kolorytu, ale zwężenie porów i ukojenie - mógłby zaoferować... Niestety nie robił tego, a dodatkowo zostawiał na skórze lekko klejący film.
Czy kupię ponownie - NIE

La Roche-Posay Effaclar Oczyszczający żel do twarzy - 200 ml, mój absolutny ulubieniec w kategorii kosmetyków myjących do twarzy! Świetnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, sebum, a nawet makijażu. Nie podrażniał, nie uczulał, minimalizował pory i świetnie regulował proces przetłuszczania. Zapach bardzo mi przypadł do gustu, wydajnością też zaskakuje - więcej o nim przeczytacie w recenzji ( link w tytule ) :)
Czy kupie ponownie - TAK!!!!!!

Be Beauty Body Expertiv Spa Odświeżająca Sól do kąpieli Trawa cytrynowa i Bambus - 600 g, moja ulubiona wersja zapachowa. O solach z Biedronki już nie raz pisałam. Lubię je za fajne zapachy, przyjemne działanie, wysoką wydajność i brak podrażnień - tanie i dobre!
Czy kupię ponownie - TAK!

Le Petit Marseillais Żel pod prysznic Kwiat Pomarańczy - 250 ml, całkiem fajny żel, ale z pewnością nie naturalny, jak głosiła to marka. Żel zawiera w swoim składzie SLS, EDTA i kilka innych " kwiatków ", tym nie mniej, krzywdy mojej skórze nie zrobił. Dobrze się pienił, oczyszczał, odświeżał skórę, czyli robił to, co do niego należy, a przy tym nie wysuszał, ani nie ściągał. Co do zapachu... znam lepsze zapachy odzwierciedlające kwiat pomarańczy, ale zły nie jest - więcej w recenzji ( link w tytule ).
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Balea Dusche & Creme Blaubeere - Kremowy żel pod prysznic Borówka - 300 ml... pachnącej przyjemności :) Jak on cudnie pachnie! Brakuje słów, by to opisać, szkoda, że trwałością na skórze nie zachwyca, ale podczas mycia zapewnia niesamowite doznania - to fakt! Wszyscy znają żele Balea - tanie, mega pachnące, wydajne, w moim przypadku też nie podzrażniające :) Ciekawych recenzji zapraszam do klikania na tytuł - zobaczycie też jego " smerfowy kolor " :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli dorwę :)

Dax Cosmetics Perfecta SPA Antycellulitowy cukrowy peeling do ciała Pina Colada - 225 g, o działaniu antycellulitowym tego produktu nie będę wspominać, nic z tego. Zawiera w sobie parafinę, której nie lubię w peelingach, ale szczerze mówiąc, w trakcie użycia okazał się całkiem przyjemny, głównie poprzez zapach, przywołujący na myśl rajską plażę i koktajl z parasolką ;) Jednak zapach to nie wszystko... Więcej o nim przeczytacie ( i zobaczycie )  w recenzji - klik na tytuł :)
Czy kupię ponownie - NIE 

Health Culture Cannabis Mleczko do ciała - 200 ml, to wspaniałe mleczko z olejem z nasion konopi, rewelacyjnie nawilża ciało - czuję jak moja skóra go pije! Długotrwale chroni i zapobiega powstawaniu podrażnień, przesuszeniom, zaczerwienieniom. Wydajność bardzo wysoka, cena przystępna - wielki faworyt, którego z całego serca polecam! Więcej w recenzji ( klik na tytuł ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!

Charme D'orient Luksusowy olejek do masażu i kąpieli Róża - 150 ml, kolejny wielki faworyt! Moja druga buteleczka, ale niestety marka w Polsce jest trudna do zdobycia. Cenowo też nie jest atrakcyjnie, więc, mimo wielbienia zapachu oraz efektów, które zapewnia - nie będę sobie zadawać trudu sprowadzania go. Poszukam godnego zastępcę o lepszej dostępności, chyba że...
Czy kupię ponownie - MOŻE... jak znajdę :)

Pierpaoli BIO Balsam do ciała z Czerwonych Winogron - 200 ml, do trzech razy sztuka :) Tak, to kolejny ulubieniec, jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Delikatna, aksamitna konsystencja, subtelny, niemal neutralny, zapach, natychmiastowo wyczuwalne działanie i długotrwałe efekty, a to wszystko w oparciu o naturalne składniki. Pełna recenzja - klik w tytuł :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!


Planta Naturell Krem rozgrzewający do stóp - 250 ml, to krem niemieckiej marki, który można kupić w Netto. Moje drugie opakowanie, ale chyba już przestaje na mnie działać, efekt rozgrzewający czuję jedynie na dłoniach, kiedy wmasowuję krem :) Stopy mam zimne! Zmiękcza i wygładza skórę stóp, pacnie jak maść zmijowa, nieco mentolowo, lekko, słodko ... Efekty są krótkotrwałe, ale przy mało przesuszonej skórze stóp, całkiem wystarczające.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Yasumi Emerald Cooling Mist Odświeżająca mgiełka - 50 ml, tą mgiełkę otrzymałam w sierpniowym ShinyBox`ie,  jest przeznaczona do zapewnienia ulgi ciężkim i zmęczonym nogom. Po mega aktywnym dniu rzeczywiście zapewniała przyjemne chłodzenie, relaksowała, odprężała i odświeżała. Działa intensywnie, więc kilka psiknięć wystarczyło, by zapewnić stopom i łydkom ulgę :) Nie podejrzewałam, że wydajność jest aż tak wysoka, wystarczyła mi naprawdę na długo! Polubiłam ją!
Czy kupię ponownie - TAK!

BIC Soleil Lady Shave Gel Żel do golenia z aloesem i witaminą E - 150 ml, jak dotychczas, jest dla mnie N1 wśród kobiecych żeli do golenia! Uwielbiam jego zapach, piękny, różowy kolor, nadzwyczajnie gęstą konsystencję, dzięki której uzyskuje fenomenalną wydajność. Ułatwia poślizg maszynce, mocno się pieni, wytwarzając gęstą pianę, zapobiega podrażnieniom. Łatwy i przyjemny w użyciu, nie spływa ze skóry, a więc nic się nie marnuje - polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Lactacyd Femina Emulsja do higieny intymnej do codziennego użytku - 200 ml, nie powiem, że jest jakaś nadzwyczajna, ale całkiem fajna - owszem :) Emulsja zawiera kwas mlekowy, utrzymuje naturalne pH, chroni oraz zapobiega podrażnieniom. Nie jest gęsta, więc szybko schodzi, wydajność w stosunku do ceny całkiem fajna, zwłaszcza, jeśli kupujemy na promocji ( co uczyniłam ). Przyjemnie pachnie, z łatwością się używa, choć zdecydowanie wolę pompkę w tego typu produktach.
Czy kupię ponownie - TAK!

Savonnerie Bleu Jaune en Provence 100% Woda toaletowa z Grasse Wanilia - 100 ml, pachniała jak babeczka waniliowa :) Przez co uniemożliwiała jej noszenie, czego się nie spodziewałam, a kupowałam przez internet, więc zapachu nie znałam - wybór "w ciemno". Raz, że zaczynało mdlić już po pół godzinnym noszenia tej słodyczy, dwa - każdy przechodzień obracał się za mną, więc nie dało się przejść niezauważalnie, a trzy... współrozmówcy śliniły się mimo woli i pewnie myślały jedynie o zjedzeniu czegoś słodkiego, a nie skupiały się na rozmowie :) Ostatecznie zużyłam jako odświeżacza powietrza - słodki zapach domu - to jest to!
Czy kupię ponownie - NIE

L'Oréal Paris Récital Préférence Z2 10.21 Stockholm - 1 szt, kiedyś mój ulubiony odcień, w odcieniu bardzo jasnego blondu, obecnie jakieś nieporozumienie... Nie wiem czym była spowodowana ta zmiana, ale farba totalnie się nie sprawdziła tym razem. Szybko się spłukiwała, kolor nie wyszedł taki, jaki być powinien, rzadka konsystencja utrudniała aplikację... Co się dzieje? Cena coraz wyższa, a jakość kuleje. Nie tego spodziewam się po farbie za ponad 30 zł!
Czy kupię ponownie - NIE 

Olimp Labs Bio-silica Piękne włosy, skóra i paznokcie - 1 op. 30 kapsułek. Zimą zawsze dodatkowo "wzmacniam się" aptecznymi preparatami. Ten suplement kupiłam pierwszy raz, za namową Pani farmaceutki. Bio - silica okazał się bardzo fajną propozycją, nie tylko ze względu na cenę, ja kupiłam w promocji, ale również ze względu na działanie. Po jednym opakowaniu widziałam wyraźną poprawę - włosy przestały mi wypadać tak intensywnie. Dzienna porcja to 2 kapsułki dziennie.
Czy kupię ponownie - TAK!

Bioderma Matricium Biomimetyczny koncentrat w ampułkach przeciwdziałający procesom starzenia - 5 fiolek po 1 ml. To prawdziwy zastrzyk energii dla skóry! To już moje drugie opakowanie. Stosowałam w trakcie kuracji kwasem - cudownie zadbał o skórę, poprzez doskonałe nawilżanie, regenerację i ochronę.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

YSL Lip Twins Szminka i błyszczyk do ust #12 Raspberry Violet - 1.7g istnego nieporozumienia. Skusiłam się ze względu na gadżeciarskie opakowanie i ładne kolory, niestety jest absolutnie niepraktyczne, przez co nie miałam ochoty tego produktu używać. Pędzelek jest bardzo wąski i płaski, palec do otworu się nie mieści, a w domu chętniej sięgam po zwyczajne szminki i błyszczyki... Przekładałam z miejsca na miejsce, aż minął termin ważności ( ponad dwa lata ) - czas do kosza...
Czy kupię ponownie - NIE

Avon Big&Daring Volume Mascara - 10 ml, spodobała mi się szczoteczka tego tuszu, ale niestety, kompletnie nie nadaje się do moich rzęs... Dałam jej wystarczająco dużo czasu, niestety czym dalej, tym było gorzej, w obawie o swoje rzęsy odstawiłam ją - więcej w recenzji ( klik w tytuł ).
Czy kupię ponownie - NIE!

Avon Super Drama Mascara Tusz pogrubiająco - wydłużający - 7 ml, tuż po odstawieniu Big & Daring sięgnęłam do zapasów, a tam tylko... Drama Avona! Myślałam, że będzie lepiej, zresztą wyboru nie miałam, bo wszystkie tusze " zapasowe " mi wyszły :) Ta nawet tygodnia nie wytrzymała - była na rzęsach przez kilka dni, dopóki nie uzupełniłam zapasów - KOSZMAR! Sklejała, nie pogrubiała, ani nie wydłużała... nie na moje nerwy takie eksperymenty.
Czy kupię ponownie - NIE!!!

Mydełko Nivea Kokos i Migdał - bardzo ładnie pachnie i jest delikatne dla skóry, Glicerynowe mydełko Body Club Cytryna i Mak - o pięknym zapachu i lekko złuszczającym działaniu, oraz Płatki z Biedronki i garść próbasków :)

Jak Wam się podoba moje denko?
Znacie któreś z przedstawionych tu produktów?
Jakie macie o nich zdanie? Podobne do mojego czy odmienne?
Miłego wieczoru Wam życzę :)
                                                                                         

86 komentarzy:

  1. Ja od stycznia też staram się systematycznie zużywać wszystkie pootwierane kosmetyki bo kolekcja ciągle rośnie, a ja zamiast zużyć do końca to otwieram nowe, bo nie mogę się doczekać:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mówię Wuniu, też tak mam, ale na szczęście teraz lepiej mi idzie - staram się być konsekwentna - dopóki nie zużyję tych co mam pod ręką, nie otwieram nowych :)

      Usuń
  2. Spore denko, a ja znam z niego chyba tylko płatki Carea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wiele do nadrobienia Kochana, ale unikaj tych na NIE! :)

      Usuń
  3. Pięknie :D jestem z Ciebie dumna! Przypomniałaś mi, że mam ochotę wrócić do soli z Biedronki- tak dawno ich nie kupowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Rudasku, sama jestem z siebie dumna :) A ty mnie mocno motywujesz do tego projektu, muszę Ci przyznać :)

      Usuń
    2. Zawsze czekam na publikacje :)

      Usuń
  4. baaardzo potężne denko :) miałam tusz AVON Diva, średnio byłam zadowolona aczkolwiek ładnie rozdzielał rzęsy ;) często używałam dwa na raz przy nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próżnuję Natalio :) U mnie nie robił niestety nic, a nie... sklejał :) Nigdy po nie nie sięgnę, co nie znaczy, ze nie będę chciała poznać jakichś nowych bohaterów :)

      Usuń
  5. Na pewno będziesz piękna i młoda na dłużej :) Starter Matricium miałam, Faktycznie fajna sprawa. Nie dość, że preparat nawilża to jeszcze cudnie łagodzi podrażnienia. Zapach wanilii lubię, ale dużo zależy jak jest podana. Jak zbyt mdło to też nie mogę używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy, dzięki za wsparcie Anitko :)
      Matricium stosowałam pierwszy raz rok temu, też świetnie sobie poradził z przesuszoną po lecie skórą, w tym rok postawiłam na regenerację :)
      W tym zapachu Wanilia jest tak słodka i intensywna, że bardziej przypomina esencję do ciast niżeli perfumy :)

      Usuń
    2. Czyli mało subtelna. No nie lubię, nie lubię... I wcale się nie dziwię, że Tobie też nie podeszła. Ale duży plus za praktyczne wykorzystanie :) Buziaki Tatianko :)

      Usuń
    3. Nic się nie zmarnuje ;)
      Buziaki Anitko :*

      Usuń
  6. o tak sole z Biedronki są suuuper;) ja uwielbiam morską :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wszystkie w sumie, ale trawa cytrynowa szczególnie mi odpowiada, morską uwielbiają nasze dzieci - smerfowa kąpiel :)

      Usuń
  7. Lactacyd uwielbiam i zawsze do niego wracam :) Tusze z Avonu, które przedstawiłaś u mnie również mizernie się spisywały - nigdy więcej po te konkretne wersje nie sięgnę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię Lactacyd i też co jakiś czas do niego wracam Agnieszko, szczególnie gdy jest w atrakcyjnej promocji :)
      Ja po te tusze też nie sięgnę, ale nie wykluczam, ze skusi mnie jakaś nowa maskara Avonu... kto wie :)

      Usuń
  8. Żadnego z produktów niestety nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Czym uzupełniłaś zapasy tuszowe? ;)
    Im więcej żeli Balea przewinęło się przez moją łazienkę tym bardziej się od nich uzależniam - od dawna nie kupiłam żadnego innego. :D
    Z LRM miałam żel brzoskwiniowy i cytrynowy(?) - z obydwóch jestem niezmiernie zadowolona, bardzo ładnie pachną i mają taką otulającą pianę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, w rozpaczy ( z posklejanymi rzęsami po Divie :) ) rzuciłam się do... Biedronki, bo blisko, wiem że miały jakieś zestawy z tuszem... Jak na złość - nie było, ale znalazłam ostatnią sztukę BeBeauty podkręcającego - wzięłam :)
      Potem jednak podskoczyłam do Rossmanna i szybko wrzuciłam do koszyczka sprawdzone i lubiene: Maybelline, Volum Express Turbo Boost i 2000 Calorie Max Factor`a :) Nigdy więcej nie dopuszczę do takiej sytuacji, aby nie było porządnego tuszu pod ręką ( dodam ze maskara to dla mnie kosmetyk N1) bez niej nie wychodzę z domu :)
      Muszę uzupełnić Baleikowe żele, mam tylko dwa w zapasach i dwa w użyciu - uwielbiam!
      A ten żel LRM z brzoskwinią mam w zapasie, ciesze się, że Ci przypadł do gustu - to dobrze wróży :)
      Buziam

      Usuń
  10. Odświeżająca mgiełka z yasumi też przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna bardzo, latem wręcz zbawienna będzie ;)

      Usuń
  11. Spore denko 😊 tusze Avon tez u mnie sie nie sprawdziły 😐

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się Frugola :) Uwielbiam zużywać i poznawać/otwierać nowe ;)

      Usuń
  12. Spore denko i fajne niektóre kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco wszystkie na TAK!!!! Daisy :) Szczególnie balsamy do ciała - cudowne nawilżenie i lekkość gwarantowane :)

      Usuń
  13. Z Twojego denka miałam tylko Lactacyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz go Mileno? Czy stosujesz w konieczności?

      Usuń
  14. płatki carea używam i bardzo lubię, lactacyd się u mnie niestety nie sprawdza, za to bardzo polubiłam żel LPM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te płatki używam systematycznie, są najlepsze i tanie ;)

      Usuń
  15. Ale gigantyczne deńsko! ;-)

    Chętnie bym powąchała tę waniliowa babeczkę, choć nie wiem własnie, czy bym ją mogła nosić. Ale miałam kiedyś fazę na noszenie zapachu bardzo mocno czekoladowego. Tak bardzo, że każdy się rozglądał, gdzie czekoladę zakitrałam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, jakoś tak ostatnio więcej w siebie wcieram Uno :) Stałam się bardziej systematyczna, a efekty nie zmuszają na siebie czekać ;)
      Woda jest zbyt intensywna, pachnie jak esencja waniliowa do ciast, nie ma tej zmysłowości perfum... To coś podobnego jak ty miałaś z czekoladą - od razu wszyscy się rozglądają, kto zajada się waniliową słodkością ;)

      Usuń
  16. YSL :( nooo ból! Bioderma Matricium - muszę w końcu wypróbować, wiele osób zachwala ten produkt. Żel od LPR lubić, a może nawet trochę kochać! Avon Rulezzzz :D aahahahahhah... a co do Denka to czytam tylko u Ciebie - jak już kiedyś wspominałam, mam słabość do Twoich - "TAK!!!" "NIE" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Sól z trawą cytrynową z Biedronki - uwielbiam ;) BALEA dla mnie pod każdą postacią ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie coraz lepiej idzie zużywanie zapasów, choć w kwestii nawilżaczy do ciała nadal jestem w tyle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę mentosko, też tak myślałam, a teraz problem pożegnałam :)

      Usuń
  19. Jeeeju, sporo tego. Yasumi używam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejna opinia na temat tego peelingu Pina Colada na NIE. Ja mam masełko i bardzo je lubię, ciekawe jak byłoby u mnie z peelingiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyną przeszkodą w tym peelingu jest parafina, i to na początku składu, czyli sporo jej - niefajnie klei ciało, uwielbiam naturalne oleje w peelingach, ładnie się wchłaniają i pielęgnują skórę, a parafina jedynie je chroni ( i czasami zapycha, na szczęście mnie nie :) )

      Usuń
  21. Używam soli z biedronki i płatków, reszty nie znam. Wyszło fajne denko. może sama zacznę robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zacznij, to bardzo przydatny projekt, pomaga kontrolować ( i zapisywać ) zużycia, a jak pamięć będzie zawodzić, to zawsze można zerknąć " co ja lubiłam... " ;D

      Usuń
  22. muszę się wreszcie skusić na żel effeclar..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam Ewelinko, ja uważam, że jest fantastyczny, moja skóra go uwielbia! :)

      Usuń
  23. Gdzie kupujecie żele balea ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często koeżanki-blogerki robią wyprawy do DMu i potem sprzedają te produkty, ale można też kupić na allegro, co prawda po trocha wyższej cenie, ale i tak korzystnie - zależy od sprzedającego :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  24. Bardzo szczerze i solidne zrobione denko. Z pokazanych tu źle wspominam plyn Iwostin . W moim odczuciu fatalnie działanie. Klejący, nie oczyszczał cery dostatecznie. Nie ciekawy zapach.
    Zapachy Balei tez uwielbiam.
    Wg mnie Loreal mocno naciąga ceny a niestety nie idzie w parze z jakością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kraina Urody, staram się ;)
      Zużyłam już drugą buteleczkę płynu Iwostin i wiem, ze nie ostatnią, mojej skórze bardzo odpowiada, no ale wiadomo, nie wszystkim, wszystko musi służyć :)
      Preferencem zaczynam się rozczarowywać...

      Usuń
  25. Też miałam ten peeling z perfecta oblepiający skórę parafiną. Porażka.
    Brawo za denko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo, u mnie nie był aż tak fatalny, ale ta parafina faktycznie była wyczuwalna każdą komórką skóry - mimo iż nie kleiła mi ciała, nie obciążała, nie zapychała ani nie podrażniała, niezbyt chętnie sięgałam po niego...
      Szkoda, bo zapach piękny!

      Usuń
  26. O tak ten oczyszczający żel jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Spore zużycie - widzę,że Ty również używasz kosmetyków z BALEA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo je lubię Szkatułeczko, mimo iż dostępu do DMu nie mam, udaje się czasami coś fajnego kupić od koleżanek - blogerek lub na allegro :)

      Usuń
  28. denko bardzo ciekawe
    miałam w sumie sól do kąpieli, której zapach też mi się chyba najbardziej spodobał
    żel LPM nie przypadł mi do gustu
    no i jeszcze Lactacyd miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sole z Biedronki lubię Anno, niewiele kosztują i fajnie się sprawdzają - po co przepłacać ;)

      Usuń
  29. ampułki z Biodermy - potwierdzam świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Twoje denka zawsze mnie zawstydzają i mobilizują do systematycznego stosowania wszystkich pootwieranych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  31. sporo tego masz, chyba kupie sztokholm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak pofarbujesz włosy - jestem ciekawa Twojego zdania, czy rzeczywiście się popsuła ta farba, czy mi jakaś feralna się trafiła :)

      Usuń
  32. Wow.Gratulacje. Dużo tego a mimo wszystko nie używałam żadnego z powyższych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością kiedyś wypróbujesz Planetko :)

      Usuń
  33. Zawsze jestem pod wrażeniem Twoich denek i wprawiasz mnie nawet tą ilością w zakłopotanie.. zawsze sobie obiecuję poprawę i nachodzi mnie chęć na peelingowanie, smarowanie, nawilżanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie traćmy czasu Kochana :) Oddajmy się przyjemności... pielęgnacji :D

      Usuń
  34. Kilku znam,kilku ominę łukiem,dwa wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tego żelu do golenia muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasem trzeba poszukać, ale warto Chabrowa ;)

      Usuń
  36. mam zamiar zakup tej soli z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wypróbujesz Magdo, daj znać, jak Ci się podoba :)

      Usuń
  37. Żel z La Roche-Posay Effaclar też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużyję swój obecny i kupuję kolejne opakowanie - rewelacyjny! ;)

      Usuń
  38. Moją ulubioną wersją soli z Biedry również jest trawa cytrynowa ^^ Mam jeszcze jedno całe opakowanie w zapasach, ale ostatnio coś nie mam weny na zużywanie tego typu produktów, więc pewnie jeszcze trochę sobie ta sól poczeka...
    Borówkowego żelu z Balea nie kupowałam, bo nabyłam borówkowy szampon (który zrobił mi masakrę z włosów i głowy), więc nie chciałam już przesadzać z ilością tego zapachu na metr kwadratowy mojej łazienki :P
    Na żel z Le Petit coś tam coś tam (:D) pewnie kiedyś się skuszę, ale na razie te zapachy, które są dostępne w polskich drogeriach, nie powaliły mnie na kolana...
    Widzę, że niebezpodstawnie niektórzy pisali o tej maskarze z Avonu "super Dramat". Ja nigdy nie zamawiałam maskary z tej firmy, ale jakoś mnie one nie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy widzę podobne gusty Neonowa :) Szampon Balei miałam tylko jeden - więc doświadczenie marne, borówkowego nie znam, ale żel polubiłam bardzo, zapach boski, ale rozumiem o czym mówisz :)

      Usuń
  39. sól z biedronki bardzo polubiłam , i żałuję że będąc w Polsce kupiłam tylko 1 opakowanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością jeszcze przyjedziesz, to zrobisz większe zapasy :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i czytacie ;-)
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!