piątek, 30 października 2015

Owocowa pielęgnacja z Farmoną - Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała i krem do rąk

Witajcie Słoneczka :)
Lato i jesień obfitują bogactwem owoców, które z pewnością wszyscy uwielbiamy! Soczyste i smakowite, kolorowe, pachnące i zachęcające, pełne naturalnej słodyczy i cennych witamin, pozwalających zadbać o nasze piękno i zdrowie. Lubimy!
W owocowe nowości obfituje też rynek kosmetyczny, producenci doskonale wiedzą, że trafią w gusta nawet najbardziej wybrednych klientek, oferując kuszące zapachem, wyglądem i teksturą produkty :)

Farmoną Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała i krem do rąk
Kosmetyki Farmony od lat są stałymi bywalcami w naszym domu, nie ukrywam, że propozycje marki idealnie wpisują się w nasze gusta, a mnogość wyboru, pozwala dobrać dla siebie produkt idealny. Jak wielu z Was wie, jestem wielbicielką pięknych zapachów, owocowe darzę szczególnym zamiłowaniem, zwłaszcza w okresie jesienno - zimowym, kiedy to słońce ustępuje miejsce ociężałym chmurom, nie szczędzącym nam obfitych opadów, zimna i wszechobecnej ciemności...
Wtedy to owocowe kosmetyki są niezawodną " bronią " do walki z chandrą i złym samopoczuciem - ciało pielęgnują i zmysły relaksują, napawając nas optymizmem, radością i chęcią do działania. Prawda?

Farmona Gruszka & Żurawina Tutti Frutti
Tym razem skusiła mnie Farmonowa gruszka, a mianowicie to Gruszka & Żurawina Tutti Frutti. W tej smakowitej, owocowej linii zawsze znajduję swoich ulubieńców - połączenie cudownych zapachów ze skutecznym działaniem, i to w bardzo dobrej cienie, godne zachwytów! A czy wiecie, że Tutti Frutti ma swoją dedykowaną stronę? Znajdziecie na niej pełen asortyment kosmetyków oraz wszystko to, co dotyczy tej serii KLIK.
W zeszłym roku zachwycałam się musami do ciała Tutti Frutti - Melon & Arbuz i Brzoskwinia & Mango, teraz przyszedł czas na jesienne frykasy w postaci masła do ciała i kremu do dłoni i paznokci :)

Farmoną masło do ciała Gruszka & Żurawina Tutti Frutti
Słów kilka od producenta

Tutti Frutti to owocowa rozkosz, która zniewala zmysły i ciało!
Cudownie owocowe kosmetyki do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych i soczyście świeżych zapachach. Bogactwo składników aktywnych doskonale dba o skórę, a rozprzestrzeniający się, wyjątkowy aromat wprowadza w doskonały nastrój, stymuluje pozytywną energię, radość i chęć do działania.

Farmoną Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała
ENERGETYZUJĄCY zastrzyk optymizmu i szczęścia!
Masło do ciała o fascynującym aromacie gruszki z orzeźwiającą nutą żurawiny.
Już w czasach  Antyku Rzymianie cenili gruszkę, zwaną przez nich „gwiazdą ogrodów”, za jej walory zdrowotne i smakowe. Zmysłową słodycz gruszki idealnie orzeźwia tło utkane z cierpkiej żurawiny,  którą Indianie Delaware zwali „ibimi” czyli kwaśną jagodą. Ta ciepła kompozycja napełnia optymizmem i dodaje energii.
Bogata formuła z masłem Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia skórę, ekstrakt z gruszki i żurawiny chroni przed działaniem wolnych rodników, hamując procesy starzenia. Skóra otulona zmysłowym  zapachem staje się zachwycająco miękka, delikatna i jedwabiście gładka.

Farmoną Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała
Składniki: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cera Alba (Beeswax), Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone, Propylene Glycol, Pyrus Communis (Pear) Fruit Extract, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Parfum (Fragrance), CI 19140, CI 42090.

Składniki aktywne: Masło shea, ekstrakt z gruszki, ekstrakt z żurawiny, olejek migdałowy.
Działanie: nawilża, odżywia, ujędrnia i wygładza skórę chroni przed działaniem wolnych rodników, otula ciało zmysłowym zapachem.
Produkt testowany dermatologicznie, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.

Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała
Masło Gruszka & Żurawina jest zamknięte w typowym dla marki szerokim, niskim słoiku, o pojemności 275 ml, wykonanym z półtwardego, elastycznego tworzywa. Ze względu na szeroką średnicę wydobywanie kosmetyku jest nadzwyczajnie proste i przyjemne, forma słoiczka pozwala na zużycie całej zawartości, bez reszty. Opakowanie jest przezroczyste, oklejone naklejką, która prócz smakowitego rysunku mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu, w tym opis oraz pełny skład. Na spodzie słoika znajdziemy termin ważności.
Szeroki, zakręcany korek również został przyozdobiony nalepką - pięknie wygląda i solidnie chroni zawartość przed niechcianym wydostaniem oraz szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Dodatkową ochroną, oraz gwarancją nietykalności kosmetyku, jest srebrne wieczko, wykonane z twardej folii, zabezpieczające masło. Przed użyciem zrywamy go, co przychodzi z łatwością, i ... wdychamy piękny aromat!

Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała Farmoną
Masło pachnie fantastycznie! Można wyczuć w nim słodycz soczystej, świeżo zerwanej gruszki połączoną z odrobiną cierpkawego aromatu żurawiny, która w subtelny sposób podkreśla zapach i nadaje mu wyrazistości. Może nawet nieco niweluje tę słodycz, dzięki czemu zapach zyskuje wyrazistość i lekką świeżość, nie jest męczący, lecz orzeźwiający, dodający energii i wigoru.
Konsystencja zachwyca lekkością, delikatnością i pastelowym, żółtym kolorem z wodnistym połyskiem. Już od samego patrzenia i wąchania robi się przyjemnie... Nie mogę się doczekać, aż nałożę go na ciało!
Masło jest gęste, ale nietłuste, nie toporne, z łatwością nabiera się, nie spada z rak, przy kontakcie ze skórą rozprowadza się jak... ciepłe masełko :) Wnika szybko, nie zmuszając do czekania, w więc idealne do stosowania nie tylko wieczorem - po kilku chwilach można założyć ubrania. Co więcej nie oferuje klejącej, ani tłustej, ani żadnej innej, wyczuwalnej warstwy, pozostawia ciało dobrze nawilżone, odżywione, wygładzone i delikatne w dotyku.
Ach tak, zapach! Zapach otula skórę i na długi czas na niej pozostaje, nie jest mocny, ale trwały, przed dłuższy czas nie daje o sobie zapomnieć :) Na szczęście nie jest męczący, więc uznaję to za atut.
Masło nie roluje się, nie zapycha, ani ni obciąża mojej skóry, mimo parafiny na wysokiej pozycji, jest bardzo wydajne i ... nadzwyczajnie przyjemne w użyciu :)

 Gruszka & Żurawina krem do dłoni i paznokci Farmoną Tutti Frutti
Słów kilka od producenta 

Krem do dłoni i paznokci o fascynującym aromacie gruszki z orzeźwiającą nutą żurawiny.
Już w czasach  Antyku Rzymianie cenili gruszkę, zwaną przez nich „gwiazdą ogrodów”, za jej walory zdrowotne i smakowe. Zmysłową słodycz gruszki idealnie orzeźwia tło utkane z cierpkiej żurawiny,  którą Indianie Delaware zwali „ibimi” czyli kwaśną jagodą. Ta ciepła kompozycja napełnia optymizmem i dodaje energii.
Krem na bazie masła Shea, ekstraktu z żurawiny oraz gruszki, chroni młody wygląd skóry. Nawilża, wygładza i poprawia koloryt skóry, wzmacnia kondycję paznokci. Dłonie są cudownie miękkie, gładkie i pachnące.

 Gruszka & Żurawina krem do dłoni i paznokci Farmoną Tutti Frutti
Składniki: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Dimethicone, Cera Alba (Beeswax), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Pyrus Communis (Pear) Fruit Extract, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Disodium EDTA, BHA, Parfum (Fragrance),  CI 19140, CI 42090.

Składniki aktywne: Masło shea, ekstrakt z gruszki, ekstrakt z żurawiny, olejek migdałowy.
Działanie: nawilża, wygładza skórę, poprawia koloryt skóry, wzmacnia paznokcie
Produkt testowany dermatologicznie, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.

Farmoną Tutti Frutti Gruszka & Żurawina krem do rąk
Krem do dłoni i paznokci Gruszka & Żurawina został ulokowany w małej, miękkiej i elastycznej tubce, o pojemności 30 ml. Tworzywo nie jest przezroczyste, więc nie da się śledzić postępów zużywania, ale " na wyczucie " można określić, ile przyjemności nam jeszcze zostało. Niedogodnością może wydawać się zakręcany korek, który czasem potrafi wypadać z nakremowanych rąk, ale w sumie nie sprawia większego kłopotu, więc nie będę marudzić.
Korek jest równo ścięty, dzięki czemu tubka może stać do góry dnem, a krem ciągle przemieszcza się ku wyjściu. Otwór dozujący nie jest duży, ale zważając na lekką konsystencję kremu - dobrze mi z nim :)
Barwna szata tubki wygląda bardzo zachęcająco, mały rozmiar pozwala na zabieranie jej ze sobą w każde miejsce, i to bez dodatkowego obciążenia. Rysunki i napisy, które na tubce znajdziemy, nie ścierają się ani się nie łuszczą w trakcie eksploatacji, więc tubka do końca wygląda jak nówka :) Krem początkowo również jest zabezpieczony folijką, za to plus wielki, nie lubią macanych kosmetyków, a dzięki tym zabezpieczeniom wiem, że jestem pierwszą użytkowniczką świeżego kosmetyku :) Całość piękna, zgrabna i powabna, jednak dobrze mówią, że " małe jest piękne! " - w tym przypadku powiedzenie sprawdza się w 100%!

Farmoną Tutti Frutti Gruszka & Żurawina krem do dłoni i paznokci
Krem wyznacza się znacznie jaśniejszym, niemal białym, kolorem oraz lekką, jogurtopodobną konsystencją. Nie jest gęsty, ani zbity, ale też nie lejący, czy śliski - dobrze się aplikuje i równie bezproblemowo się rozsmarowuje. Nie natłuszcza ani nie klei skóry rąk, wnika całkowicie, i to w krótkim czasie, zapewniając komfort i dogłębne nawilżenie, dzięki czemu jest idealną propozycją do stosowania w ciągu dnia. Nie wiem jak sobie poradzi z mocno przesuszoną skórą, ale na normalnej spisuje się bardzo zadowalająco. Stosuję go zarówno na dzień, bo nie natłuszcza mi rąk, a więc nie pozostawiam za sobą odbitek palców, jak również na noc, bo mimo lekkiej konsystencji działa skutecznie i długotrwale.
Zapachem nie odróżnia się od masełka, więc nie będę się powtarzać, ale powiem jedno - za ten boski aromat... noszę go na rękach :D Zasypianie z nim to prawdziwa bajka!
Krem dobrze nawilża, wygładza, zmiękcza skórę oraz delikatnie nabłyszcza i odżywia paznokcie, jak się ma do ich wzmocnienia? Nie powiem, ponieważ nie zaobserwowałam takiego działania, zresztą moje paznokcie są tak kruche i łamliwe, że żadna odżywka z nimi sobie nie radzi, już o kremach czy balsamach nie wspomnę.
Jeśli chodzi o wydajność, to też mega pozytywne zaskoczenie - niewielka ilość wystarcza na jednorazowe użycie, a na ile go wystarcza? Trudno powiedzieć, to oczywiście kwestia indywidualna, uwarunkowana ilością oraz obfitością aplikacji :)

Farmoną Tutti Frutti Gruszka & Żurawina masło do ciała i krem do rąk
Cena: Masło do ciała - 13 zł / 275 ml, Krem do dłoni i paznokci - 3 zł / 30 ml

Dostępność - Sklep Farmona, a także drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety, dyskonty.

Podsumowując...

Tutti Frutti tym razem też nie zawiodło, Gruszka & Żurawina " smakują " naprawdę wybornie, mega owocowo, pobudzająco, a jednocześnie przywołują na myśl same pozytywne wspomnienia oraz emocje. Zarówno masło jak i krem doskonale sobie radzą z pielęgnacją skóry, w pełni potwierdzając obietnice producenta, a dodatkowo są tanie i łatwo dostępne - grzechem byłoby ich nie wypróbować! Mam jeszcze olejek do kąpieli o tym zapachu, ale o kąpieli opowiem Wam innym razem...
I na tej entuzjastycznej nucie kończę post, a sama prędziutko pędzę pod prysznic aby móc jak najszybciej otulić się gruszkowo-żurawinową woalką :)

Lubicie kosmetyki z linii Tutti Frutti?
Wypróbowaliście tę gruszkowo-żurawinową pielęgnację?
Które wersje zapachowe i produkty są Waszymi ulubieńcami?
Przed nami weekend zadumy, a więc spokojnego weekendu Wam życzę i uważajcie na drodze Kochani ♥
                                   

środa, 28 października 2015

L'oreal Paris Volume Million Lashes Feline - Tusz do rzęs nadający zmysłowego kociego spojrzenia

Witajcie Słoneczka :)
Tusze L'Oreala od lat zyskują ogromne rzesze zwolenniczek, do których również zaliczam się i ja. Nie dziwi mnie to, bowiem ich maskary wyznaczają się świetnymi cechami, które zazwyczaj każda z nas poszukuje w tego typu produktach. Na szczególną uwagę zasługują tusze Volume Million Lashes, podbijające nasze serca i... przeobrażające nasze rzęsy :)

Ikoniczne maskary L'oreal Paris Volume Million Lashes
Tusze do rzęs L'oreal Paris Volume Million Lashes
Nie tak dawno do złotej gromady ikonicznych maskar dołączyła ich najmłodsza siostra, a mianowicie Feline nadająca rzęsom objętości i zmysłowego kociego spojrzenia. Muszę przyznać, że zachwyciła mnie od pierwszego użycia, choć, oczywiście nie odbyło się bez poślizgu.
Już jakiś czas temu pisałam na blogu o Volume Million Lashes Excess Noir oraz Volume Million Lashes So Couture, które, mimo iż są różne, fantastycznie się sprawdzają na moich rzęsach. A więc mając porównanie, mogę śmiało wypowiedzieć się na temat tej uroczej nowości o pięknej nazwie Feline :)

L'oreal Paris Volume Million Lashes - maskary
Słów kilka od producenta

Zmysłowe kocie spojrzenie. Ikoniczna objętość miliona rzęs!
L'oreal Volume Million Lashes Feline to tusz do rzęs, który nada spojrzeniu zmysłowy wymiar. Dzięki wyprofilowanej w łuk szczoteczce pozwala uzyskać wspaniały wygląd " miliona rzęs ", idealnie podkręconych, pogrubionych i wydłużonych. Dociera do każdej rzęsy, zapewniając doskonałe ich pokrycie od nasady, aż po same końce.
Błyszcząca formuła z drogocennymi olejkami: arganowym, kameliowym oraz z kwiatu lotosu, nadaje rzęsom wspaniałą objętość. Nie tworzy nieestetycznych grudek, aplikując za każdym razem optymalną dozę tuszu.

Tusz do rzęs nadający zmysłowe kocie spojrzenie L'oreal Paris Volume Million Lashes Feline
Główne cechy tuszu do rzęs Volume Million Lashes Feline

• Specjalny kształt szczoteczki
• Intensywnie czarny i błyszczący kolor
• Maksymalna objętość i podkręcenie.

Legendarna szczoteczka millionizer jest teraz zakrzywiona tak, że idealnie pasuje do kształtu powieki. Pozwala na uchwycenie każdej rzęsy. Dodaje rzęsom objętości i podkręca za każdym pociągnięciem. Specjalna formuła nadaje rzęsom intensywnie czarny kolor, a spojrzeniu prawdziwy efekt kocich oczu.

Tusz do rzęs Feline Volume Million Lashes  L'oreal Paris
Składniki INCI: Aqua/Water, Propylene Glycol, Styrene/Acrylates/Ammonium Methacrylate Copolymer, Polyurethane-35, Cera Alba/Beeswax, Synthetic Fluorphlogopite, Cetyl Alcohol, PEG-200 Glyceryl Stearate, Copernica Cerifera Cera/Carnauba Wax, Stearic Acid, Palmitic Acid, Glyceryl Stearate, Ethylene/Va Copolymer, Caprylyl Glycol, Alcohol Denat., Paraffin, Aminomethyl Propanediol, Phenoxyethanol, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Butylene Glycol, Parfum/Fragrance, Argania Spinosa Oil/Argania Spinosa Kernel Oil, Xanthan Gum, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Laureth Sulfate, Disodium EDTA, Arginine, Serica Powder/Silk Powder, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Camellia Oleifera Seed Oil, Silica, Tetrasodium EDTA, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Nelumbium Speciosum Extract/Nelumbium Speciosum Flower Extract.

Feline Volume Million Lashes  L'oreal Paris
Swoją szatą Feline niemal wcale nie odróżnia się od pozostałych " sióstr ", jedynie zielonym kolorem, tradycyjnie już zestawionym ze złotem. Nie ukrywam, że opakowania kosmetyków mają dla mnie ogromne znaczenie, tusze do rzęs Volume Million Lashes "kupują " mnie swoją luksusową otoczką :) Przyjemne dla oka barwy, wyraźne napisy, świetny kształt tubki - nie da się przejść obok nich obojętnie. Feline jest piękna, kojarzy mi się z wiosną, tak obfitującą w zielone barwy :)
Opakowanie szczelnie się zakręca, informując o tym delikatnie wyczuwalnym pod palcami klikiem, co zapewnia skuteczną ochronę zawartości oraz zapobiega wysychaniu tuszu.

L'oreal Paris Volume Million Lashes Feline - pogrubiający i podkręcający tusz
Volume Million Lashes Feline - pogrubiający i podkręcający tusz
Feline została wyposażona w idealnie wyprofilowaną, silikonową szczoteczkę, która rzeczywiście perfekcyjnie dopasowuje się do kształtu powiek - jedno pociągnięcie, a rzęsy zmieniają się nie do poznania! Szczoteczka nie jest twarda, ale elastyczna, co z kolei ułatwia tę czynność. Mnóstwo drobnych, krótkich i ostrych wypustek-włosków, precyzyjnie nabierają tusz rozprowadzając go równomiernie po rzęsach. Nawet te maluteńkie, niewidoczne rzęski, ulokowane w wewnętrznej części oka, nie są pomijane - ba, dzięki tej szczoteczce odkryłam że ich tak dużo mam :)

L'oreal Paris Volume Million Lashes Feline - pogrubiający i podkręcający tusz
Konsystencja tuszu początkowo okazała się nieco za rzadka, na ten wynik z pewnością przełożył się fakt, iż jest to świeżutki egzemplarz, dostarczony prosto z tak zwanej " taśmy produkcyjnej " :) Rozumiem, doceniam, nie marudzę, a więc otworzyłam go poużywałam kilka razy i odstawiłam, niejednokrotnie powtórzyłam czynność, a wraz z każdym wtłoczeniem powietrza, oferowałam mu coraz lepszą konsystencję, a sobie - bardziej satysfakcjonujące efekty na rzęsach :)
Na szczególną uwagę zasługuje intensywny, kruczoczarny kolor tuszu. Co ważne, nie jest on matowy, lecz taki... błyszczący, żywy, dzięki czemu rzęsy, nawet przy jednej warstwie, wyglądają bardzo naturalnie i pięknie.
Feline ma jeszcze jedną ukrytą cechę, bardzo pozytywną zresztą, jest to piękny zapach, przypominający mi gorzką czekoladę z dodatkiem skórki pomarańczy lub kandyzowanych owoców... Cudowny! Czuję go przy każdym użyciu tuszu - szczegół, a cieszy :)

Volume Million Lashes Feline tusz do rzęs nadający kocie spojrzenie
Przy pierwszym malowaniu, ze względu na półpłynną konsystencję, od razu po otwarciu tubki, tusz zaoferował mi tak zwane " pajęcze łapki ". Nie nakładałam go za dużo, zresztą szczoteczka na to nawet nie pozwala, bowiem idealnie nabiera odpowiednią ilość kosmetyku, ale rzęsy trochę się posklejały. Rozczesywanie nieco zniwelowało ten nieładny efekt i było całkiem fajnie.
Co ważne, Feline bardzo szybko wysycha na rzęsach, od samego początku, a więc nie odbija się na powiekach, nie rozmazuje się, nie tworzy nieestetycznych grudek - za co wielki plus. Każde kolejne użycie sprawia, że tusz gęstnieje, a więc coraz lepiej spisuje się na rzęsach. Swój stosuję już od bez mała trzech miesięcy i dopiero teraz ma, według mnie, idealną konsystencję.
Termin ważności tuszu wynosi 6 miesięcy od momentu otwarcia - dam radę :)

Feline tusz do rzęs nadający zmysłowe kocie spojrzenie
Volume Million Lashes Feline tusz do rzęs nadający zmysłowe kocie spojrzenie
Teraz już znacznie lepiej się nim operuje, przy tym, że na powyższych dwóch zdjęciach mam tylko jedną warstwę tuszu na rzęsach. Idealnie pokrywa rzęsy, nawet z góry, mimo iż maluję je zawsze od dołu :) Jest nadzwyczajnie wydajny i bardzo trwały, tak fenomenalne efekty utrzymują się przez calutki dzień!
Tusz nie obsypuje się, nie kruszy, nie spływa z rzęs przy wysokiej wilgotności powietrza, nawet podczas silnej mgły czy przy deszczowej pogodzie - rzęsy nie tracą na atrakcyjności, a ja nie wyglądam jak panda.
Czy pogrubia? Z pewnością tak, mam dosyć cienkie i rzadkie rzęsy, ale oczywiście nie są to aż tak spektakularne efekty jak w reklamie Volume Million Lashes, nie oszukujmy się, modelki mają doczepiane rzęsy :) Czy wydłuża? O tak, w tej kwestii jest genialny! Czy podkręca? Zdecydowanie tak! Perfekcyjnie wywija rzęsy do góry nadając im pięknego, zalotnego kształtu - efekt można śmiało porównać do tego uzyskanego za pomocą zalotki.

L'oreal Paris Volume Million Lashes Feline
Volume Million Lashes Feline jest absolutnie bezproblemowy podczas aplikacji, szczoteczka szybko i sprawnie rozprowadza tusz od nasady aż po same końce, idealnie pokrywając nawet najdrobniejsze rzęsy, podwijając je i wydłużając, a przy tym delikatnie pogrubia. Nie tworzy nieestetycznych grudek, nie odbija się na skórze, nie spływa, nie rozmazuje, szybko wysycha na rzęsach, a więc po minucie można już wybiegać z domu i pędzić na podbój świata!!!
Dolnych rzęs nie maluje celowo, i to nie dlatego, że nie umiem czy coś w tym stylu, po protu czuję się wtedy niekomfortowo, ale próbowałam nieraz, zapewniam :) Takie moje udziwnienie, którego nie zmieniam od wielu lat.

L'oreal Paris Volume Million Lashes Feline
Cena - ok. 50 zł / 9,2 ml

Dostępność - L`Oreal Paris, drogerie stacjonarne oraz internetowe

Podsumowując...

Tak Feline!!! Jestem na tak! Zdecydowanie warty uwagi tusz, który w kilka sekund sprawi, iż nasze oczy zyskają wyrazistą, intensywną i piękną oprawę, a spojrzenie uwodzicielskiego czaru. Może nie zmienia mojego spojrzenia w kocie, przynajmniej ja tego nie widzę, ale sprawia, że łapię tajemnicze spojrzenia przechodniów i zbieram zachwyty od koleżanek. Malowanie rzęs jest błyskawiczne, a efekty nadzwyczajnie trwałe, mogę być spokojna, że spontaniczny deszcz czy mgła, których jesienią nie brakuje, nie zmienią mnie w halloweenowego potwora :D

Lubicie tusze L'oreal Paris Volume Million Lashes?
Która wersja jest Waszą ulubioną? A może macie więcej jak jedną faworytkę?
Stosowaliście Feline? Jak oceniacie tę zieloną piękność?
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                              

poniedziałek, 26 października 2015

KONKURS Pierwszy milion Dobre Dla Urody - wygraj zestaw kosmetyków!

Witajcie Słoneczka :)
Jak już wspomniałam w poprzedniej notce, blog Dobre Dla Urody przekroczył milion wyświetleń, co, nie ukrywam, bardzo mnie cieszy :) Ale oczywiście to wszystko Wasza zasługa, bowiem to dzięki Waszym odwiedzinom, komentarzom, opiniom ten blog żyje, a ja Wiem, że to co tworze - ma sens, że czas spędzony na robieniu zdjęć oraz sporządzaniu wpisów nie jest stracony.
To jeden z najlepszych prezentów, jaki w życiu dostałam
Apropo prezentów, mam dla Was obiecany konkurs, aby zgarnąć zestaw kosmetyków, który przygotowałam, wystarczy tylko...

Wygraj zestaw kosmetyków - konkurs
... podzielić się swoją opinią, na temat najwspanialszego, najlepszego prezentu, jaki otrzymaliście :)
Oczywiście, ze względu na to, iż losowania są zakazanym owocem dla zwyczajnych " śmiertelników ", nie będziemy się narażać, ale możemy bawić się w konkursy kreatywne. Zresztą kreatywne zadania pomagają mi lepiej Was poznać, jak już nieraz się przekonałam, potraficie wspaniale pisać, a każda odpowiedź jest dla mnie równie ważna i wartościowa. Mimo iż nie mam możliwości nagrodzić wielu osób, przynajmniej na razie, zestaw kosmetyków zgarnie Autorka bądź Autor najlepszego komentarza-odpowiedzi. Liczy się... wszystko - może być zabawnie, na poważnie, ujmująco, przerażająco...
Zapraszam serdecznie do zabawy, ale przed przystąpieniem do niej, proszę o zapoznanie się z Regulaminem.

Konkurs z nagrodami - wygraj kosmetyki
Regulamin konkursu "Mój najlepszy prezent" 

1. Konkurs jest organizowany na blogu Dobre Dla Urody i jest przeznaczony WYŁĄCZNIE dla publicznych obserwatorów bloga.
2. Fundatorem nagrody w konkursie jestem ja - autorka bloga Dobre Dla Urody.
3. Zadanie konkursowe: Dokończ zdanie „ Mój najlepszy prezent ...” - umieszczając odpowiedź w komentarzu pod niniejszą, konkursową notką.
4. Nagrodą w konkursie jest jeden zestaw kosmetyków, widocznych na zdjęciu, składający się z następujących produktów:
    ♦ Gąbka - jajo do makijażu Real Techniques Miracle Complexion Sponge
    ♦ Soraya Nawilżanie & Dotlenianie Multiaktywny krem nawilżający na noc
    ♦ Odyssée Des Sens Peeling cukrowy
    ♦ Balea Melon Tango Melonowy żel pod prysznic
    ♦ Soraya Body Diet24 Balsam do ciała Wyszczuplanie i ujędrnianie
    ♦ Dermacol Cleansing Face Tonic Tonik skóra ormalna i mieszana
    ♦ Farmona Sweet Secret Waniliowy krem do rąk i paznokci
    ♦ Yves Rocher Serum Végétal Serum wypełniające zmarszczki
    ♦ Dermo Future Aqua Soothing Gel Żel łagodzący
    ♦ Świt Pharma Clean Hands antybakteryjny żel do rąk.
5. Produkty, przeznaczone na nagrodę, są nowe, nigdy nie używane, fabrycznie zapakowane.
6. Konkurs trwa od dnia 26 października do 16 listopada ( włącznie ) 2015 roku.
7. Wśród wszystkich poprawnych zgłoszeń wybiorę najbardziej kreatywną, pomysłową, zabawną, ujmującą.. odpowiedź, Autorka/Autor której zostanie nagrodzona/nagrodzony.
8. Wyniki konkursu zostaną opublikowane na łamach bloga w ciągu 5 dni roboczych od momentu zakończenia konkursu.
9. Konkurs jest przeznaczony dla wszystkich publicznych obserwatorów bloga Dobre Dla Urody.
10. Warunki do udziału w konkursie:
    • bycie publicznym obserwatorem bloga Dobre Dla Urody.
    • umieszczenie w komentarzu odpowiedzi na zadanie konkursowe wraz z nickiem, pod którym obserwujesz bloga.
    • umieszczenie linka do udostępnionego banerka konkursowego na swoim blogu lub facebooku ( opcjonalnie ).
11. Nagrodę wysyłam ja, w ciągu 5 dni roboczych od momentu otrzymania danych adresowych Laureata - wysyłka jest możliwa tylko na terenie Polski!
12. Niedotrzymanie któregokolwiek z punktów Regulaminu dyskwalifikuje uczestnika z udziału w konkursie i odbiera mu prawo do otrzymania nagrody - poprawność zgłoszeń będzie weryfikowana.
13. Uczestnik, poprzez udział w konkursie, oświadcza, że zapoznał się z Regulaminem konkursu i akceptuje go w całości.
14. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
Konkurs z nagrodami - wygraj kosmetyki
Banerek do udostępnienia ( opcjonalnie )
Wzór poprawnego zgłoszenia:
Obserwuję blog jako...... ( nick )
Odpowiedź na zadanie konkursowe.... ( Mój najlepszy prezent... )
Udostępniony banerek ( opcjonalnie ).... ( link ).

Życzę wszystkim powodzenia i trzymam kciuki :*
                                 

niedziela, 25 października 2015

Świece do masażu 2 Senses by Marta Rynkiewicz - naturalna rozkosz dla ciała i zmysłów!

Witajcie Słoneczka :)
Dziś będzie post o prawdziwej przyjemności! Przyjemności, którą dają tak zwane " zwyczajne rzeczy " - dostępne dla każdego. Zanim przejdę do tytułowych umilaczy, zacznę od szczególnej przyjemności, przez Was, Kochani, mi zaoferowanej - pierwszy MILION wyświetleń bloga już za nami!!! Nie potrafię opisać słowami tego, jakże wspaniałego, uczucia, tego szczęścia i radości, które mnie wypełniają i sprawiają, że chce się tańczyć z radości!
Dziękuję za Waszą obecność, za każdą wizytę, za każde spontaniczne wejście, za to, że jesteście ♥♥♥
Radość mnie rozpiera! A dla Was, w podziękowaniu, będzie fajna zabawa, po weekendzie coś wymyślę :)
Wracając do umilaczy, pragnę przedstawić Wam produkty, które darują niesamowite doznania...

Świece do masażu 2 Senses by Marta Rynkiewicz
Tak, tak, świece do masażu :) To cudowny sposób na uprzyjemnienie każdego wieczoru, zarówno spędzonego we dwoje, jak również w gronie koleżanek lub nawet solo - też jest wesoło :)
Świece do masażu stosunkowo są mało znane szerzej publiczności, zazwyczaj były wykorzystywane w salonach SPA, do masażu i relaksu. Na szczęście to się zmienia, a więc opuszczają " wSPAniałe mury " i wychodzą do nas w całej swej krasie i okazałości, oferując niesamowite doznania i chwile rozkoszy w domowym zaciszu.
Świece do masażu 2 Senses by Marta Rynkiewicz od dłuższego czasu nie tylko uprzyjemniają nam czas i wzbogacają nasze wieczory, ale również doskonale pielęgnują ciało oraz wypełniają nasz dom niesamowitym zapachem...

Naturalne świece do masażu 2 Senses
Naturalne świece do masażu 2 Senses w sumie nie są przeznaczone tylko i wyłącznie do masażu, można ich używać do pielęgnacji rąk, stóp czy innych, wybranych partii ciała, szczególnie tych narażonych na przesuszenie i podrażnienia. Ale gdy zapada zmrok... światło świecy, wydobywające się z płonącego knota, rozjaśnia ciemność wypełniając całą przestrzeń niebiańskim aromatem, który unosi się w powietrze uwalniając nas od trosk codziennych.
Zamykam oczy, delektując się każdym wdechem, czuję jak stres i problemy odchodzą w niepamięć - jestem wyciszona, ukojona, zrelaksowana i gotowa do dalszych kroków. Chodź Kochany... ( ciąg dalszy nastąpi ) :)

2 Senses Naturalne świece do masażu ciała
Słów kilka od producenta

Czy lubisz pobudzający zapach wanilii z nutą cytrusową? A może wolisz rozgrzewającą pomarańczę z cynamonem, relaksującą zieloną herbatę lub rozpieszczający kaszmir?
Jeśli tak, niepowtarzalne zmysłowe doznania znajdują się na wyciągnięcie ręki!
Kolekcja świec zapachowych do masażu i pielęgnacji 2 Senses by Marta Rynkiewicz przeniesie Cię do świata relaksu.
Luksusowe świece do masażu 2 Senses to innowacyjna kuracja SPA dla całego ciała. Świecie 2 Senses są nie tylko piękne i zniewalająco pachną, ale kryją w sobie także szereg dobroczynnych właściwości. Zostały wykonane ręcznie z naturalnych składników, takich jak wysokiej jakości wosk sojowy i starannie wyselekcjonowane olejki eteryczne, które błyskawicznie wchłaniają się, odżywiając i nawilżając skórę.

Świece do masażu 2 Senses by Marta Rynkiewic
Zalety świec sojowych w porównaniu do świec parafinowych
  • wosk sojowy jest naturalny i bezpieczny dla środowiska 
  • w trakcie spalania wytwarza znikomą ilość dwutlenku węgla ( ok. 90% mniej od świec parafinowych ) 
  • gwarantują czyste spalanie 
  • wosk sojowy jest nietoksyczny; bez benzyny, węgla, sadzy, które mogą oczernić ściany, sufity i meble, zanieczyszczać kanały wentylacyjne w domu 
  • nie zawierają toksycznych substancji rakotwórczych 
  • świece sojowe są trwalsze od parafinowych ( dłuższy czas spalania ) 
  • wycieki sojowe są łatwe do usunięcia - wystarczy ciepła woda i mydło 
  • nie wywołują alergii.
 Świeca do masażu Bergamotka i werbena
Warianty zapachowe świec do masażu 2 Senses:

- Kaszmir
- Pomarańcza i cynamon
- Zielona herbata
- Bergamotka i werbena
- Wanilia z nutą cytrusową i akcentem kwiatowym
- Dyniowe ciasteczko
- Kora cynamonowa i drzewo cedrowe
- Białe kwiaty (róża, magnolia i konwalia).

Skład świec: olej sojowy, olej kokosowy i naturalne olejki eteryczne.

 Naturalna świeca do masażu Bergamotka i werbena
Świece do masażu 2 Senses by Marta Rynkiewicz są podane w trzech wersjach wizualnych oraz dwóch rozmiarowych: duża, o pojemności 200 ml, oraz mała, o pojemności 100 ml umieszczone w przezroczystym szkle, a także 100 mililitrowa podana w ceramicznym naczyniu z dziubkiem, tak zwanym mleczniku.
Świece prezentują się bardzo ładnie i elegancko, stanowią idealną ozdobę i są tez wygodne podczas użycia, choć, jeśli miałabym wybierać, zdecydowanie wolałabym wersję w mleczniku, ponieważ dziubek znacznie ułatwia " aplikację " olejku.

Kaszmir świeca do masażu ciała
Świece zostały wykonane z największą precyzją i starannością, są opatrzone logiem producenta oraz naklejką informacyjną ulokowaną na spodzie naczyń, dzięki czemu nie tracą one na urodzie, a podstawowe informacje jednak zawierają :)
Surowe tekturowe pudełka, w które świece są zapakowane, zostały wykonane z papieru makulaturowego, dzięki czemu są w 100% ekologiczne, przyjazne dla środowiska i w pełni biodegradowalne - szczegół, ale ma znaczenie! Każde pudełko zawiera opis świecy, sposobu jej używania oraz skład, oczywiście nie zabrakło wyszczególnienia, którą wersję zapachową posiadamy.
Pełen profesjonalizm i dbałość o szczegóły sprawiają, że świece te mogą posłużyć jako idealny prezent nie tylko dla samych siebie, ale również dla bliskich, przyjaciół i znajomych - przyjemne z pożytecznym :)

Kaszmir świeca do masażu ciała naturalna
Dla nas wybrałam trzy różne wersje zapachowe: duża świeca o zapachu bergamotki i werbeny, cudownie orzeźwiająca, świeża, pobudzająca, a jednocześnie uspokajająca, mała o zapachu kaszmiru, szlachetny, ciepły, stonowany aromat odrobinę przypominający opium, a ta w mleczniku to wanilia z nutą cytrusową i akcentem kwiatowym, istna rozkosz, połączenie słodkiej wanilii z pobudzającymi cytrusami zawsze jest udane, akcent kwiatowy wnosi nieco świeżości - idealnie wieńcząc dzieło.
Każdy z tych zapachów jest nadzwyczajnie autentyczny i naturalny, świece przyjemnie i niesamowicie kusząco pachną, zachęcając do użycia. Zanim zaczęliśmy stosować je do masażu, pełniły rolę perfum do wnętrz, zresztą cały czas tę rolę pełnią, ponieważ nawet gdy nie płoną, uwalniają swój cudowny aromat wypełniając pokój, w którym przebywają, cudowną wonią. Porostu się nie da nie zauważyć, ani nie wyczuć, ich obecności :)

Świeca do masażu ciała Kaszmir
Świece do masażu 2 Senses płoną równomiernie, knot nie spala się szybko, dzięki czemu świece, prócz wspaniałego aromatu, dają dużo jasnego światła o ciepłej, pozytywnej barwie. Świece nie kopcą się, po zdmuchnięciu tworzą biały, lekki dymek, który po kilku sekundach znika.
Wosk zawsze się roztapia równomiernie, do samych ścianek, nawet na tej dużej świecy, mającej dosyć sporą średnicę, co pomaga uniknąć denerwujących wgłębień przy knocie, które potem uniemożliwiają równomierne wypalanie świecy.
Podczas palenia świec do masażu, na ich powierzchni tworzy się równomierna tafla olejku, już w kilka minut od zapalenia! Co swoją drogą jest zaletą, bowiem nie trzeba długo czekać na jej użycie, a i świeca się nie wypala na marnie ;)

Świeca do masażu Wanilia z nutą cytrusową i akcentem kwiatowym
Gdy mamy już potrzebną ilość roztopionego olejku, możemy przystąpić do relaksującego masażu...
Producent zaleca zgasić płomień, a następnie zanurzając palce, bądź wylewając odrobinę olejku na wybraną partię ciała, masować, my jednak nie zawsze gasimy płomień i wiecie co... olejek wcale się rozgrzewa " do czerwoności ", czego nie mogę powiedzieć o nas...

Świeca Wanilia z nutą cytrusową i akcentem kwiatowym
Kochanie, jest już gotowy, nie traćmy czasu... Wygodnie układam się na mięciutkim kocu, delektując się każdym poruszeniem powietrza, które wirując i tańcząc wokół naszych ciał, jeszcze bardziej potęguje wyczuwalność wszechobecnego aromatu świecy.
Zniecierpliwiona, wypełniona pożądaniem w towarzystwie dreszczyku emocji czekam na ten pierwszy moment...
Ciepłe krople, poprzedzające cieniutką strugę " płynnego szczęścia ", subtelnie lądują na mojej skórze rozprzestrzeniając uczucie nadchodzącego obłędu w każdy zakątek ciała z szybkością światła. Dotyk Jego dłoni jeszcze bardziej potęguje euforie. Lekki masaż, przesuwające się na przemian w intensywnym ruchu ręce, subtelnie głaskające, uczuciowo, a zarazem stanowczo pocierające moje rozpalone pożądaniem i podgrzane ciepłem olejku ciało, przyśpieszają bicie serca i sprawiają, że odlatuję w krainę nieznanej mi dotąd rozkoszy.

Świeca do masażu Wanilia z nutą cytrusową i akcentem kwiatowym
Ciepły olejek podczas masażu powoli wnika w skórę, dogłębnie ją nawilżając, kojąc i odżywiając, jednocześnie delikatnie natłuszczając. Nie wchłania się całkowicie, dzięki czemu wcale nie musimy się śpieszyć, możemy TO robić długo, znacznie dłużej, tyle, ile ciało zapragnie...
Kochanie, mocniej! Tak też możemy, bowiem ręce bez przeszkód ślizgają się po skórze, a do delikatnego głaskania dołącza stanowcze ugniatanie - uwijam się z przyjemności, cicho pomrukując. Jeszcze, jeszcze! Chcę więcej!
Moje ciało jest dopieszczone, subtelny aromat wnika głęboko w skórę, aromatyzując ją na długi czas, delikatnie tłusta, połyskująca warstewka otula każdy milimetr ciała powodując iż w świetle płonącej świecy wygląda ono ponętniej, apetyczniej i bardziej kusząco... Ale to jeszcze nie koniec, nie! To dopiero początek... Teraz jesteśmy w pełni gotowe do otwierania tajemnic i większych możliwości naszych ciał... Czas zgasić świece... do dalszej podróży nie mogę zaprosić, jest przeznaczona tylko dla nas, dla manie, dla Niego i dla Niej - ekologicznej świecy do masażu :)
P.S. Zdradzę Wam, iż nie ma na ciele miejsca, gdzie nie można byłoby tych świec użyć ;)

Świece do masażu 2 Senses by Marta Rynkiewicz
Naturalne świece do masażu 2 Senses  - masaż ciała
Cena: Duża świeca - 50 zł / 200 ml, Mała świeca - 30 zł / 100 ml, Mlecznik - 35 zł / 100 ml.

Dostępność - listę sklepów znajdziecie na 2Senses

Podsumowując...

Ekologiczne świece do masażu 2 Senses to nie tylko doskonała pielęgnacja dla całego ciała, to nie tylko wspaniałe aromaty, potęgujące doznania, ale również niesamowite chwile spędzone na relaksie absolutnym! Ukoją ciało, pobudzą zmysły, uprzyjemnią każdy wieczór, czy też poranek - kto jak lubi :) Dodatkowo świece wyznaczają się wysoką jakością oraz sporą wydajnością - olejek jest treściwy, więc niewiele go trzeba, by osiągnąć... wiele :)
Poznałam na razie tylko trzy zapachy, każdy z nich jest wyjątkowy, jedyny i niepowtarzalny - mam ochotę na więcej!
A Wy jaką wersję zapachową dla siebie wybieracie? Na jesienne i zimowe wieczory są po prostu idealne!

Znacie świece do masażu 2Senses?
Lubicie taką formę pielęgnacji?
Jakie zapachy stosowaliście i polecacie?
Miłego wieczoru Kochani :*
                                 

czwartek, 22 października 2015

SKIN79 Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions - Krem BB z filtrem SPF30 PA++ nowa formuła

Witajcie Słoneczka :)
O kultowych kremach BB Skin79 z pewnością już nieraz słyszałyście, a być może stosujecie je w swojej codziennej pielęgnacji. Tak, tak, mówię o pielęgnacji, bowiem łączą w sobie nie tylko właściwości upiększające i ochronne, ale również doskonale dbają o skórę zapewniając jej komfort oraz piękny i promienny wygląd w ciągu całego dnia!

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions - Krem BB new formula
Ostatnimi czasy azjatyckie kosmetyki coraz bardziej mnie kuszą, a to wszystko za sprawą sklepów, które na szeroką skalę wprowadzają te, dotychczas nam nieznane, produkty na nasz, polski rynek. Nie urywam, mnie osobiście to bardzo cieszy! Kolejną zachętą do sięgania właśnie po nie są liczne, pozytywne opinie dotyczące koreańskich kosmetyków, pojawiające się na blogach niczym grzyby po deszczu :) Wiele nowego z tych recenzji się dowiaduję, wiele dobrego dla siebie odkrywam, do tego stopnia, że coraz częściej łapię się na myśli, iż chciałabym je lepiej poznać, wypróbować na sobie działanie tych produktów, a także, a może lepiej powiem przede wszystkim, lepiej poznać filozofię oraz tajniki azjatyckiej pielęgnacji...

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions - Krem BB z filtrem SPF30 PA++
Rozpoczynam swoją znajomość od legendarnego Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions SKIN79 - to już " klasyk ", jeśli chodzi o kremy BB. Podobno jest najczęściej kupowanym kosmetykiem tej kategorii! Ma potrójne działanie, polegające na właściwościach wybielających, przeciwzmarszczkowych oraz przeciwsłonecznych.
Mój egzemplarz pochodzi ze sklepu AlleDrogeria, jest to produkt oryginalny, opatrzony nie tylko etykietą własną, ale również danymi polskiego dystrybutora marki SKIN79.
Wraz z Hot Pink`iem otrzymałam próbki - Purple, Orange i Green, a więc prócz recenzji oraz prezentacji głównego bohatera, pokażę Wam porównanie wszystkich tych odcieni. Ciekawe? A więc zapraszam! Czeka Was całe mnóstwo zdjęć :)

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions - Krem BB z filtrem SPF30 PA++
Słów kilka od producenta

Bestsellerowy krem BB Hot Pink przeszedł w 2014 roku upgrade polegający na ulepszeniu formuły, podwyższeniu filtra UV oraz zmianie wyglądu opakowania.
Krem BB Hot Pink o potrójnym działaniu: wybielającym, przeciwzmarszczkowym oraz przeciwsłonecznym.
Kultowy krem BB Hot Pink marki SKIN79 w nowej odsłonie. Nowa wersja kremu to nie tylko nowe opakowanie, ale przede wszystkim nowa, jeszcze lepsza formuła.
Ulepszona formuła kremu BB jest teraz bardziej odporna na ciemnienie koloru w ciągu dnia.
Podwyższony filtr SPF30 jeszcze lepiej chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV tym samym zapobiegając przedwczesnemu fotostrzeniu się i utracie elastyczności.
Wtapiająca się w skórę matująca formuła Matte Finish Melting Formula umożliwia naturalne, pudrowe wykończenie makijażu z kontrolą sebum.

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions SKIN79
Kluczowe składniki:
  • Bromelin - kontroluje wydzielane sebum
  • Ekologiczny kompleks Pink Blossom - tonizuje i wyrównuje koloryt
  • Ekstrakt z dziekiego bzu i chabra bławatka - nawilża skórę
  • Adenozyna - wygładza drobne zmarszczki
  • Niacynamid - rozjaśnia cerę.
Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions jest przeznaczony dla cery poszarzałej, tłustej i z przebarwieniami.

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions SKIN79  - recenzja
Składniki INCI: Water, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Propylene Glycol, Talc, Dicpryl Carbonate, Butylene Glycol, Dicaprylate/Dicaprate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Niacynamid, Dipentaerythrityl Hexahydroxtstearate/Hexastearate/Hexarosinate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Isoeicosane, Zinc Oxide, Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Portulaca Oleracea Extract, Tocopheryl Acetate, Rosa Damascena Flower Water, Epilobium Angustifolium Flower/Leaf/Stem Extract, Schizandra Chinesis Fruit Extract, Centella Asiatica Extract, Punica Granatum Extract, Centaurea Cyanus Flower Water, Malpighia Emarginata (Acerola) Fruit Extract, Sambucos Nigra Flower Extract, Hamamelis Virginiana Flower Water, Hydrogenated Lecithin, Ceramide 3, Magnesium Sulfate, Cyclomethicone,  Dimethicone/vinyl Dimethicone Crosspolymer, Disteardimonium Hectorite, Trihydroxystearin, Methicone, Silica, Ehylhexylglycerin, Aluminum Hydroxide, Alumnium Stearate, Adenosine, Aminopropyl Dimethicone, Polymethylsilsesquioxane, Butylene Glycol, Magnesium Aspartate, Sarcosine, Sodium Cocoyl Amino Acids, Potassium Aspartate, Synthetic Fluorphlogopite, Glycerin, Mannitol, Bromelain, Papain, Caprylic/Capric Triglyceride, Acrylates/Tridecyl Acrylate/Triethoxysilylpropyl Methacrylate/Dimethicone Methacrylate Copolymer, Cholesterol, Triethoxycaprylylsilane, Fragrance, Phenoxyethanol, Iron Oxides (CI77492), Iron Oxides (CI77499), Iron Oxides (CI77491). 

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions SKIN79
Hot Pink Super+ BB został zamknięty w wygodnym opakowaniu typu airless, podanym w kształcie tuby. Różowa barwa oraz połyskujące, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy litery, sprawiają, że nie da się obok niego przejść obojętnie. Pozłacana góra, w tym przycisk, za pomocą którego uwalniamy kosmetyk, nadaje szlachetności i wieńczy dzieło w pięknym stylu.
Całość prezentuje się bardzo ładnie i gustownie, wszystkie szczegóły zostały idealnie dopracowane, dzięki czemu stosowanie kremu, i jego posiadanie, wiąże się jedynie z przyjemnością.

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions SKIN79
Otwór dozujący jest stosunkowo mały, ale zważając na konsystencję, postać, jakość oraz przeznaczenie produktu, w zupełności wystarcza. Mechanizm dozujący działa perfekcyjnie, lekki nacisk pozwala na precyzyjne dawkowanie kosmetyku, nawet w ilości miniminimalnej :) Działa sprawnie, płynnie, nie zacina się, nie pluje gwałtownie większą ilością kremu, nie pompuje powietrza.
Opakowanie dodatkowo zostało umieszczone w tekturowym pudełku zawierającym wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu. Nie zabrakło pełnego składu oraz terminu ważności, który wynosi 12 miesięcy od momentu otwarcia. Dodam, że info to, zostało też ulokowane na tubce z kremem - brawo!

Skin79 Krem BB z filtrem SPF30 PA++ nowa formuła - swatch
Hot Pink BB ma nadzwyczajnie delikatną, kremową konsystencję o średniej gęstości, nie spływa, nie skapuje podczas aplikacji, ani się nie rozmazuje lecz z łatwością rozprowadza się po skórze, równomiernie ją pokrywając. Nie tworzy plam, nie zbiera się w porach, zmarszczkach ani załamaniach, nie zapycha, nie obciąża, nie klei, ani nie natłuszcza skóry.
Zapach, który wydobywa się wraz z porcją kremu, również wprawia w pozytywny nastrój, uprzyjemnia aplikację delikatnie rozpieszczając nos :) Nie jest on mocny, ani intensywny, lecz bardzo lekki, subtelny, kojący... i stosunkowo szybko znikający ze skóry. Aromat jest utrzymany w nutach kwiatowych, ale takich szlachetnych, przypominających perfumy.

Skin79 Krem BB z filtrem SPF30 PA++ PINK
Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions idealnie wtapia się w skórę! Uwielbiam nakładać go, niezależnie od tego czy posługuję się palcami czy też gąbką-jajkiem, oraz obserwować jak wnika w skórę, zapewniając jej komfort oraz piękny koloryt - zmieniając ją niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie wiem dlaczego, ale na mojej mieszanej skórze ten krem wcale nie oferuje pudrowego wykończenia, co możecie zaobserwować na powyższym zdjęciu. Mam na sobie tylko BB i odrobinę różu na policzkach - prawda że skóra nie jest matowa? Co nie zmienia faktu, iż świetnie wygląda!
Nie natłuszcza, lecz oferuje efekt " promiennej, zdrowej skóry pełnej młodzieńczego blasku! ". Tak moje Drogie, młodzieńczego, bowiem moja 36 - letnia cera już go naprawdę potrzebuje :) Z efektu, który zapewnia mi PINK, jestem bardzo zadowolona!
Co ciekawe, cera rzeczywiście mniej się przetłuszcza, mam wrażenie, że ten BBik przyczynia się do uregulowania procesu wydzielania sebum, kontrolując połysk oraz przedłużając trwałość makijażu. Krem bardzo dobrze kryje drobne niedoskonałości, potrafi zniwelować widoczność drobnych naczynek i przebarwień, minimalizuje widoczność porów oraz większych wyprysków. Pięknie rozjaśnia, upiększa, wygładza i wyrównuje koloryt, sprawiając, że skóra wygląda na zdrową i zadbaną.

Skin79 Krem BB z filtrem SPF30 PA++ nowa formuła
BBik utrzymuje się na skórze przez cały dzień, ściera się równomiernie i to w minimalnym stopniu, co dla mojej mieszanej skóry jest ogromną zaletą. Nie ciemnieje, nie matowieje, nie zmienia swojej tekstury ani wyglądu, nie wałkuje się, nie tworzy nieestetycznych śladów, nie zbiera się w załamaniach - jest taki, jakby go nie było :) Prócz walorów upiększających i ochronnych, filtr 30+ każdej z nas dobrze zrobi, krem wyznacza się bardzo dobrymi właściwościami pielęgnacyjnymi. Dogłębnie nawilża, odżywia, regeneruje, koi i wygładza moją mieszaną skórę, oferując każdej jej partii ( suchej, tłustej czy wrażliwej ) stosowną opiekę. Nie podkreśla suchych skórek, nie potęguje przetłuszczania, w strefie T, nie uwidacznia zmarszczek, szczególnie tych pod oczami, ale podkówki dosyć dobrze maskuje :)
Zachwyca nie tylko swoją jakością, ale również wydajnością, nie nakładam go wiele, 4-5 pompek ( w zależności od niedoskonałości, które trzeba zamaskować ) wystarcza na całą twarz i szyję. Jest po prostu perfekcyjny! Pod każdym względem!

Skin79 Super+ Beblesh Balm
Jak już wspomniałam, otrzymałam kilka próbek innych wersji tych SUPER+ BB i muszę przyznać, że każdy z nich na swój sposób jest świetny. Choć różnią się tonacją, odrobinę teksturą i też zapachami, na skórze wyglądają świetnie! Po nałożeniu tych kremów skóra jakby się odradza, z poszarzałej i zmęczonej, nagle staje się prawdziwym okazem zdrowia i piękna!

Skin79 Super+ Beblesh Balm - swatch
Skin79 Super+ Beblesh Balm - swatch
Skin79 Super+ Beblesh Balm - swatch
Pierwsze ze zdjęć przedstawia kremy BB w świetle dziennym, drugie w słonecznych promieniach, co pozwala na lepsze dostrzeżenie tonacji, oraz trzecie - na skórze, w dzień słoneczny.
W zależności od karnacji jak i pory roku możemy sobie manewrować wersjami kolorystycznymi, ale każdy z tych kremów równie idealnie stapia się ze skórą. Potrafią też dopasowywać się do jej kolorystyki wyjściowej, aby nie " przemalowywać " lecz poprawiać koloryt w naturalnym stylu.
Teraz zaczynam rozumieć ich fenomen :) Dopóki się tego nie wypróbuje, nie zobaczy na własnej skórze, trocha trudno zrozumieć szał popularności tych produktów, jednak po wypróbowaniu... Chcę więcej, i więcej, i więcej...

SKIN79 Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions
Cena - 130 zł / 40 g, ale obecnie możecie go kupić tylko za 97 zł!!!

Dostępność - AlleDrogeria

Podsumowując...

Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions pozwolił mi poznać fenomen azjatyckich BBików, stosowałam tego typu kosmetyki nie raz, ale tak wspaniałych efektów, które oferuje ON, jeszcze nie uzyskałam nigdy. Dodatkowo mamy tu połączenie wszystkich pozytywnych cech w jednym produkcie, który dodatkowo ma piękną " oprawę ", uwodzi zapachem i zachwyca wysoką jakością. Więcej, więcej, chcę poznać więcej azjatyckich kosmetyków! A Wam gorąco polecam Hot Pink :*

Znacie kosmetyki SKIN79?
Który z tych BBików stosujecie i polecacie?
A może macie innych ulubieńców? Zdradzicie?
Miłego wieczoru Wam życzę :*